• Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Oferty Pracy • Korepetycje • Przyjaciele • Chwilówki Forum
• Rejestracja • Zaloguj • Album


Poprzedni temat :: Następny temat
Autor Wiadomość

     cotopaxi  



Dołączyła: 13 Sty 2008
Posty: 252
Skąd: 3-c/poznn

Wysłany: 2008-03-20, 18:29   

kosciol pozwala na malzenstwa osobom bezplodnym, poniewaz osoby takie rownie zywia poped seksualny oraz sa zdolne do uprawiania seksu.
kosciol nie udziela malzenstwa parom w ktorych jedna z osob jest impotentem, poniewaz wiadomo wowczas ze para nie bedzie uprawiac seksu bo nie jest do tego zdolna.

Cytat:
Pomijając wiele kwestii, nie da się zapisać w klasycznej logice zdań takich sformułowań jak "ma służyć".

JAKICH KWESTII?

poprawka:
[(malzenstwo <=> plodzenie potomkow) i (malzenstwo ~ zycie przedmalzenskie)] => (zycie przedmalzenskie ~ plodzenie potomkow);
sformulowanie 'ma sluzyc' byc moze nie da sie zapisac; za to w chrzescijanstwie malzenstwo 'sluzy' (czy raczej powinno, bo jak widzimy nie wszyscy chrzescijanie sie do tego stosuja) plodzeniu potomkow. sluzy z zalozenia, mozna to wiec zapisac <=> czyli wtedy i tylko wtedy (malzenstwo -wtedy i tylko wtedy gdy- plodzenie potomkow)


poza tym - po co komu slub koscielny skoro swobodnie korzysta sobie z przywilejow malzonka/ malzonki BEZ SLUBU?
_________________
yeah, I do like open windows

Go forth on your path, as it exists only through your walking.
 
 
 

     MissIndependent  



Dołączyła: 07 Sie 2007
Posty: 1000

Wysłany: 2008-03-20, 20:31   

cotopaxi napisał/a:
kolejna trudna do przelkniecia kwestia: narzeczony JEST nie-twoim mezem.

tyle wiem :] jeszcze nie jest. i wcale to sprawa nie jest dla mnie trudna do przłknięcia :oczami: mówi się trudno.
cotopaxi napisał/a:
skoro MissIndependent wie ze to grzech, a idac do spowiedzi sie z niego nie spowiada to bez wzgledu na to ile grzechow wyzna, i tak spowiedz ne bedzie wazna, bo to zatajenie grzechu. a jesli MissIndependent nie spowiada sie wogole... to taki z niej katolik jak z katolickiego seryjnego zabojcy.

oczywiście, że nie spowiadam się w ogóle, bo jak dobrze pojęłaś to z tego jednego powodu ta spowiedź będzie nie ważna. i jakoś dziwnie czuję się lepszą katoliczką od tych, co chodza do spowiedzi non stop, a dalej robią to samo. z powodu jednego grzechu nie mam zamiaru mówić, że nie jestem katoliczką.

cotopaxi napisał/a:
poza tym - po co komu slub koscielny skoro swobodnie korzysta sobie z przywilejow malzonka/ malzonki BEZ SLUBU?

och, nie wiem. może dlatego, że wbrew temu co akurat Tobie może się wydawać, ślub dla takich ludzi jest jednak ważny?? :chytry: albo niektórzy nie traktują seksu tylko jako 'przywilej' małżonka?? dla mnie seks to okazanie uczucia ukochanej osobie, a nie żaden 'przywilej' małżonka :oczami:

jak chodzisz do szkoły to też bez szemrania przyjmujesz wszystkie przepisy, choćby Ci się bzdurne wydawały?? jesteś zawsze na czas, nie chodzisz ani razu na wagary, odrabiasz wszystkie prace domowe, jesteś zawsze grzeczna i dobrze ułożona?? udaje Ci się?? czy jesli ktoś urwie się z lekcji/nie odrobi zadania/zbuntuje się przeciw czemuś też byś go zaatakowała, że 'skoro zapisał się do szkoły to jego zakichanym obowiązkiem jest przestrzegać wszystkich reguł, a jak nie to nie jest prawdziwym uczniem tej szkoły' ?? :chytry:
_________________
"wierzę w Ciebie boś Ty wierna, wszechmocna i miłosierna xD" ..... :luka:
 
 
 

     cotopaxi  



Dołączyła: 13 Sty 2008
Posty: 252
Skąd: 3-c/poznn

Wysłany: 2008-03-20, 22:57   

skoro MissIndependent uwaza, ze zasada wg ktorej cudzołostwo jest grzechem jest niepotzrebna to znaczy ze nie zgadza sie z zasadami jakie narzuca wiara katolicka.
pewnie nie powinnam o tym pisac bo to jednak wyrazanie opinii na temat forumowicza, ale zwroce sie wiec anonimowo.
nie mozna byc 'troche' albo 'czesciowo' katolikiem. muzulmaninem, ateista, zydem. jestes albo nie jestes. i nie pisac ze nie wszystko jest czarnobiale. sa kwestie w ktorych istnieje tylko tak, nie, nie wiem. wyznanie to jedna z takich kwestii.

uwazam sie za dobrego czlowieka. nie potrzeba mi do tego zadnego wyznania. jesli nie zgadzam sie w 100% z jakas doktryna tzn ze nie naleze do osob ktore sie jej trzymaja.
religia to nie polityka. tu nie mozna miec troche z prawicy i troche z lewicy.
_________________
yeah, I do like open windows

Go forth on your path, as it exists only through your walking.
 
 
 

     Karczoch  



Tytuł: Tumnus
Dołączyła: 30 Sty 2008
Posty: 1715
Skąd: Cieszyn/B-Biała

Wysłany: 2008-03-20, 23:11   

Cytat:
nie mozna byc 'troche' albo 'czesciowo' katolikiem. muzulmaninem, ateista, zydem. jestes albo nie jestes. i nie pisac ze nie wszystko jest czarnobiale. sa kwestie w ktorych istnieje tylko tak, nie, nie wiem. wyznanie to jedna z takich kwestii.


zgadzam się w stu procentach!

często mozna się spotkac z określeniem "wierzę, ale nie praktykuję". mozna to przyrównać do "żyć, ale nie oddychać" -.-' poza tym, jeżeli ktoś naprawdę wierzy, to chce praktykować, być blisko Boga przez swoje czyny. Wierzenie, że Bóg istnieje, a niepraktykowanie jest dość zuchwałe, jakby nie patrzeć. i jeżeli ktoś uważa, że "wierzy, a nie praktykuje" to znaczy, że nie jest uświadomiony co robi, w co wierzy i jakie takie "niepraktykowanie" będzie miało konsekwencje wg jego domniemanej wiary.
(to już tak poza dyskusją)
_________________

serwus, madonna.


Ekshibicjoniści swoich czarnych myśli
pełnią co dzień swoją straż.[b]

[b](na wódce z Gałczyńskim, wrócę niebawem)
 
 
 

     MissIndependent  



Dołączyła: 07 Sie 2007
Posty: 1000

Wysłany: 2008-03-21, 12:35   

cotopaxi napisał/a:
skoro MissIndependent uwaza, ze zasada wg ktorej cudzołostwo jest grzechem jest niepotzrebna

gdzie napisałam, że jest niepotrzebna??

cotopaxi napisał/a:
jesli nie zgadzam sie w 100%

znajdź mi osobę, która się zgadza z jakąkolwiek doktryną w 100%

cotopaxi napisał/a:
nie mozna byc 'troche' albo 'czesciowo' katolikiem. muzulmaninem, ateista, zydem. jestes albo nie jestes.

wiesz, na czym polega Twoje błędne rozumowanie?? na przeświadczeniu, że jak już ktoś jest katolikiem albo muzułmaninem albo kimkolwiek innym, to nie wolno zgrzeszyć. z powodu jednego grzechu nikt nie ma zamiaru wypisywać się z KK, skoro reszta mu odpowiada. nie pisz tak jakby ludzie, którzy grzeszą w ten czy inny sposób, nie mieli prawa nazwać siebie katolikami.

cotopaxi napisał/a:
wyznanie to jedna z takich kwestii.

no rzeczywiście, albo jesteś danego wyznania albo jesteś ateistą. z tym się zgodzę. nie zgodzę się z tym, że jak już jesteś danego wyznania, a grzeszysz, to masz zasady Twojej religii głeboko w d**** bo to akurat nieprawda. żyjesz, dokonujesz pewnych wyborów, które niezawsze mogą być zgadne z zasadami Twojej wiary. Ludzie się rozwodzą (bo mąż alkoholik, bije, bo zona zdradza) i zakładają nowe związki, choć to też jest sprzeczne z zasadami katolicyzmu. nie mają prawa nazywać się katolikami, choć głęboko wierzą, a do rozwodu doprowadziła ich ciężka sytuacja??
_________________
"wierzę w Ciebie boś Ty wierna, wszechmocna i miłosierna xD" ..... :luka:
 
 
 

     sis  



Zaproszone osoby: 2
Tytuł: zła starowinka
Dołączyła: 06 Maj 2007
Posty: 4092
Skąd: Poznań

Wysłany: 2008-03-21, 13:02   

MissIndependent napisał/a:
cotopaxi napisał/a:
skoro MissIndependent uwaza, ze zasada wg ktorej cudzołostwo jest grzechem jest niepotzrebna

gdzie napisałam, że jest niepotrzebna??
Przecież się do niej nie stosujesz, jak może być Ci potrzebna?
MissIndependent napisał/a:
wiesz, na czym polega Twoje błędne rozumowanie?? na przeświadczeniu, że jak już ktoś jest katolikiem albo muzułmaninem albo kimkolwiek innym, to nie wolno zgrzeszyć
Przecież tu nie chodzi o to, że nie wolno zgrzeszyć, tylko o to, że jeśli ktoś nazywa siebie wyznawcą jakiejś religii, automatycznie zgadza się na związane z nią formy kultu. Nie wybiera sobie obrzędów i zasad, które mu pasują, ale zgadza się z całością albo całość odrzuca, bo - jak to zostało już napisane - nie można być trochę katolikiem, buddystą czy muzułmaninem, tak, jak nie można być trochę w ciąży.
_________________
najstarsza starowinka.

grlało, matulu
 
 

     MissIndependent  



Dołączyła: 07 Sie 2007
Posty: 1000

Wysłany: 2008-03-21, 13:51   

sis napisał/a:
Przecież się do niej nie stosujesz, jak może być Ci potrzebna?

zapytam jeszcze raz: gdzie napisałam, że ta cała zasada jest niepotrzebna?? gdzie napisałam, że uważam, że jest niepotrzebna?? napisałam gdzieś, że najlepiej znieść zasadę czystości przedślubnej gdziekolwiek?? nieprzypominam sobie :chytry: napisałam, że jej nie przestrzegam, natomiast nie jestem aż tak obłudna, żeby udawać świętą, żeby latać do spowiedzi non stop wiedząc, że i tak zrobię później tak a nie inaczej. i choć z przestrzeganiem innych przykazań większego problemu nie mam to i tak nie moge iść do spowiedzi. nie traktuję jej jak zabawy. takie życie. jeden katolik kłamie, drugi uprawia seks przedmałżeński (z jedną osobą, ale nie puszcza się na prawo i lewo i nieuznaje 'seksu bez zobowiązać'), jeszcze inny notorycznie łamie przepisy ruchu drogowego. czy popełnienie jakiegoś grzechu automatycznie skreśla kogoś z listy katolików?? :chytry: nie sądzę. myślenie szablonowe nigdy nie jest dobre...

sis napisał/a:
zgadza się z całością albo całość odrzuca

a znasz osobę, która zgadza się z całością czegokolwiek?? czy katolik jak skłamie nie jest już katolikiem?? czy uczeń jak nie będzie odrabiał lekcji nie jest już uczniem??
_________________
"wierzę w Ciebie boś Ty wierna, wszechmocna i miłosierna xD" ..... :luka:
 
 
 

     Colorblind  



Tytuł: zielona maupa
Dołączyła: 20 Cze 2007
Posty: 8036
Skąd: Bimini iiii Finimini

Wysłany: 2008-03-21, 13:59   

MissIndependent napisał/a:
zapytam jeszcze raz: gdzie napisałam, że ta cała zasada jest niepotrzebna?? gdzie napisałam, że uważam, że jest niepotrzebna??
a sis się spytała Ciebie, jak może być Tobie potrzebna skoro jej nie stosujesz. Proste pytanie :luka:
_________________
"Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"

"Doskonale. Wszystko przebiega zgodnie z moim planem. Jestem bezwzględnie inteligentny."

bo w życiu ważne jest poczucie koloru
Ostatnio zmieniony przez Colorblind 2008-03-21, 23:53, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

     sis  



Zaproszone osoby: 2
Tytuł: zła starowinka
Dołączyła: 06 Maj 2007
Posty: 4092
Skąd: Poznań

Wysłany: 2008-03-21, 14:18   

MissIndependent napisał/a:
czy popełnienie jakiegoś grzechu automatycznie skreśla kogoś z listy katolików??
cotopaxi już o tym pisała, ja zresztą też, ale widzę, że - dostosowując argumentację do percepcji rozmówcy - trzeba wyrazić to jeszcze jaśniej.

A zatem: Popełnienie grzechu nie skreśla nikogo z listy katolików, aczkolwiek u podstaw katolicyzmu, całej religii chrześcijańskiej w ogóle, leży Dekalog, którego należałoby przestrzegać. W całości, nie tylko w wybranych punktach.
Z racji tego, że niewiele osób w całej historii chrześcijaństwa może się pochwalić czystą i niepokalaną grzechem duszą, ustanowiono sakrament spowiedzi, z którego katolik (o ile dobrze mi wiadomo) zobowiązany jest korzystać przynajmniej raz do roku. Lub częściej, jeśli odczuwa taką potrzebę. Podczas sakramentu spowiedzi katolik wyznaje swoje grzechy, żałuje za nie i postanawia poprawę, dzięki czemu dostaje pokutę i rozgrzeszenie. Nadążasz? Z tego wynika zatem to, co już napisałam, ale powtórzę, bo najwyraźniej powtórki są potrzebne: nie, grzech nie skreśla nikogo z listy katolików (jak to ładnie nazwałaś), każdy ma możliwość zbłądzenia, zwątpienia, zgrzeszenia, a następnie powrotu na łono Kościoła jak syn marnotrawny. Bóg jest miłosierny, więc wybacza. Oczywiście pod warunkiem, że katolik - poza tym, że zgrzeszył - stosuje się do innych zasad, obrzędów i czynności, związanych z jego religią. A więc na przykład korzysta z sakramentów. W tym z sakramentu spowiedzi - dość istotnego w obrządku katolickim.
Popełnienie grzechu nikogo nie skreśla, jak to już zostało powiedziane, pod warunkiem, że dostanie z owego grzechu rozgrzeszenie. Niekorzystanie z sakramentu spowiedzi plus uparte powtarzanie tego grzechu równoznaczne jest z brakiem rozgrzeszenia. A to, niezależnie od tego, co Twoje sumienie mówi Ci o sprawach łóżkowych, utrudnia nieco pójście do Nieba, o czym uczą się dzieci na religii już w przedszkolu.
Tyle. Jaśniej już nie da się tego wyłożyć.
MissIndependent napisał/a:
czy uczeń jak nie będzie odrabiał lekcji nie jest już uczniem??
To akurat wyjątkowo idiotyczny przykład, nie chce mi się tłumaczyć dlaczego, może ktoś zrobi to za mnie.
MissIndependent napisał/a:
poza tym zapytała: czy popełnienie jednego grzechu skreśla człowieka z listy katolików??
Poprawka, to Ty zapytałaś, nie ja.
_________________
najstarsza starowinka.

grlało, matulu
 
 

     MissIndependent  



Dołączyła: 07 Sie 2007
Posty: 1000

Wysłany: 2008-03-21, 14:26   

sis napisał/a:
Poprawka, to Ty zapytałaś, nie ja.

już się poprawiłam :]

najwyraźniej nie bardzo rozumiesz osoby, które są między młotem a kowadłem... tego, co takie osoby czują i dlaczego postępują tak a nie inaczej Ci tłumaczyć nie będę. poza tym... naprawdę mogłaś zauszczędzić sobie pisania, bo nie napisałaś mi nic czego już bym nie wiedziała :oczami:
_________________
"wierzę w Ciebie boś Ty wierna, wszechmocna i miłosierna xD" ..... :luka:
 
 
 

     cotopaxi  



Dołączyła: 13 Sty 2008
Posty: 252
Skąd: 3-c/poznn

Wysłany: 2008-03-21, 14:31   

Cytat:
gdzie napisałam, że jest niepotrzebna??

nie napisalam, ze napisalas, tylko ze uwazasz. a jesli nie uwazasz ze jest niepotrzebna, to znaczy ze uwazasz ze czemus sluzy ten zakaz. jesli uwazasz i wiesz ze czemus sluzy, oraz go rozumiesz w pelni i czujesz, ze zle robisz, to masz spory problem.

Cytat:
znajdź mi osobę, która się zgadza z jakąkolwiek doktryną w 100%

wiadomo, ze kazdy wierzy inaczej. ale ty naruszasz bez wyrzutow sumienia podstawowa zasade swojej religii. to tak jak bym powiedziala ze jestem wegetarianka, ale lubie kebap.

Cytat:
wiesz, na czym polega Twoje błędne rozumowanie?? na przeświadczeniu, że jak już ktoś jest katolikiem albo muzułmaninem albo kimkolwiek innym, to nie wolno zgrzeszyć. z powodu jednego grzechu nikt nie ma zamiaru wypisywać się z KK, skoro reszta mu odpowiada. nie pisz tak jakby ludzie, którzy grzeszą w ten czy inny sposób, nie mieli prawa nazwać siebie katolikami.

nie mow mi, ze po kazdym stosunku zarliwie zalujesz ze zgrzeszylas, a powinnas czuc poczucie winy. gdybys czula sie choc odrobinme winna nie bronilabys tutaj swoiego stanowiska, tylko ze skrucha przyznala ze zle robisz ale nie umiesz inaczej. poza tym nie wierze ze to twoj jedyny grzech. poza tym nie chodzi tu o sam akt tylko o TWOJE bledne rozumowanie. poza tym podazajac tqwoim tokiem myslenia ja tez moglabym sie nazwac katoliczka. wierze ze istnial jezus, tyle ze nie uznaje swiat, nie chodze do kosciola i nie wierze w zbawcza moc spowiedzi.

Cytat:
ciężka sytuacja??

?? wiesz co to jest ciezka sytuacja? wybor czy zginac w imie religii czy przejsc na inna. dlatego ja nie uwazam sie za katoliczke. bo nie dalabym sie rzucic na pozarcie lwom jak swego czasu w starozytbnym rzymie. to sie nazywa chrzescijanstwo, ze kochasz chlopaka i chociaz to zakazane przez kosciol to i tak bedziesz z nim sypiac. byc moze nazwiesz to jakims fanatyzmem. ale takie jest moje zdanie.
_________________
yeah, I do like open windows

Go forth on your path, as it exists only through your walking.
 
 
 

     MissIndependent  



Dołączyła: 07 Sie 2007
Posty: 1000

Wysłany: 2008-03-21, 14:48   

cotopaxi napisał/a:
a jesli nie uwazasz ze jest niepotrzebna, to znaczy ze uwazasz ze czemus sluzy ten zakaz.

bravo! oczywiście czemuś służy :oczami:

cotopaxi napisał/a:
jesli uwazasz i wiesz ze czemus sluzy, oraz go rozumiesz w pelni i czujesz, ze zle robisz, to masz spory problem.

naprawdę?? nie wiedziałam :chytry:

cotopaxi napisał/a:
ale ty naruszasz bez wyrzutow sumienia podstawowa zasade swojej religii.

chcesz mi to tłumaczyć??

cotopaxi napisał/a:
poza tym nie wierze ze to twoj jedyny grzech.

dżisys... a napisałam tak gdzieś?? napisałam, że TO jest jedyna sprawa, przez którą nie mam po co iść do spowiedzi :oczami:

cotopaxi napisał/a:
swoiego stanowiska

a jakie jest moje stanowisko?? :chytry: napisałam gdzieś, że ludzie którzy współżyją przed ślubem są cacy i nie widzę czemu to taki problem??

cotopaxi napisał/a:
tylko ze skrucha przyznala ze zle robisz ale nie umiesz inaczej.

hmm... a napisałam, że robię dobrze?? nie. napisałam, że wiem, że grzeszę. ja to widzę i nie mam zamiaru tego przed nikim ukrywać :oczami: w moim sumieniu jest pewna sprzeczność, na którą nic nie poradzę. i nawet ksiądz, który kiedyś mnie spowiadał o tym wie. jakoś on mnie nie ma zamiaru kamienować. a skruchę to moge okazać w konfesjonale, a nie w ogólnej dyskusji.

cotopaxi napisał/a:
?? wiesz co to jest ciezka sytuacja? wybor czy zginac w imie religii czy przejsc na inna.

tak... z powodu tego, że małżeństwo się sypnęlo każdy rozwodnik powinien przejść na inną religię albo zostać ateistą :oczami:

Ty też chyba nie rozumiesz osób, dla których religia jest ważna a mimo wszystko z jakichś powodów nie są w stanie wypełnić wszystkich jej przykazań... chyba musiałabyś się w takiej sytuacji znaleźć.
_________________
"wierzę w Ciebie boś Ty wierna, wszechmocna i miłosierna xD" ..... :luka:
 
 
 

     cotopaxi  



Dołączyła: 13 Sty 2008
Posty: 252
Skąd: 3-c/poznn

Wysłany: 2008-03-21, 14:55   

Cytat:
Ty też chyba nie rozumiesz osób, dla których religia jest ważna a mimo wszystko z jakichś powodów nie są w stanie wypełnić wszystkich jej przykazań... chyba musiałabyś się w takiej sytuacji znaleźć.

nie nie rozumiem. jestes katoliczka bo mama kazala czy dlatego ze wierzysz w zasady ktore katolicyzm wpaja?

Cytat:
tak... z powodu tego, że małżeństwo się sypnęlo każdy rozwodnik powinien przejść na inną religię albo zostać ateistą

nie- katolickie malzenstwa z zasady nie powinny sie sypac wogole. dlatego, ze jesli ktos jest katolikiem powinien wierzyc w potege boga, ktory pomaga przezyc w takich sytuacjach (czy raczej wiara w to, ze bog jest przy tobie i tak dalej)
_________________
yeah, I do like open windows

Go forth on your path, as it exists only through your walking.
 
 
 

     MissIndependent  



Dołączyła: 07 Sie 2007
Posty: 1000

Wysłany: 2008-03-21, 15:03   

cotopaxi napisał/a:
dlatego, ze jesli ktos jest katolikiem powinien wierzyc w potege boga, ktory pomaga przezyc w takich sytuacjach (czy raczej wiara w to, ze bog jest przy tobie i tak dalej)

jak słyszę słowo 'powinien'... :oczami: wyobraź sobie, że jesteś katoliczką i odkrywasz, że ... hmmm... mąż cie zdradza, notorycznie.... albo bije... co zrobisz?? :chytry: zostaniesz, nawet jeśli Twoje małżeństwo będzie miało być tylko pozorne, bo już nic poza żalem i cierpieniem nie zostanie?? katolik też człowiek, ma uczucia, a nie tylko zasady, które przedstawia Kościół. i nie każdy jest męczennikiem.

cotopaxi napisał/a:
nie nie rozumiem.

widać.

cotopaxi napisał/a:
mama kazala

:rotfl: :rotfl: tak, zmusza mnie pasem do chodzenia do kościoła :oczami:
_________________
"wierzę w Ciebie boś Ty wierna, wszechmocna i miłosierna xD" ..... :luka:
 
 
 

     cotopaxi  



Dołączyła: 13 Sty 2008
Posty: 252
Skąd: 3-c/poznn

Wysłany: 2008-03-21, 16:08   

Cytat:
wyobraź sobie, że jesteś katoliczką

wole sobie tego nie wyobrazac, bo uwazam ze katolicyzm to religia oderwana od rzeczywistosci. ale TY jestes. a to zobowiazuje do trzymania sie podstawowych zasad. religia to nie jest cos tak przyziemnego jak seks. wiedzialas? to kwestia o wiele wazniejsza. a ty dbasz o dobra zabawe.
Cytat:
zostaniesz, nawet jeśli Twoje małżeństwo będzie miało być tylko pozorne, bo już nic poza żalem i cierpieniem nie zostanie??

prawdziwy katolik zostalby. ludziom wierzacym prawdziwie wiara daje sile, jesli nie daje sily Tobie do powstrzymania sie od czegos tak blahego jak seks... coz.
Cytat:
nie każdy jest męczennikiem.

masz racje, nie kazdy odbiera wypelnianie zasad swojej religii jako meczenstwo. niektorzy z usmiechem znosza ciosy. inni znosza je poprostu bez marudzenia. reszta to ludzie slabej wiary.

Cytat:
cotopaxi napisał/a:
mama kazala

to nie byl zart. niewielu z katolikow zdaje sobie sprawe, ze gdyby nie to ze zwyczajem w jego rodzinie bylo chodzenie do ksciola, nie mogliby nazwac siebie katolikami w zadnym calu z racji nie przestrzegania zasad religii chrzescijanskiej.

a propos zabijania
przypominam ze kazde przykazanie jest rownorzedne z innymi.
_________________
yeah, I do like open windows

Go forth on your path, as it exists only through your walking.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Reklama:
Prawdopodobnie najlepsze Forum Dyskusyjne
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Pomagamy:
pajacyk

Sitemap:
tematy i użytkownicy