• Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Oferty Pracy • Korepetycje • Przyjaciele • Chwilówki Forum
• Rejestracja • Zaloguj • Album


Poprzedni temat :: Następny temat
Autor Wiadomość

     BlackHeroine  



Dołączyła: 22 Sie 2009
Posty: 134
Skąd: Ols

Wysłany: 2009-09-08, 22:27   

kenusarf napisał/a:
Wcale nie trzeba desperacko szukać, żeby znaleźć już na studiach. O ile się nie jest jakoś wybitnie nieatrakcyjnym w jakim sensie.

No tak ale jak ktoś szuka tylko dlatego bo "tak wypada i potem może być za późno" to dla mnie jest to desperacki wyczyn.
kenusarf napisał/a:
. Jakie to pocieszenie dla kogoś, kto się martwi, że po studiach już nie znajdzie sobie normalnej partnerki?

Po studiach może w końcu będzie gotowa na związek i zapewne jest wiele takich osób płci przeciwnej.
_________________
Psychodeliczny szmatoholizm wnętrza..

.. and I like Habanero peppers xP
 
 

     kenusarf  



Zaproszone osoby: 1
Dołączył: 04 Sie 2006
Posty: 2357

Wysłany: 2009-09-08, 22:34   

BlackHeroine napisał/a:
No tak ale jak ktoś szuka tylko dlatego bo "tak wypada i potem może być za późno" to dla mnie jest to desperacki wyczyn.

Ktoś szuka "bo potem będzie trudniej" to zwykła przezorność, a nie desperacja.
BlackHeroine napisał/a:
Po studiach może w końcu będzie gotowa na związek

Tak z niczego to się gotowa nie stanie. No chyba, że ją nagle instynkt macierzyński przyciśnie, ale wtedy to już na pewno nie będzie normalna.
_________________
You know Sarge, I had a cat once, but everytime I tried to give him a bath, the fur stuck to my tongue.
 
 

     BlackHeroine  



Dołączyła: 22 Sie 2009
Posty: 134
Skąd: Ols

Wysłany: 2009-09-08, 22:46   

kenusarf napisał/a:
to zwykła przezorność, a nie desperacja.

jak dla kogo. Dla mnie to desperacja. Nic na siłę.
kenusarf napisał/a:
Tak z niczego to się gotowa nie stanie. No chyba, że ją nagle instynkt macierzyński przyciśnie, ale wtedy to już na pewno nie będzie normalna.

Wg mnie do związku trzeba dojrzeć.
_________________
Psychodeliczny szmatoholizm wnętrza..

.. and I like Habanero peppers xP
 
 

     kenusarf  



Zaproszone osoby: 1
Dołączył: 04 Sie 2006
Posty: 2357

Wysłany: 2009-09-08, 22:50   

BlackHeroine napisał/a:
Wg mnie do związku trzeba dojrzeć.

Jeżeli ktoś nie dojrzał w czasie to studiów to już jest wyraźny sygnał, że coś z nim jest nie tak.
_________________
You know Sarge, I had a cat once, but everytime I tried to give him a bath, the fur stuck to my tongue.
 
 

     BlackHeroine  



Dołączyła: 22 Sie 2009
Posty: 134
Skąd: Ols

Wysłany: 2009-09-08, 22:52   

kenusarf napisał/a:
Jeżeli ktoś nie dojrzał w czasie to studiów to już jest wyraźny sygnał, że coś z nim jest nie tak.

Czy Ty mi chcesz wmówić, ze ze mną jest coś nie tak? :luka: (pomimo, że studia dopiero zaczynam. Chociaż czuje, że nie będzie to okres szukania swojej drugiej połówki) .
Dojrzeć można w wieku 30-40 lat nawet;)
_________________
Psychodeliczny szmatoholizm wnętrza..

.. and I like Habanero peppers xP
 
 

     kenusarf  



Zaproszone osoby: 1
Dołączył: 04 Sie 2006
Posty: 2357

Wysłany: 2009-09-08, 22:57   

BlackHeroine napisał/a:
Czy Ty mi chcesz wmówić, ze ze mną jest coś nie tak? (pomimo, że studia dopiero zaczynam. Chociaż czuje, że nie będzie to okres szukania swojej drugiej połówki) .

Studia dopiero zaczynasz, jeżeli za 3 lata(dla mnie studia to 5 lat, a licencjat nie powinien się nazywać wyższym wykształceniem) nadal nie będziesz szukać, to wtedy możesz to brać do siebie(a w jakimś innym temacie pisałaś, że do wszystkiego podchodzisz z dystansem...)
_________________
You know Sarge, I had a cat once, but everytime I tried to give him a bath, the fur stuck to my tongue.
 
 

     BlackHeroine  



Dołączyła: 22 Sie 2009
Posty: 134
Skąd: Ols

Wysłany: 2009-09-08, 23:01   

kenusarf napisał/a:
Studia dopiero zaczynasz, jeżeli za 3 lata(dla mnie studia to 5 lat, a licencjat nie powinien się nazywać wyższym wykształceniem) nadal nie będziesz szukać, to wtedy możesz to brać do siebie(a w jakimś innym temacie pisałaś, że do wszystkiego podchodzisz z dystansem...)

dla mnie studia to też 5 lat. Nawet jak za 5 lat nie znajdę tej drugiej połówki to zapewne i tak nie będę tego brać do siebie;) Desperacko szukać faceta nie mam zamiaru. Hmm to chyba się wiąże z celami, które sobie obrałam na przyszłość.
_________________
Psychodeliczny szmatoholizm wnętrza..

.. and I like Habanero peppers xP
 
 

     Colorblind  



Tytuł: zielona maupa
Dołączyła: 20 Cze 2007
Posty: 8036
Skąd: Bimini iiii Finimini

Wysłany: 2009-09-08, 23:09   

Hendoslaw napisał/a:
Co wy o tym sądzicie?
będzie prosto i zwięźle: bzdura. Powodów do bycia singlem po studiach może być bardzo wiele
Hendoslaw napisał/a:
Niestety to nie moja wypowiedź.
czemu napisałeś "niestety"?
BlackHeroine napisał/a:
"tak wypada i potem może być za późno" to dla mnie jest to desperacki wyczyn.
dla mnie desperackim wyczynem jest bardziej to, że ktoś jest z kimś tylko po to, by nie być samemu, bo bycie w związku wypada. A powody szukania mogą być przeróżne, ważniejsze są wg mnie powody bycia z kimś.
_________________
"Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"

"Doskonale. Wszystko przebiega zgodnie z moim planem. Jestem bezwzględnie inteligentny."

bo w życiu ważne jest poczucie koloru


http://xc.com.pl/oferta/wapro/wapro-wf-mag
 
 

     Anka_DD  



Zaproszone osoby: 2
Dołączyła: 30 Lip 2008
Posty: 1135

Wysłany: 2009-09-08, 23:17   

Colorblind napisał/a:
będzie prosto i zwięźle: bzdura. Powodów do bycia singlem po studiach może być bardzo wiele


Dokładnie. Może ktoś akurat jest w trakcie dochodzenia do siebie po związku, który trwał w trakcie studiów... A co jeśli ktoś nie poszedł na studia, a jest w wieku tych, którzy je ukończyli i mimo to jest singlem? :luka:

Colorblind napisał/a:
dla mnie desperackim wyczynem jest bardziej to, że ktoś jest z kimś tylko po to, by nie być samemu, bo bycie w związku wypada. A powody szukania mogą być przeróżne, ważniejsze są wg mnie powody bycia z kimś.


Color dobrze prawi. Nie wyobrażam sobie bycia z kimś np. z obawy przed samotnością. Wolę być sama i poczekać na to prawdziwe uczucie.
 
 

     GreenIsBlueNow  



Dołączyła: 01 Wrz 2009
Posty: 35
Skąd: Kraków

Wysłany: 2009-09-08, 23:26   

BlackHeroine napisał/a:
jak dla kogo. Dla mnie to desperacja. Nic na siłę.


Zgadzam się. Poza tym są ludzie, którzy stawiają najpierw na ustabilizowanie swojej sytuacji życiowej, na kariere, na milion innych rzeczy niż związki. Nie widzę nic złego w byciu singlem po studiach. Jak wiadomo można znaleźć miłość nawet po pięćdziesiątce... Na to zawsze jest czas.

Anka_DD napisał/a:
Nie wyobrażam sobie bycia z kimś np. z obawy przed samotnością.


No to jest chyba największa głupota jaka może być. Czy to by w ogóle kogoś satysfakcjonowało?
_________________
It's never too late to live your life. The time is now, it's do or die.
Ostatnio zmieniony przez GreenIsBlueNow 2009-09-08, 23:26, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

     kenusarf  



Zaproszone osoby: 1
Dołączył: 04 Sie 2006
Posty: 2357

Wysłany: 2009-09-08, 23:27   

Colorblind napisał/a:
będzie prosto i zwięźle: bzdura. Powodów do bycia singlem po studiach może być bardzo wiele

I tylko jeden powód rokujący nadzieje. Rozpad związku zawartego wcześniej.
Anka_DD napisał/a:
A co jeśli ktoś nie poszedł na studia, a jest w wieku tych, którzy je ukończyli i mimo to jest singlem?

To jest przypadek jeszcze bardziej niepokojący.

[ Dodano: 2009-09-08, 23:30 ]
GreenIsBlueNow napisał/a:
No to jest chyba największa głupota jaka może być. Czy to by w ogóle kogoś satysfakcjonowało?

Największą głupotą to jest udawanie, że samotność jest ok, jeżeli ta samotność czyni nieszczęśliwym. Tylko, żeby to zrozumieć to trzeba najpierw przez kilka lat pobyć samotnym i wtedy próbować wciskać teksty w stylu "nic na siłę" albo o desperacji.
_________________
You know Sarge, I had a cat once, but everytime I tried to give him a bath, the fur stuck to my tongue.
 
 

     Anka_DD  



Zaproszone osoby: 2
Dołączyła: 30 Lip 2008
Posty: 1135

Wysłany: 2009-09-08, 23:34   

GreenIsBlueNow napisał/a:
No to jest chyba największa głupota jaka może być. Czy to by w ogóle kogoś satysfakcjonowało?


Może, albo temu komuś wydaje się, że może i osobiście znam kilka takich osób.

kenusarf napisał/a:
Największą głupotą to jest udawanie, że samotność jest ok, jeżeli ta samotność czyni nieszczęśliwym.


A jeszcze większą tkwienie w związku z obawy przed samotnością, który to związek unieszczęśliwia jeszcze bardziej.

kenusarf napisał/a:
Tylko, żeby to zrozumieć to trzeba najpierw przez kilka lat pobyć samotnym i wtedy próbować wciskać teksty w stylu "nic na siłę" albo o desperacji.


Chcesz ze mną o tym pogadać? :luka:
Ostatnio zmieniony przez Anka_DD 2009-09-08, 23:36, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

     Colorblind  



Tytuł: zielona maupa
Dołączyła: 20 Cze 2007
Posty: 8036
Skąd: Bimini iiii Finimini

Wysłany: 2009-09-08, 23:37   

BlackHeroine napisał/a:
jak dla kogo. Dla mnie to desperacja. Nic na siłę.
czemu określasz szukanie kogoś z powodu "bo potem może być za późno" desperacją? Co desperackiego jest w szukaniu kogoś - wyjściu z domu, otwarciu się na i wobec ludzi, zamieszczaniu ogłoszeń, poznawaniu kogoś np. w lokalu itp.? Ja rozumiem, że można za desperacki krok uznać związanie się z kimś tylko po to, by nie czuć się samotnym, nie czując kompletnie nic do danej osoby, ale co jest nie tak z tym szukaniem?
BlackHeroine napisał/a:
ktoś szuka tylko dlatego bo "tak wypada i potem może być za późno" to dla mnie jest to desperacki wyczyn.
przecież nawet taka motywacja szukania nie musi oznaczać, że dana szukająca osoba będzie z kimś tylko, by nie być samemu.
_________________
"Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"

"Doskonale. Wszystko przebiega zgodnie z moim planem. Jestem bezwzględnie inteligentny."

bo w życiu ważne jest poczucie koloru


http://xc.com.pl/oferta/wapro/wapro-wf-mag
 
 

     kenusarf  



Zaproszone osoby: 1
Dołączył: 04 Sie 2006
Posty: 2357

Wysłany: 2009-09-08, 23:49   

Anka_DD napisał/a:
A jeszcze większą tkwienie w związku z obawy przed samotnością, który to związek unieszczęśliwia jeszcze bardziej.

Temat jest o szukaniu, a nie o tkwieniu. Ale skoro już podjęłaś temat to głupotą, będzie zaprzestanie szukania, bo poprzedni związek unieszczęśliwiał.
Anka_DD napisał/a:
Chcesz ze mną o tym pogadać?

O czym? O samotności? Przecież Ty od 10 lat stosujesz antykoncepcję czy albo samotna nie byłaś przez ten czas i nie o ma czym z Tobą rozmawiać, albo uprawiasz seks bez zobowiązań, czyli masz zbyt różny system wartości ode mnie, abyśmy mieli o czym rozmawiać. Temat jest o szukaniu normalnych dziewczyn do związku, czyli takich, które chcą założyć rodzinę. To oznacza przyjęcie pewnych wartości i ludzie niewyznających tych wartości nie powinni się w sumie w tym temacie odzywać bo to ich nie dotyczy.
_________________
You know Sarge, I had a cat once, but everytime I tried to give him a bath, the fur stuck to my tongue.
 
 

     Anka_DD  



Zaproszone osoby: 2
Dołączyła: 30 Lip 2008
Posty: 1135

Wysłany: 2009-09-09, 00:01   

kenusarf napisał/a:
Temat jest o szukaniu, a nie o tkwieniu. Ale skoro już podjęłaś temat to głupotą, będzie zaprzestanie szukania, bo poprzedni związek unieszczęśliwiał.


Ale ja nie napisałam, że należy zaprzestać szukania, bo poprzedni związek zranił. Ale ja osobiście po rozstaniu potrzebuję chwili samotności na 'zaleczenie ran', zwykłego wytchnienia, i dlatego, że nie chciałabym się z kimś związać, będąc jeszcze myślami przy poprzednim partnerze.
A bycie singlem przed, w trakcie czy po studiach nie jest tragedią.

kenusarf napisał/a:
O czym? O samotności? Przecież Ty od 10 lat stosujesz antykoncepcję czy albo samotna nie byłaś przez ten czas i nie o ma czym z Tobą rozmawiać, albo uprawiasz seks bez zobowiązań, czyli masz zbyt różny system wartości ode mnie, abyśmy mieli o czym rozmawiać. Temat jest o szukaniu normalnych dziewczyn do związku, czyli takich, które chcą założyć rodzinę. To oznacza przyjęcie pewnych wartości i ludzie niewyznających tych wartości nie powinni się w sumie w tym temacie odzywać bo to ich nie dotyczy.


Hola, hola, w tym momencie to mnie obrażasz. To iż biorę tabletki od 10 lat (z krótką przerwą), nie oznacza, że szukam przygód. Tabletki ułatwiają mi życie w wielu sprawach, jak uregulowany okres, czy przesunięcie go w czasie, gdy wyjeżdżam na urlop. A samotna byłam przez 5 lat i nie rozpaczałam z tego powodu. Chodziłam na randki, ale nie trafiłam na tego, z którym chciałabym być, więc nie wmawiaj mi, że lepiej być z kimś by tylko nie być samemu. Jak już wcześniej napisałam, wolę być sama, niż być z kimś, do kogo nie czuję nic poza sympatią.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


pozycjonowanie by s90.pl

Reklama:
Prawdopodobnie najlepsze Forum Dyskusyjne
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Pomagamy:
pajacyk

Sitemap:
tematy i u�ytkownicy