• Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Oferty Pracy • Korepetycje • Przyjaciele • Chwilówki Forum
• Rejestracja • Zaloguj • Album


Poprzedni temat :: Następny temat
Autor Wiadomość

     komputronik  


Dołączył: 06 Lis 2007
Posty: 17

Wysłany: 2008-05-10, 23:34   Ślub i zaręczyny jak sobie je wyobrażacie?

Wasze wymarzone zaręczyny jakie powinny być i jak wyobrażacie sobie zaręczyny?
Wasz wymarzony ślub jaki powinien być i jak wyobrażacie sobie ślub?
Wasz wymarzony seks jaki powinien być i jak go sobie wyobrażacie?
Wasz wymarzony partner/partnerka jaki/jaka powinen być i jak sobie go wyobrażacie?
 
 
 

     pinkiboy  



Dołączył: 10 Paź 2007
Posty: 38
Skąd: Jelenia Góra

Wysłany: 2008-05-13, 20:42   

Wszystko mam już za sobą, niektóre rzeczynawet więcej niż raz. Każda daleka była od ideału.

logonr1.jpg
Plik ściągnięto 73 raz(y) 39.52 KB

_________________
www.resh.ugu.pl
www.detektywi.tnb.pl
www.pinkiboy.cba.pl

DETEKTYWI, WINDYKACJA, ROZWODY, DORADZTWO
 
 
 

     pinkbear  



Dołączyła: 18 Maj 2008
Posty: 6

Wysłany: 2008-05-18, 21:36   

Wymarzony chłopak - taki, który naprawdę kocha i nie trzeba slow żeby to zauważyć.
Wymarzony seks (pierwszy raz)- Róże ( mogą być płatki róż), lampka szampana, albo wina i ten wymarzony :)
;)
_________________
Idealnie, doskonale jak zawodowy balet,
Gdzie nawet najmniejszy palec wprawia w zachwyt całą sale.
 
 

     MissIndependent  



Dołączyła: 07 Sie 2007
Posty: 1000

Wysłany: 2008-05-19, 08:24   

wymarzone zaręczyny mam za sobą. idealne to te z odpowiednią osobą, a nie koniecznie te, gdzie facet klęka przy zachodzie słońca, z pierścionkiem wielkości głazu.....

to samo tyczy się seksu. to może być nawet szybki numerek w samochodzie. jesli to TA osoba to dla mnie jest to seks idealny, wymarzony :]

wymarzony ślub.... mam mieć śliczną suknię, koniecznie tą, którą już wybrałam.... masa czerwonych róż lub kalii..... ślub wzięty latem, jak jest cieplutko.... z ukochaną osobą, z dobrych powodów....

a wymarzonego partnera wyobrażać sobie już nie muszę.... :cool:
_________________
"wierzę w Ciebie boś Ty wierna, wszechmocna i miłosierna xD" ..... :luka:
 
 
 

     smiley9 


Dołączył: 12 Wrz 2007
Posty: 61

Wysłany: 2008-05-20, 13:36   

ja zaręczyny też już mam za sobą w naszą piątą rocznicę. to było całkowite zaskoczenie, nie spodziewałam się tego mimo takiego "stażu". to był jeden z najszczęśliwszych dni w naszym życiu :)

wymarzony ślub - sierpień, słońce na niebie, ja w białej, zwiewnej sukni (też już zamówionej i nawet odebranej :) ), wpatrzeni w siebie na ślubnym kobiercu mówiący sobie "tak"

wymarzony seks... :)

wymarzony partner - mój Kotek :serce:
_________________
Kieruj swoim interesem, bo inaczej on tobą pokieruje
 
 

     z-a-b-c-i-a  


Dołączyła: 18 Maj 2008
Posty: 1

Wysłany: 2008-05-20, 17:51   

Zaręczyny to gdzieś może w restauracji, ślub na rajskiej wyspie i masa ludzi, facet taki który nie kłamie, nie zdradza, i kocha z całego serca, a sex to gdzieś w pokoju z płatkami róż na podłodze, świecami i biało czerwoną poszewką :D
 
 

     sis  



Zaproszone osoby: 2
Tytuł: zła starowinka
Dołączyła: 06 Maj 2007
Posty: 4092
Skąd: Poznań

Wysłany: 2008-05-20, 19:00   

Nie jestem wymagająca - może być plaża przy zachodzie słońca gdzieś w okolicach Bali. Facet na kolanach, z czołem nisko przy ziemi, z wiechciem kwiatów, najlepiej egzotycznych. Pierścionek z przynajmniej pięciokaratowym diamentem. Niechaj wiem, że mu na mnie zależy.

Ślubik skromny, na góra dwieście pięćdziesiąt osób. Ceremonia mogłaby się odbyć na przykład w Bazylice Św. Piotra. Dziesięć druhen w pistacjowych kreacjach i kapeluszach z ogromnymi rondami, kosze kwiatów, trzy dziewuszki niosące dwudziestometrowy tren mojej sukni, przypominającej bezę. Jeśli miałaby duży dekolt, mogłabym założyć do niej kolię ze szmaragdów i takież ogromne, wiszące kolczyki, pasowałyby mi do zieleni mych ócz.
No a potem wesele. Bez żadnego szału, standard: orkiestra symfoniczna, dwunastodaniowy obiad, fajerwerki o północy, francuski szampan, trzy siedmiopiętrowe torty. Taka tam niezbyt huczna impreza. Trzydniowa powiedzmy.

Wymarzony szczęśliwy małżonek - najlepiej dziewięćdziesięcioletni. Dobrze by było, aby posiadał aparycję Seana Conerry'ego, ale nie musi. Wystarczy niezbyt dopisujące zdrowie. I intercyza, w myśl której po jego śmierci zostanę obrzydliwie bogatą, wesołą wdówką. Rychłej, miejmy nadzieję.
_________________
najstarsza starowinka.

grlało, matulu
 
 

     cotopaxi  



Dołączyła: 13 Sty 2008
Posty: 252
Skąd: 3-c/poznn

Wysłany: 2008-05-20, 19:51   

wymarzone zareczyny mam jakis czas za soba. i byly raczej spontaniczne. kwiaty dostawalam potem przez tydzien a pierscionek nastepnego dnia i nie byl duzy.
wymarzony slub bedzie najprawdopodobniej pozbawiony pompy a na weselu nie bedzie zbyt wielu gosci, co wiecej odbedzie sie dopiero za jakis czas ze wzgledu na mocne postanowienie samodzielnego zbierania funduszy przynajmniej w sporej wiekszosci. miesiac miodowy okreslilabym jako koczowniczy bo ma to byc wyprawa piesza z obozowaniem na dziko. wymazonego mezczyzne juz posiadam.
_________________
yeah, I do like open windows

Go forth on your path, as it exists only through your walking.
 
 
 

     kochanamoniczka  


Dołączyła: 23 Paź 2007
Posty: 308

Wysłany: 2008-05-21, 10:11   

idealne zaręczyny? idealny ślub?

jeżeli każdy może sie wypowiedzieć to i ja pragnę to uczynić

no więc idealne zaręczyny i idealny ślub to taki którego nigdy nie będzie
:hyhy:
ja o tym poprostu nie marze!

a wam życze powodzenia:)
 
 

     Colorblind  



Tytuł: zielona maupa
Dołączyła: 20 Cze 2007
Posty: 8036
Skąd: Bimini iiii Finimini

Wysłany: 2008-05-21, 20:02   

:padam: tak naprawdę sis opisała po części moje wymarzone zaręczyny, ślub, faceta... Jak to możliwe, że mamy podobne marzenia i wyobrażenia?

Zaręczyny? Hmm, najlepiej takie, by wszyscy je widzieli, i słyszeli, jak mój facet prosi mnie o rękę, mają być z pompą, mają mi wszyscy zazdrościć, mają wszyscy wiedzieć, że jestem kochana!! Restauracja pełna róż, świec, dostaję pierścionek obrzydliwie drogi i duży, z wielkim świecącym w nocy brylantem - i mój facet klęka przede mną, i nagle nie wiadomo skąd pojawia się kwartet smyczkowy, grają cudne melodie, obcy ludzie na nas się patrzą, płaczą, a on pyta się, czy zostanę jego małżonką, oczywiście - krzyczę, cała sala bije nam brawo i rzuca się nam w objęcia!!

Wymarzony ślub - do kościoła podjeżdżam limuzyną białą, długą na 25 metrów, mój książę otwiera mi drzwi, wychodzę, stawiam stopę na czerwonym dywanie, w pięknej białej sukni, mam tak długi welon, że potrzeba do trzymania go 15 druhen, które to ubrane są w brzoskwiniowe, falbaniaste sukieneczki, mają upiętego koka, a ponadto wpiętą różyczkę. Ach.

Mój wymarzony narzeczony - najlepiej bogaty, z rozwalającym się rozrusznikiem serca, grubo po 90, chcę go wspierać w chwilach na dobre i na złe, pomóc stworzyć testament, który pozwoli mi się jakoś otrząsnąć po jego stracie.
_________________
"Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"

"Doskonale. Wszystko przebiega zgodnie z moim planem. Jestem bezwzględnie inteligentny."

bo w życiu ważne jest poczucie koloru
 
 

     charon  



Dołączył: 25 Sty 2008
Posty: 840

Wysłany: 2008-05-21, 20:11   
   Polecający: Colorblind


Nie cenię wysoko dóbr materialnych i dlatego chciałbym móc nie martwić się o nie w życiu, żeby oszczędzić sobie pogoni za karierą, pieniądzem, wyścigu szczurów i wynikającego z tych spraw cierpienia. Żeby mieć spokojne życie i głowę nie zadręczoną przyziemnymi, jakże ulotnymi sprawami życia doczesnego. Coś takiego może zapewnić bardzo bogata żona lubiąca sporty ekstremalne lub taka, która tuż po ślubie zostawiłaby mi sporą część majątku, wyjechała w poszukiwaniu egzotycznych kochanków i słuch by o niej na wieki zaginął. Dzięki spadkowi mógłbym się w reszcie mojego jakże nieważnego, ulotnego i kruchego żywota, skupić się na czymś ważniejszym. Czym? Coś wykombinuję.
_________________
(...) The tiny strings inside our genome, they own us, they control us, and they torture us. Do not reproduce, do not support them, bring them to an end. Stop the agony of concious life, eradicate life.
 
 
 

     pinkiboy  



Dołączył: 10 Paź 2007
Posty: 38
Skąd: Jelenia Góra

Wysłany: 2008-05-22, 23:01   

Wynika z tego, że idealne zaręczyny to zaręczyny z największa i jedyna miłościa, oczywiście odwzajemnioną. Reszta ma jakieś mniejsze znaczenie.
_________________
www.resh.ugu.pl
www.detektywi.tnb.pl
www.pinkiboy.cba.pl

DETEKTYWI, WINDYKACJA, ROZWODY, DORADZTWO
 
 
 

     Lilianna  



Dołączyła: 15 Cze 2008
Posty: 18

Wysłany: 2008-06-15, 16:57   

Chciałabym by mój mężczyzna oświadczył się mi w jakiś niesamowity sposób - oświadczyny oryginalne i romantyczne ;-) nie jakaś denna kolacja przy świecach, (co gorsza przy rodzinie;/) Chłopaki podam Wam kilka pomysłów:
1. przy nurkowaniu w Egipcie, Australii itd. już będą pod wodą, nagle wyjmujesz pierścionek i napis na zafoliowanej kartce "wyjdziesz za mnie Kochanie?"
2. skacząc ze spadochronu - Lecicie, odległośc od ziemi 2tys metrów : P
3. piszecie książkę a bardziej taki album, przewodnik, mapę. Dajecie to swojej ukochanej. W nim znajdują mapa dojscia na jakieś miejsce. Aby się tam dostać dziewczyna musi wykazać się inteligencją, sprytem i znajomością waszego związku. W książce są pytania, zagadki dotyczące WAS... (najlepiej rozpocząć od początku waszej znajomości) powyklejane zdjęciami, rysunkami itd. Dziewczyna przechodzi z punktu do punktu. Najlepiej zeby te punkty były związane z Wami ;-) No i na końcu drogi znajduję Ciebie - i wtedy się jej oświadczasz. No najlepiej żeby Dziewczyna przechodząc tą drogę w końcowej fazie mogła się już domyslać o co biega(w jaki sposób? - wiersz, Twoje słowa mowiące o byciu ze sobą na zawsze). A no i ostatni punkt gdzie Ty się znajdujesz powinien być w jakiś romantycznym miejscu :D

NO to Tyle! to tylko przykłady, ale liczę na Waszą Pomysłowość CHłopaki :]
 
 

     dkf  



Dołączyła: 24 Maj 2008
Posty: 112

Wysłany: 2008-06-15, 18:00   

Lilianna ten 3 punkt mi się strasznie podoba, a;le tylko teoretycznie.

Ślub to ostatnia rzecz jakiej bym chciała, zaręczyny też są w takim wypadku zbędne, jeśli już by miały być (tu by sie pojawił problem jak powiedzieć że za niego nie wyjdę, ale nie znaczy to że nie chce z nim być) to na pewno nie w żadnym romantycznym stylu. Pierścionek najbardziej oryginalny jaki może być, robiony na zamówienie, z wkładem inwencji twórczej, a jeszcze lepiej jeśli było by to coś innego niż pierścionek.
Ślub jako sama uroczystość zawsze mi się podobał taki który jest całkowitym zaprzeczeniem tego co robią wszyscy. Wszystko w rockowym, metalowym stylu, przy ciężkiej muzyce, w czarno-białej lub czarno-czerwonej sukni, ale jak szaleć to szaleć w skórzanej, na motorach, totalne zero romantyzmu i tych bzdur. Tak tylko kto by na takie coś się zgodził i przyszedł?? a na drugi dzień rozwód, bo nie chce być żoną :P .
Wymarzony seks?? To raczej zależy od sytuacji i chwili, wiec nie ma określonego.
A partner?? Za dużo do pisania, ale najważniejsze żeby ubóstwiał we mnie oryginalność i to jaka jestem, a nie próbował zmieniać i żeby doceniał moje dobre serce a nie wykorzystywał to. Z ogromnie luźnym podejściem do związku i brakiem zazdrości, pozostawiający mi moja niezależność i indywidualność.
 
 
 

     Rei  



Dołączyła: 15 Paź 2006
Posty: 13
Skąd: ta ciekwość?

Wysłany: 2008-06-24, 19:56   

komputronik napisał/a:
Wasze wymarzone zaręczyny jakie powinny być i jak wyobrażacie sobie zaręczyny?
Wasz wymarzony ślub jaki powinien być i jak wyobrażacie sobie ślub?
Wasz wymarzony seks jaki powinien być i jak go sobie wyobrażacie?
Wasz wymarzony partner/partnerka jaki/jaka powinen być i jak sobie go wyobrażacie?


Hmm... Wymarzone zaręczyny? Chyba nieoczekiwane. Oczywiście nie dosłownie, że partner niewiadomo skąd nagle się oświadcza... Chodzi o sam 'gest', samą sytuację. Na przykład przy spotkaniu wśród znajomych- tak przy znanych nam (najbliżej znanych) "świadkach".

Wymarzony ślub? Chyba takowego nie mam... nie jestem zbyt wierząca, więc nie przykładam wielkiej wagi do wzniosłego ceremoniału w kościele. Myślę że dość skromnie.

Wymarzony seks. Masz na myśli pierwszy raz z jakimś partnerem tak? Myślę że jeśli czulibyśmy oboje że 'to ta/ to ten'- to wymarzony seks byłby pełen uczucia. Nie nagły, szybki numerek, który kojarzy się z zaspokojeniem chuci lub rozładowaniem napięcia. No i być może spontaniczny?

Partner. Przedewszystkim podchodzący do wielu spraw z odpowiednim dystansem. Potrafiący się dobrze przystosować do sytuacji. By wiedział kiedy ma sie zachowywać jak partner/ mąż, a kiedy jak (powiedzmy) pracownik.
_________________
http://i261.photobucket.c...orpio/logo4.jpg
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Reklama:
Prawdopodobnie najlepsze Forum Dyskusyjne
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Pomagamy:
pajacyk

Sitemap:
tematy i użytkownicy