• Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Oferty Pracy • Korepetycje • Przyjaciele • Chwilówki Forum
• Rejestracja • Zaloguj • Album


Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Martina
2007-07-23, 17:00

Po jakim czasie bycia w zwiżku zdecydowaliście się na sex?
1-3 miesiące
43%
 43%  [ 34 ]
4-6 miesięcy
16%
 16%  [ 13 ]
6-9 miesięcy
10%
 10%  [ 8 ]
9-12 miesięcy
11%
 11%  [ 9 ]
dłużej niż rok
17%
 17%  [ 14 ]
Głosowań: 78
Wszystkich Głosów: 78

Autor Wiadomość

     Martina  



Zaproszone osoby: 14
Tytuł: słodziak *^_^*
Dołączyła: 11 Paź 2005
Posty: 15490
Skąd: Poznań

Wysłany: 2010-01-20, 21:19   

pierwszy raz po 9 miesiącach, później różnie bywało. obecny związek.. w sumie na pierwszym spotkaniu. z tym, że wcześniej znaliśmy się już ponad 6 lat ^^
_________________
niezależność, radość życia, brak obsesji

 
 
 

     matra  



Tytuł: Buka zimna suka
Dołączyła: 15 Sty 2010
Posty: 1042
Skąd: Dolina Muminków

Wysłany: 2010-01-20, 21:28   

Hm.. Nie pamiętam dokładnie.. Trzy lub cztery miesiące mniej więcej, w każdym razie nie spieszyło mi się tak bardzo, ale mimo wszystko wiedziałam, że to ten właściwy, więc i tak nie miałam się czego obawiać.
_________________
ocal życie - adoptuj!

m. gallery
 
 
 

     Starrk  



Tytuł: \_(O_o)_/
Dołączył: 09 Wrz 2006
Posty: 16281
Skąd: Shinbone Alley

Wysłany: 2010-01-21, 01:26   

...nie pamiętam. Nie widzę sensu w zapamiętywaniu takiej daty.
_________________
OH, U FINKZ DARKNES IZ UR ALLY. U MERELY ADOPTD TEH DARK; I WUZ BORN IN IT, MOULDD BY IT. I DIDNT C TEH LIGHT TIL I WUZ ALREADY MAN, BY DEN IT WUZ NOTHIN 2 ME BUT BLINDIN!
Ostatnio zmieniony przez Starrk 2010-01-21, 01:27, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

     es-cs_wuv  



Zaproszone osoby: 1
Tytuł: niereformowalny
Dołączył: 01 Lut 2009
Posty: 1870
Skąd: z daleka

Wysłany: 2010-01-21, 14:17   
   Polecający: google


nie bydem sie chwalił po przez to że było za szybko , się rozstaliśmy <niestety>
_________________
Bywają myśli tak głębokie, że pogrążają autora.


jestem oazą spokoju na pustyni gniewu, pierdo.. qrw... zaje... wyluzowanym kwiatem lotosu na tafli jeziora
 
 
 

     niechcicm 


Dołączył: 04 Wrz 2010
Posty: 347

Wysłany: 2010-09-07, 14:53   

Nie ma reguły. U mnie było tak, że ten pierwszy nastąpił z zauroczenia w 2 dzień znajomości.... Później było różnie po roku nastąpił koniec. Nie żałuje :) Teraz chyba jednak wolałbym poczekać chyba, że znowu sie trafi "coś" niezwykłego :)
 
 

     Anka_DD  



Zaproszone osoby: 2
Dołączyła: 30 Lip 2008
Posty: 1135

Wysłany: 2010-09-14, 09:21   

Jeśli facet, z którym idę na tzw. randkę mi się spodoba nie tylko pod względem fizycznym, to i na pierwszym spotkaniu nie widzę problemu. Trudno coś takiego nazwać związkiem, ale rozumiem, że pytanie przewodnie skierowane jest do dość młodych osób, które potrzebują zapewnienia 'jesteśmy razem' by pójść do łóżka ;>

I nie, pójście do łóżka na pierwszym spotkaniu nie jest puszczaniem się - to ma miejsce wtedy, gdy sypia się często z różnymi partnerami/partnerkami, chociaż i tu mogłabym też polemizować. Ale jeśli dana osoba zabezpiecza się, by ryzyko złapania jakiejkolwiek choroby lub/i zajścia w ciążę jak najbardziej zminimalizować, to dlaczego ma odmawiać sobie przyjemności, skoro lubi seks?
_________________
Sometimes devil tempts me to believe in God...
 
 

     niewidoczna  



Dołączyła: 23 Paź 2010
Posty: 98

Wysłany: 2010-10-23, 14:23   

Trudno powiedzieć po jakim czasie jest odpowiedni moment na seks. Zależy od dojrzałości obojga, znajomości i podejścia do tych spraw. Ja jednak na pewno nie przespałabym się z kimś na pierwszym spotkaniu. Źle bym się z tym czuła... Dla mnie do seksu potrzeba miłości.

Cytat:
I nie, pójście do łóżka na pierwszym spotkaniu nie jest puszczaniem się - to ma miejsce wtedy, gdy sypia się często z różnymi partnerami/partnerkami, chociaż i tu mogłabym też polemizować


skoro nie puszczaniem się to na pewno można takie osoby nazwać łatwymi do zdobycia. Bo raczej za niedostępną taki facet mnie nie uzna. Poza tym... nawet gdybym się przespała z tym mężczyzną na pierwszym spotkaniu i byłabym z nim. To nie było by już tej radości, oczekiwania na siebie i obiektywnego patrzenia na siebie.
 
 

     Anka_DD  



Zaproszone osoby: 2
Dołączyła: 30 Lip 2008
Posty: 1135

Wysłany: 2010-10-23, 14:34   

niewidoczna napisał/a:
skoro nie puszczaniem się to na pewno można takie osoby nazwać łatwymi do zdobycia. Bo raczej za niedostępną taki facet mnie nie uzna. Poza tym... nawet gdybym się przespała z tym mężczyzną na pierwszym spotkaniu i byłabym z nim. To nie było by już tej radości, oczekiwania na siebie i obiektywnego patrzenia na siebie.

Dziecinko, w jakim ty świecie żyjesz? Nie żebym wrzucała wszystkich facetów do jednego wora, ale jednak zdecydowana większość nie przepada za czekaniem. A jeżeli na pierwszym spotkaniu czuję, że facet mnie kręci i vice versa, to nie odmawiam sobie przyjemności, nawet jeśli nic więcej z tego by nie wyszło. Miłość jest przereklamowana. Moja przyjaciółka też twierdziła, że seks tylko z miłości, a jakiś czas temu poznała fajnego faceta na imprezie...
_________________
Sometimes devil tempts me to believe in God...
 
 

     niewidoczna  



Dołączyła: 23 Paź 2010
Posty: 98

Wysłany: 2010-10-23, 14:43   

No to widocznie się znacznie różnimy co do tego tematu. ; )

Cytat:
Dziecinko, w jakim ty świecie żyjesz?

Niestety w takim gdzie co raz więcej 'gorących czternastek' jest w ciąży, gdzie seks bez zobowiązań jest normą, gdzie uczucia są co raz mniej ważne.

Cytat:
Nie żebym wrzucała wszystkich facetów do jednego wora, ale jednak zdecydowana większość nie przepada za czekaniem.

No to co to za miłość gdzie facet nie potrafi poczekać na kobietę tak długo jak ona tego będzie potrzebować.

Cytat:
Miłość jest przereklamowana.

niby czemu?
Pewnie tak mówisz bo albo posypał ci się związek na którym ci zależało, albo nigdy nikogo na dłużej nie miałaś pewnie co? I teraz wszystko jest bez sensu i przereklamowane ; ]

Cytat:
Moja przyjaciółka też twierdziła, że seks tylko z miłości, a jakiś czas temu poznała fajnego faceta na imprezie...

no to napisałam wcześniej że zależy jak oboje podchodzą do tych spraw,
 
 

     Anka_DD  



Zaproszone osoby: 2
Dołączyła: 30 Lip 2008
Posty: 1135

Wysłany: 2010-10-23, 15:03   

niewidoczna napisał/a:
No to co to za miłość gdzie facet nie potrafi poczekać na kobietę tak długo jak ona tego będzie potrzebować.

Słonko, ja nie mówię o miłości, tylko namiętności :oczami:
A jeśli kobieta potrzebuje czasu, a facet nie chce czekać, to długo ta 'romantyczna' przygoda nie potrwa ;P

niewidoczna napisał/a:
Pewnie tak mówisz bo albo posypał ci się związek na którym ci zależało, albo nigdy nikogo na dłużej nie miałaś pewnie co? I teraz wszystko jest bez sensu i przereklamowane ; ]

Związek, na którym mi zależało, posypał się jakieś 6 lat temu, zdążyłam się już z tamtego uczucia dawno wyleczyć. Od tego czasu miałam mniej lub bardziej udane związki, ale jedyne co mnie trafiło to lekkie zauroczenie. Mojej teorii nie opieram na tym co ty, jestem po prostu realistką. Ponadto wystarczy pogadać z facetami, by poznać ich punkt widzenia.

niewidoczna napisał/a:
no to napisałam wcześniej że zależy jak oboje podchodzą do tych spraw,

Ona po prostu doszła do tych samych wniosków co ja - nie ma sensu żyć w celibacie czekając na księcia na białym koniu ;] Jakby nie patrzeć, seks to przyjemność i wolę seks z mężczyzną, niż masturbację w oczekiwaniu na tego jedynego. A wiem o czym mówię, bo sama zdecydowałam się na post, który trwał 5 lat, bo nie spotkałam 'odpowiedniego' faceta, teraz wiem, że to było bez sensu.
_________________
Sometimes devil tempts me to believe in God...
 
 

     niewidoczna  



Dołączyła: 23 Paź 2010
Posty: 98

Wysłany: 2010-10-23, 15:23   

Cytat:
Słonko, ja nie mówię o miłości, tylko namiętności :oczami:

a ja tam w tym zdaniu mówiłam o miłości. Co to za miłość gdzie facet nie potrafi poczekać na kobietę którą kocha tylko leci do tej co odrazu się z nim prześpi.
Tyle, że w temacie jest mowa o seksie w związku - czyli miłości... ?

Cytat:
zdecydowana większość nie przepada za czekaniem.

no skoro mówisz o namiętności a nie miłości i tak jest dla dwóch stron to proszę bardzo. Tylko gdyby tak każdy ulegał wpływowi namiętności za każdym razem co by to było..


Cytat:
Ponadto wystarczy pogadać z facetami, by poznać ich punkt widzenia.

Cytat:
A wiem o czym mówię, bo sama zdecydowałam się na post, który trwał 5 lat, bo nie spotkałam 'odpowiedniego' faceta, teraz wiem, że to było bez sensu.

; )
a chciałabyś mieć faceta, którego kochasz. Bylibyście powiedzmy miesiąc razem i on by nalegał na seks. Gdy ty byś tego nie chciała on by cię zostawił? Albo inna sytuacja gdy kompletnie się wam już nie układa ale pod względem fizycznym nic się nie zmieniło i sypiacie ze sobą jak gdyby nigdy nic.
 
 

     Anka_DD  



Zaproszone osoby: 2
Dołączyła: 30 Lip 2008
Posty: 1135

Wysłany: 2010-10-23, 17:20   

niewidoczna napisał/a:
Tyle, że w temacie jest mowa o seksie w związku - czyli miłości... ?

Sels nie zawsze równa się miłość, i to wcale nie jest coś złego.


niewidoczna napisał/a:
a chciałabyś mieć faceta, którego kochasz. Bylibyście powiedzmy miesiąc razem i on by nalegał na seks. Gdy ty byś tego nie chciała on by cię zostawił?

Nie ma opcji, bym czekała miesiąc z seksem, nieważne - kochałabym czy nie ;] A gdybym nie chciała się z facetem kochać, to znaczy, że nie pociągałby mnie wystarczająco, a to skreśla opcję bycia razem, bo nie wyobrażam sobie związku bez seksu. Jak dorośniesz to zrozumiesz.
Gdyby nawet miał to być tzw. układ bez zobowiązań, to tylko i wyłącznie ode mnie zależy, czy się na niego zgodzę czy też nie, ale na pewno nie pozwolę się do seksu zmuszać. Jeśli miałabym nawrót choroby o nazwie 'celibat', a jakiś facet by zaczął naciskać, to byłby spalony i tyle.

niewidoczna napisał/a:
Albo inna sytuacja gdy kompletnie się wam już nie układa ale pod względem fizycznym nic się nie zmieniło i sypiacie ze sobą jak gdyby nigdy nic.

Popadasz ze skrajności w skrajność, ale i na to pytanie ci odpowiem, zresztą już chyba gdzieś o tym pisałam - nie sypiałabym z facetem, do którego już nic nie czuję, bo do tego by pójść z facetem do łóżka, to prócz pociągu fizycznego, potrzebna mi choć odrobina sympatii - jeśli mam z nim o czym gadać, ma poczucie humoru i dał się polubić, to nie widzę żadnych przeciwwskazań do spędzenia wspólnie nocy.
_________________
Sometimes devil tempts me to believe in God...
 
 

     niewidoczna  



Dołączyła: 23 Paź 2010
Posty: 98

Wysłany: 2010-10-23, 17:55   

Cytat:
Sels nie zawsze równa się miłość, i to wcale nie jest coś złego.

ja mówię, że związek równa się miłości. Prawdziwy związek. A nie seks.

Cytat:
A gdybym nie chciała się z facetem kochać, to znaczy, że nie pociągałby mnie wystarczająco, a to skreśla opcję bycia razem, bo nie wyobrażam sobie związku bez seksu.

Sama mówiłaś, że byłaś w poważniejszym związku, gdzie z seksem czekaliście na dłużej. I co byłaś nieszczęśliwa? Chyba nie skoro byłaś z nim tak długo.

Cytat:
Jeśli miałabym nawrót choroby o nazwie 'celibat', a jakiś facet by zaczął naciskać, to byłby spalony i tyle.

chociaż tyle dobrze...

Cytat:
Jak dorośniesz to zrozumiesz.

dobrze 'doświadczona życiem kobieto' :orany: ; )
 
 

     Anka_DD  



Zaproszone osoby: 2
Dołączyła: 30 Lip 2008
Posty: 1135

Wysłany: 2010-10-23, 18:08   

niewidoczna napisał/a:
ja mówię, że związek równa się miłości. Prawdziwy związek. A nie seks.

A więc ja ci powiadam, nie zawsze związek=miłość. Nawet ten 'prawdziwy'.

niewidoczna napisał/a:
Sama mówiłaś, że byłaś w poważniejszym związku, gdzie z seksem czekaliście na dłużej.

A gdzie ja niby napisałam, że dłużej czekaliśmy z seksem? W łóżku wylądowaliśmy na drugi dzień znajomości ;]

niewidoczna napisał/a:
dobrze 'doświadczona życiem kobieto' :orany: ; )

Młoda jesteś i wierzysz w świat skąpany w miłości, przykro mi, że to właśnie ja sprowadzam cię do tej okropnej rzeczywistości, która uwielbia kopać po dupsku, zwłaszcza naiwne nastolatki.
_________________
Sometimes devil tempts me to believe in God...
 
 

     niewidoczna  



Dołączyła: 23 Paź 2010
Posty: 98

Wysłany: 2010-10-23, 18:14   

Anka_DD napisał/a:
A gdzie ja niby napisałam, że dłużej czekaliśmy z seksem? W łóżku wylądowaliśmy na drugi dzień znajomości ;]

tak, teraz widzę, że źle przeczytałam tamtą informację, więc przepraszam ;)

Anka_DD napisał/a:
Młoda jesteś i wierzysz w świat skąpany w miłości, przykro mi, że to właśnie ja sprowadzam cię do tej okropnej rzeczywistości, która uwielbia kopać po dupsku, zwłaszcza naiwne nastolatki.

a mi przykro, ale jednak nie sprowadziłaś mnie do tej okropnej rzeczywistości, choć i tak 'moja' rzeczywistość jest równie okropna.
Jednak pozostanę na swoim zdaniu bo mnie kompletnie nie przekonujesz ;d
Tym bardziej słowami że nawet prawdziwy związek nie opiera się na miłości. Wg Ciebie pewnie na seksie co?

No ale co ja tam taka małolata niedojrzała i głupia mogę wiedzieć ; dd
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Reklama:
Prawdopodobnie najlepsze Forum Dyskusyjne
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Pomagamy:
pajacyk

Sitemap:
tematy i użytkownicy