• Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Oferty Pracy • Korepetycje • Przyjaciele • Chwilówki Forum
• Rejestracja • Zaloguj • Album


Poprzedni temat :: Następny temat
Autor Wiadomość

     malrod 


Dołączył: 25 Sie 2009
Posty: 2

Wysłany: 2009-08-25, 23:20   

czy mam czekac ze on napisze pierwszy? tylko ze on sie nie odzywa, chyba poczul sie trochę urazony, bo go wyzwałam od roznych
 
 

     kioketsuke  



Dołączył: 15 Sie 2009
Posty: 128
Skąd: Toruń

Wysłany: 2009-08-26, 00:35   

miłość na odległość? trudna sprawa, ale nie nie możliwa. moja przyjaciółka zakochała się w kimś kogo zna z pewnego forum. znają się chyba z 3 lata, ona zakochała się w sumie już dawno, ostatnio nawet mu o tym powiedziała. okazało się, że on odwzajemnia jej uczucia. teraz są razem, pomimo że dzieli ich odległość jakiś 400 km. nie wiem jak to się potoczy, ale trzymam za nich kciuki ^_^
_________________
Our clan's blood will not stop forever.
If you wish, I would become a rose.
Our clan's blood is a lifetime lover.
stay,choir of sorrow and pains.
 
 

     Colorblind  



Tytuł: zielona maupa
Dołączyła: 20 Cze 2007
Posty: 8036
Skąd: Bimini iiii Finimini

Wysłany: 2009-09-14, 00:35   

Ostruś napisał/a:
Z drugiej jednak strony związki na odległośc maja plus, partnerzy się sobą tak nie nudzą po jakimś czasie. :P
phi, ale odległość nie decyduje o tym, czy partnerzy się sobą znudzą szybciej/wolniej, czy w ogóle. Są pary, które mieszkają już kilkanaście lat razem i się sobą jakoś nie nudzą.
_________________
"Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"

"Doskonale. Wszystko przebiega zgodnie z moim planem. Jestem bezwzględnie inteligentny."

bo w życiu ważne jest poczucie koloru
 
 

     Pasażer  



Dołączył: 03 Paź 2009
Posty: 2340

Wysłany: 2009-10-04, 20:24   

Miłość na odległość to ciężki temat. Potrzeba wielu wyrzeczeń, silnej woli i nadziei, ogromnej ilości nadziei. Na poprawę, na happy end. Sama nadzieja też chyba nie wystarczy, bo o ile można komuś w nieskończoność powtarzać "los się musi odmienić", to siebie okłamywać trudniej. Muszą być szanse. I kontakt bezpośredni. Nie rozumiem uczuć, które trwają mimo braku takiego kontaktu. Choć dopuszczam do siebie myśl, że jestem ograniczony pod tym względem.

Colorblind napisał/a:
Są pary, które mieszkają już kilkanaście lat razem i się sobą jakoś nie nudzą.


To dość smutne stwierdzenie, nie sądzisz?
_________________
"Żebym ja potrafił mówić tak, jak myślę." (D.D.)
 
 

     sis  



Zaproszone osoby: 2
Tytuł: zła starowinka
Dołączyła: 06 Maj 2007
Posty: 4092
Skąd: Poznań

Wysłany: 2009-11-22, 16:47   

Pasażer napisał/a:
To dość smutne stwierdzenie, nie sądzisz?
A co jest smutnego w stwierdzeniu, że ludzie - mimo tego, że są razem już lata całe - nadal nie nudzą się w swoim towarzystwie? :zdziwko:
To chyba o to w udanym związku chodzi, nie?
_________________
najstarsza starowinka.

grlało, matulu
 
 

     Pasażer  



Dołączył: 03 Paź 2009
Posty: 2340

Wysłany: 2009-11-24, 01:38   

sis napisał/a:
A co jest smutnego w stwierdzeniu, że ludzie - mimo tego, że są razem już lata całe - nadal nie nudzą się w swoim towarzystwie?


Źle mnie zrozumiałaś.

Smutne dla mnie jest, że jako optymistyczny przykład podaje się, że "na świecie są pary, które po kilkunastu latach się ze sobą nie nudzą". Bo to jednak dobrze nie świadczy... Nie, źle to ująłem. Chodzi mi o to, że tak chyba nie powinno być, że tak "bywa", że "czasem się zdarza". Bo to świadczy albo o bardzo pechowym doborze partnerów albo o ludzkiej tendencji do szybkiego znudzenia innymi ludźmi, którzy przecież bardzo często są wspaniali.

Miałem na myśli to, że wybieramy sobie kogoś, kto zdaje się dla nas kolejnym cudem świata, a jak wszystko dobrze się ułoży, to po kilkunastu latach może nie będziemy tym kimś znudzeni. To trochę smutna prognoza.

Właśnie się obudziłem, jestem trochę zaspany i nie wiem, czy dobrze i czytelnie to ująłem.
_________________
"Żebym ja potrafił mówić tak, jak myślę." (D.D.)
 
 

     Martina  



Zaproszone osoby: 14
Tytuł: słodziak *^_^*
Dołączyła: 11 Paź 2005
Posty: 15490
Skąd: Poznań

Wysłany: 2009-11-24, 08:27   

ja ostatnio dochodzę do wniosku że miłość na odległość jest lepsza niż na nie-odległość. jestem spaczona jakaś, serio serio, ale lepiej mi było, jak byłam 400 km stąd, gdzie jestem teraz, mimo, że z facetem widziałam się dwa weekendy w miesiącu jak dobrze poszło.

właściwie to mam wrażenie że odkąd to się stało "prostsze" bo "bliższe", to spędzamy ze sobą mniej czasu mimo, że mamy do siebie 25 minut drogi a nie 8 godzin.
_________________
niezależność, radość życia, brak obsesji

 
 
 

     neverending  



Dołączył: 14 Lis 2008
Posty: 250

Wysłany: 2009-11-24, 21:16   

Czekałaś, tęskniłaś, nie było codzienności. Czas kwestia sporna, można być z sobą cały czas i jest dobrze/źle, można być mało i jest dobrze/źle. Różnie bywa. Wiesz Martina, a nie jest to przypadkiem po prostu odejście od ideału kogoś, kto jest daleko a jednak tylko dla Ciebie? A spotkania takie bardzo intensywne by zdążyć się sobą nacieszyć, teraz już nie ma potrzeby więc .... a może po prostu weszliści w nowy inny wymiar spotykania się, gdy największa fascynacja minęła.
_________________
Pędzący tłum mija Cię, powietrzem jakbyś był.
Na ulicy setki aut i krzyk.
Siedzisz sam na ławce tej, poezji czytasz tom,
Nie spiesz się w ten słoneczny dzień, Ty wiesz
Albo być, albo mieć
 
 
 

     darunia31 


Dołączył: 28 Paź 2009
Posty: 4

Wysłany: 2009-11-25, 08:08   

Miłość na odległość istnieje byłam już kiedyś w związku na odległość lecz się nie udał a gdy poznałam mojego chłopaka to nie miałam pojęcia ze to będzie miłość na odległość .... Ale jest na początku myślałam, ze to chore ale teraz jak fajnie jest czekać na ukochanego na stacji kolejowej lub myśl ze on czeka na mnie aż przyjadę....... :) Ten związek jest super bo dojrzały
_________________
Kiedy znajdziemy się na zakręcie co z nami będzie ??????
 
 

     Nyara  



Dołączyła: 12 Lut 2010
Posty: 297

Wysłany: 2010-02-12, 20:15   

Oczywiście , że jest możliwa , ale wszystko zależy od osób które tworzą związek. Bycie razem wymaga także bliskości drugiej osoby a tu nie zawsze ona jest możliwa. Do tego typu związków jestem sceptycznie nastawiona , byłam w takim prawie rok i niestety same uczucie nie wystarczyło , żeby nam się udało.
_________________
Znajduję ślad twoich zębów w moim mieście.
(...)
pierwsza warstwa - skóra.
druga warstwa - krew.
trzecia warstwa - kości.
czwarta warstwa - dusza.
a ślad twoich zębów jest najgłębiej.
najgłębiej.'
 
 

     immortal  



Tytuł: Metal and Rock
Dołączył: 25 Sty 2010
Posty: 278

Wysłany: 2010-03-09, 19:35   

Takie związki rzadko się udają. Najczęściej po jakimś czasie te związki się rozpadają.
_________________
Metal and Rock is Solidary
 
 
 

     Peggy_Brown  



Dołączyła: 05 Kwi 2010
Posty: 43

Wysłany: 2010-04-06, 19:15   

immortal napisał/a:
Takie związki rzadko się udają. Najczęściej po jakimś czasie te związki się rozpadają.
Albo łączą się już na dobre. Znam przykład pary, która miała dość spory kawałek drogi do siebie. Są szczęśliwym małżeństwem.
Chociaż gdybym nie sprawdziła na sobie takiego związku stwierdziłabym, że nigdy nie.
Ale można. Wystarczy tylko chcieć.
Oczywiście jeśli byłaby możliwość bycia zesobą bliżej to czemu nie. Lepiej jest mieć tę osobę obok, niż jakieś 200 km dalej.
Ale wszystko zależy od danych osób . Nie polecam ani też nie odradzam.
 
 

     Bulu  



Tytuł: Wyloozowany ^-^
Dołączył: 31 Mar 2010
Posty: 46
Skąd: Racibórz

Wysłany: 2010-04-07, 15:37   

hmm... nie powiem że taka miłość jest niemożliwa, bo miłość wszystko może. Ale to musi być prawdziwa miłość ,a nie zauroczenie (zakochanie) To raczej nie wyjdzie xD
_________________
"W życiu piękne są tylko chwile" - Ryszard Riedel
 
 
 

     matra  



Tytuł: Buka zimna suka
Dołączyła: 15 Sty 2010
Posty: 1042
Skąd: Dolina Muminków

Wysłany: 2010-04-07, 16:01   

Jeżeli występują czynniki ułatwiające taki związek, to daje radę, jedno jest tylko pewne - im szybciej się tą odległość skróci z kilkuset km do wspólnego mieszkania tym lepiej. Ja mogę powiedzieć jak to z mojej strony wygląda. Mam to niesamowite szczęście, że mam świetnych rodziców, siostra wyprowadziła się kilka lat temu i wspólny pokój stał się moim własnym. M mieszka 300km ode mnie, w 'realu' znamy się o jeden dzień dłużej niż ze sobą jesteśmy [tj przyjechał w czwartek, a w piętek już byliśmy razem :P ] no i właściwie od tamtej pory niemalże zamieszkał u mnie - przez najbliższe pół roku maksymalny okres rozłąki wynosił trzy tygodnie i zdarzył się tylko raz. Potem znalazł u mnie pracę i zamieszkaliśmy w moim pokoju. Duże dwuosobowe łóżku kupiliśmy sobie rok temu, do tej pory spaliśmy na moim [80cm szerokości], łóżko sis zamieniło się w półkę na ciuchy, ale to nic, bo Ojciec o tym, że śpimy na jednym łóżku dowiedział się na niedługo przed zakupem tego większego :rotfl:
No, ale sielanka się skończyła i jakiś czas temu M musiał wrócić do siebie, więc jesteśmy w kaczej dupie. Mamy za sobą naprawdę zaje*isty okres, dzięki któremu wiem jak się z nim mieszka i wiem, że mam świetny materiał na męża, tylko jakoś trzeba wytrwać, może w przyszłym roku będziemy już sobie szukali wspólnego mieszkania..

Mówiąc w skrócie - odległość nie robi różnicy kiedy kogoś się naprawdę kocha, ale taki związek i tak jest o dupę rozbić. Zresztą co ja tam mogę wiedzieć, kuzyn koleżanki się z Chinką związał, a Chinka w Chinach mieszka na co dzień, to dopiero hardkor ._.
_________________
ocal życie - adoptuj!

m. gallery
 
 
 

     archina  


Dołączyła: 31 Maj 2010
Posty: 21

Wysłany: 2010-05-31, 14:52   

Związek na odległość jest ciężki, ale możliwy. Sama kiedyś byłam w takim związku i nic z tego nie wyszło. Chyba za mało nam na sobie zależało. Ale z kolei moja koleżanka z pracy jest teraz żoną faceta, który z początku mieszkał na drugim końcu Polski. Spotkali się na mydwoje, portalu matrymonialnym. Z początku długo ze sobą korespondowali, dzwonili, aż w końcu się spotkali. I tak od jednego spotkania do drugiego (raz na tydzień jeździli do siebie) coraz bardziej się w sobie zakochiwali, aż postanowili zamieszkać razem. No i teraz są ze sobą ponad 5 lat, wzięli ślub, wkrótce będą mieli pierwsze dziecko. Więc powiem tak: związek na odległość ma szansę przetrwania, jeśli w odpowiednim momencie podejmie się decyzję o zbliżeniu się pod względem geograficznym. Bo takie spotkania raz na tydzień w dłuższej perspektywie czasu raczej nie spełniłyby ich oczekiwań.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Reklama:
Prawdopodobnie najlepsze Forum Dyskusyjne
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Pomagamy:
pajacyk

Sitemap:
tematy i użytkownicy