• Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Oferty Pracy • Korepetycje • Przyjaciele • Chwilówki Forum
• Rejestracja • Zaloguj • Album


Poprzedni temat :: Następny temat
Autor Wiadomość

     agatasss  



Dołączyła: 30 Mar 2006
Posty: 19
Skąd: Poznań

Wysłany: 2006-03-30, 13:19   CO SĄDZICIE O MIŁOŚCI NA ODLEGŁOŚĆ?

JESTEM CIEKAWA CO MYSLICIE NA TEN TEMAT??? CZY MOZE BYLSISCIE JUZ W TAKIICH ZWIAZKACH ?! A MOZE JESTESCIE (JA JESTEM)PO WIELKICH TRUDACH MIESZKAMY RAZEM
 
 
 

     Sowisko  



Dołączyła: 02 Gru 2005
Posty: 155
Skąd: Mińsk Mazowiecki

Wysłany: 2006-04-01, 14:54   

ja miałam taki związek
był męczący
po trzech latach skończyłam z tym :)
_________________
przed chwilą miałeś/aś zaszczyt przeczytać wypowiedź Sowiska. Jak się czujesz?
 
 
 

     MadeInPoland  



Dołączył: 26 Lut 2006
Posty: 702
Skąd: Misto Włókniarzy

Wysłany: 2006-04-01, 15:32   
   Polecający: www.google.pl


uwazam to za bez sensowne kochoc kogos a nie moc z nim przebywac nie ejstem i nie bede zwolennikem takiej milosci
_________________
biję małe dziewczynki
 
 

     naya  



Dołączyła: 31 Paź 2005
Posty: 743

Wysłany: 2006-04-01, 16:41   

moi rodzice żyli w związku na odległość... teraz są 20 pare lat po ślubie. tylko, że oni żyli w trochę innym świecie. w dzisiejszym nieco "wypaczonym" świecie taka miłość wydaje mi się nierealna i nieosiągalna, no chyba, że mamy na myśli tzw. "wolny" związek, który działa na zasadzie: kiedy jesteśmy razem to nie ma nikogo innego, ale kiedy jesteśmy daleko to "hulaj dusza, piekła nie ma". ale nie wiem czy to wtedy można nazwać związkiem. podsumowując IMO związki na odlaegłość nie są możliwe ze względu na wszystko co nas otacza... ale jednoczesnie życzę powodzenia wszystkim, którzy są w związkach na odległość i mam nadzieję, że wam się uda...
_________________
"Światopogląd oznacza określony sposób widzenia świata. Jest przeto światopogląd postawą, a nie dogmatem" Alfred Rosenberg
 
 
 

     owad.lezacy  



Zaproszone osoby: 2
Dołączyła: 20 Mar 2006
Posty: 2492
Skąd: Wrocław

Wysłany: 2006-04-01, 18:02   
   Polecający: Google


uwazam taki zwiazek troche za nierealny:P ... chociaz jak ktos jest wytrwaly i wierny to moze przetrwa :D
_________________
Play, girl.
 
 
 

     Sowisko  



Dołączyła: 02 Gru 2005
Posty: 155
Skąd: Mińsk Mazowiecki

Wysłany: 2006-04-01, 18:27   

te pożegnania na peronie...
fu :)
nigdy więcej :)
_________________
przed chwilą miałeś/aś zaszczyt przeczytać wypowiedź Sowiska. Jak się czujesz?
 
 
 

     Anieńka  



Dołączyła: 01 Gru 2005
Posty: 32

Wysłany: 2006-04-02, 23:26   

hehe fakt jest ciezko, ale da sie przezyc, czasem nawet mozna powiedziec, ze te pozegnania i tesknota umacniaja wiezi powmidzy ludzmi ;)
PosZczElona napisał/a:
chociaz jak ktos jest wytrwaly i wierny to moze przetrwa

wiernosc to tu raczej nie ma nic poniewaz mozesz byc niewierny nawet jak masz ukonchaneo przy duszy :D no ale z wytrwaloscia sie zgodze.
a u mnie wlasnie taki zwiazek prawdopodobnie (to jeszcze nic pewnego) sie rozpoczyna. ale ja silna jestem a on nie zdradzi (bo chodzi do meskiej szkoly na jakiejs wsi, a w kazdym razie mam taka nadzieje :D )
_________________
nie ufam nikomu, kocham tylko tych co na to zasłużyli....

www.czytelnia.studioit.pl
 
 

     agatasss  



Dołączyła: 30 Mar 2006
Posty: 19
Skąd: Poznań

Wysłany: 2006-04-03, 10:16   

Macie racjie mówiąć ze jest cieżko,ja to przezylam i wiem co to znaczy zyc na odleglosc,ale tak sie uparlam i on tez:) ze po pewnym czasie nie widzielismy innego rozwiazania jak tylko mieszkac razem ,duzo pomogli nam nasi rodzice,mielismy w nich oparcie, nie byli przeciwni, :lol: a a teraz to nie wyobrazam sobie zycia bez niego:) jest dlamnie jak brat ,przyjeciel,facet......jest wszystkim :love: i mysle ze para moze poznac sie dobiero kiedy mieszka razem :mrgreen:
 
 
 

     anka  


Dołączyła: 07 Mar 2006
Posty: 123

Wysłany: 2006-04-03, 10:52   

A mnie się taki związek parę miesięcy temu pokazowo wręcz rozsypał... Ale znam pary, którym nie zaszkodziła odległość sięgająca 500 km, z tego wynika, że to nie kilometry odgrywają decydującą rolę. :)

właśnie sobie przypomniałam, że moja koleżanka związana jest z facetem mieszkającym na stałe w Anglii i są niesamowicie szczęśliwi, a to jeszcze troszkę dalej niż te 500 km. :)
 
 
 

     owad.lezacy  



Zaproszone osoby: 2
Dołączyła: 20 Mar 2006
Posty: 2492
Skąd: Wrocław

Wysłany: 2006-04-03, 14:18   
   Polecający: Google


anka napisał/a:
właśnie sobie przypomniałam, że moja koleżanka związana jest z facetem mieszkającym na stałe w Anglii i są niesamowicie szczęśliwi, a to jeszcze troszkę dalej niż te 500 km. :)
hehe to ja znam taki przypadek gdzie facet mieszka we Włoszech ( tam sie poznali) i jakos im sie udaje :P
_________________
Play, girl.
 
 
 

     Krecik  



Zaproszone osoby: 2
Dołączyła: 27 Lis 2005
Posty: 440
Skąd: Brzozów

Wysłany: 2006-04-03, 15:32   
   Polecający: 'Znaczenie imion' ;)


Nie ma reguły na takie związki równie dobrze można mieszkać 500km od siebie jak i 50m :) Osobiście wierzę w takie związki, nie skreślam ich odgórnie. Zwłaszcza, ze mamy teraz naprawdę wielkie możliwosci kontaktu, a np. samoloty do UK nie sa znowu takie drogie ;)
_________________
A za zakrętem czekał... Kret!
+___+
Dobry Kret nie jest zły :)
 
 
 

     KlinOne  



Dołączył: 08 Mar 2006
Posty: 83
Skąd: CDZ (Czeladź)

Wysłany: 2006-04-04, 02:04   

Sowisko napisał/a:
te pożegnania na peronie...
fu :)
nigdy więcej :)


przezywalem cos takiego ;) dla ciekawostki bylem z ta dziewczyna ponad 2 lata.. mieszkala w lodzi
_________________
"I got dre in the back, ridin on 22's
Bitches screamin 'let me ride', it must be the shoes
Red and black g6's, red dot on the glock
I'm goin 3x platinum dawg how do I stop?
I'm hot!"

Put U On The Game
 
 
 

     gessa  



Dołączyła: 21 Mar 2006
Posty: 319

Wysłany: 2006-04-04, 17:17   

myślę, że na dłuższą metę raczej nie - najwyżej rok. ale to tylko i wyłącznie, kiedy związek jest trwały i mocny.
_________________
Always look on the life side of life...
 
 

     Sowisko  



Dołączyła: 02 Gru 2005
Posty: 155
Skąd: Mińsk Mazowiecki

Wysłany: 2006-04-05, 19:58   

KlinOne napisał/a:
przezywalem cos takiego ;) dla ciekawostki bylem z ta dziewczyna ponad 2 lata.. mieszkala w lodzi


hyhy... ja prawie trzy lata :)
mieszkałam wtedy w Łodzi :)
_________________
przed chwilą miałeś/aś zaszczyt przeczytać wypowiedź Sowiska. Jak się czujesz?
 
 
 

     Karolcia:)  



Dołączyła: 05 Kwi 2006
Posty: 12

Wysłany: 2006-04-05, 21:08   

mysle ze taki zwiazek nie ma zbyt duzych szans... chociaz w sumie...prawdziwa milosc wszystko przezwyciezy... :) nawet duze odleglosci... :)
_________________
"...jeśli kochać, to wszystko z siebie dać..."
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Reklama:
Prawdopodobnie najlepsze Forum Dyskusyjne
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Pomagamy:
pajacyk

Sitemap:
tematy i użytkownicy