• Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Oferty Pracy • Korepetycje • Przyjaciele • Chwilówki Forum
• Rejestracja • Zaloguj • Album


Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Martina
2009-11-21, 01:12
Autor Wiadomość

     jusia_like  



Dołączyła: 05 Cze 2006
Posty: 1199
Skąd: z hadesu

Wysłany: 2006-12-07, 14:50   jak sie uczyć co by sie nauczyc
   Polecający: Google


Tylko szczerze!
Co robicie zeby sie tak na serio nauczyć albo inaczej: co robicie żeby się zmobilizować??
Czy siłą zaciągacie siebie przed książki i ślećzycie dopoki sie nie naumiecie???
mam z tym problem to pytam :P
 
 
 

     Kurczol  



Dołączyła: 13 Lis 2005
Posty: 3038
Skąd: z nienacka

Wysłany: 2006-12-07, 15:40   
   Polecający: baba jaga ;P


to zalezy ;] sa przedmioty ktore trzeba poprostu "wyryc" na pamiec i tyle, a sa takie ktore mozna wziasc na logike.

Mi wystarczylo w liceum, ze uwaznie na lecji sluchalam /a z tym bywalo rozni ;P/ i pozniej przeczytac notatki czy cos z ksiazki, jak bylo prawdopodobienstwo klasowki czy pytania.

Na studiach juz gorzej, bo wykladowcy maja tendencje do nudzenia, ksiazki sa napisane jezykiem strikte naukowym, a materialu jest 5 razy wiecej ;P szybko sie przestawic musialam na intensywne naumywanie sie ;D

Poza tym wiadomo ze latwiej naucz sie czegos co lubimy i wtedy nawet mobilizacji nie trzeba. A przedmioty, ktorych sie nie lubi to wiadomo, ze trzeba posiedziec nad tym, z dziesiec razy przyjsc i odejsc od ksiazki/notatek/kser, popsioczyc pod nosem ;D grac na zwloke, a pozniej " AAAAAAA jak malo zasu mi zostalo" i wszystko na za piec dwunasta ;D

http://www.joemonster.org...kad=rss&typ=art

Przynajmniej ja mam ta ;P
_________________
o)))
 
 
 

     owad.lezacy  



Zaproszone osoby: 2
Dołączyła: 20 Mar 2006
Posty: 2492
Skąd: Wrocław

Wysłany: 2006-12-07, 18:18   
   Polecający: Google


buehehe Kurczok xD toz to o mnie jest tylko ja nie wychodze po gumy bo mi sie nie chce za daleko do sklepu mam xD

a tak na powaznie to od zawsze mam problem z koncettracja i ucze sie w nocy bo mam wtedy cicho a siedze nie az sie naucze tylko poprostu se czytam albo rysuje jako obrazki rozne kolowe notatki bo jestem wzrokowcem :) jak koncze nie spr czy umie rano budze sie wczesniej (o ile w ogole spie) i czytam jeszcze raz notatki xD ogladam kazdy obrazek i umie xD (przynajmniej w takim przekonaniu ide do skzoly ) a po drodze napsize ejszcze 2 str sciagi maczkiem :P

Kurczol napisał/a:
Mi wystarczylo w liceum, ze uwaznie na lecji sluchalam /a z tym bywalo rozni ;P/ i pozniej przeczytac notatki czy cos z ksiazki, jak bylo prawdopodobienstwo klasowki czy pytania.

no wlasnie roznie z tym bywa ja nie umiem sluchac na lekcji chyba ze usiade sama w 1 lawce xD
_________________
Play, girl.
 
 
 

     Zombwbij  


Dołączył: 24 Paź 2006
Posty: 1034

Wysłany: 2006-12-07, 18:27   

Kurczol napisał/a:
uwaznie na lecji sluchalam
To jest faktycznie b. dobry sposób, ale w liceum :( , bo na studiach to, co się usłyszy na wykładach, to często tylko wierzchołek góry, naprowadzenie na temat.

jusia_like napisał/a:
Co robicie zeby sie (...) nauczyć?
Ja osobiście mam tak, że jak napotykam jakiś problem, to nie odpuszczam dopóki go nie rozwiążę (a b. rzadko odpuszczam). Do nauki podchodzę w taki sposób, żeby mój brak wiedzy/umiejętności stał się problemem.
Oprócz tego staram się zainteresować tematem, choćby nie wiem jak nudny był. A na studiach o nudne tematy nie trudno :zdegustowany:
_________________
""Boże" chroń mnie od przyjaciół."
 
 

     Backspace  



Dołączył: 08 Gru 2006
Posty: 212
Skąd: Śląsk

Wysłany: 2006-12-08, 17:26   

Czytałem ostatnio ksiązke "Bestia" (taki thriller psychologiczny) w nim pisało ze zapamietywujemy najwiecej informacji na początku i na końcu jakiegoś długiego tekstu. Był tam też taki mały test i wyszło na to że to prawda. Z tego wynika ze warto trudne rzeczy dawac na początek i na koniec uczenia sie...
_________________
"w naszych źrenicach jest za mało Boga, a droga jest prosta, czy jest kręta droga?"
 
 
 

     Zombwbij  


Dołączył: 24 Paź 2006
Posty: 1034

Wysłany: 2006-12-08, 17:57   

Backspace napisał/a:
w nim pisało ze zapamietywujemy
BYŁO NAPISANE jak już... I zapamiętujemy... Wybacz, ale tego się czepiam :zdegustowany:

Backspace napisał/a:
Z tego wynika ze warto trudne rzeczy dawac na początek i na koniec uczenia sie...
To, o czym piszesz ma zastosowanie raczej do zwartego tekstu jakiejśtam objętości. Przy nauce kilku/wielu rzeczy to już tak nie działa.
_________________
""Boże" chroń mnie od przyjaciół."
 
 

     Backspace  



Dołączył: 08 Gru 2006
Posty: 212
Skąd: Śląsk

Wysłany: 2006-12-08, 18:15   

Heh, nie ma sprawy, możesz mnie poprawiac, i powinienes ;)

co do tego czy to działa, to bede sie upierał przy tym ze jednak warto sprobowac takiej opcji. Może to kwestia indywidualna, ale ja tam wierze ze kazdy z nas ma tak skonstruowaną pamiec ze lepiej zapamieta rzeczy z początku i końca niz ze srodka.
_________________
"w naszych źrenicach jest za mało Boga, a droga jest prosta, czy jest kręta droga?"
 
 
 

     kenusarf  



Zaproszone osoby: 1
Dołączył: 04 Sie 2006
Posty: 2354

Wysłany: 2006-12-09, 17:42   

Żeby się czegoś nauczyć jest tylko jeden sposób: należy ćwiczyć do skutku.

Na szczęście nasz system nie wymaga zbyt dużo uczenia się, dużo więcej jest zapamiętywania.
_________________
You know Sarge, I had a cat once, but everytime I tried to give him a bath, the fur stuck to my tongue.
 
 

     jusia_like  



Dołączyła: 05 Cze 2006
Posty: 1199
Skąd: z hadesu

Wysłany: 2006-12-09, 22:16   
   Polecający: Google


dr frasunek napisał/a:
Na szczęście nasz system nie wymaga zbyt dużo uczenia się, dużo więcej jest zapamiętywania.

wiec zapamietywanie jest lepsze od uczenia się ? :zdziwko:
wkuwanie,wystukiwanie czy trybienie ma kształtować naszą inteligencje? bez sensu.
 
 
 

     kenusarf  



Zaproszone osoby: 1
Dołączył: 04 Sie 2006
Posty: 2354

Wysłany: 2006-12-09, 22:41   

jusia_like napisał/a:
wiec zapamietywanie jest lepsze od uczenia się ?

Zapamiętywać to każdy potrafi, więc nie ma stresu, że ktoś czegoś nie będzie w stanie. Szkoła jest mniej męcząca, a i tak większość umiejętności potrzebnych do życia zdobywa się poza nią.
_________________
You know Sarge, I had a cat once, but everytime I tried to give him a bath, the fur stuck to my tongue.
 
 

     jusia_like  



Dołączyła: 05 Cze 2006
Posty: 1199
Skąd: z hadesu

Wysłany: 2006-12-09, 22:55   
   Polecający: Google


Zapamiętywanie to wiedza odtwórcza i według mnie zbędny balast! Uczymy sie czegoś na pamieć albo po prostu tłumaczymy sobie do skutku a potem efekt jest taki że i tak zapominamy czego sie uczylismy. Ja zupelnie nie iwdze w tym sensu. Niby mamy się uczyć myslenia ale to jest tragiczne.!
tak samo jest z matura z polskiego! nie mozesz ponieść sie wlasnej fantazji i napisac to co na prawde myslisz tylko caly czas manewrowac i probowac wstrzelic sie wklucz na sile!
Szkoła nie uczy nas myslenia tylko bezsensownego wkuwania!
grr
 
 
 

     kenusarf  



Zaproszone osoby: 1
Dołączył: 04 Sie 2006
Posty: 2354

Wysłany: 2006-12-09, 23:08   

jusia_like napisał/a:
nie mozesz ponieść sie wlasnej fantazji i napisac to co na prawde myslisz tylko caly czas manewrowac i probowac wstrzelic sie wklucz na sile!

Wstrzelić się w klucz to jest właśnie umiejętność. Zupełnie zbędna oczywiście, ale jednak umiejętność. A ja jestem ze starej matury i jak piszę o szkole to raczej o tej starej i dobrej.

jusia_like napisał/a:
Szkoła nie uczy nas myslenia tylko bezsensownego wkuwania!

W aż taką zmianę nie uwierzę. Mnie jakoś szkoła wkuwania nie nauczyła, ale pozostawiła mi dość dobrą orientację w wiedzy ogólnej. W końcu to było liceum ogólnokształcące.
_________________
You know Sarge, I had a cat once, but everytime I tried to give him a bath, the fur stuck to my tongue.
 
 

     hapika  


Dołączyła: 10 Lis 2006
Posty: 169

Wysłany: 2006-12-10, 19:35   

ja jak ucze sie geografi to probuje nie wkuwać a orientować sie. np. że dana roślina uprawia sie tu i tu, bo jest taki klimat itp.
jak sie ucze polskiego to porownuje z jakąś inną epoką np. motyw śmierci w tej i tej epoce itd.
dużo czytam, jestem wzrokowcem wiec wystarczy wejsc na net i poszukac sobie roznych potrzebnych rzeczy, wydrukowac .

najgorzej mam z biologią której nie cierpię :(
 
 

     Jan23 


Dołączył: 28 Paź 2006
Posty: 26

Wysłany: 2006-12-11, 10:54   

Przez całą swoją edukacyjna karierę czyli podstawówka, liceum, studia nie znalazłem sposobu na to żeby uczyć się czegoś efektywnie.Jesli trzeba sie bylo czegoś nauczyć to nie dało rady inaczej jak na pamięć.Inna sprawa że praktycznie nic z tego czego się uczyłem przez ostatnich kilkanaście lat nie przydaje mi sie teraz w zyciu:)
_________________
http://tinyurl.com/yfl5b3 mini pasaż handlowy(komórki,odzyskiwanie podatku,aparaty cyfrowe)
 
 

     Metall  



Dołączyła: 09 Sty 2007
Posty: 200
Skąd: Ostróda.

Wysłany: 2007-01-11, 13:28   

podobno najlepiej jest się uczyc z lekcji na lekcje. no ale sama po sobie wiem ze się nie chce. ja ucze sie tylko z chemi bioli fizyki i z historii na klasówki. z kazdego z tych przedmiotów ucze sie inaczej. z bioliogi mam mega notatki na 9-11 stron i sie ich ucze na pamięć z fizyki regułki biore na logikę (lubię fizykę ;p ) z historii zasiadam dwa dni wczesniej wypisuje daty podkreslam wazne wydarzenia w książce i się uczę tak bym umiala opowiedzieć a z chemii to tak bardziej pamięciowo.

a zachęcam się tym że im szybciej się nauczę tym szybciej usiądę przy kompie xD
bo niestety nie umiem sie uczyc przy muzyce czy podczas rozmów na gg.
_________________
bzzzzzzzzium.
kupisz mi mały samochodzik ;>
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Reklama:
Prawdopodobnie najlepsze Forum Dyskusyjne
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Pomagamy:
pajacyk

Sitemap:
tematy i użytkownicy