• Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Oferty Pracy • Korepetycje • Przyjaciele • Chwilówki Forum
• Rejestracja • Zaloguj • Album


Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Sol
2010-11-27, 12:14
Autor Wiadomość

     Kacper Lucjan 



Dołączył: 25 Maj 2010
Posty: 27

Wysłany: 2010-05-27, 12:03   

Cytat:
To, czy ktoś "uprawia", czy "nie uprawia" seksu przez Internet mało mnie obchodzi, jeśli ma taką potrzebę uważam, że to trochę przykre, ale cóż... natomiast jak ktoś się narzuca (pomijając już fakt, że jak miałam 10 lat i zaczynałam korzystać z Internetu takich natrętów było więcej niż teraz...) uważam, że to nie tylko niesmaczne, ale świadczy o jakiejś dysfunkcji... Przecież nikt o zdrowych zmysłach nie narzuca się na żywo przypadkowej osobie, żeby uprawiała z nim seks, koniecznie, teraz, żeby cipkę pokazała, czy coś. To samo w Internecie - jeżeli ktoś jest natrętny, i musi, koniecznie tu i teraz się masturbować z wibratorem przed kamerką i koniecznie ty to musisz zobaczyć to.. cóż.

Z cyberseksem jest jak z masturbacją (pomińmy w tym porównaniu fakt, że często podczas uprawiania cyberseksu ludzie się masturbują) - teoretycznie nikomu nie szkodzisz, w praktyce może być różnie. Miałam w swoim czasie dosyć smutną przyjemność (jeśli mogę to tak określić) rozmawiać z człowiekiem, od którego cyberseks był silniejszy i który nie mógł sobie już z nim poradzić. Chciał przestać, ale nie mógł. Utwierdziło mnie to w przekonaniu, że czasami najlepszym wyjściem z danej sytuacji jest po prostu nie wchodzenie w nią. Każdy człowiek ma swoje potrzeby seksualne, ale nie zawsze trzeba je rozładowywać w taki sposób. Osobiście nie chciałabym, aby mój chłopak pod moją nieobecność zabawiał się przed kamerą. Jak dla mnie to typowy przykład odzierania się z godności.
 
 

     Anka_DD  



Zaproszone osoby: 2
Dołączyła: 30 Lip 2008
Posty: 1135

Wysłany: 2010-05-27, 21:15   

Ehh, whatever... Z moich obserwacji waszych wypowiedzi wnioskuję, że w ogóle ten rodzaj zabaw jest dla was jakimś zboczeniem, wręcz perwersją. Czasem jak was czytam, to tak sobie myślę, że wy tylko po bożemu przy zgaszonym świetle, a do tego pod kołderką... Albo wcale :oczami:
_________________
Sometimes devil tempts me to believe in God...
 
 

     Kacper Lucjan 



Dołączył: 25 Maj 2010
Posty: 27

Wysłany: 2010-05-27, 22:01   

Anka_DD - no raczej z naukowego punktu widzenia prędzej cyberseksowi do zaburzeń niż do normalnych zachowań. Kolejna sprawa - a jeśli ktoś lubi tylko "po Bożemu" i przy zgaszonym świetle lub jest prawiczkiem/dziewicą, to nie ma prawa wypowiadać się w temacie?
 
 

     Martina  



Zaproszone osoby: 14
Tytuł: słodziak *^_^*
Dołączyła: 11 Paź 2005
Posty: 15490
Skąd: Poznań

Wysłany: 2010-05-27, 22:42   

Anka_DD napisał/a:
Z moich obserwacji waszych wypowiedzi wnioskuję, że w ogóle ten rodzaj zabaw jest dla was jakimś zboczeniem, wręcz perwersją.
no to źle wnioskujesz. patrz, jednak twoje czytanie ze zrozumieniem nie jest tak idealne jak ci się wydaje :oczami:

reszty twego posta nie skomentuję, bo to nie temat o tym kto z kim, ile, jak i gdzie.
_________________
niezależność, radość życia, brak obsesji

 
 
 

     Anka_DD  



Zaproszone osoby: 2
Dołączyła: 30 Lip 2008
Posty: 1135

Wysłany: 2010-05-28, 11:08   

Kacper Lucjan napisał/a:
Anka_DD - no raczej z naukowego punktu widzenia prędzej cyberseksowi do zaburzeń niż do normalnych zachowań. Kolejna sprawa - a jeśli ktoś lubi tylko "po Bożemu" i przy zgaszonym świetle lub jest prawiczkiem/dziewicą, to nie ma prawa wypowiadać się w temacie?


To nie zaburzenie a fantazja, fetysz, tudzież dla niektórych jedyny sposób na rozładowanie napięcia seksualnego. Każdy potrzebuje innych bodźców przy masturbacji - jednemu wystarczy wyobraźnia, innemu filmy porno, a jeszcze inny czuje, że bez widoku nagiej osoby na żywo w kamerce, nie da rady się zaspokoić.

Jasne, że możesz się wypowiadać o seksie nie mając z nim nigdy do czynienia, ale to tak, jakbyś opisywała smak potrawy, której nigdy nie jadłaś :oczami:

Wg mnie skrzywieniami są pedofila, zoofilia, gwałty... To, co nie sprawia nikomu bólu (nie liczę tych, którzy ból w łóżku lubią), przykrości czy nie narusza niczyjej godności, a 'wykracza poza normy', może być perwersją, ale nie skrzywieniem. Wszystko jest dla ludzi.

Tak Martinko, na pewno mam problem z czytaniem ze zrozumieniem :oczami:
_________________
Sometimes devil tempts me to believe in God...
Ostatnio zmieniony przez Anka_DD 2010-05-28, 11:33, w całości zmieniany 2 razy  
 
 

     Kacper Lucjan 



Dołączył: 25 Maj 2010
Posty: 27

Wysłany: 2010-05-28, 11:25   

Cytat:
To nie zaburzenie a fantazja, fetysz, tudzież dla niektórych jedyny sposób na rozładowanie napięcia seksualnego.

Jeśli to jedyny sposób na rozładowanie napięcia seksualnego to mamy do czynienia z naprawdę poważnym zaburzeniem. Fantazja ocierająca się o zaburzenie również bywa najczęściej klasyfikowana jako coś, co należy już leczyć.

Cytat:
Jasne, że możesz się wypowiadać o seksie nie mając z nim nigdy do czynienia, ale to tak, jakbyś opisywała smak potrawy, której nigdy nie jadłaś

Nie trzeba czegoś próbować, aby wiedzieć, że najprawdopodobniej nam nie będzie smakowało. W przypadku Twojego porównania to byłoby stwierdzenie: Dla mnie nie wygląda to apetycznie, nie mam na to ochoty i to wszystko. Co do wypowiadania się o seksie, jeśli nie ma się z nim do czynienia, to jest to jak najbardziej możliwe, można nawet być doktorem seksuologii i nie uprawiać seksu. To tak, jakbyś twierdziła, że aby być tflopedagogiem (osobą zajmującą się rehabilitacją osób niewidomych), trzeba samemu najpierw stracić wzrok.

Cytat:
Wg mnie skrzywieniami są pedofila, zoofilia, gwałty... To, co nie sprawia nikomu bólu (nie liczę tych, którzy ból w łóżku lubią), przykrości czy nie narusza niczyjej godności, a 'wykracza poza normy', może być perwersją, ale nie skrzywieniem. Wszystko jest dla ludzi.

Z tym, że spójrz na to, jak taka acpetacja wszelkich perwersji i skrzywień wpływa na upadek moralności i poszanowania godności człowieka na Zachodzie, gdzie pedofilia w imię wolności i tolerancji jest traktowana jako kolejna orientacja seksualna, a ojców zachęca się do molestowania własnych dzieci. Wynaturzenia trzeba tolerować (wszak nie zabijemy kogoś tylko dlatego, że jest pdeofilem), ale nie należy ich akceptować i udawać, że skoro w bezpośredni sposób nie dzieje się nikomu krzywda, to możemy udawać, że rzeczywistego problemu nie ma.
 
 

     Colorblind  



Tytuł: zielona maupa
Dołączyła: 20 Cze 2007
Posty: 8036
Skąd: Bimini iiii Finimini

Wysłany: 2010-05-28, 11:28   

Anka_DD napisał/a:
To nie zaburzenie a fantazja, fetysz, tudzież dla niektórych jedyny sposób na rozładowanie napięcia seksualnego.
ależ Kacper Lucjan nie napisał, że cyberseks to zaburzenie, jedynie, że bliżej mu do zaburzeń, niż do normalnych zachowań. Zresztą niektórzy seksuolodzy są nawet za tym, by traktować cyberseks jako zaburzenie kliniczne <wspomina o tym pani Małgorzata Zaryczna, seksuolog>.
Anka_DD napisał/a:
może być perwersją
pedofilia też może być przejawem perwersji. Wszak perwersja oznacza pewną rezygnację z normalnego stosunku na rzecz bodźca, który wywołuje jakieś podniecenie seksualne.
Anka_DD napisał/a:
Jasne, że możesz się wypowiadać o seksie nie mając z nim nigdy do czynienia, ale to tak, jakbyś opisywała smak potrawy, której nigdy nie jadłaś
o pedofilii, czy zoofilii też tak napiszesz?

I powtórzę za niektórymi, nie rozumiem natrętów, którzy na siłę chcą z nieznajomą uprawiać cyberseks, którzy nagabują na portalach, komunikatorach, które nie zostały do takiego celu stworzone. Jeśli ktoś pragnie uprawiać taki komputerowy stosunek, niech przebywa na portalach, do tego przeznaczonych, jego prawo, jego wola, jego czas - tam znajdzie chętnych bez jakiegoś natręctwa, niech komunikuje się z osobami, do tego chętnymi <wszak jakaś para żyjąca na odległość też może się o to pokusić>. Ja obcym osobom, piszącym do mnie na tlenie, nk, nagabującym, podziękuję.

Rozumiem, że taka forma sprawiania przyjemności, może kogoś kręcić, ale za nienormalne mogę już uznać, jak ktoś taką formą, zastąpi całkowicie realne, fizyczne stosunki.
_________________
"Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"

"Doskonale. Wszystko przebiega zgodnie z moim planem. Jestem bezwzględnie inteligentny."

bo w życiu ważne jest poczucie koloru
 
 

     Kacper Lucjan 



Dołączył: 25 Maj 2010
Posty: 27

Wysłany: 2010-05-28, 11:41   

Cytat:
Rozumiem, że taka forma sprawiania przyjemności, może kogoś kręcić, ale za nienormalne mogę już uznać, jak ktoś taką formą, zastąpi całkowicie realne, fizyczne stosunki.

A właśnie to jest najczęstszy skutek uprawiania cyberseksu. Po co wchodzić z kobietą w związek emocjonalny, starać się i jeszcze martwić, że się przed nią w jakiś sposób w łóżku skompromituje. Lepiej robić "to" względnie anonimowo, wirtualnie, a w razie niezadowolenia partnerki tylko wyłączyć okienko, nie bawiąc się w przepraszanie i pracę nad sobą.
 
 

     Anka_DD  



Zaproszone osoby: 2
Dołączyła: 30 Lip 2008
Posty: 1135

Wysłany: 2010-05-28, 12:23   

Kacper Lucjan napisał/a:
Jeśli to jedyny sposób na rozładowanie napięcia seksualnego to mamy do czynienia z naprawdę poważnym zaburzeniem. Fantazja ocierająca się o zaburzenie również bywa najczęściej klasyfikowana jako coś, co należy już leczyć.

Czytałam wypowiedź dziewczyny, która ma tylko jeden sposób/pozycję na zaspokojenie się podczas masturbacji, i choćby na rzęsach stawała, to inaczej nie osiąga orgazmu. Podobnych wypowiedzi było więcej. Wg Ciebie powinni się leczyć?

Kacper Lucjan napisał/a:
Nie trzeba czegoś próbować, aby wiedzieć, że najprawdopodobniej nam nie będzie smakowało. W przypadku Twojego porównania to byłoby stwierdzenie: Dla mnie nie wygląda to apetycznie, nie mam na to ochoty

No właśnie, użyłabym argumentu, że nie wygląda apetycznie, a nie, że jest niedobre, bo pewności, czy smakować mi nie będzie nie mam żadnej.

Kacper Lucjan napisał/a:
na Zachodzie, gdzie pedofilia w imię wolności i tolerancji jest traktowana jako kolejna orientacja seksualna, a ojców zachęca się do molestowania własnych dzieci

Że słucham?! Gdzie? Podaj jakieś źródła, z których zaczerpnęłaś takie informacje, bo nie wierzę. Jak już wspomniałam, takie rzeczy są dla mnie chore. Tylko to, co dzieję się między dorosłymi ludźmi za ich zgodą, choćby było najbardziej perwersyjne, nie jest żadnym wynaturzeniem/skrzywieniem. Ludzie na siebie sikają podczas seksu (taki lajtowy przykład), i dopóki są dorośli i sprawia im to przyjemność, to nie uznam ich za chorych psychicznie.

Colorblind napisał/a:
Zresztą niektórzy seksuolodzy są nawet za tym, by traktować cyberseks jako zaburzenie kliniczne <wspomina o tym pani Małgorzata Zaryczna, seksuolog>.

Zbyt częsta masturbacja też może być uznana za zaburzenie... Mężczyźni często mają potem problemy z erekcją/jej utrzymaniem podczas kontaktów seksualnych, a i kobiety przyzwyczajone do osiągania przyjemności przez samodzielne zaspokajanie niejednokrotnie mają kłopot z orgazmem podczas seksu z partnerem/partnerką.

Colorblind napisał/a:
pedofilia też może być przejawem perwersji. Wszak perwersja oznacza pewną rezygnację z normalnego stosunku na rzecz bodźca, który wywołuje jakieś podniecenie seksualne.

Widać trochę inaczej rozumiemy pojęcie perwersji (tylko nie rzucaj mi regułkami encyklopedycznymi, proszę). Pedofilia jest przestępstwem, aczkolwiek dla pedofila jest to jak najbardziej spełnianie jego marzeń/potrzeb seksualnych, co nie zmienia faktu, że seks z dziećmi jest chory. Jak już napisałam, akceptuję wszystko w dziedzinie erotyki, co ma miejsce między dorosłymi ludźmi (dorosłość to też pojęcie względne, ale oczywiste jest o co mi chodzi) i za ich obopólną zgodą.

Colorblind napisał/a:
o pedofilii, czy zoofilii też tak napiszesz?

Tu już popadasz w totalną skrajność, ale faktycznie wg mojego rozumowania nie powinnam mówić, że to jest be, póki nie spróbuję :oczami:

Colorblind napisał/a:
Rozumiem, że taka forma sprawiania przyjemności, może kogoś kręcić, ale za nienormalne mogę już uznać, jak ktoś taką formą, zastąpi całkowicie realne, fizyczne stosunki.

Co kto lubi. Jeśli nie jest mu do życia potrzebny namacalny seks, to czemu ma to być nienormalne?

W cyberseksie jak i w innych dziedzinach erotyki chodzi o to, by robić to za zgodą drugiej osoby/osób. W przeciwnym wypadku jest to chore. Narzucanie się komuś z propozycjami zabaw przez kamerkę nie jest normalne, natomiast cyberseks sam w sobie, choćby bardzo częsty, podchodzący wręcz pod nałóg, nie jest zaburzeniem, o ile nikt na tym nie cierpi i nie przeszkadza to nikomu w codziennej egzystencji.
_________________
Sometimes devil tempts me to believe in God...
Ostatnio zmieniony przez Anka_DD 2010-05-28, 12:28, w całości zmieniany 2 razy  
 
 

     Kacper Lucjan 



Dołączył: 25 Maj 2010
Posty: 27

Wysłany: 2010-05-28, 12:31   

Cytat:
Wg Ciebie powinni się leczyć?

Oczywiście.

Cytat:
Że słucham?! Gdzie? Podaj jakieś źródła, z których zaczerpnęłaś takie informacje, bo nie wierzę.

Poszukaj informacji na temat legalnie działającej Partii Pedofilów w Holandii, ustawodastwie rodzinnym w Szwecji czy choćby projektowanej przez niemieckich psychologów propozycji reorgzanizacji edukacji seksualnej.

Cytat:
Tylko to, co dzieję się między dorosłymi ludźmi za ich zgodą, choćby było najbardziej perwersyjne, nie jest żadnym wynaturzeniem/skrzywieniem.

Oczywiście, że jest, a raczej może być wynaturzeniem.

Cytat:
Zbyt częsta masturbacja też może być uznana za zaburzenie..

Przez wielu specjalistów masturbacja w ogóle jest uznawana za zaburzenie.

Cytat:
Pedofilia jest przestępstwem

Pdeofilia nie jest przestępstwem.
 
 

     Colorblind  



Tytuł: zielona maupa
Dołączyła: 20 Cze 2007
Posty: 8036
Skąd: Bimini iiii Finimini

Wysłany: 2010-05-28, 12:58   

Cytat:
Zbyt częsta masturbacja też może być uznana za zaburzenie... Mężczyźni często mają potem problemy z erekcją/jej utrzymaniem podczas kontaktów seksualnych, a i kobiety przyzwyczajone do osiągania przyjemności przez samodzielne zaspokajanie niejednokrotnie mają kłopot z orgazmem podczas seksu z partnerem/partnerką.
tośmy popisały o cyberseksie :oczami: ale całkiem niezła próba zmienienia tematu.
Anka_DD napisał/a:
Widać trochę inaczej rozumiemy pojęcie perwersji (tylko nie rzucaj mi regułkami encyklopedycznymi, proszę).
no tak, bo gdybym rzuciła, to okazałoby się, że inaczej rozumujesz niż encyklopedia, czy jakaś inna mądra książka.
Anka_DD napisał/a:
Tu już popadasz w totalną skrajność, ale faktycznie wg mojego rozumowania nie powinnam mówić, że to jest be, póki nie spróbuję
ja tylko odpowiadam na Twe słowa, ale miło, że zaczynasz dostrzegać pewne rzeczy.
Anka_DD napisał/a:
Co kto lubi. Jeśli nie jest mu do życia potrzebny namacalny seks, to czemu ma to być nienormalne?
powtórzę dla jasności: napisałam, że mogę takie zachowania uznać za nienormalne, co nie oznacza od razu, że muszę. Ja jako ja. Musiałabym najpierw dany przypadek zgłębić i poznać przyczyny danego zachowania.
Anka_DD napisał/a:
cyberseks sam w sobie, choćby bardzo częsty, podchodzący wręcz pod nałóg, nie jest zaburzeniem, o ile nikt na tym nie cierpi i nie przeszkadza to nikomu w codziennej egzystencji.
jeśli coś jest nałogiem, to osoba uzależniona może nie dostrzec minusów swego uzależnienia. Proste. Może nawet nie zauważyć, że krzywdzi np. siebie. Bo takie uzależnienie może negatywnie wypływać na życie seksualne w realu. Tylko proszę nie pisz, że inaczej rozumujesz. Poczytaj o uzależnieniach od takiej formy seksu i jakie konsekwencje takie uzależnienie może nieść.
Anka_DD napisał/a:
Mam lepsze rzeczy do roboty niż szukanie informacji, które prawdopodobnie sobie wymyśliłaś.
no tak, bo po co się doinformować? W końcu samemu się wszystko wie najlepiej.
_________________
"Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"

"Doskonale. Wszystko przebiega zgodnie z moim planem. Jestem bezwzględnie inteligentny."

bo w życiu ważne jest poczucie koloru
 
 

     Anka_DD  



Zaproszone osoby: 2
Dołączyła: 30 Lip 2008
Posty: 1135

Wysłany: 2010-05-28, 13:42   

Colorblind napisał/a:
jeśli coś jest nałogiem, to osoba uzależniona może nie dostrzec minusów swego uzależnienia. Proste. Może nawet nie zauważyć, że krzywdzi np. siebie.

Ważne, by danym nałogiem nie krzywdzić innych. Jeśli zaś ktoś nie zdaje sobie sprawy, że sobie samemu wyrządza uzależnieniem krzywdę, to o tyle dobrze, że nie jest tego świadomy.
Poza tym od cyberseksu się nie umiera, wręcz przeciwnie, masturbacja jest zdrowa, i choć nie uważam tego za jakikolwiek objaw, który należałoby leczyć, to trzeba pamiętać, że może to spowodować problemy w kontaktach seksualnych z partnerami, ale nie jest to choroba.
_________________
Sometimes devil tempts me to believe in God...
 
 

     Pasażer  



Dołączył: 03 Paź 2009
Posty: 2340

Wysłany: 2010-05-28, 13:43   

Kacper Lucjan, praktykujesz bardzo nieładne zagrywki. Najpierw piszesz, że to zaburzenie. Potem (drugi post Twój od góry tej strony), że to zaburzenie w przypadku kiedy to jedyny sposób na zaspokojenie. Używasz jednak tego argumentu by utrzymać rację po swojej stronie w odniesieniu do niesprecyzowanego wcześniej pytania. Nu nu nu!

Jak dla mnie - ani w lewo, ani w prawo. Jak ktoś lubi - okej. Jak nie lubi - okej. Nie ma co potępiać, zwłaszcza w środowisku społeczeństwa internetowego. Jeśli można się przez forum kolegować, to przez Gadu-Gadu można się "stymulować". Bo jest to wykonalne.

Ciekawe czy nasze babki prowadziły podobną rozmowę na temat mówienia nieprzyzwoitych rzeczy przez telefon. Co będzie następne?
_________________
"Żebym ja potrafił mówić tak, jak myślę." (D.D.)
 
 

     Kacper Lucjan 



Dołączył: 25 Maj 2010
Posty: 27

Wysłany: 2010-05-28, 21:09   

Cytat:
Kacper Lucjan, praktykujesz bardzo nieładne zagrywki. Najpierw piszesz, że to zaburzenie. Potem (drugi post Twój od góry tej strony), że to zaburzenie w przypadku kiedy to jedyny sposób na zaspokojenie. Używasz jednak tego argumentu by utrzymać rację po swojej stronie w odniesieniu do niesprecyzowanego wcześniej pytania.

Źle zrozumiałeś. Najpierw napisałam, że to zaburzenie ogólnie, a jedynie cyberseks jako forma jedynego zaspokojenia popędu jest już poważnym zaburzeniem. Broń Boże nie twierdzę, że w niektórych przypadkach cyberseks zaburzeniem nie jest.
 
 

     Pasażer  



Dołączył: 03 Paź 2009
Posty: 2340

Wysłany: 2010-05-29, 01:14   

Kacper Lucjan napisał/a:
Broń Boże nie twierdzę, że w niektórych przypadkach cyberseks zaburzeniem nie jest.


Ciekawe ile lat temu tak myślano o seksie oralnym. :oczami:
_________________
"Żebym ja potrafił mówić tak, jak myślę." (D.D.)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Reklama:
Prawdopodobnie najlepsze Forum Dyskusyjne
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Pomagamy:
pajacyk

Sitemap:
tematy i użytkownicy