• Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Oferty Pracy • Korepetycje • Przyjaciele • Chwilówki Forum
• Rejestracja • Zaloguj • Album


Poprzedni temat :: Następny temat
Autor Wiadomość

     anteneczka  



Dołączyła: 11 Cze 2008
Posty: 9

Wysłany: 2008-06-12, 09:26   bliska osoba z choroba nowotworowa...

moja mama ok 2 mieiace temu odkryla ze ma guzka w piersi, diagnoza wstrzasajaca - nowotwor zlosliwy, na poczatku szok, juz jest po wycieciu, juz po szpitalu, myslalam ze to bedzie najgorsze, ta operacja, szpital, jednak teraz dopiero do mnie dotarlo, ze trzeba czekac 5 lat zeby spokojnie o tym myslec, a kazdy kaszel badz bol u mamy to od razu bedzie sie kojarzyc z pzrerzutami. Myslalam ze nauczylam sie z tym wszystkim zyc i normalnie funkcjonowac, ale nie, rano wstaje i pierwsze cos chce mi sie plakac, mam coraz mniej sily, w kolko chce mi sie plakac, lykalam do tej pory persen i pomagal, ale tak jakby dzialanie sie oslabilo, a przeciez musze chodzic do pracy, uczyc sie i normalnie funcjonowac, moze znacie jakies tabletki albo sposoby na uspokojenie? czuje ze stres mnie zrzera :kwasny:

466490_l.jpg
Plik ściągnięto 33 raz(y) 63,74 KB

_________________
we can't call people without wings Angels...so we call them Friends
 
 

     Leilah  



Dołączyła: 21 Kwi 2008
Posty: 346

Wysłany: 2008-06-12, 09:40   

Trzy lata temu wykryto u mojego dziadka nowotwór płuc.Dali mu góra pół roku,mówili,że nie ma szans.Dziadek żyje do dziś.Owszem,ma różne problemy,ale nie wiem czy w jego wieku da się to przejść później bezobjawowo.Przerzuty też były,ale jakoś sobie poradził.Głowa do góry,rak nie musi od razu oznaczać śmierci!
_________________
człowiekiem jestem i nic co słodkie nie jest mi obce

kochanica Karczocha^^
 
 
 

     anteneczka  



Dołączyła: 11 Cze 2008
Posty: 9

Wysłany: 2008-06-12, 10:04   

no tak, ale u osob starszych komorki rakowe rozwijaja sie wolno, wiec moga zyc z ta choroba latami, a mama ma lat 50...
_________________
we can't call people without wings Angels...so we call them Friends
 
 

     Leilah  



Dołączyła: 21 Kwi 2008
Posty: 346

Wysłany: 2008-06-12, 10:24   

mój dziadek też nie ma mniej, a skoro lekarze mówią pół roku to chyba uwzględnili wszystkie czynniki,prawda?
pragnę przez to powiedzieć,że nie raz lekarzom zdarza się wydać błędną diagnozę.i żebyś wierzyła w siłę swojej mamy i wspierała ją,zamiast pokazywać swoje załamanie.to jej nie pomoże
_________________
człowiekiem jestem i nic co słodkie nie jest mi obce

kochanica Karczocha^^
 
 
 

     magda123  



Dołączyła: 05 Lis 2007
Posty: 200

Wysłany: 2008-06-12, 11:08   

Musisz uwierzyć, że wszystko będzie dobrze, bo są szanse, że Twoja mama wygra walkę z rakiem. Moja mama od około roku jest chora na białaczkę szpikową. Początkowo to był dla nas wszystkich szok, ale wiedzieliśmy, że musimy ją wspierać, musi czuć w nas oparcie, nie możemy być słabi. Na razie mama czuje się na tyle dobrze, że wystarczają leki, ale są gorsze i lepsze dni i niepewna przyszłość.
anteneczka napisał/a:
no tak, ale u osob starszych komorki rakowe rozwijaja sie wolno, wiec moga zyc z ta choroba latami, a mama ma lat 50...

Moja też ma 50 lat, co wcale nie oznacza, że ma mniejsze szanse. Błędne diagnozy zdarzają się często, nie możesz się załamywać. Twoja mama musi widzieć, że jesteś silna i mieć w Tobie wsparcie.
_________________
[…]
„ Czego wciąż mi brak?
Przecież wszystko mam...
Nie zrozumie nigdy mnie
Ten, kto nie jest sam
Czego wciąż mi brak?”
PUSTKA.
 
 
 

     sis  



Zaproszone osoby: 2
Tytuł: zła starowinka
Dołączyła: 06 Maj 2007
Posty: 4092
Skąd: Poznań

Wysłany: 2008-06-12, 16:17   

anteneczka napisał/a:
lykalam do tej pory persen i pomagal, ale tak jakby dzialanie sie oslabilo, a przeciez musze chodzic do pracy, uczyc sie i normalnie funcjonowac, moze znacie jakies tabletki albo sposoby na uspokojenie? czuje ze stres mnie zrzera :kwasny:
Sama nie faszeruj się lekami, bo to wyjście tylko na krótką metę. Próbowałaś skontaktować się z psychologiem? I nie chodzi mi tu o jednorazową wizytę, tylko o regularne spotkania, w takiej sytuacji jak Twoja możliwość porozmawiania z kimś o tym, co Cię trapi jest ważna. Z kimś, kto może Ci pomóc. A on od tego jest.
_________________
najstarsza starowinka.

grlało, matulu
 
 

     seledyn1  


Dołączył: 05 Sie 2007
Posty: 7
Skąd: Zadupie

Wysłany: 2008-06-24, 16:23   

Postaraj się ze wszystkich sił pomóc mamie. Gorąco radzę ci zainteresowanie się metodami wspomagania w leczeniu raka. Napewno godne zainteresowania zą zioła. Zerknij na tę stronę:
na tej stronie są zioła na różne choroby. Trzeba zejść niżej, aby znaleść te na wspomaganie walki z rakiem-
http://www.sezamagency.com/ziola.htm
Warto.

Pozdrawiam.
Życzę wam zwycięstwa nad chorobą twojej mamy i nad lękiem.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Reklama:
Prawdopodobnie najlepsze Forum Dyskusyjne
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Pomagamy:
pajacyk

Sitemap:
tematy i użytkownicy