• Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Oferty Pracy • Korepetycje • Przyjaciele • Chwilówki Forum
• Rejestracja • Zaloguj • Album


Poprzedni temat :: Następny temat
Zamknięty przez: Pasażer
2011-09-13, 14:02

Ogólna ocena użytkownika
10
60%
 60%  [ 3 ]
9
0%
 0%  [ 0 ]
8
0%
 0%  [ 0 ]
7
20%
 20%  [ 1 ]
6
0%
 0%  [ 0 ]
5
0%
 0%  [ 0 ]
4
0%
 0%  [ 0 ]
3
0%
 0%  [ 0 ]
2
0%
 0%  [ 0 ]
1
20%
 20%  [ 1 ]
Nie umiem określić
0%
 0%  [ 0 ]
Głosowań: 5
Wszystkich Głosów: 5

Autor Wiadomość

     Kerosine  



Zaproszone osoby: 1
Tytuł: Frausz
Dołączyła: 10 Cze 2011
Posty: 3238

Wysłany: 2011-09-09, 08:36   Pasażer

4 dni, max. 10 pytań na wypytanie Pasażera o co tylko chcecie ^^
_________________
The paranoia is in bloom

Wybuchy rysuję, że niby bukiety. Psycholożka daje się nabrać.
 
 

     Electronicus 



Dołączył: 28 Sie 2011
Posty: 47

Wysłany: 2011-09-09, 20:54   

Gdzie się podziały, tamte prywatki?
 
 

     Pasażer  



Dołączył: 03 Paź 2009
Posty: 2340

Wysłany: 2011-09-09, 22:56   

Czasem jeszcze można w mieście, kiedy się bardzo dobrze przyjrzeć, spotkać takie resztki, resztówki. W Gorzowie Wielkopolskim jest to bodajże kawiarnia (?) "Letnia", no i koło Inter Marche też tam coś jest. W Poznaniu również miejsc tych kilka stoi (i się jeszcze nie zapadło), ale nie pamiętam nazw, ulic, kobiet. Nie pamiętam. Może zostańmy przy tym, że po prostu nie pamiętam, hm?
_________________
"Żebym ja potrafił mówić tak, jak myślę." (D.D.)
 
 

     jestem  


Dołączyła: 10 Gru 2010
Posty: 706

Wysłany: 2011-09-09, 23:08   

Co ty jeszcze robisz na tym forum, powiedz mi?
 
 

     Pasażer  



Dołączył: 03 Paź 2009
Posty: 2340

Wysłany: 2011-09-09, 23:17   

Żyję, by służyć. Jak samuraj. Albo ten, no. Hm. Zostańmy przy samuraju.

(Ty mi powiedz. Tak sobie... Jestem, bo jestem).
_________________
"Żebym ja potrafił mówić tak, jak myślę." (D.D.)
 
 

     jestem  


Dołączyła: 10 Gru 2010
Posty: 706

Wysłany: 2011-09-11, 20:19   

Jak to jest być nieśmiertelnym?
 
 

     Pasażer  



Dołączył: 03 Paź 2009
Posty: 2340

Wysłany: 2011-09-11, 20:43   

Trochę nudno, podejrzewam. Jeśli pójść stricte za znaczeniem słowa "nieśmiertelny", pominąć tolkienowską długowieczność, minąć całe to nowoczesne wampirze gówno - myślę, że poszedłbym na taki układ. Na dłuższą metę łatwo jest się ludźmi znudzić, a nieśmiertelność daje mnóstwo możliwości. Pomyśl o tych wszystkich ludziach, którzy zawsze na takie pytanie wypaliliby "nie, nigdy, nieśmiertelność to udręka, to byłoby straszne bez moich ukochanych ludzi". Ja bym tak nie miał, mnie by było na rękę. Obawiam się tylko, że gdyby ci wszyscy zegarmistrzowie (którzy przypadkiem zawsze mają koło osiemdziesiątki - przynajmniej ci, którzy są w stanie mojego Atlantica naprawić) pomarli wreszcie, to musiałbym zmienić zegarek.

Pewnie przeszedłbym przez krótką fazę "może zacznę naprawiać świat", ale że bogaty nie jestem, ani durny, to odpuściłbym sobie. Przekułbym to jakoś w pieniądze.

Jest taki serial, "Misfits". Tam jeden koleś jest nieśmiertelny i ma do tego całkiem zdrowe podejście.

Czyli moja końcowa odpowiedź brzmi... nie wiem?
_________________
"Żebym ja potrafił mówić tak, jak myślę." (D.D.)
 
 

     Kerosine  



Zaproszone osoby: 1
Tytuł: Frausz
Dołączyła: 10 Cze 2011
Posty: 3238

Wysłany: 2011-09-11, 20:48   

4. "Kozak w necie, frajer w świecie", Pasażeru?
_________________
The paranoia is in bloom

Wybuchy rysuję, że niby bukiety. Psycholożka daje się nabrać.
 
 

     Pasażer  



Dołączył: 03 Paź 2009
Posty: 2340

Wysłany: 2011-09-11, 20:57   

[tu był długi fragment na temat "ale ja to jestem fajny", który jednak wyciąłem kiedy tylko wrodzona skromność wzięła we mnie górę nad nabytą skłonnością do przechwałek]

Myślę, że nie użyłbym słowa "frajer".

Frajerskie są raczej tego typu pytania od ludzi, którzy codziennie zabiegają w Internecie, żeby ktoś ich polubił. Ja tego nie muszę i nie zamierzam robić, po prostu. To nie czyni ze mnie kozaka. To czyni ze mnie nie-ciebie.
Ostatnio zmieniony przez Pasażer 2011-09-11, 23:45, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

     Kerosine  



Zaproszone osoby: 1
Tytuł: Frausz
Dołączyła: 10 Cze 2011
Posty: 3238

Wysłany: 2011-09-11, 21:11   

Lol :D Wygląda na to, iż Pasażer przypadkiem odniósł był to pytanie do siebie osobiście i uznał, że to jego konkretnie miałam na myśli :D A mi tymczasem chodziło o coś jakby... ogólniejszej natury :> Speaking of which... to do mnie pijesz w drugiej części swojej odpowiedzi? xDD

Dobra...

7. Gdybyś mógł przeforsować jedną jedyną ustawę w polskim prawodawstwie, jaka by to była ustawa?
_________________
The paranoia is in bloom

Wybuchy rysuję, że niby bukiety. Psycholożka daje się nabrać.
 
 

     Pasażer  



Dołączył: 03 Paź 2009
Posty: 2340

Wysłany: 2011-09-11, 21:18   

Nie wiem czy się orientujesz, ale to jest temat związany ze mną i wszystkie pytania biorę do siebie osobiście. :oczami: Choć wiem, że tu jest zwyczaj kopiowania tych samych pytań do wszystkich ludzi. Trochę to nudne. "Lol".

Zostawiłbym to komuś, kto się na tym zna. (Chyba, że to znów pytanie natury ogólnej. Niemniej jednak wtedy postąpiłbym tak samo).
_________________
"Żebym ja potrafił mówić tak, jak myślę." (D.D.)
 
 

     Katharsis  



Dołączył: 20 Sie 2006
Posty: 4352
Skąd: Borsippa

Wysłany: 2011-09-11, 21:46   
   Polecający: Lewiatan


Czemu "lol", a nie lol?
Za co nie lubisz Platona?
Co sądzisz o Nergalu i The voice of Poland?
Dlaczego interesujesz się muzyką?
_________________
http://katharsisworks.bandcamp.com/
 
 

     Pasażer  



Dołączył: 03 Paź 2009
Posty: 2340

Wysłany: 2011-09-11, 22:04   

Cudzysłowem w dość prosty sposób zasygnalizowałem cytat. Cytowałem zaś Kerosine, głównie dlatego, żeby dzięki temu brzmieć dla niej przystępniej, po moim "spięciu". Ale również dlatego, żeby się "podeśmiać" z osoby, która nie lubi emotek forumowych, a lubi pisać "lol". Może niepotrzebnie to zrobiłem? Nie wiem, to już było tak dawno.

To zbyt duże słowa. Szanuję Platona, jego podejście do wielu kwestii. Tak miałem odpowiedzieć? Trudno jest mi "lubić" albo "nie lubić" jakiegoś filozofa tylko dlatego, że nasze (albo dajmy na to: moje) współczesne poglądy znacznie różnią się od tego, co on wymyślił wtedy, tam. Zrobił wiele dla literatury, choć był przeciwnikiem zapisywania dzieł. To mnie przede wszystkim interesuje (a nawet musi interesować). Od razu zaznaczam, że z filozofii jestem kiepski. (Chwilami przerażają mnie imprezy poznańskich filozofów, może to dlatego). Interesuje mnie tylko tyle, ile moja głowa jest w stanie udźwignąć.

Mógłbym zacząć mówić, że to mnie martwi. Powtórzylibyśmy te wszystkie banalne rozmowy w stylu "Iks się sprzedał, nienawidźmy Iksa". Po twoim last.fm wnioskuję, że pewnie trochę cię to może boleć. Mnie też bolałoby, gdyby frontman jednego z moich ulubionych zespołów się "sprzedał". No bo Behemoth to jednak jest marka, nie tylko przecież w naszym kraju. Ale może to dla niego łatwa kasa, którą niekoniecznie chciał przepuścić z jakichś względów? Nie wiemy ile nieoficjalnego potomstwa ma na utrzymaniu, jak wygląda lista jego wydatków... Pamiętać też trzeba, że to Polska jest, gdzie nie mamy prawdziwych gwiazd. I skoro nadarzyła się "praca w telewizji" i on nie czuje się z tym źle, to kim jesteśmy my, żeby kląć i wyzywać? (Nie wiem, moim zdaniem stać go na więcej).

Muzyka to dla mnie trochę więcej niż piękne tło dla poszczególnych chwil, tak to powiedzmy, choć brzmi to banalnie i pretensjonalnie. Poszczególne utwory łączą mi się i rozłączają z ludźmi, zdarzeniami, myślami. Albo na przykład z nastrojami, jakie w danym okresie życia, w danym mieście i z danymi "towarzyszami", miewam. Potem słuchanie to nie tylko słuchanie. To przypominanie sobie. W utworach mogę też wyłapywać momenty, fragmenty tekstu czy choćby melodii, które łączą się z czymś, co ktoś powiedział, napisał, krzyknął w środku dnia gdzieś, a ja zapamiętałem. Każdy zresztą tak chyba ma, a ja to w moim przypadku najwyraźniej rozdmuchuję. Jest mi dobrze z muzyką. Oprócz tego ja sporo piszę (choć może mi się tylko wydaje, że sporo), a utwory muzyczne w jakiś sposób splatają się z tym wszystkim. (To cholernie trudne pytanie, a ja nie znajduję dość środków, by na nie odpowiedzieć. Jest może nieco zbyt... nie wiem, intymne? Podobno wielbisz muzykę, więc może jednak coś z tego mojego bełkotu zrozumiałeś).

Edit, za długi post, literówki, chochliki, cholera wie co jeszcze. Przynajmniej część zabiłem.
Ostatnio zmieniony przez Pasażer 2011-09-11, 22:06, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

     Katharsis  



Dołączył: 20 Sie 2006
Posty: 4352
Skąd: Borsippa

Wysłany: 2011-09-11, 22:20   
   Polecający: Lewiatan


Pasażer napisał/a:
Trudno jest mi "lubić" albo "nie lubić" jakiegoś filozofa tylko dlatego, że nasze (albo dajmy na to: moje) współczesne poglądy znacznie różnią się od tego, co on wymyślił wtedy, tam.

Masz ciekawe podejście do sympatii.

Pasażer napisał/a:
Po twoim last.fm wnioskuję, że pewnie trochę cię to może boleć.

Ja go popełniam w pełni. Kto by nie skorzystał z takiej okazji, ten jest idiotą ;) Nergal nigdy nie był jakimś undergroundowcem, dla niego liczyło się ideologia, przekaz który szedł wraz z muzyką. Obecnie chcą go ściągnąć z anteny ze względu na jakiego poglądy, czyli widać, że Nergal osiąga swój cel - zmusza publikę do zastanowienia się nad własnymi wartościami :) może zmieni nawet prawo? W końcu TVP ma promować chrześcijańskie wartości.

Pasażer napisał/a:
Muzyka to dla mnie trochę więcej niż piękne tło dla poszczególnych chwil, tak to powiedzmy, choć brzmi to banalnie i pretensjonalnie. Poszczególne utwory łączą mi się i rozłączają z ludźmi, zdarzeniami, myślami. Albo na przykład z nastrojami, jakie w danym okresie życia, w danym mieście i z danymi "towarzyszami", miewam. Potem słuchanie to nie tylko słuchanie. To przypominanie sobie. W utworach mogę też wyłapywać momenty, fragmenty tekstu czy choćby melodii, które łączą się z czymś, co ktoś powiedział, napisał, krzyknął w środku dnia gdzieś, a ja zapamiętałem. Każdy zresztą tak chyba ma, a ja to w moim przypadku najwyraźniej rozdmuchuję. Jest mi dobrze z muzyką. Oprócz tego ja sporo piszę (choć może mi się tylko wydaje, że sporo), a utwory muzyczne w jakiś sposób splatają się z tym wszystkim. (To cholernie trudne pytanie, a ja nie znajduję dość środków, by na nie odpowiedzieć. Jest może nieco zbyt... nie wiem, intymne? Podobno wielbisz muzykę, więc może jednak coś z tego mojego bełkotu zrozumiałeś).


zrozumiałem ;)
_________________
http://katharsisworks.bandcamp.com/
 
 

     Pasażer  



Dołączył: 03 Paź 2009
Posty: 2340

Wysłany: 2011-09-11, 22:26   

Jeśli pytasz mnie dlaczego kogoś nie lubię, to najpierw powinienem się oburzyć za to, że pytanie jest tendencyjne. Właściwa odpowiedź na pytanie to powinno być raczej "za nic". Ewentualnie "za to, że zdarzało mu się stać okoniem do nieuchronnego", ale przecież wszyscy kochamy buntowników, prawda? :oczami:
_________________
"Żebym ja potrafił mówić tak, jak myślę." (D.D.)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Reklama:
Prawdopodobnie najlepsze Forum Dyskusyjne
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Pomagamy:
pajacyk

Sitemap:
tematy i użytkownicy