• Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Oferty Pracy • Korepetycje • Przyjaciele • Chwilówki Forum
• Rejestracja • Zaloguj • Album


Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Colorblind
2008-03-26, 19:05
Autor Wiadomość

     Olanka02  



Dołączyła: 26 Mar 2008
Posty: 24
Skąd: Lawendowe pola

Wysłany: 2008-03-26, 18:56   kłamstewko... ;)

Każdy popełnia błędy,a ja dopuściłam się maleńkiej zbrodni.. hyhy :P
W zasadzie nie wiem dlaczego wklejam to w dziale "miłośc" ale stwierdziłam,że chodzi o 2 osoby,założmy...bo z miłością jako taką to nie ma żadnego wspólnego punktu...
Generalnie nie znoszę poznawania się przez internet,ale stwierdziłam,ze jedynie dzięki temu będę mogła wppaśc na jakiś trop. Po prostu uwidziałam (: P) w autobusie chłopaka o rok starszego rocznikowo,podczytującego książki,wyglądającego na inteligentnego...ale doszłam do wniosku,iż nie mam możliwości poznania go osobiście,a więc postanowiłam na początek sprawdzic czy przypadkiem pozory nie mylą,więc napisałam z nowego numeru (specjalnie załozonego w tej intencji) jako studenta socjologii (a realnie jestem uczennicą I kl.LO). Wymyśliłam,że studiuję socjologię i przeprowadzam ankietę społeczną wśród internautów,on zgodził się i odpowiedział na moje pytania,które w pewnym stopniu już sprawdzały jego poziom,że się tak wyrażę ;) okazało się,ze pozory ABSOLUTNIE nie mylą i jest sympatyczny,inteligentny i ma poczucie humoru...po jakimś czasie rozówstwierdziłam,że nie chcę okłamywac ani siebie,ani tym bardziej jego...jak Wy byscie postawili sie w jego sytuacji dowiadując sie ze jakaś całkiem inna dziewczyna wyciągnęła od niego informacje kłamstwem,podając się za kogos innego,totalny blef, iluzja! Boje się reakcji,sądze,że jeszce pomyśli o mnie najgorsze...że jestm jakąs totalną wariatką....

PS uważajcie w necie na takie wariatki/wariatów...nie wypełniajcie przypadkowych ankiet...choc zapewniam-moją ofiarą nie będziecie na 100%. TYlko raz na to wpadłam i tylko jedną jedyną osobe wrobiłam,ale z góry dzięki z rady...
Pozdrawiam ;-)
 
 
 

     cotopaxi  



Dołączyła: 13 Sty 2008
Posty: 252
Skąd: 3-c/poznn

Wysłany: 2008-03-26, 20:22   

to nie bylo madre z twojej strony. szczerze mowiac od czasow gimnazjum nie jestem zwolenniczka tego typu podchodow... jesli nie otrzasnelas sie jeszcze z dziecinstwa, proponuje poszperac, bylo tu cos ostatnio o podbijaniu wymarzonego kandyata w kilku krokach...
ale prawda jest taka, ze nic nie jest takie trudne jak sie wydje. zakladajac nowe numery i wymyslajac kity utrudniasz sobie sprawe. czemu poprostu nie podejdziesz do kolesia w autobusie i nie zaczniesz z nim rozmawiac? ze bedzie sie smial? ze powie kumplom? ze beda cie pokazywac palcami? bzdura. jesli sie kolesiowi od razu nie spodobasz to pewnie da ci to do zrozumienia a sam szybko zapomni o calej sytuacji a jesli sie spodobasz to kto wie, moze cos z tego bedzie.
na przyszlosc! nie buduj nadziei na zwiazek na podstawie rozmowy na gg typu 'hej nie wiem skad twoj nr wzial sie u mnie na liscie wiec kim jestes bo nie wiem czy wywalic/ ani zadnej w tym stylu. od razu sie skuma.
_________________
yeah, I do like open windows

Go forth on your path, as it exists only through your walking.
 
 
 

     MissIndependent  



Dołączyła: 07 Sie 2007
Posty: 1000

Wysłany: 2008-03-26, 21:04   

Olanka02 napisał/a:
więc postanowiłam na początek sprawdzic czy przypadkiem pozory nie mylą,więc napisałam z nowego numeru (specjalnie załozonego w tej intencji) jako studenta socjologii (a realnie jestem uczennicą I kl.LO). Wymyśliłam,że studiuję socjologię i przeprowadzam ankietę społeczną wśród internautów,on zgodził się i odpowiedział na moje pytania

a ja się zapytam, bo chyba coś mi umknęło: zobaczyłaś go w autobusie, tak?? a napisałaś do niego przez neta, tak?? czy nie?? bo jeśli tak, to skąd miałaś jego nr gg (tak sądzę, że to było gg, popraw mnie jeśli się mylę....)??

Olanka02 napisał/a:
jak Wy byscie postawili sie w jego sytuacji dowiadując sie ze jakaś całkiem inna dziewczyna wyciągnęła od niego informacje kłamstwem,podając się za kogos innego,totalny blef, iluzja!

nie wiem. nigdy nie musiałam się nad tym zastanawiać. pewnie w jakiś sposób doceniłabym, że jakiś facet tak się natrudził, że wymyślił taki a nie inny plan......

Olanka02 napisał/a:
Generalnie nie znoszę poznawania się przez internet

czemu?? sposób dobry jak każdy inny. można spotkać przyszłego męża.... :hyhy: :rotfl:
_________________
"wierzę w Ciebie boś Ty wierna, wszechmocna i miłosierna xD" ..... :luka:
 
 
 

     Karczoch  



Tytuł: Tumnus
Dołączyła: 30 Sty 2008
Posty: 1715
Skąd: Cieszyn/B-Biała

Wysłany: 2008-03-26, 21:20   

e tam, całkiem fajny chwyt, mi się podoba ^^ jeżeli mielibyście być razem i być mu sie przyznała potem już, to na 100% by się śmiał ^^

e tam, od razu robicie z tego wielkie kłamstwo. o ile nie wyciągnęłas z niego informacji, które potem wykorzystasz żeby go ośmieszyć, lub nie wyciągnęłaś czegoś osobistego tylko np. co sądzi na dany temat to jest to całkowicie normalne i nie ma w tym nic złego :]
_________________

serwus, madonna.


Ekshibicjoniści swoich czarnych myśli
pełnią co dzień swoją straż.[b]

[b](na wódce z Gałczyńskim, wrócę niebawem)
 
 
 

     Olanka02  



Dołączyła: 26 Mar 2008
Posty: 24
Skąd: Lawendowe pola

Wysłany: 2008-03-26, 21:43   

ja domyślam się,że to dziecinne ,ale jak to powiedziała moja koleżanka: :"Jesteś niesmiała" może z tego wynika fakt,iż nie mam odwagi podchodzic i zaczynac rozmowy, ale jeżeli wyda się wszystko, jeśli sie już ujawnię to i tak bedzie to nieuniknione....
ja najbardziej boje się reakcji...jak sądzicie jaka może byc? negatywna,pozytywna? akurat w tej sprawie jestem totalną pesymistką i uwierzcie boje się, że znajomości budowane na kłamstwie i to dziwnego,niecodziennego typu moga byc nadzwyczajniej w świecie nie do zbudowania... :/ ja to tak widzę i obawiam sie ostateczności,czyli najprawdopodobniej poniedziałku, mam zamiar wszystko wyjaśnic...ciekawe jak się moja bzdura zakończy...?!
 
 
 

     Karczoch  



Tytuł: Tumnus
Dołączyła: 30 Sty 2008
Posty: 1715
Skąd: Cieszyn/B-Biała

Wysłany: 2008-03-26, 21:48   

a może najpierw go poznaj i pogadaj z nim na luzie zamiast od razu wyjeżdżać:
to ja byłam, zrobiłam cię w jajo a teraz dużo o tobie wiem bo mi się podobasz!
^^
ja bym poczekała, krzywdy mu chyba nie zrobiłaś...? ;)
_________________

serwus, madonna.


Ekshibicjoniści swoich czarnych myśli
pełnią co dzień swoją straż.[b]

[b](na wódce z Gałczyńskim, wrócę niebawem)
 
 
 

     MissIndependent  



Dołączyła: 07 Sie 2007
Posty: 1000

Wysłany: 2008-03-26, 21:56   

Olanka02 napisał/a:
znajomości budowane na kłamstwie i to dziwnego,niecodziennego typu moga byc nadzwyczajniej w świecie nie do zbudowania... :/

nie no... wielkie mi kłamstwo... nazwałabym to podstępem, a nie kłamstwem....
_________________
"wierzę w Ciebie boś Ty wierna, wszechmocna i miłosierna xD" ..... :luka:
 
 
 

     Olanka02  



Dołączyła: 26 Mar 2008
Posty: 24
Skąd: Lawendowe pola

Wysłany: 2008-03-26, 22:14   

Wiecie chyba macie rację...
postaram opanowac emocje :-P i poczekac trochę...
może to cos da, z drugiej strony im dluzej to będę ciągnąc tym się bede sama bardziej nakręcac bo sie wiecej podowiaduje i wiecie jak to jest...ja to mam pomysły! jak powiedziałam o tym znajomym,żeby poznac ich opinię..hmm ?! jednorazowa,...
 
 
 

     MissIndependent  



Dołączyła: 07 Sie 2007
Posty: 1000

Wysłany: 2008-03-26, 22:19   

a ja dalej nie wiem jakim cudem zdobyłaś jego nr gg czy przez co Ty się tak z nim kontaktowałaś.....
_________________
"wierzę w Ciebie boś Ty wierna, wszechmocna i miłosierna xD" ..... :luka:
 
 
 

     Olanka02  



Dołączyła: 26 Mar 2008
Posty: 24
Skąd: Lawendowe pola

Wysłany: 2008-03-26, 22:44   

owszem musiałam i poznałam dowiadując się...
a on miał coś takiefo jak zdjęcia a więc go na nich poznałam i wiedziałam,jak się nazywa..proste....aż zbyt proste hyhy :P
 
 
 

     Beata18 


Dołączył: 09 Lip 2007
Posty: 188

Wysłany: 2008-03-26, 23:41   

Moim zdaniem jeżeli ów chłopak wydał Ci sie interesujący mogłaś z nim normalnie zagadać..., a to nie jest trudne! Wiesz, że teraz może nawet na Ciebie nie spojrzeć za to co zrobiłaś..! Niektórych kłamstwo bardziej boli niż cokolwiek! Jeżeli jeszcze mu nie powiedziałaś, że oszukałaś go, to zrób to najszybciej jak możesz...! Powiedz mu dlaczego tak postąpiłaś, a nie inaczej, może Ci wybaczy...?!
Ale pamiętaj na drugi raz nie rób takich numerów, bo może odbić sie to wyłącznie na Tobie!!
 
 

     apawel  



Dołączył: 14 Sie 2007
Posty: 221
Skąd: wesołe miasteczko

Wysłany: 2008-03-27, 00:29   Re: kłamstewko... ;)
   Polecający: google it!


Olanka02 napisał/a:
Boje się reakcji,sądze,że jeszce pomyśli o mnie najgorsze...że jestm jakąs totalną wariatką...

no ale gdzie jest problem? domyslam sie, ze nie umowilas sie jeszcze z tym chlopakiem na spotkanie. jezeli myslisz, ze facet jest fajny to spotkaj sie z nim a wtedy zobaczysz czy wogole warto o nim dalej myslec. jezeli sie lepiej poznacie i polubicie :hyhy: to ten caly Twoj podstep przeksztalci sie w smieszna historie.

do dziela :P bo jak nie to inna go wyrwie
_________________
"niech bawi nas to co jest"
 
 

     Sol  



Zaproszone osoby: 1
Tytuł: Smarkula
Dołączyła: 11 Cze 2007
Posty: 8307

Wysłany: 2008-03-28, 08:56   

Moim zdaniem powinnaś się przyznać. Jeśli on jest naprawdę taki, za jakiego go masz i charakteryzuje się chociaż odrobiną poczucia humoru, to podejdzie do tego na luzie. Oczywiście, jakiegoś rodzaju pretensje mogą się pojawić, ale myślę, że nie będą zbyt poważne. Im szybciej przestaniesz to wszystko ciągnąć na podstawie kłamstwa, tym lepiej. Btw, jak długo rozmawiacie?


Coś, co mnie osobiście interesuje. Jeśli on jest tylko rok starszy i jak twierdzisz - inteligentny, to jakim cudem jeszcze się nie połapał, że nie rozmawia ze studentką?
_________________
Dum spiro, spero.

"It seems that once you get laid, your life basically turns to shit."
 
 
 

     Olanka02  



Dołączyła: 26 Mar 2008
Posty: 24
Skąd: Lawendowe pola

Wysłany: 2008-03-28, 14:23   

Rozmawiamy już ze 2 miesiące...tak faktycznie mam z górki bo jest z mojej szkoły ;)
a jeśli chodzi o to,że jest inteligentny a nie domyśla sie że to może by kłamstwo-sama się dziwię i zastanawiam. Tak na dobrą sprawę studentka mogłaby przeprowadzic taką ankietę,logiczne,ale nie żeby później jeszcze gadac i utrzymywac kontakt,jakby nie miała nic innego do roboty... ?! nie wiem czy istnieje takie prawdopodobieństwo,że wpadł na to,iż ktoś może kłamac..nad tym też się zastanawiałam...ale moja koleżanka wspomniała,że kiedyś też zrobiła cos w tym stylu, chciała podejśc kolesia,wypytac jaki jest itp.podając sie za kogoś obcego,a gdy się przyznała,że ona to ona to niestety kontakt został natychmiastowo zerwany.. :/ mając taki przykład boje się,że będzie to samo...
_________________
Hava nagila, venishmecha!
http://pl.youtube.com/watch?v=Xa67Ujbomlc
Piękna jest chwila, dopóki trwa!


...a ja jestem Twoją marionetką...
 
 
 

     apawel  



Dołączył: 14 Sie 2007
Posty: 221
Skąd: wesołe miasteczko

Wysłany: 2008-03-28, 14:35   
   Polecający: google it!


Olanka02 napisał/a:
boje się,że będzie to samo...

ale dlaczego ma byc tak samo?
Olanka02 nic nie pekaj, zapoznaj sie z facetem, jak uznasz, ze jest fajny to zaciagnij go do lozka i jak sobie przypadniecie do gustu to wszytko bedzie ok
_________________
"niech bawi nas to co jest"
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Reklama:
Prawdopodobnie najlepsze Forum Dyskusyjne
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Pomagamy:
pajacyk

Sitemap:
tematy i użytkownicy