• Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Oferty Pracy • Korepetycje • Przyjaciele • Chwilówki Forum
• Rejestracja • Zaloguj • Album


Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Lola
2008-12-02, 20:34
Autor Wiadomość

     kukulka 


Dołączył: 02 Gru 2008
Posty: 4

Wysłany: 2008-12-02, 15:05   uzalezniona od seksu...?

Myslicie ze dziewczyna, ktora jest swiadoma swojej seksualnosci, "nie wstydzi sie" partnera, uwielbia sie z nim kochac, nawet w miejscach publicznych( jesli tego nie robi, to marzy o tym i dosyc czesto nachodza ja takie mysli).ogolnie lubi rozmawiac o tym, czesto ma sny erotyczne i czasem budzi sie z orgazmem nawet. Jej mysli czesto kraza wokol tego tematu i uwielbia prowokowac partnera do igraszek i sama czesto sie piesci.(nawet 2 razy dziennie
)W gre nie wchodzi zdrada, jednakze czasem mysli jak by to bylo z facetem, ktory np przechodzi obok. to czy ta dziewczyna moze byc uzalezniona od seksu czy poprostu jest mocno rozbudzona?
 
 

     neverending  



Dołączył: 14 Lis 2008
Posty: 250

Wysłany: 2008-12-03, 10:46   

WG MNIE /men/: dziewczyna, ktora jest swiadoma swojej seksualnosci
kukulka napisał/a:
uwielbia sie z nim kochac
nie mażda musi to uwielbiać, nie każdy lubi cukierki.
kukulka napisał/a:
nawet w miejscach publicznych
różne są upodobania, nie każdy musi
kukulka napisał/a:
jesli tego nie robi, to marzy o tym i dosyc czesto nachodza ja takie mysli
No coś ty człowieku, każdy myśli o czymś innym, nie musi!!!
kukulka napisał/a:
ogolnie lubi rozmawiac o tym, czesto ma sny erotyczne

A jaki tu związek. Świadoma nie = lubić rozmawiać o "tym", to znaczy rozumieć jakie się ma potrzeby, rozumieć "o co kaman" i znać siebie. Nic z tych rzeczy nie jest konieczne.
kukulka napisał/a:
czasem budzi sie z orgazmem nawet

Tu zapytajmy (albo lepiej nie) dziewczyny, nie jestem komptetentny odpowiedzieć :]
kukulka napisał/a:
Jej mysli czesto kraza wokol tego tematu i uwielbia prowokowac partnera do igraszek i sama czesto sie piesci

Ty chyba masz jakiś kompleks. Robi to co chce, nie musi, nie koniecznie często. Może i nie koniecznie uwielbia, może, jasne ale nie koniecznie. Kurdeee :/
kukulka napisał/a:
nawet 2 razy dziennie
Czy ja dobrze widze czy jestes kobieta i chcesz uchodzic za swiadomą swojej seksualnosci.


A teraz w końcu coś normalnie:
[quote=kukulka] czasem mysli jak by to bylo z facetem, ktory np przechodzi obok. to czy ta dziewczyna moze byc uzalezniona od seksu czy poprostu jest mocno rozbudzona?[/quote]
Każdy ma inne potrzeby i to nie jest uzależnienie.

W ogóle czym jest uzależnienie? To coś bez czego nie możemy się obyć, co działa na nas jak narkotyk i w chwili braku potrzebujemy tego bardzo a bardzo. Uzależnieniem od seksu jest natomiast:
Uzależnienia od seksu - definicja - prof. Lew-Starowicz
bardzo duży, nadmierny popęd jest popularnie zwany erotomanią. Jest to zaburzenie charakteryzujące się patologicznym nasileniem erotycznych zainteresowań i aktywności seksualnej. Seks ma charakter obsesyjny i natrętny. Staje się sensem życia. Wiąże się to z częstą zmianą partnerów. (…) Nadmierny popęd – jak zauważa w dalszej części prof. Lew-Starowicz – może przybierać różne formy. Może to być intensywna masturbacja o przymusowym charakterze (seks jako natręctwo), może to być również uzależnienie od seksu (popęd i wysoka aktywność seksualna są nie do opanowania, nie można się od nich uwolnić).

OGÓLNIE - temat uzależniona od seksu. Wszystko twoje by pasowało. Ale się czepiam bo zapytałeś czy dziewczyna świadoma swojej seksualności .... a to 2 całkiem różne sprawy. Odpowiadam na pytanie.

Pogrubione raczej nie są w poprzednim poście ukazane, nie ma o takim czymś mowy. Dziękuję za uwagę :P
_________________
Pędzący tłum mija Cię, powietrzem jakbyś był.
Na ulicy setki aut i krzyk.
Siedzisz sam na ławce tej, poezji czytasz tom,
Nie spiesz się w ten słoneczny dzień, Ty wiesz
Albo być, albo mieć
Ostatnio zmieniony przez neverending 2008-12-03, 10:46, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 

     kukulka 


Dołączył: 02 Gru 2008
Posty: 4

Wysłany: 2008-12-03, 15:50   

Hmmmm....po pierwsze kukulka to kobieta i nie stawialam znaku rownosci pomiedzy uzaleznieniem i byciu swiadomej swojej seksualnosci absolutnie, bo oczywista sprawa ze to dwie rozne sytyacje....Poprostu chcialam sie dowiedziec czy moje zachowanie nie odbiega od normy i tyle
Pozdrawiam
 
 

     Martina  



Zaproszone osoby: 14
Tytuł: słodziak *^_^*
Dołączyła: 11 Paź 2005
Posty: 15490
Skąd: Poznań

Wysłany: 2008-12-04, 11:19   

neverending chciał wyjść na mądrzejszego niż jest ale cosik mu nie wyszło. ona nie pytała, czy uważamy, że każda dziewczyna świadoma swojej seksualności robi to i to, tylko czy dziewczyna, która jest świadoma swojej seksualności ORAZ robi to, tamto i owamto, jest od seksu uzależniona.

żeby było jeszcze bardziej prosto, łatwo i obrazowo:
neverending odebrał posta jako
"czy dziewczyna świadoma swojej seksualności:
1) "nie wstydzi sie" partnera,
2) uwielbia sie z nim kochac, nawet w miejscach publicznych
3) jesli tego nie robi, to marzy o tym i dosyc czesto nachodza ja takie mysli).ogolnie lubi rozmawiac o tym, czesto ma sny erotyczne i czasem budzi sie z orgazmem nawet.
4) Jej mysli czesto kraza wokol tego tematu i uwielbia prowokowac partnera do igraszek i sama czesto sie piesci
5) czasem mysli jak by to bylo z facetem, ktory np przechodzi obok"

podczas gdy prawidłowy odbiór posta głównego powinien wyglądać następująco:
"czy dziewczyna która:
1) jest świadoma swojej seksualności
2) "nie wstydzi sie" partnera,
3) uwielbia sie z nim kochac, nawet w miejscach publicznych
4) jesli tego nie robi, to marzy o tym i dosyc czesto nachodza ja takie mysli).ogolnie lubi rozmawiac o tym, czesto ma sny erotyczne i czasem budzi sie z orgazmem nawet.
5) Jej mysli czesto kraza wokol tego tematu i uwielbia prowokowac partnera do igraszek i sama czesto sie piesci
6) czasem mysli jak by to bylo z facetem, ktory np przechodzi obok
może być od seksu uzależniona czy po prostu jest bardzo rozbudzona?"

więc wszystkie wywody, definicje 'świadomej seksualnie' etc. jest tu zupełnie niepotrzebne, bo domyślam się, że autorka wie, co to znaczy, skoro używa takiego stwierdzenia w odniesieniu do siebie.

imho nie jest to uzależnienie tylko po prostu.. sympatia (^^) do takiej formy bliskości. o.
_________________
niezależność, radość życia, brak obsesji

 
 
 

     Nasir  



Tytuł: #1 jebaka
Dołączył: 25 Gru 2007
Posty: 987
Skąd: Warmia

Wysłany: 2008-12-04, 11:26   

j.w. Dziewczyna widocznie lubi ten sport, ale w tym nic złego nie ma, skoro swojego partnera nie zdradzasz. A tak a propos to farciarz z niego;D
_________________
-Paweł, weź pożycz kubek, zrobię sobie kisiel.
-Toć nie dam Ci kubka z Wieśko do kiśla.
-Paweł, no weź.
-Z Wieśko?! Do kiśla?!
 
 
 

     Martina  



Zaproszone osoby: 14
Tytuł: słodziak *^_^*
Dołączyła: 11 Paź 2005
Posty: 15490
Skąd: Poznań

Wysłany: 2008-12-04, 11:36   

czy ja wiem czy farciarz.. jeśli ma takie samo podejście jak ona to farciarz, ale mam kumpelę której facet ma do niej pretensje że o niczym innym nie myśli. widują się raz na dwa tygodnie bo on studiuje w Lublinie a ona mieszka w Busku, więc normalne że skoro lubi to to chce za każdym razem jak się z nim widzi; a on z wątami zaczął do niej wyjeżdżać że wiecznie by się tylko dupczyć chciała ;p
_________________
niezależność, radość życia, brak obsesji

 
 
 

     Nasir  



Tytuł: #1 jebaka
Dołączył: 25 Gru 2007
Posty: 987
Skąd: Warmia

Wysłany: 2008-12-04, 11:39   

To jakiś chory człowiek z niego;p Niech sie cieszy, że nie musi prosić jak kilku moich znajomych;D To już jest z lekka przesada;p
_________________
-Paweł, weź pożycz kubek, zrobię sobie kisiel.
-Toć nie dam Ci kubka z Wieśko do kiśla.
-Paweł, no weź.
-Z Wieśko?! Do kiśla?!
 
 
 

     s3t0r  



Dołączył: 25 Sty 2007
Posty: 583
Skąd: Chrzanów

Wysłany: 2008-12-04, 11:40   

Martina napisał/a:
a on z wątami zaczął do niej wyjeżdżać że wiecznie by się tylko dupczyć chciała ;p

dziwne podejście jeżeli brać pod uwagę ogólny pogląd o facetach, że to my o niczym innym nie myślimy ;)

troche go rozumiem bo przecież pogadać kiedyś też trzeba, a nie tylko bzykanko :]
_________________
"Let's count the waves...

one, ... one thousand, ... two one thousand"
 
 
 

     Martina  



Zaproszone osoby: 14
Tytuł: słodziak *^_^*
Dołączyła: 11 Paź 2005
Posty: 15490
Skąd: Poznań

Wysłany: 2008-12-04, 11:46   

jak się mieszka x kilometrów od siebie to przez resztę czasu nic się nie robi tylko się gada.. przez telefon najczęściej ;p to jak się spotykają to po co znowu gadać? :rotfl:

jaro, jak to: prosić? o_O
_________________
niezależność, radość życia, brak obsesji

 
 
 

     ciastko z dziurką  



Dołączyła: 19 Lis 2008
Posty: 803

Wysłany: 2008-12-04, 12:48   

Martina napisał/a:

imho nie jest to uzależnienie tylko po prostu.. sympatia (^^) do takiej formy bliskości. o.
to jest przyjemność. a przyjemności należy celebrować jak najczęściej :)
_________________
With an apple I will astonish Paris.
 
 

     kukulka 


Dołączył: 02 Gru 2008
Posty: 4

Wysłany: 2008-12-04, 13:55   

Dzieki za komentarz Martinie(reszcie tez:)) bo dokladnie mi o to chodzilo. a neverending nie uchwycil prawiedlowo mojej mysli niestety.
 
 

     przemo169 



Dołączył: 06 Lis 2008
Posty: 37

Wysłany: 2008-12-04, 14:03   

Ja tam nie wiem, jakiś seksuolog by się pewnie przydał. Jeżeli nawet to można nazwać uzależnieniem, to jest to fajne uzależnienie ;)
 
 

     kukulka 


Dołączył: 02 Gru 2008
Posty: 4

Wysłany: 2008-12-05, 11:48   

Fajne o ile ma sie stalego partnera, ale jak sie zwiazek konczy to musisz sie meczyc ....
 
 

     Nasir  



Tytuł: #1 jebaka
Dołączył: 25 Gru 2007
Posty: 987
Skąd: Warmia

Wysłany: 2008-12-05, 11:54   

Martina napisał/a:

jaro, jak to: prosić? o_O

No tak;D Słuchaj jak w starym małżeństwie;p bo ja dzisiaj nie mam ochoty, bo jestem zła, bo jestem zmęczona;DDD No mówię Ci żenua, mam kilku kumpli, którzy swoje dziewczyny muszą autentycznie prosić;D
_________________
-Paweł, weź pożycz kubek, zrobię sobie kisiel.
-Toć nie dam Ci kubka z Wieśko do kiśla.
-Paweł, no weź.
-Z Wieśko?! Do kiśla?!
 
 
 

     Martina  



Zaproszone osoby: 14
Tytuł: słodziak *^_^*
Dołączyła: 11 Paź 2005
Posty: 15490
Skąd: Poznań

Wysłany: 2008-12-06, 21:11   

nie chcę nigdy w życiu być starą małżonką która wymiguje się od seksu migreną, bolącą nogą albo zmęczeniem. :looka:
jak już się zestarzeję i zacznę odmawiać swojemu facetowi seksu, to mnie zabijcie. proszę. :suchy:
_________________
niezależność, radość życia, brak obsesji

 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Reklama:
Prawdopodobnie najlepsze Forum Dyskusyjne
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Pomagamy:
pajacyk

Sitemap:
tematy i użytkownicy