• Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Oferty Pracy • Korepetycje • Przyjaciele • Chwilówki Forum
• Rejestracja • Zaloguj • Album


Poprzedni temat :: Następny temat
Autor Wiadomość

     Pasażer  



Dołączył: 03 Paź 2009
Posty: 2340

Wysłany: 2009-10-04, 19:59   

Mój ojciec zawsze powtarzał, że dopóki ludzie się kłócą, to znaczy, że im zależy. I nie jest to jakiś dogmat, ale jego wymysł. I widocznie to się sprawdza w przypadku facetów z mojej rodziny. Kiedy nie ma już uczuć poza sentymentem, to zwyczajnie kłótnia nie wchodzi w grę.

Pamiętam większość ostrzejszych bitew, które zakończyły się pozytywnie - względnie niegłupią rozmową, wypomnieniem sobie uchybień i metaforycznym "buzi" na zgodę i jakąś wariacją podsumowania, w stylu "aleśmy są głupie, tak się kłócić". Nic innego nie ma chyba większego sensu. Małostkowość udało mi się przezwyciężyć, a przynajmniej tak mi się wydaje, a że wiązałem się z inteligentnymi kobietami przeważnie (tak mniemam, choć finał zawsze zdawał się przeczyć tej tezie, ale to już subiektywne wrażenie), to prędzej czy później dochodziliśmy do odpowiednich wniosków.

Nie kłóciłbym się chyba nawet ze stwierdzeniem, że od czasu mała burza ma nawet właściwości regenerujące. A przysłowiowy czas liże przysłowiowe rany.
_________________
"Żebym ja potrafił mówić tak, jak myślę." (D.D.)
 
 

     izabelka1510 


Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 7

Wysłany: 2009-11-13, 18:47   

hehe bardzo czesto sie kłuce ze swoim chłopakiem nawet codziennie,ale o głupie sprawy niestety jestem chorobliwie zazdrosna
 
 

     sis  



Zaproszone osoby: 2
Tytuł: zła starowinka
Dołączyła: 06 Maj 2007
Posty: 4092
Skąd: Poznań

Wysłany: 2009-11-15, 23:54   

Osobiście marzy mi się zrobienie kiedyś awantury we włoskim stylu - takiej z rzucaniem talerzami, ciskaniem o podłogę przypadkowymi przedmiotami i wykrzykiwaniem "stùpido!" między jednym kwiecistym wyrzutem a drugim, zakończonej równie żywiołowym pojednaniem. To byłaby niewątpliwie malownicza scenka. Póki co jeszcze mi się nie zdarzyła, prawdopodobnie dlatego, że mam tendencję do złości milczącej, acz wrednej, co - zapewne nie tylko z mojego punktu widzenia - nie jest zbyt przyjemne i rzadko prowadzi do konstruktywnych wniosków. Pracuję nad tym, bo w gruncie rzeczy też jestem zdania, że kłótnia od czasu do czasu bywa wskazana i znakomicie oczyszcza atmosferę. Pod warunkiem, że nie dotyczy pierdół i nie zdarza się trzy razy dziennie - takie praktyki, jak sądzę, dość kiepsko wróżą związkom.
_________________
najstarsza starowinka.

grlało, matulu
 
 

     Martina  



Zaproszone osoby: 14
Tytuł: słodziak *^_^*
Dołączyła: 11 Paź 2005
Posty: 15490
Skąd: Poznań

Wysłany: 2009-11-16, 07:59   

tego co teraz mi się zdarza od czasu d czasu to nawet kłótnią nie można nazwać. to raczej ja krzyczę, tupię nogami i się ogólnie rzecz biorąc wku**iam, a ten, do którego te fochy i złości są kierowane, próbuje mnie uspokoić i ani razu nie odpowiada mi tym samym tonem, którym ja do niego.
tak, cholera, trafiłam na faceta, który zamiast odpowiedzieć "sama jesteś kretynką" odpowie "dziękuję za konstruktywną krytykę".

...a ja to się lubię czasem pożreć, tak dla rozluźnienia i wygadania złości :|
_________________
niezależność, radość życia, brak obsesji

 
 
 

     neverending  



Dołączył: 14 Lis 2008
Posty: 250

Wysłany: 2009-11-22, 21:29   

A ja jestem jakiś inny... nie kłócę się praktycznie w ogóle. Niektórzy powiedzą to spoko ale nie, to tłumienie wewnątrz siebie emocji, które powinny być rozładowane w celu osiągnięcia konstruktywnego :wstyd: ależ język sorka...

Złość u kobiet jest urocza jeśli nie ma rękoczynów i potrafi szybko przejść :)
_________________
Pędzący tłum mija Cię, powietrzem jakbyś był.
Na ulicy setki aut i krzyk.
Siedzisz sam na ławce tej, poezji czytasz tom,
Nie spiesz się w ten słoneczny dzień, Ty wiesz
Albo być, albo mieć
 
 
 

     pararam 


Dołączył: 02 Gru 2009
Posty: 4

Wysłany: 2009-12-02, 00:20   

To czy ludzie się kłócą w związku, czy nie na pewno zależy od ich osobowości. Myślę, że na pewno warto od czasu do czasu oczyścić atmosferę. Ale trzeba uważać, bo można przegiąć i stracić nad tym kontrolę. Ech, skąd ja to znam...
 
 

     plujka 


Dołączył: 03 Lut 2010
Posty: 20

Wysłany: 2010-02-03, 13:38   

Wczesniej wcale. Ostatnio bardzo często. Powód nerwowy styl życia.
 
 

     Mad  



Dołączyła: 19 Maj 2010
Posty: 33

Wysłany: 2010-05-26, 21:19   

Zarówno ja jak i mój absztyfikant jesteśmy dość wybuchowymi osobami, więc kłócimy się raczej często. Ciche dni potrafią ciągnąć się tygodniami, ale miło później jest się pogodzić :)
_________________
They say it's impossible to live without love, but what's more important is oxygen.
 
 
 

     anusiaSc  


Dołączyła: 09 Lip 2010
Posty: 22
Skąd: sosnowiec

Wysłany: 2010-07-10, 10:28   

my zawsze potrafimy dojść do kompromisu, także wogole sie tak na poważnie nie pokłóciliśmy
 
 
 

     Raisins 



Dołączył: 07 Lip 2010
Posty: 74

Wysłany: 2010-07-24, 20:35   

Ostatnio wcale, booże jaka ja jestem z tego powodu szczęśliwa, pół roku kłótni i w końcu spokój!! :)
_________________
Co ma być to będzie, a jeśli jest dobrze, nie psujmy tego na siłę.
 
 

     cropcka  



Dołączyła: 26 Sty 2013
Posty: 21

Wysłany: 2013-01-26, 16:36   

niestety u nas chyba nie ma dnia kiedy bysmy sie nie klocili, wlasciwie to latwiej policzyc te dni kiedy sie nie klocimy niz te , w ktorych sie klocimy. obydwoje jestesmy nerwusami, obydwoje chcemy postawic na swoim.
 
 

     ElArturo  


Dołączył: 01 Lut 2013
Posty: 21

Wysłany: 2013-02-02, 00:18   

Sporadycznie zależy od trudnych dni :)
_________________
Chcesz wygrać DARMOWY weekend dla dwóch osób? Wystarczy, że polubisz nas na Facebooku!
Tanie noclegi nad morzem
 
 

     Xena2 


Dołączył: 31 Gru 2010
Posty: 34

Wysłany: 2013-02-05, 10:22   

My sie wogole nie klocimy, ostatnio to juz nie mamy sobie nic do powiedzenia :/
 
 

     bandyta 


Dołączył: 06 Mar 2013
Posty: 10

Wysłany: 2013-03-06, 18:40   

ja się kłóciłem ze swoją dziewczyną prawie co drugie spotkanie :) teraz już jako małżeństwo średnio raz w miesiącu :) walimy się dogadać ugodowo :)
_________________
nieee, ja ci nie pomogę :)
 
 

     Supełek  


Dołączyła: 30 Lis 2012
Posty: 85

Wysłany: 2013-05-10, 13:16   

My się kłócimy średnio raz w miesiącu, zawsze po takiej kłótni mam pewność, że za dwa dni dostanę okres ;P
_________________
Jestem jaka jestem
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Reklama:
Prawdopodobnie najlepsze Forum Dyskusyjne
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Pomagamy:
pajacyk

Sitemap:
tematy i użytkownicy