• Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Oferty Pracy • Korepetycje • Przyjaciele • Chwilówki Forum
• Rejestracja • Zaloguj • Album


Poprzedni temat :: Następny temat
Autor Wiadomość

     Kerosine  



Zaproszone osoby: 1
Tytuł: Frausz
Dołączyła: 10 Cze 2011
Posty: 3238

Wysłany: 2011-08-27, 09:40   

zbych1112 napisał/a:
Czy dziecko zaraz po narodzinach ma świadomość?

NIE WIEM. Nie jestem w stanie ze stuprocentową pewnością tego stwierdzić. Niemniej, całkiem prawdopodobne wydaje mi się, iż mimo wszystko - nie ma.

zbych1112 napisał/a:
Czy takie które rodzi się przedwcześnie ma świadomość?

Sytuacja podobna, jak wyżej; z tym, że im owo "dziecko" młodsze i mniej rozwinięte, tym bardziej prawdopodobieństwo posiadania przez nie owej świadomości maleje... aż do zupełnie w mojej opinii nieprawdopodobnie niskich wartości.

zbych1112 napisał/a:
Czy dziecko które rodzi się później ma więcej świadomości?

Dokładnie tak mi się wydaje. Zakładając oczywiście, iż dziecko przychodzi na świat już posiadając własną świadomość.

zbych1112 napisał/a:
Gdzie byś postawiła granice w którym momencie płód ludzki zyskuje świadomość i staje się człowiekiem?

Na pewno nie zyskuje tejże świadomości w jakimś konkretnym, ściśle wyznaczonym momencie swego rozwoju. Zyskiwanie świadomości to w mojej [i chyba nie tylko] opinii proces, nie jakiś dokładnie określony moment, i zaczyna się z chwilą rozpoczęcia formowania się ludzkiego układu nerwowego. Natomiast sama świadomość budzi się najpewniej dopiero wtedy, gdy ów układ osiągnie pewien wystarczająco zaawansowany moment swego rozwoju. Nie umiem określić dokładnie [i, biorąc pod uwagę obecny stan nauki i wiedzy o tych najbardziej początkowych etapach życia ludzkiego, NIKT nie potrafi], kiedy ów moment następuje, jednak prawdopodobieństwo, iż ma to miejsce już w 20.-21. tygodniu ciąży, wydaje mi się doprawdy bardzo nikłe i niewielkie.

Natomiast "człowiekiem" jest ludzki płód od samego początku swego istnienia [tzn. zapłodnienia i powstania zygoty]. Nigdy nie twierdziłam, że jest inaczej; z tym, że sam fakt przynależności przez tenże płód do gatunku homo sapiens jeszcze o niczym dla mnie [w przeciwieństwie do 98% społeczeństwa, jak się zdaje] nie przesądza i niczego nie stanowi ;> Wiem, jestem nazistką :3
_________________
The paranoia is in bloom

Wybuchy rysuję, że niby bukiety. Psycholożka daje się nabrać.
Ostatnio zmieniony przez Kerosine 2011-08-27, 09:41, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

     Smolar  


Tytuł: Kozak. ^^
Dołączył: 29 Sie 2011
Posty: 42
Skąd: zdw

Wysłany: 2011-08-30, 00:24   

Ja jestem za aborcją , ale tylko w niektórych przypadkach tj. :
-ciąża zagraża życiu matki
-dziecko jest wynikiem gwałtu na kobiecie.
Popieram to również w tego względu, gdyż lepiej aby dziecko się w życiu nie męczyło gdy zostanie oddane do adopcji , lub miało wylądować w śmietniku .
 
 
 

     wikaG 



Dołączył: 03 Wrz 2010
Posty: 146

Wysłany: 2011-09-13, 12:08   

To sa bardzo trudne sprawy. Każda historia ma swoje drugie dno...
Ale ważny jest tez wolny wybór. Ja bym tego absolutnie nie zrobiła, ale co moge wiedzieć o sytuacji w której znajduje sie inna kobieta?? Dlaczego ona nie może decydować sama o sobie?

To bardzo trudne dylematy moralne.
_________________
:) :) :)
 
 

     nisza  



Tytuł: kokocirumba
Dołączyła: 03 Sty 2011
Posty: 273

Wysłany: 2011-10-19, 18:03   

Wpadl mi w oczy pewien tekst... :
Kod:
A worried woman went to her gynecologist and said:

'Doctor, I have a serious problem and desperately need your help! My baby is not even 1 year old and I'm pregnant again. I don't want kids so close together.'

So the doctor said: 'Ok and what do you want me to do?'

She said: 'I want you to end my pregnancy, and I'm counting on your help with this.'

The doctor thought for a little, and after some silence he said to the lady: 'I think I have a better solution for your problem. It's less dangerous for you too.'

She smiled, thinking that the doctor was going to accept her request.

Then he continued: 'You see, in order for you not to have to take care of 2 babies at the same time, let's kill the one in your arms. This way, you could rest some before the other one is born. If we're going to kill one of them, it doesn't matter which one it is. There would be no risk for your body if you chose the one in your arms.'

The lady was horrified and said: 'No doctor! How terrible! It's a crime to kill a child!'

'I agree', the doctor replied. 'But you seemed to be OK with it, so I thought maybe that was the best solution.'

The doctor smiled, realizing that he had made his point.

He convinced the mom that there is no difference in killing a child that's already been born and one that's still in the womb. The crime is the same!

If you agree, please SHARE.

Together we can help save precious lives!

Love says, 'I sacrifice myself for the good of the other person.' Abortion says, 'I sacrifice the other person for the good of myself.'

By: Life is Dangerous: Let's Ban It


Mysle, ze dosc ciekawy i rozsadny...
 
 

     Kerosine  



Zaproszone osoby: 1
Tytuł: Frausz
Dołączyła: 10 Cze 2011
Posty: 3238

Wysłany: 2011-10-19, 18:29   

Yeah, right - na kilometr pachnie antyaborcyjną propagandą pewnego jedynie słusznego światopoglądu, powiązanego oczywiście z jedną z głównych światowych religii ;P Nie wspominając już o tym, iż wedle wszelkiego prawdopodobieństwa został wymyślony właśnie w tym celu [czyt.: zero w nim autentyzmu].

C'mon, nisza, spodziewałam się czegoś bardziej ambitnego od Ciebie. Nic, tylko stare, utarte frazesy powtarzane setki razy w zacytowanym przez Ciebie tekście, i jeszcze to stwierdzenie... "Nie istnieje (żadna) różnica miedzy zabójstwem dziecka już narodzonego, i tego które wciąż jest w łonie matki". Please... zero w tym rozsądku, IMO, doprawdy. Zresztą i ogólnie rzecz biorąc cała historyjka to żadna rewelka.
_________________
The paranoia is in bloom

Wybuchy rysuję, że niby bukiety. Psycholożka daje się nabrać.
 
 

     nisza  



Tytuł: kokocirumba
Dołączyła: 03 Sty 2011
Posty: 273

Wysłany: 2011-10-19, 18:51   

Natrafilam na ten tekst przegladajac pewna strone internetowa, a strona ta nie miala ona nic z zadna religia jako taka wspolnego... Tekst jak na moj gust z zadna religia tez nie ma zadnego pwiazania bezpsredniego. Generalnie nie ma za bardzo mozliwosci wymyslenia nowego argumentu za/przeciwko aborcji, ale mozna podawac je w roznych formach, moze ktora do kogos trafi...

Ze tak spytam, kto mowi, ze ta historia jest autentyczna? Istnieje wiele tak zwanych "kwiatkow", ujmujacych rozne wazne sprawy i posiadajace pewien przekaz... Wazne, zeby trafilo, bo moze komus uratowac zycie ;)
 
 

     Niewrażliwa 


Dołączył: 09 Sty 2012
Posty: 37

Wysłany: 2012-01-09, 22:13   

Za, w każdym wypadku. Jak kobieta zaszła w ciążę przez głupotę, to przecież jest często pewna trauma poaborcyjna czy nawet ryzyko braku możliwości albo trudności zajścia w ciążę w przyszłości. Samo to jest swoistą "karą".
 
 

     Merlinka  


Dołączyła: 30 Wrz 2011
Posty: 149
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2012-01-12, 16:24   

nisza napisał/a:
Wazne, zeby trafilo, bo moze komus uratowac zycie ;)


Propaganda jeszcze nikomu nie uratowała życia. Jeśli ktoś decyduje się na jakiś drastyczny krok to raczej nie dlatego, że jest zwolennikiem lub przeciwnikiem czegoś. A dlatego, że czuje się przyparty do muru. Jedynym sposobem na uratowanie takiego życia jest pomoc tej osobie i sprawienie, żeby się tak nie czuła.
 
 

     Jagódkaaa  


Dołączyła: 06 Gru 2011
Posty: 12

Wysłany: 2012-01-20, 00:30   

Wiecie co mnie tylko w tym wszystkim zastanawia?? Gdzie ludzie mają głowę uprawiając sex bez zabezpieczenia i nie myśląc o konsekwencji tego czynu???... Tylko proszę darujcie sobie durne odpowiedzi - typu w d..ie...
To jest dość obszerny i poważny temat.
Ja jestem za kiedy:
1 ciąża zagraża życiu matki - kobieta nie raz może być w ciąży, a kiedy sytuacja jest przypierająca do muru (np. ciąża pozamaciczna)
2. ciaża jest efektem gwałtu - sama nie wiem czy podołałabym szczęśliwie donosić ciążę mając świadomość ,że stało się to nie z mojej woli itp.
3. płód posiada wady letalne - często gęsto płód obumiera przed terminem porodu (o ile nie dojdzie do wcześniejszego poronienia),co zrównież zagraża życiu kobiety. A w tej kwestii po drugie,to oczywiście rodzą się dzieci poważnie chore,ale mało które przeżywa 1 miesiąc - zazwyczaj są to sprawy minut czy godzin.

Ale jeśli ktoś dokonuje aborcji,bo wcześniej nadzwyczajniej w świecie nie pomyślał...to mówię kategoryczne NIE :zly:
 
 

     Martina  



Zaproszone osoby: 14
Tytuł: słodziak *^_^*
Dołączyła: 11 Paź 2005
Posty: 15490
Skąd: Poznań

Wysłany: 2012-01-20, 10:27   

Jagódkaaa napisał/a:
Gdzie ludzie mają głowę uprawiając sex bez zabezpieczenia i nie myśląc o konsekwencji tego czynu???...
a co, jeśli się zabezpieczają, bo zdają sobie sprawę że niezabezpieczanie się może mieć pewne nieprzyjemne konsekwencje a na te konsekwencje zdecydowanie gotowi nie są, ALE zabezpieczenie zawiedzie? co wtedy, pani kategoryczna?
_________________
niezależność, radość życia, brak obsesji

 
 
 

     Merlinka  


Dołączyła: 30 Wrz 2011
Posty: 149
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2012-01-20, 11:41   

O ile mi skromnie wiadomo to od uprawiania seksu są dzieci, a jedyną całkiem skuteczną metodą antykoncepcji jest celibat.
 
 

     Martina  



Zaproszone osoby: 14
Tytuł: słodziak *^_^*
Dołączyła: 11 Paź 2005
Posty: 15490
Skąd: Poznań

Wysłany: 2012-01-20, 11:47   

acha, czyli jak ktoś nie chce mieć dzieci, to absolutnie nie może uprawiać seksu? koniecznie musi odmówić sobie przyjemności na rzecz jakichś wyższych celów? :oczami:
_________________
niezależność, radość życia, brak obsesji

 
 
 

     Merlinka  


Dołączyła: 30 Wrz 2011
Posty: 149
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2012-01-20, 12:19   

Martina napisał/a:
acha, czyli jak ktoś nie chce mieć dzieci, to absolutnie nie może uprawiać seksu? koniecznie musi odmówić sobie przyjemności na rzecz jakichś wyższych celów? :oczami:


Nie napisałam ani jednego zdania z opinie, które mi przykleiłaś.
 
 

     Martina  



Zaproszone osoby: 14
Tytuł: słodziak *^_^*
Dołączyła: 11 Paź 2005
Posty: 15490
Skąd: Poznań

Wysłany: 2012-01-20, 13:19   

oczywiście, nie dosłownie. napisałaś tylko, że jak kogoś antykoncepcja zawiedzie, to jego problem i niech wychowuje niechciane dziecko, bo jedyną 100% skuteczną metodą antykoncepcji jest nie uprawianie seksu. czyli co? :oczami:
_________________
niezależność, radość życia, brak obsesji

 
 
 

     Merlinka  


Dołączyła: 30 Wrz 2011
Posty: 149
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2012-01-20, 14:40   

Tego tez nie napisałam. Stwierdziłam prosty fakt - że od seksu robią się dzieci. Tyle nauczyli mnie w szkole na biologii.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Reklama:
Prawdopodobnie najlepsze Forum Dyskusyjne
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Pomagamy:
pajacyk

Sitemap:
tematy i użytkownicy