• Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Oferty Pracy • Korepetycje • Przyjaciele • Chwilówki Forum
• Rejestracja • Zaloguj • Album


Poprzedni temat :: Następny temat
Autor Wiadomość

     Brisingr  


Dołączyła: 17 Paź 2011
Posty: 18
Skąd: Poznań

Wysłany: 2012-05-07, 14:50   Rozłąka przez wyjazdy do pracy

hej wszystkim. Nie znalazłam podobnego tematu więc zakładam nowy. :)

Wyjaśnię temat na własnym przykładzie ;p
Jestem z moim facetem 4 lata, od 3 lat mieszkaliśmy razem. On aktualnie pracuje w Holandii. Problem w tym, że miał wyjechać tylko na sezon (praca w ogrodach trwa tam jakieś 8 miesięcy), a teraz chce się tam zameldować i zostać jakieś parę lat. Oczywiście miałabym do niego przyjechać, ale dopiero za rok mam obronę inżyniera no i jestem tu uziemiona.
Nie chcę wyjść na egoistkę, ale nie uważam, że wyjazd na tyle to dobry pomysł..
Nie chodzi tu o zaufanie, bo wiem, że jest grzeczny, tylko sama tu muszę wszystkie problemy załatwiać no i nie mam w nim takiego wsparcia jak zawsze..

No i co sądzicie o takich sytuacjach? Macie jakieś przykłady? :)
_________________
"Wówczas dopiero będziemy mogli żyć w spokoju i umrzeć w spokoju,
gdyż to co daje sens życiu, daje także sens śmierci"
 
 

     Achar  



Tytuł: Sezonowiec:<
Dołączył: 28 Gru 2011
Posty: 558
Skąd: Dąbrowa Górnicza

Wysłany: 2012-05-07, 14:52   

Pojedziesz jak obronisz inżyniera.
_________________
Hopeless times approach
Just give into the chaos
Strangely I find comfort here
Impatient and curious of what may come
 
 
 

     Brisingr  


Dołączyła: 17 Paź 2011
Posty: 18
Skąd: Poznań

Wysłany: 2012-05-07, 14:53   

to raczej kwestia tego, czy nie lepiej żeby on tu trochę został ;p bo to, że jak obronię (albo i nie ;p ) tego inżyniera, to zamierzamy tam zamieszkać :)
_________________
"Wówczas dopiero będziemy mogli żyć w spokoju i umrzeć w spokoju,
gdyż to co daje sens życiu, daje także sens śmierci"
 
 

     Achar  



Tytuł: Sezonowiec:<
Dołączył: 28 Gru 2011
Posty: 558
Skąd: Dąbrowa Górnicza

Wysłany: 2012-05-07, 14:57   

No dobra, ale to w czym my mamy Ci pomóc? Bo nie rozumiem. Skoro jest grzeczny to niech jedzie, pracuje - Ty obronisz inżyniera i pojedziesz. Problem Solved. Poza tym, to nie z nami powinnaś to omawiać ale z nim.
_________________
Hopeless times approach
Just give into the chaos
Strangely I find comfort here
Impatient and curious of what may come
 
 
 

     Brisingr  


Dołączyła: 17 Paź 2011
Posty: 18
Skąd: Poznań

Wysłany: 2012-05-07, 15:03   

problem najważniejszy to to, że
gadanie parę razy w tygodniu trudno nazwać związkiem, bez względu na to, czy on jest grzeczny, czy nie..
no i sama nie wiem co zrobić, bo nie dam rady tu sama bez niego, ale też nie chce mu odbierać szansy pracowania tam, w dużo lepszych warunkach.
Gadam z nim o tym i to stanowczo za często. Tylko problem w tym, że nie potrafię zdecydować, co jest lepsze dla związku^^
Dlatego Was pytam, czy wiecie jak to z takimi związkami jest.
_________________
"Wówczas dopiero będziemy mogli żyć w spokoju i umrzeć w spokoju,
gdyż to co daje sens życiu, daje także sens śmierci"
 
 

     JanuszChrystus  



Tytuł: Obieżyświat
Dołączył: 06 Sty 2012
Posty: 699
Skąd: Śląsk

Wysłany: 2012-05-07, 15:17   
   Polecający: Achar


I co chcesz niby w ten sposób uzyskać? Jakby kilka osób napisało, że ich związek po takim czymś się rozpadł, to byś się na to nie zgodziła, a jak napisaliby, że wszystko było w porządku, rok rozłąki to nie tragedia i do teraz są szczęśliwą parą, to pozwoliłabyś swojemu facetowi wyjechać i za rok byś do niego przyjechała? Nie potrafisz się zdecydować, co jest lepsze dla związku, dlatego pytasz się obcych osób w Internecie, co będzie najlepsze dla ciebie i twojego faceta. Przecież my się za ciebie nie zdecydujemy, ty musisz podjąć tę decyzję. Wniosek jest taki, że albo nie traktujesz swojego związku poważnie, albo nie traktujesz poważnie swojego faceta.
_________________
„Wiem tylko, że choć wszyscy mają swoje braki, nic im nie sprawia takiej frajdy, jak wyśmiewanie i poniżanie innych."
 
 
 

     Martina  



Zaproszone osoby: 14
Tytuł: słodziak *^_^*
Dołączyła: 11 Paź 2005
Posty: 15490
Skąd: Poznań

Wysłany: 2012-05-09, 03:11   

są małżeństwa gdzie jedno siedzi za granicą i widują się przez tydzień raz na trzy miesiące i żyją. a są i takie, które się porozpadały, bo cośtam, bo jednak za daleko to be. niestety nie ma żadnej zasady w tej kwestii.
_________________
niezależność, radość życia, brak obsesji

 
 
 

     Merlinka  


Dołączyła: 30 Wrz 2011
Posty: 149
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2012-06-06, 12:48   

Do inżyniera w rozjazdach da się przeżyć, nawet nie zauważysz kiedy minęło.
 
 

     uknob  


Dołączyła: 04 Wrz 2014
Posty: 35

Wysłany: 2014-12-15, 14:13   filmy porno

nam w rozłące pomagają filmy porno może to trochę dziwne ale jak się nie widzimy 3 miesiące bo wyjeżdzam za granicę a nie chcę zdaradzać żony to jest jedyne rozwiązanie, macie jakies fajne stronki z filmami? bo te na www.sexplaneta.pl już znam prawie wszystkie heh
 
 

     draki14  


Dołączyła: 16 Sty 2014
Posty: 6

Wysłany: 2014-12-16, 08:25   

;) powiem tak... jeśli jest grzeczny jak twierdzisz to tam już może mu ta grzeczność się skończyć... wiem po swoim znajomym też ideał a jak mu dziewczyna pozwoliła wyjechać z perspektywą że ona dojedzie... to po jakimś czasie okazało się że jej miejsce zajęła inna i jeszcze go złapała na dziecko... nie wiem na ile możesz mu ufać.... mój były chłopak nigdy mnie nie zdradził, ale jak go nie miałam blisko to też broił ... :cwaniak: no i tak akcja że nawet rzucił palenie.... pamiętaj, że istnieje ryzyko, że będziecie w trojkę mieszkać...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Reklama:
Prawdopodobnie najlepsze Forum Dyskusyjne
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Pomagamy:
pajacyk

Sitemap:
tematy i użytkownicy