• Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Oferty Pracy • Korepetycje • Przyjaciele • Chwilówki Forum
• Rejestracja • Zaloguj • Album


Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Kerosine
2011-11-22, 21:03
Autor Wiadomość

     klmn1 


Dołączył: 22 Lis 2011
Posty: 1

Wysłany: 2011-11-22, 20:53   problem w klasie...

jestem w klasie maturalnej w kl 2 jedna dziewczyna "wybiła się" moim kosztem bezczelnie kłamiąc na mój temat. olałam to. teraz zrobiła to druga wykorzystując poprzednią sytuację, w ten sposób cała klasa postrzega mnie jako fałszywą plotkarę, a nie ma w tym ani grama prawdy... Jestem osobą raczej nieśmiałą zawsze w szkole miałam problemy z dziewczynami, domyslam sie dlaczego... nie mam zamiaru udowadniac im, że to co myślą jest nie prawdą, szczerze mowiac mam to gdzies, tylko chodzi mi o to jak niektorzy mnie traktują.. np. mowie cos do kogos a ktos w polowie bezczelnie sie odwraca jakby mnie w ogole nie bylo, wszyscy interesuja sie tym co robie i z kim, wiem że kazdy za plecami gada.. jak juz mowilam nie chce ich przekonywac do siebie, chce im pokazac ze tak naprawde mam to gdzies, tylko problem w tym ze zawsze byłam cicha, grzeczna i nagla zmiana zachowania spowoduje ze jeszcze bardziej beda gadac. boje sie ze jak glosno zaczne mowic co mysle to wtedy nei bede miała życia w klasie w ogole.. nie wiem dalej siedziec cicho czy postawic się... moje obawy wynikaja z doswiadczenia z gim... mialam tam pieklo... ciezko mi jest psychicznie... doradzi ktos?
 
 

     malinowamamba  



Dołączyła: 16 Lis 2011
Posty: 412

Wysłany: 2011-11-22, 20:57   

Ja na Twoim miejscu nie milczałabym, bo takie sytuacje będą się powtarzały. Tylko ja nie jestem cicha i grzeczna, więc ciężko doradzić. Zastanów się co będzie lepsze i pamiętaj, że poplotkują i przestaną. znajdzie się lepszy temat
_________________
[*]Zerwano życia nić
Została mi po Tobie pustka
Trudno mi bez Ciebie żyć
Jak słyszysz mnie to przyjdź[*]
 
 

     Kerosine  



Zaproszone osoby: 1
Tytuł: Frausz
Dołączyła: 10 Cze 2011
Posty: 3238

Wysłany: 2011-11-22, 21:06   

Opinii klasy o sobie nie zmienisz, choćbyś nawet miała stanąć na rzęsach. Dlatego dobrze Ci radzę, nje walcz z nią, ino zaakceptuj. W ich oczach i tak jesteś już spalona; jedyne, co możesz zrobić, to zaadaptować się do nowej sytuacji i pokazać wszystkim takieeego fucka.

Plus: Grzeczne i ciche dziewczynki maja przekichane. Nie tylko w liceum.

EDIT:
malinowamamba napisał/a:
pamiętaj, że poplotkują i przestaną. znajdzie się lepszy temat

Jeśli juz zawczasu upatrzyli ją sobie na "kozła ofiarnego" i klasową ofiarę [a w każdej bez mała klasie musi się ktoś taki znaleźć], to bardzo wątpię, by jedynie "poplotkowali i wkrótce przestali". Careful, być może tak właśnie sytuacja zaczyna się rozwijać. Nie pozwól im na to.
_________________
The paranoia is in bloom

Wybuchy rysuję, że niby bukiety. Psycholożka daje się nabrać.
Ostatnio zmieniony przez Kerosine 2011-11-22, 21:13, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

     malinowamamba  



Dołączyła: 16 Lis 2011
Posty: 412

Wysłany: 2011-11-22, 21:09   

Kerosine napisał/a:
Plus: Grzeczne i ciche dziewczynki maja przekichane. Nie tylko w liceum.

to racja. W życiu są takie sytuacje, że musisz walczyć o swoje. Ustepując nigdy nie osiągniesz tego, co będziesz chciała, więc dla wlasnego dobra pozbądź się tej grzeczności
_________________
[*]Zerwano życia nić
Została mi po Tobie pustka
Trudno mi bez Ciebie żyć
Jak słyszysz mnie to przyjdź[*]
 
 

     yaku  



Tytuł: Bohater Forum
Dołączył: 06 Cze 2011
Posty: 1282
Skąd: Poznań

Wysłany: 2011-11-22, 21:56   
   Polecający: Wujek Google


W życiu nie można olewać fałszywych oskarżeń. Nie ma takiej opcji w ogóle. Dlaczego? Ano dlatego, że jak raz pokażesz, że jesteś słaba, to potem inni będą to tylko i wyłącznie wykorzystywać.

klmn1 napisał/a:
boje sie ze jak glosno zaczne mowic co mysle to wtedy nei bede miała życia w klasie w ogole..


A jak na moje powinnaś otwarcie podejść do tej sprawy. Wyjaśnić, że Cię to nie obchodziło, ale zaczęło męczyć, że fałszywe oskarżenia zrobiły to a nie jedno. A jeśli zauważysz, że ktoś na Ciebie mówi za plecami, powinnaś podejść i powiedzieć, że jeśli ma, to niech to zrobi prosto w twarz.

klmn1 napisał/a:
moje obawy wynikaja z doswiadczenia z gim... mialam tam pieklo... ciezko mi jest psychicznie...


Oczywiście, przecież zawsze można w to brnąć dalej, ale raczej pewne jest, że jeśli teraz z tym nie skończysz, to tak uległa będziesz już do końca życia, albo skończy się to Twoim buntem, który nie wyjdzie Ci na dobre. Znam z trzy takie dziewczyny i uwierz, reputacji to one nie mają za dobrej.

Kerosine napisał/a:
W ich oczach i tak jesteś już spalona; jedyne, co możesz zrobić, to zaadaptować się do nowej sytuacji i pokazać wszystkim takieeego fucka.


To w końcu przystosowuje się do sytuacji czy pokazuje fucka? W życiu się z tym nie zgodzę, że nic nie może zrobić. Zawsze można coś zrobić, z tym, że im wcześniej tym lepiej. I wcale nie polega to na wojnie i wyzywaniu się za plecami tylko zawstydzeniu "przeciwnika" w bardziej inteligentny spokój. Najlepiej to wyjdzie na lekcji wychowawczej, gdzie wszyscy i tak słuchają nauczyciela, więc ten prosi o ciszę a Ty wychodzisz na środek i mówisz co masz do powiedzenia czyli np. "Słuchajcie, nie obchodzą mnie wasze fałszywe oskarżenia, to, że sobie coś ubzduraliście, to nie moja wina. Ale nie ignorujcie mnie, a jeśli macie mi już coś do powiedzenia, to zróbcie to w twarz, bo sami robicie to, o co mnie oskarżacie. Dziękuję, skończyłam.". Wystarczy uwierzyć w siebie!

Kerosine napisał/a:
Jeśli juz zawczasu upatrzyli ją sobie na "kozła ofiarnego" i klasową ofiarę [a w każdej bez mała klasie musi się ktoś taki znaleźć], to bardzo wątpię, by jedynie "poplotkowali i wkrótce przestali".


Zawsze jesteś taka uległa? Wyjdziesz za mnie?
"-Do kuchni! - powiedział.
- Cholera, już zawczasu upatrzył sobie mnie jako moją żonę... - pomyślała Kerosine i odpowiedziała: - Tak jest mężu."

malinowamamba napisał/a:
W życiu są takie sytuacje, że musisz walczyć o swoje. Ustepując nigdy nie osiągniesz tego, co będziesz chciała, więc dla wlasnego dobra pozbądź się tej grzeczności


Nie. Nie ma się pozbyć grzeczności tylko jej nadmiaru. Nabrać egoizmu, zadbać o siebie. Na tym to polega, na przykład masz zadanie domowe, oni nie mają, przychodzą do Ciebie i pytają o nie, a Ty odpowiadasz "Najpierw mnie oskarżacie niesprawiedliwie, potem śmiejecie za moimi plecami a teraz przychodzicie po zadanie? Chyba sobie żartujecie.".

Reakcje będą różne, od większego gniewu, po zrozumienie. Ale jedno jest pewne, pokażesz, że nie dasz sobie w kaszę dmuchać, ale najważniejsze jest trwanie w tym, co będziesz robić.

Kerosine napisał/a:
Grzeczne i ciche dziewczynki maja przekichane. Nie tylko w liceum.


Nieprawda. W swojej szkolnej "karierze" miałem kilka grzecznych i cichych dziewczyn, które swoją postawą miały jako taki szacunek. Ale nie wiem, u mnie dziewczyny w klasie zawsze jak się nie lubiły, to chociaż tolerowały. A jeśli już się kłóciły, to we własnym gronie i te "niegrzeczne" wtedy łączyły się z tymi grzecznymi. Cholera, wspomnienia, chyba wejdę na naszą klasę :luka: :cwaniak:
_________________
Smarkej napisał/a:
zakilowałbym yakuara, ale tylko pod warunkiem, że bymy się spikli w hall of szejm.
 
 

     malinowamamba  



Dołączyła: 16 Lis 2011
Posty: 412

Wysłany: 2011-11-22, 22:10   

yaku napisał/a:
Nie. Nie ma się pozbyć grzeczności tylko jej nadmiaru.

I jak zwykle mistrz yaku łapie za słówka. Nie chodzi mi o to, że trzeba być chamem, ale trzeba umieć się obronić. Jeżeli raz komuś się na coś pozwoli, będzie tak zawsze. Powiedz swojej klasie niech się faka i tyle
_________________
[*]Zerwano życia nić
Została mi po Tobie pustka
Trudno mi bez Ciebie żyć
Jak słyszysz mnie to przyjdź[*]
 
 

     yaku  



Tytuł: Bohater Forum
Dołączył: 06 Cze 2011
Posty: 1282
Skąd: Poznań

Wysłany: 2011-11-22, 22:18   
   Polecający: Wujek Google


malinowamamba napisał/a:
I jak zwykle mistrz yaku łapie za słówka.


W takich przypadkach warto precyzować swoje zdanie, warto mówić wprost, osoba w jej sytuacji często nie domyśla się wszystkiego. Mówi mi to doświadczenie z tymi wcześniej wspomnianymi "koleżankami". Nie odbieraj tego jako łapanie za słówka.
_________________
Smarkej napisał/a:
zakilowałbym yakuara, ale tylko pod warunkiem, że bymy się spikli w hall of szejm.
 
 

     Kerosine  



Zaproszone osoby: 1
Tytuł: Frausz
Dołączyła: 10 Cze 2011
Posty: 3238

Wysłany: 2011-11-22, 22:19   

yaku napisał/a:
Kerosine napisał/a:
W ich oczach i tak jesteś już spalona; jedyne, co możesz zrobić, to zaadaptować się do nowej sytuacji i pokazać wszystkim takieeego fucka.

To w końcu przystosowuje się do sytuacji czy pokazuje fucka?

Akceptuje swą nową (narzuconą i nie chcianą, to fakt) rolę i pokazuje fucka.

yaku napisał/a:
W życiu się z tym nie zgodzę, że nic nie może zrobić. Zawsze można coś zrobić, z tym, że im wcześniej tym lepiej. I wcale nie polega to na wojnie i wyzywaniu się za plecami tylko zawstydzeniu "przeciwnika" w bardziej inteligentny spokój.

Bazujesz yaku na założeniu, iż klasa autorki tematu jest właśnie jako tako "inteligentna" i w pewnych określonych sytuacjach potrafi jednak wykazać klasę i wie, jak się zachować. Cóż... obyś się nie mylił.

yaku napisał/a:
Najlepiej to wyjdzie na lekcji wychowawczej, gdzie wszyscy i tak słuchają nauczyciela

:rotfl:

yaku napisał/a:
Kerosine napisał/a:
Jeśli juz zawczasu upatrzyli ją sobie na "kozła ofiarnego" i klasową ofiarę [a w każdej bez mała klasie musi się ktoś taki znaleźć], to bardzo wątpię, by jedynie "poplotkowali i wkrótce przestali".

Zawsze jesteś taka uległa? Wyjdziesz za mnie?
"-Do kuchni! - powiedział.
- Cholera, już zawczasu upatrzył sobie mnie jako moją żonę... - pomyślała Kerosine i odpowiedziała: - Tak jest mężu."

? Sorry yaku, I don't know what you meant by that, że tak to ujmę [Innymi słowy, sens powyższego mini-dialogu w kontekście przytoczonego cytatu pozostaje dla mnie niejasny].

yaku napisał/a:
Kerosine napisał/a:
Grzeczne i ciche dziewczynki maja przekichane. Nie tylko w liceum.

Nieprawda. W swojej szkolnej "karierze" miałem kilka grzecznych i cichych dziewczyn, które swoją postawą miały jako taki szacunek.

Ja również. Tyle że stosunek owych cichych i grzecznych dziewczynek, które miały "jako taki szacunek" do cichych i grzecznych dziewczynek, które owego szacunku nie miały, wynosił w przybliżeniu 1 do 10. Ale myślę, iż kluczowe w wyjaśnieniu tego fenomenu jest następne zdanie:

yaku napisał/a:
Ale nie wiem, u mnie dziewczyny w klasie zawsze jak się nie lubiły, to chociaż tolerowały.

Z naciskiem na "u mnie".
_________________
The paranoia is in bloom

Wybuchy rysuję, że niby bukiety. Psycholożka daje się nabrać.
 
 

     malinowamamba  



Dołączyła: 16 Lis 2011
Posty: 412

Wysłany: 2011-11-22, 22:22   

ja powiem tyle:może po prostu są zazdrosne??? nie wiem może szczuplejsza jesteś, ładniejsza, lepiej się uczysz. Dobrze, że ja chodziłam do klasy z 4 dziewczynami, a reszta faceci
_________________
[*]Zerwano życia nić
Została mi po Tobie pustka
Trudno mi bez Ciebie żyć
Jak słyszysz mnie to przyjdź[*]
 
 

     yaku  



Tytuł: Bohater Forum
Dołączył: 06 Cze 2011
Posty: 1282
Skąd: Poznań

Wysłany: 2011-11-22, 22:40   
   Polecający: Wujek Google


Kerosine napisał/a:
Akceptuje swą nową (narzuconą i nie chcianą, to fakt) rolę i pokazuje fucka.


Tak, tak, pozdrawiam wszystkich, z których się kpi i to akceptują oraz jednocześnie pokazują fucka. Wiesz co się stanie? Będzie się kpić z tego fucka, który straci na znaczeniu zupełnie.

Kerosine napisał/a:
Bazujesz yaku na założeniu, iż klasa autorki tematu jest właśnie jako tako "inteligentna" i w pewnych określonych sytuacjach potrafi jednak wykazać klasę i wie, jak się zachować. Cóż... obyś się nie mylił.


A właśnie, że nie bazuję. Bo prawdziwą hańbą dla tych dziewczyn będzie to, że nie będą miały jak odpowiedzieć na argumenty, a ktokolwiek spojrzy na to z boku wyśmieje odpowiedź typu "Ty plotkaro"(i tu mam dopiero na myśli tych inteligentnych) . Z inteligentnymi dziewczynami, to by się ze spokojem dogadała, jak to ludzie inteligentni mają w zwyczaju.

Kerosine napisał/a:
:rotfl:


? Nie rozumiem odpowiedzi, powiedz mi w jakim innym miejscu zgromadzi klasę, żeby jej wysłuchali? Ano właśnie, w żadnym.

Kerosine napisał/a:
Sorry yaku, I don't know what you meant by that, że tak to ujmę [Innymi słowy, sens powyższego mini-dialogu w kontekście przytoczonego cytatu pozostaje dla mnie niejasny].


Ano chciałem Ci zobrazować, że wykazujesz bardzo uległą postawę i taką też jej doradzasz. A jak na moje, to ona właśnie tej postawy musi się wyzbyć.

Kerosine napisał/a:
Ja również. Tyle że stosunek owych cichych i grzecznych dziewczynek, które miały "jako taki szacunek" do cichych i grzecznych dziewczynek, które owego szacunku nie miały, wynosił w przybliżeniu 1 do 10. Ale myślę, iż kluczowe w wyjaśnieniu tego fenomenu jest następne zdanie:


Lepiej być 1 z 10 i taki jest sens tego tematu, aby pomóc jej się taką stać, prawda? Więc "statystyki" możesz sobie odłożyć gdzieś głęboko, nie mają w tym przypadku żadnego znaczenia.

Kerosine napisał/a:
Z naciskiem na "u mnie".


Nie po to dodaję u mnie, żeby to podkreślać, bo samo w sobie jest już podkreśleniem. Ech. :oczami:

klmn1, rozwiń temat, o co właściwie poszło?
_________________
Smarkej napisał/a:
zakilowałbym yakuara, ale tylko pod warunkiem, że bymy się spikli w hall of szejm.
Ostatnio zmieniony przez yaku 2011-11-22, 22:41, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Reklama:
Prawdopodobnie najlepsze Forum Dyskusyjne
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Pomagamy:
pajacyk

Sitemap:
tematy i użytkownicy