• Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Oferty Pracy • Korepetycje • Przyjaciele • Chwilówki Forum
• Rejestracja • Zaloguj • Album


Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Colorblind
2009-11-22, 16:46
Autor Wiadomość

     matra  



Tytuł: Buka zimna suka
Dołączyła: 15 Sty 2010
Posty: 1042
Skąd: Dolina Muminków

Wysłany: 2010-04-18, 10:25   

Sol napisał/a:
Z autopsji wiem, jak życie potrafi weryfikować taki pogląd.

Bo to całkowicie oczywiste. Zawsze można sobie chojraczyć co by się to nie zrobiło w takiej a takiej sytuacji ino najłatwiej mówić tak, kiedy się nie było w takiej sytuacji. Prawda jest taka, że takie odpowiedzi to tylko luźne przypuszczenia, ja sama już miałam wiele takich sytuacji, gdzie byłabym niemalże pewna swojej reakcji a tu
Sol napisał/a:
zonk
...
_________________
ocal życie - adoptuj!

m. gallery
 
 
 

     Raise  



Tytuł: ~_^ Meow?
Dołączyła: 31 Mar 2010
Posty: 225
Skąd: Far,far away...

Wysłany: 2010-04-25, 22:17   

:omg: :omg: i jeszcze raz :omg:
Pomijając kłótnię niektórych, to z tego co wiem... przemoc w związku jest częstym "zjawiskiem" a słowa "jakby raz podniósł na mnie rękę to by przestał dla mnie istnieć" lub coś w tym stylu jakoś do mnie nie przemawiają. Nie raz byłam świadkiem jak facet uderzył swoją kobietę. Przyczyn było wiele (głównie zazdrość). Znam także osoby płci żeńskiej, które nie wahały się podnieść ręki na swojego mężczyznę. I są nadal ze sobą. Niektórym warto dać szansę... Oni dali i w większości przypadków to się nie powtórzyło. Każdy popełnia błędy. Nawet w nerwach można powiedzieć za dużo, tak jak zrobić za dużo. Pewnie ktoś napisze "dać szansę? a jak podniesie rękę drugi raz i mocniej przyłoży?" -Fakt faktem też trzeba się z tym liczyć. Ale do cholery są faceci, którzy żałują tego co zrobili i jakoś drugi raz tego błędu nie popełniają.
_________________
Why so serious?
 
 

     llokitech 



Dołączył: 09 Mar 2010
Posty: 142

Wysłany: 2010-04-26, 14:40   

Raise napisał/a:
:omg: :omg: i jeszcze raz :omg:
Pomijając kłótnię niektórych, to z tego co wiem... przemoc w związku jest częstym "zjawiskiem" a słowa "jakby raz podniósł na mnie rękę to by przestał dla mnie istnieć" lub coś w tym stylu jakoś do mnie nie przemawiają. Nie raz byłam świadkiem jak facet uderzył swoją kobietę. Przyczyn było wiele (głównie zazdrość). Znam także osoby płci żeńskiej, które nie wahały się podnieść ręki na swojego mężczyznę. I są nadal ze sobą. Niektórym warto dać szansę... Oni dali i w większości przypadków to się nie powtórzyło. Każdy popełnia błędy. Nawet w nerwach można powiedzieć za dużo, tak jak zrobić za dużo. Pewnie ktoś napisze "dać szansę? a jak podniesie rękę drugi raz i mocniej przyłoży?" -Fakt faktem też trzeba się z tym liczyć. Ale do cholery są faceci, którzy żałują tego co zrobili i jakoś drugi raz tego błędu nie popełniają.


Tak to niestety bywa, że ci którzy się najbardziej zapierają nie wiedzą o tym, że zawsze będą jakieś dodatkowe warunki. Co to znaczy "uderzyć"? Od razu zakatować, strzelić w pysk? Pięścią, a może z plaskacza?
I zawsze będą pytania - czy to może moja wina że mnie uderzył?, może nie chciał tak mocno?. przecież jest mu przykro?, tudzież "zabije mnie jak od niego odejdę?"...
Tylko rzeczywistość może coś takiego zweryfikować.
 
 

     EMCIA4 



Dołączył: 29 Maj 2010
Posty: 3

Wysłany: 2010-05-31, 00:44   Re: Przemoc w zwiazku...

marlena_18 napisał/a:
Mam takie pytanko: co myślicie o przemocy w zwiazku np. gdy chłopak bije dziewczyne, zneca sie nad nia etc.

Gdyby chłopak mnie uderzył to uznałabym ze jest nienormalny, skierowałabym go na leczenie i nie chciałabym go wiecej znać...

Jeszcze jedno mnie ciekawi, a mianowicie dlaczgo dziewczyny decyduja sie na wybaczenie takiemu typkowi??? Bo byłam świedkiem takiej sytuacji i dziewczyna po paru dniach z podbitym okiem szła za rączke z... "bokserem"... chore... przynajmniej dla mnie...


jej , ciężka sprawa ,takie typy to psychole , potrzebują worka treningowego ? to na dodatkowe zajęcia sportowe :szok: :zdziwko: :) :niepewny:
 
 

     orion  



Dołączył: 01 Cze 2010
Posty: 2
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2010-06-01, 17:53   Re: Przemoc w zwiazku...

marlena_18 napisał/a:
Jeszcze jedno mnie ciekawi, a mianowicie dlaczgo dziewczyny decyduja sie na wybaczenie takiemu typkowi??? Bo byłam świedkiem takiej sytuacji i dziewczyna po paru dniach z podbitym okiem szła za rączke z... "bokserem"... chore... przynajmniej dla mnie...


Czemu wybaczają? Syndrom ofiary. Kobieta wraz z eskalacją przemocy w jej związku, ma coraz mniej śmiałości by go zakończyć i wyrwać się od swojego kata, lub po prostu mają wieczną i złudną nadzieje na jego nawrócenie.
 
 

     efekt_motyla  



Dołączyła: 31 Maj 2010
Posty: 36
Skąd: szczecin

Wysłany: 2010-06-02, 22:55   

orion napisał/a:

Czemu wybaczają? Syndrom ofiary. Kobieta wraz z eskalacją przemocy w jej związku, ma coraz mniej śmiałości by go zakończyć i wyrwać się od swojego kata, lub po prostu mają wieczną i złudną nadzieje na jego nawrócenie.


bądź też mają tak niską samoocenę, że boją się, że innego nie znajdą.

jak w przypadku mojej siostry np.
chłopak ją bije, wyzywa [mnie nawet ostatnio też, tylko ja sobie nie dam] i są już 7 lat ze sobą. na rozstanie się nie zanosi.
matka była w związku też poniżana i też tak jest.

kosmos totalny.

najgorsze jest to, że raczej nie da się nic zrobić.
 
 

     matra  



Tytuł: Buka zimna suka
Dołączyła: 15 Sty 2010
Posty: 1042
Skąd: Dolina Muminków

Wysłany: 2010-06-03, 11:01   

Cytat:
matka była w związku też poniżana i też tak jest.

Dlatego Twoja siostra jest taka sama. Jak chodzi o tego typu sytuacje, to zazwyczaj albo się idzie w 100% w ślady rodziców, albo jest się o 180 stopni odmiennym.
_________________
ocal życie - adoptuj!

m. gallery
 
 
 

     efekt_motyla  



Dołączyła: 31 Maj 2010
Posty: 36
Skąd: szczecin

Wysłany: 2010-06-03, 12:06   

matra napisał/a:
Cytat:
matka była w związku też poniżana i też tak jest.

Dlatego Twoja siostra jest taka sama. Jak chodzi o tego typu sytuacje, to zazwyczaj albo się idzie w 100% w ślady rodziców, albo jest się o 180 stopni odmiennym.


o tym wiem doskonale, akurat siostra nie mieszka z matką, więc to jest jednak trochę dziwne.
ale muszę uciekać bo jeszcze mnie ten los dosięgnie. teraz mogę sobie gadać, że bym sobie nie dała, ale jakbym była w takiej sytuacji mogłoby być inaczej :X
 
 

     intrygujący  



Dołączył: 23 Cze 2010
Posty: 129
Skąd: North

Wysłany: 2010-06-30, 21:07   
   Polecający: dociekliwość


nie ma usprawiedliwienia dla kogos kto stosuje przemoc wobec drugiej osoby w zwiazku...to jest jakies chore...osobiscie nie wyobrazam sobie bym mial uderzyc osobe ktora kocham. Dla mnie przemoc oznacza zupelny koniec zwiazku. :chytry:
_________________
[sic!]
 
 

     Jeril  



Tytuł: Non-human
Dołączył: 29 Cze 2010
Posty: 9
Skąd: Kwidzyn

Wysłany: 2010-06-30, 22:25   

Przemoc w ogóle nigdy nie powinna mieć miejsca. Jak ktoś uważa inaczej to z nim nie rozmawiam.

Z drugiej strony ciężko jest mi zrozumieć ludzi którzy wybaczają drugiej osobie takie czyny. Z miłości ?
_________________

Whatever works.
 
 
 

     Byccagio  



Zaproszone osoby: 11
Dołączył: 10 Sie 2007
Posty: 393

Wysłany: 2010-07-01, 23:21   

Wybaczają albo z miłości, albo z obawy, że nie znajdzie się już kogo innego.


Kto używa przemocy w związku, to go mogę jedynie chlapnąć w mazak i będzie miał.
 
 

     DrBlack 



Dołączył: 04 Lip 2010
Posty: 39
Skąd: Częstochowa

Wysłany: 2010-07-05, 18:32   

Nie mam pojęcie co by dziewczyna musiała zrobić żebym ją uderzył. Dla mnie, bez znaczenia czy jest ładna czy brzydka, czy inteligentna czy głupia ale facet nie powinien bić kobiety! Zdarza się owszem, że dziewczyna przywali "liścia" facetowi, ale to facet jest uznawany za silniejszego i bić nie powinien nie powinien i jeszcze raz nie powinien.
_________________
Miej wyjebane, a bedzie ci dane!
 
 

     Madleine  



Dołączyła: 05 Lip 2010
Posty: 26
Skąd: Wrocław

Wysłany: 2010-07-05, 22:29   

Miałam chłopaka, który podniósł na mnie ręke i po pierwszym takim incydencie postanowiłam odejść i radzę to samo innym dziewczynom, tylko przejżyjcie na oczy, że on was krzywdzi.
_________________
"Magda wchodzi, ale bez Irka. Wygląda tak, jak gdyby coś się stało, jak gdyby rozsypała się na czynniki pierwsze, włosy gdzie indziej, torebka gdzie indziej, kiecka na lewo, kolczyki na prawo. Rajstopy całe w błocie na lewo."
 
 
 

     DrBlack 



Dołączył: 04 Lip 2010
Posty: 39
Skąd: Częstochowa

Wysłany: 2010-07-05, 22:50   

Madleine napisał/a:
Miałam chłopaka, który podniósł na mnie ręke i po pierwszym takim incydencie postanowiłam odejść i radzę to samo innym dziewczynom, tylko przejżyjcie na oczy, że on was krzywdzi.


I bardzo dobrze zrobiłaś, nie rozumiem kompletnie jak można podnieść rękę na dziewczynę. Trochę szacunku!
_________________
Miej wyjebane, a bedzie ci dane!
 
 

     Raisins 



Dołączył: 07 Lip 2010
Posty: 74

Wysłany: 2010-07-24, 20:45   

Ostatnio coraz więcej dziewczyn też bije swoich facetów :)
_________________
Co ma być to będzie, a jeśli jest dobrze, nie psujmy tego na siłę.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Reklama:
Prawdopodobnie najlepsze Forum Dyskusyjne
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Pomagamy:
pajacyk

Sitemap:
tematy i użytkownicy