• Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Oferty Pracy • Korepetycje • Przyjaciele • Chwilówki Forum
• Rejestracja • Zaloguj • Album


Poprzedni temat :: Następny temat
Autor Wiadomość

     Sol  



Zaproszone osoby: 1
Tytuł: Smarkula
Dołączyła: 11 Cze 2007
Posty: 8307

Wysłany: 2011-01-23, 21:47   

Pasażer napisał/a:
Przestaniemy was traktować jak kobiety, zaczniemy was traktować tak samo jak siebie nawzajem? (Nawiązuję do codziennych relacji damsko-męskich, nie tylko do kwestii pracy, bo chyba nie tylko o to autorce chodziło).
Do tego dążą według mnie tzw. feministki zakute. Podłapałam to określenie od mojego taty i całkiem przypadło mi do gustu. Idąc dalej, feministki... "rozsądne" to te walczące o równe płace i całą, wspomnianą już, oczywistą resztę.

Co do relacji damsko-męskich na co dzień - jestem staroświecka. To samczyk walczy o samiczkę, nie odwrotnie. Nikomu niczego nie zabraniam, jesli są dziewczyny bardziej aktywne, które zadzwonią pierwsze - nie mam nic przeciwko - ale sama do nich nie należę.
_________________
Dum spiro, spero.

"It seems that once you get laid, your life basically turns to shit."
 
 
 

     kanarinho  



Tytuł: PENETRATOR
Dołączył: 24 Cze 2008
Posty: 4807
Skąd: Dębno

Wysłany: 2011-01-24, 15:56   
   Polecający: Paulinaaa


Sol napisał/a:
Idąc dalej, feministki... "rozsądne" to te walczące o równe płace i całą, wspomnianą już, oczywistą resztę.
One nie są rozsądne, dlaczego za prace, która jest o wiele lżejsza ma dostawać taką samą pensje? Nie rozumiem tego.
_________________
I tak nikt tego nie czyta.
 
 
 

     Pasażer  



Dołączył: 03 Paź 2009
Posty: 2340

Wysłany: 2011-01-24, 17:28   

Sol napisał/a:
Co do relacji damsko-męskich na co dzień - jestem staroświecka.


"Staroświecka" to w tym przypadku synonim do "wygodnicka". :oczyma:

:oczami: *

:rotfl:
_________________
"Żebym ja potrafił mówić tak, jak myślę." (D.D.)
Ostatnio zmieniony przez Pasażer 2011-01-24, 17:31, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

     Sol  



Zaproszone osoby: 1
Tytuł: Smarkula
Dołączyła: 11 Cze 2007
Posty: 8307

Wysłany: 2011-01-24, 21:21   

kanarinho napisał/a:
One nie są rozsądne, dlaczego za prace, która jest o wiele lżejsza ma dostawać taką samą pensje? Nie rozumiem tego.
Wyjasnij mi jak praca w biurze/firmie itd jest dzielona na tę dużo lżejszą przeznaczoną dla kobiet i tę dużo cięższą przeznaczoną dla mężczyzn. Faceci noszą wiecej teczek?

Pasażer napisał/a:
"Staroświecka" to w tym przypadku synonim do "wygodnicka".
ta, rozgryzłeś mnie ^^
_________________
Dum spiro, spero.

"It seems that once you get laid, your life basically turns to shit."
 
 
 

     kanarinho  



Tytuł: PENETRATOR
Dołączył: 24 Cze 2008
Posty: 4807
Skąd: Dębno

Wysłany: 2011-01-25, 17:13   
   Polecający: Paulinaaa


Sol napisał/a:
Wyjasnij mi jak praca w biurze/firmie itd jest dzielona na tę dużo lżejszą przeznaczoną dla kobiet i tę dużo cięższą przeznaczoną dla mężczyzn. Faceci noszą wiecej teczek?
Odwracasz kota ogonem w tym momencie. Chodzi mi bardziej o to, że jeśli kobiecie ciężko jest pracować na budowie, to ta sama firma (budowlana) znajduje jej posadę gdzieś w swoim biurze za mniejsze pieniądze. Odniosłaś się też do pracowników na tym samym stanowisku, ale o innej płci, otóż zarabiają oni takie same pieniądze robiąc to samo, jeśli jakiś facet dostaje większą kasę to musi mieć większy przydział obowiązków. Proste.

Na udowodnienie moich słów napisze, że często bywam wysyłany do różnych firm i mam kody dostępów do baz danych, w których jest zapis o wysokości pensji, a więc nie wiem o co walczą "normalne" feministki.
_________________
I tak nikt tego nie czyta.
 
 
 

     Nasir  



Tytuł: #1 jebaka
Dołączył: 25 Gru 2007
Posty: 987
Skąd: Warmia

Wysłany: 2011-01-28, 00:53   

Zastanawia mnie dlaczego feministki nie poszukują równouprawnienia w kopalniach? Nie dajmy się zwariować równouprawnienie jest, Wam chodzi o uprzywilejowanie, które też de facto jest.
_________________
-Paweł, weź pożycz kubek, zrobię sobie kisiel.
-Toć nie dam Ci kubka z Wieśko do kiśla.
-Paweł, no weź.
-Z Wieśko?! Do kiśla?!
 
 
 

     bro  



Dołączył: 08 Wrz 2007
Posty: 2320

Wysłany: 2011-01-28, 08:52   

Nasir napisał/a:
Zastanawia mnie dlaczego feministki nie poszukują równouprawnienia w kopalniach?
Ależ to nie tak. W kopalniach nie chcą zatrudniać kobiet. Może się zgłosić nawet tabun - albo i dwa - kobiet i tak ich nie zatrudnią.
 
 

     Sol  



Zaproszone osoby: 1
Tytuł: Smarkula
Dołączyła: 11 Cze 2007
Posty: 8307

Wysłany: 2011-01-28, 23:04   

kanarinho napisał/a:
Odwracasz kota ogonem w tym momencie.
Raczej Ty. Nigdzie nie napisałam, że kobieta wykonując lżejszą pracę powinna dostać tę samą pensję. Chodzi mi o przypadki, gdy mimo takich samych obowiązków kobiety dostają pensje mniejsze. Albo gdy pracodawca kombinuje jakby tu ją wyrzucić z roboty, bo np. zaszła w ciążę. Nie twierdzę, że to obecnie jakaś totalna plaga, ale takie sytuacje wciąż się zdarzają.
_________________
Dum spiro, spero.

"It seems that once you get laid, your life basically turns to shit."
 
 
 

     Pasażer  



Dołączył: 03 Paź 2009
Posty: 2340

Wysłany: 2011-01-28, 23:16   

bro napisał/a:
W kopalniach nie chcą zatrudniać kobiet. Może się zgłosić nawet tabun - albo i dwa - kobiet i tak ich nie zatrudnią.


Można powiedzieć, że ze względów praktycznych. Kobieta jest zazwyczaj mniej wydajna, jeśli chodzi o pracę fizyczną. Gorzej wykonywałaby swoje obowiązki ze względu na fizyczne uwarunkowanie.
_________________
"Żebym ja potrafił mówić tak, jak myślę." (D.D.)
 
 

     bro  



Dołączył: 08 Wrz 2007
Posty: 2320

Wysłany: 2011-01-30, 23:34   

Co niewiele zmienia w kwestii tego, co napisał Nasir.
 
 

     kenusarf  



Zaproszone osoby: 1
Dołączył: 04 Sie 2006
Posty: 2354

Wysłany: 2011-01-31, 09:26   

gorzkaczekolada napisał/a:
co wy o tym sądzicie?

Że nie rozumiesz słowa równouprawnienie (pogrubiłem część z którą najwyraźniej masz problem). Twoje preferencje względem zachowania chłopaków, a równouprawnienie to są dwie różne sprawy.

Judas11 napisał/a:
równouprawnienie to pewien schemat zamknięty w ramki, który nie ma racji bytu, jest jak...hmmm fatamorgana

Gdyż?
Smarkej napisał/a:
równouprawnienie kończy się, kiedy trzeba wnieść zakupy na ósme piętro

Następny, który nie rozumie słowa równouprawnienie, a wypowiada się w temacie. Nie wstyd Ci?
Martina napisał/a:
równouprawnienie to mit dla grzecznych dziewczynek. prawda jest taka, że kobieta zarabia mniej (nawet jeśli ma takie same kwalifikacje), w dalszym ciągu nie może być górnikiem choćby.. no i nadal jest kurą domową, więc robi jakoby dwa etaty.

Czwarty wpis i mamy już przynajmniej trzy osoby, które nie rozumieją słowa równouprawnienie.
gorzkaczekolada napisał/a:
Smarkej, chyba mylisz pojęcia.... bo jeśli to jest Partia Kobiet to chyba logiczne, że jej członkiniami będą kobiety, prawda?

Akurat w tym przypadku( pewnie przez przypadek) nie pomylił. Jeżeli będzie wymóg minimum 1/3 kobiet, a nie będzie wymogu minimum 1/3 mężczyzn to można mieć wątpliwości czy mężczyźni i kobiety mają równe prawa.
Cytat:
równouprawnienia, to mały przykład, dość, rzekłbym przyziemny.... co dzieje się po wejściu kobiety do męskiej szatni - faceci nic sobie nie robią, nawet może wystąpić lekka aprobata tego czynu(chyba, że coś z nimi nie tak), a pomyślmy co by się stało, gdyby tak facet wszedł do damskiej szatni - ilość decybeli drastycznie by wzrosła, mam nadzieje, że obyłoby się bez rękoczynów....jasno widać, że jednak z równouprawnienia nici

Yeah. Nie pokazałeś tego w pierwszym swoim wpisie, ale teraz nie pozostawiłeś wątpliwości. Jesteś czwartą osobą, która nie rozumie słowa równouprawnienie.
Mashia. napisał/a:
Niby kobiety chcą równouprawnienia, ale jak już chodzi, np. o podryw, to uważają, że dziewczynie nie wypada. Tak samo, jeśli chodzi o pracę.

Dziewczynie nie wypada pracować?
gorzkaczekolada napisał/a:
Ależ ja wcale nie popieram Partii Kobiet, owszem miała ona sens, kiedy kobiety nie maiły żadnych praw, ale we współczesnym świecie powinna - przynajmniej moim zdaniem - zajmować się problemami w Arabii, i tam, gdzie kobiety nie mają żadnych praw i na dobrą sprawę są własnością mężczyzn.

Czemu uważasz, że problemy współczesnych kobiet sprowadzają się do braku równych praw z mężczyznami?
kanarinho napisał/a:
Jedyne równouprawnienie o jakim słyszałem miało miejsce w Norwegii. Ojciec mi opowiadał, że jeśli kobieta chce mieć płacę taką samą jak ma mężczyzna to musi robić to samo on i tak też tam jest, kobiety noszą na budowach ciężkie belki, pustaki itp, a jeśli nie daje rady to zostaje przeniesiona gdzieś do biura gdzie dostaje mniejszą pensje. Proste jak konstrukcja cepa.

Następny, który nie rozumie słowa równouprawnienie.
kanarinho napisał/a:
One nie są rozsądne, dlaczego za prace, która jest o wiele lżejsza ma dostawać taką samą pensje? Nie rozumiem tego.

Niby taki zwolennik JKM, a gada jak rasowy socjalista. Kiedy to pensja przestała być kwestią umowy między pracownikiem i pracodawcą, zależną między innymi od takich spraw jak dostępność pracowników potrafiących daną pracę wykonać i zapotrzebowania na tą pracę, a stała się odzwierciedleniem wysiłku włożonego w wykonanie zadania?
_________________
You know Sarge, I had a cat once, but everytime I tried to give him a bath, the fur stuck to my tongue.
 
 

     Greggy  



Zaproszone osoby: 3
Dołączył: 19 Wrz 2006
Posty: 2745

Wysłany: 2011-01-31, 10:17   

kenusarf, wygląda na to, że jak zwykle jesteś jedyną osobą na forum, która rozumie co z znaczy kluczowe słowo dla danego tematu.

Jak dla mnie równouprawnienie powinno wiązać się również z równymi obowiązkami, dlatego z samego tego założenia równych praw nie powinno być, bo szkodziłyby one zarówno kobietom jak i mężczyznom.
 
 

     kenusarf  



Zaproszone osoby: 1
Dołączył: 04 Sie 2006
Posty: 2354

Wysłany: 2011-01-31, 12:37   

Cytat:
kenusarf, wygląda na to, że jak zwykle jesteś jedyną osobą na forum, która rozumie co z znaczy kluczowe słowo dla danego tematu.

Nie wygląda.

Greggy napisał/a:
Jak dla mnie równouprawnienie powinno wiązać się również z równymi obowiązkami


Równouprawnienie nie znaczy "równe prawa". Równouprawnienie znaczy "równość wobec prawa". Tak, więc to nie jest żadna Twoja innowacja, że równouprawnienie oznacza też równe obowiązki.
Greggy napisał/a:
dlatego z samego tego założenia równych praw nie powinno być, bo szkodziłyby one zarówno kobietom jak i mężczyznom.

A jakieś rozwinięcie?
_________________
You know Sarge, I had a cat once, but everytime I tried to give him a bath, the fur stuck to my tongue.
 
 

     Nasim  



Tytuł: Don
Dołączył: 31 Sty 2011
Posty: 51
Skąd: Nowy Sącz

Wysłany: 2011-01-31, 13:33   

Jeśli chodzi o stosunki damsko-męskie to nie ma co ukrywać - tu "równouprawnienie" nie ma nic do rzeczy, bo tradycja i uwarunkowanie kulturowe mają większą siłę przebicia :oczami: Nic z tym nie zrobimy... I nie róbmy. Dziewczyna podrywająca faceta - to dla mnie jakieś... Nie wiem, niby nic, ale jednak odwrotna sytuacja wydaje mi się bardzie normalna.

Jeśli chodzi o równouprawnienie w faktycznym tego słowa znaczeniu, to również coś wtrącę. Prawa kobiet powinny być równe z prawami mężczyzn, pod tym względem nie powinno być żadnego rozdzielenia na płci, chyba, że naprawdę zachodzi taka potrzeba. Jednak, nie ma co się kłócić, przeciętny facet gorzej radzi sobie w gospodarstwie domowym niźli przeciętna kobieta... Mamy także gorszą od pań pamięć (np. do dat :) ), co nadrabiamy, weźmy tutaj, przedsiębiorczością - na liście 100 najbogatszych ludzi nie ma ani jednej kobiety (bo nie są głupie - wiadomo, że lepiej wyjść za bogatego niż samemu się męczyć :D Też bym tak zrobił, gdybym był kobietą)
_________________
To absurd!
 
 
 

     Nasim  



Tytuł: Don
Dołączył: 31 Sty 2011
Posty: 51
Skąd: Nowy Sącz

Wysłany: 2011-01-31, 16:36   

kenusarf napisał/a:
Bardzo nietrafiony przykład. Fortuny z reguły się buduje latami, a czasy, gdyby kobiety naprawdę miały mniejsze szansę ze względu nie są znowu tak odległe. Taki Warren Buffet urodził się w 1930, gdyby był kobietą to w latach 50 60 czy 70 miałby o wiele mniejsze szanse o ile w ogóle jakieś by miał.

Za 50 lat proporcje na liście 100 najbogatszych ludzi na pewno będą wyglądały inaczej.
Bardzo możliwe, ale powiedz sam - ile kojarzysz kobiet, które zbiły fortunę w biznesie? A teraz porównaj to do liczby mężczyzn.
_________________
To absurd!
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Reklama:
Prawdopodobnie najlepsze Forum Dyskusyjne
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Pomagamy:
pajacyk

Sitemap:
tematy i użytkownicy