• Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Oferty Pracy • Korepetycje • Przyjaciele • Chwilówki Forum
• Rejestracja • Zaloguj • Album


Poprzedni temat :: Następny temat
Autor Wiadomość

     mniszek 


Dołączył: 23 Gru 2011
Posty: 4

Wysłany: 2012-01-04, 10:05   

jak masz problem żeby odezwać się do obcej dziewczyny to najlepszym wyjściem jest impreza w grupie znajmoych, napradę nie wierze ze przez 25 lat nie poznałes nikogo wartosciowego z kim mogłbys sie umówić na piwo, a może nie bardzo dbasz o swoich znajmoych o kontakty i dlatego nie masz nikogo...są też portale randkowe, towarzyskie można tam zawsze przynjaniej pocwiczyc rozmowę z druga osobą, śa różne kursy,szkolenia tam też człowiek się rozwija, Pójście na dyskotego i rwanie dzwieczyn przy barze to słaby posmysł, ale życzę powodzenia.
 
 

     Mateusz!  


Dołączył: 12 Gru 2011
Posty: 90
Skąd: Warsaw

Wysłany: 2012-01-06, 21:13   

Dla mnie takie tematy są co najmniej dziwne.
Takie użalanie się nad sobą, też to kiedyś miałem, powiem krótko...

FACET, WYŁĄCZ FORUM, KOMPUTER I WYJDŹ Z DOMU, JAK BĘDZIESZ SIEDZIAŁ PRZED MONITOREM TO NA PEWNO NIKOGO NIE POZNASZ. JAK NIE ODEZWIESZ SIĘ DO DZIEWCZYNY TO TEŻ Z NIĄ NIE BĘDZIESZ!!!

Ocknij się i nie szukaj rad na forum, wyjdź z domu, w Polsce jest pewnie 25milionów kobiet z czego pewnie 1/3 w wieku jaki ci odpowiada. Czy na prawdę myślisz, że znajdziesz ją na forum internetowym, dziewczyny nie lubią nerdów!
Sorry że doraźnie ale taka jest prawda, mam nadzieję że to do ciebie trafi i ZACZNIESZ DZIAŁAĆ.
Rozumiem anonimowość w sieci, ale czy gdyby jej nie było pochwaliłbyś się nam tutaj tym czy zaczął robić coś w tym kierunku.
Moim zdaniem ty wiesz co należy robić ale wolisz się użalać nad swoim losem. Mnie to denerwuje, chcę coś osiągnąć to wyznaczam cel, myślę jak go realizować i DZIAŁAM!

Tak nawiasem masz 25lat? Nie studiowałeś? Przecież tam niezapoznanie dziewczyny chyba jest niemożliwe?
Ostatnio zmieniony przez Mateusz! 2012-01-06, 21:15, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

     Merlinka  


Dołączyła: 30 Wrz 2011
Posty: 149
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2012-01-09, 11:14   

Mateusz! napisał/a:

Tak nawiasem masz 25lat? Nie studiowałeś? Przecież tam niezapoznanie dziewczyny chyba jest niemożliwe?


Oj można, różnych facetów na studiach widziałam i nie dziwię się, że nikogo nie mieli. Byli tacy, którzy w ogóle się publicznie nie odzywali, byli tacy, którzy się nie myli... Sporo było różnych dziwaków, z którymi nie dziwie się, że nikt się nie chciał zapoznawać.

To nie żaden przytyk do autora wątku, po prostu ludzie bywają różni.
 
 

     Martina  



Zaproszone osoby: 14
Tytuł: słodziak *^_^*
Dołączyła: 11 Paź 2005
Posty: 15490
Skąd: Poznań

Wysłany: 2012-01-09, 11:24   

Są tacy, którzy studiują na politechnice, gdzie na jednego faceta przypada 0,05 dziewczyny...
_________________
niezależność, radość życia, brak obsesji

 
 
 

     Merlinka  


Dołączyła: 30 Wrz 2011
Posty: 149
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2012-01-09, 11:59   

Martina napisał/a:
Są tacy, którzy studiują na politechnice, gdzie na jednego faceta przypada 0,05 dziewczyny...


Faceci z Politechniki bywają dziwni - nie wiem czy przez to, ale jednak. Jak przychodzili do nas do akademika na imprezę to zachowywali się trochę dziko - nie odłączali się od stada, byli strasznie speszeni, kiedy jakaś dziewczyna się do nich odezwała i nie wyglądali zbyt atrakcyjnie w swoich rozciągniętych swetrach i z tłustymi włosami. :rotfl: I wszyscy jak jeden mieli jakieś wady wymowy, co niewątpliwie utrudniało konwersację. Nie mówię, że nie było wyjątków, ale taki obraz ogółu zapadł mi w pamięć.
 
 

     Mateusz!  


Dołączył: 12 Gru 2011
Posty: 90
Skąd: Warsaw

Wysłany: 2012-01-09, 19:38   

No ok zgadzam się że na politechnice może być ciężko, ale jak ktoś idzie do akademika i studiuje jakieś przedmioty humanistyczne gdzie z kolei przypada 3 dziewczyny na 1 chłopaka to nie ma bata żeby jakiejś nie znaleźć. Ja rozumiem, że nie wszyscy są piękni znam to, ale wydaje mi się że każdy jest w jakimś stopniu ciekawy dla kogoś tam.

Ja np mam tak, że często wybieram dziewczynę która stoi obok 3 innych ładniejszych na pierwszy rzut oka ale jest coś takiego co przykuwa w niej uwagę, nie wiem jak to nazwać mam nadzieję że też to macie i rozumiecie, po prostu dana dziewczyna ma w wyglądzie lub zachowaniu coś ciekawego, ciężko mi tutaj opisać przykładowo ale tak jest, i działa to mniej więcej tak że dana dziewczyna z tego względu jest atrakcyjna dla mnie ale dla moich kolegów już niekoniecznie gdyż oni nie widzą np tej jednej cechy itd. Kurde poplątałem się chyba :)

Także do autora, skończ płakać, przypuszczam że też masz coś ciekawego i jakaś dziewczyna to zobaczy (np może to być twoja nieśmiałość niektóre to lubią) tyle że jak nie znajdziesz się w ich otoczeniu to się nie przekonasz.
 
 

     nisza  



Tytuł: kokocirumba
Dołączyła: 03 Sty 2011
Posty: 273

Wysłany: 2012-01-10, 12:58   

Oczywiscie,ze to efekt skali..
Ja studiuje na AGH, czyli jednej z najwiekszych uczelni technicznych w naszym piknym i zacnym kraju :P
I w zyciu bym nie powiedziala,ze typowy "facet z politechniki" chodzi nieogolony,brudy i 5 dzien w tych samych ciuchac. Jasne,ze zdarzaja sie i tacy, ale to kwestia taka,ze ogolnie wiecej chlopa, wiec i latwiej takowe indywidua napotkac..

Wiekszosc z tych, ktorych poznalam to normalne ludzie, nie bojace sie zagadac, a nawet jesli byli bardziej niesmiali, to wcale nie chowali sie po katach.
Wszystko kwestia stereotypow i tego, na ile w te schematy wpisuje sie ten, kogo spotkamy..
 
 

     yaku  



Tytuł: Bohater Forum
Dołączył: 06 Cze 2011
Posty: 1282
Skąd: Poznań

Wysłany: 2012-01-10, 20:20   
   Polecający: Wujek Google


Są i tacy, którzy studiują geologię.


A tak poważniej, to jak ktoś chce, to znajdzie sobie dziewczynę, po prostu niektórzy mają za wysokie wymagania względem tego co mogą zaoferować. Czysta ekonomia.
_________________
Smarkej napisał/a:
zakilowałbym yakuara, ale tylko pod warunkiem, że bymy się spikli w hall of szejm.
 
 

     Mateusz!  


Dołączył: 12 Gru 2011
Posty: 90
Skąd: Warsaw

Wysłany: 2012-01-11, 00:10   

yaku napisał/a:
Są i tacy, którzy studiują geologię.


A tak poważniej, to jak ktoś chce, to znajdzie sobie dziewczynę, po prostu niektórzy mają za wysokie wymagania względem tego co mogą zaoferować. Czysta ekonomia.


Popieram, to jak w biznesie, jak nie możesz czegoś sprzedać to albo zainwestuj w marketing (w tym wypadku wygląd czy jakieś ciekawe umiejętności jak gra na gitarze czy coś) albo obniż cenę (w tym wypadku zmniejsz wymagania).
 
 

     Martina  



Zaproszone osoby: 14
Tytuł: słodziak *^_^*
Dołączyła: 11 Paź 2005
Posty: 15490
Skąd: Poznań

Wysłany: 2012-01-11, 07:15   

...albo czekaj na tę jedyną, która będzie idealna dla ciebie i w dodatku pokocha cię takiego jakim jesteś i będzie miłością twego życia, bez obniżania wymagań i zabawy w półśrodki!


...tylko że wtedy się możesz nie doczekać, hyh.
_________________
niezależność, radość życia, brak obsesji

 
 
 

     Merlinka  


Dołączyła: 30 Wrz 2011
Posty: 149
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2012-01-11, 09:50   

yaku napisał/a:

A tak poważniej, to jak ktoś chce, to znajdzie sobie dziewczynę, po prostu niektórzy mają za wysokie wymagania względem tego co mogą zaoferować. Czysta ekonomia.


Oj to prawda, mam nawet znajomych z takim podejściem i o dziwo są sami. Nie są ani przystojni, ani specjalnie zadbani, błyskotliwość ani zainteresowania nie powalają, bo np. lubią głównie siedzieć przed kompem, ba nie są nawet bogaci i nic nie zapowiada im błyskotliwej kariery. (Nie oskarżajcie mnie o materializm, szukam plusów po prostu :P ) Generalnie żadnych kart przetargowych. Do tego często dla dziewczyn, które jakimś cudem im się przytrafiły bywali niemili. Ale za to wymagania... Chcieliby mieć dziewczynę, która wygląda jak miss polonia, inteligentną, mającą dużo do powiedzenia, pracującą i zarabiającą, ale jednocześnie taką, która wszystko zrobi za nich w domu, bo raczej są przyzwyczajeni, że to mama po nich sprząta. No i dziewicę, ale żeby jeszcze była dobra w łóżku.

Może jestem trochę złośliwa, ale niestety nie przesadzam. Jeśli ma się takie wymagania nie ma co czekać na miłość życia, nawet jeśli jakaś dziewczyna taką osobę pokocha i nie będzie widziała jej wad, to druga strona tej miłości nie doceni.
 
 

     quantumfreak  


Dołączył: 14 Kwi 2012
Posty: 6

Wysłany: 2012-04-14, 20:56   

Sorry, że wygrzebuje temat, ale po części dotyczy też mnie.

Pod koniec tego roku osiągnę wiek 22 lat, a od zawsze jestem sam. Myślę, że wynika to znacznie ze środowiska w jakim się obracam / obracałem: klasa mat-fiz w LO o dziwo zupełnie bez kobiet, teraz studia techniczne, w przyszłości pewnie praca w IT (znając życie po inżynierce, bo jestem znudzony życiem studenckim, które nie różni się od szkolnego jak ktoś mieszka rodzicami, a jak zacznę zarabiać i być bardziej niezależny mimo wszystko więcej będę miał od życia). :) To chyba nic dziwnego, że kumple mi nie wystarczają.

Jeśli chodzi o przyjaciół to wytworzyło się specyficzne towarzystwo, w którym raczej bardzo rzadko bywają kobiety, a jak już to dziewczyny kumpli (lub koleżanki ich dziewczyn będące w długoletnich, stabilnych związkach) bo pomału widać tendencję do powolnego łączenia się w pary. I ja bardzo chciałbym kogoś poznać, bo nie ukrywam strasznie brakuje mi seksu, ale z tym można żyć. Jeszcze bardziej brakuje mi bliskiej osoby, z którą mógłbym spędzać czas, być może planować wspólną przyszłość, czegoś się dowiedzieć, bo wydaje mi się, że to musi być cholernie rozwojowe jeśli jest się z kimś kto jest niezależną osobą, ma inne zainteresowanie, inne spojrzenie na świat itp. :)

Uważam, że inicjacja seksualna za wszelką cenę, byle mieć to za sobą jest żałosna - ale to mój prywatny pogląd, każdy niech żyje jak chce. Chciałbym żyć w świecie - albo przynajmniej żyć w ten sposób, bo zasadniczo nie obchodzi mnie jak żyją inni ludzie, póki nie robią innym krzywdy - że robiłbym to w idealnej sytuacji z kobietą z którą chcę być, starając się by związek trwał i rozwijał się. A wtedy im więcej seksu tym lepiej. Bo sorry, ale wydaje mi się, że "umoczenie" albo wykorzystanie słabości i niskiego poczucia własnej wartości jakiejś małolaty na disko (na które nie uczęszczam, bo słucham innej muzy) jest brakiem szacunku i raczej tak naprawdę to przyjemność czysto konsumpcyjna, nie różniąca się specjalnie od picia, brania dragów (a konsekwencje są poważniejsze, ponieważ tak można zrobić dzieciaka i spieprzyć komuś życie). To już lepiej wyszaleć się na zasadzie drugs & rock n roll, bo jakoś trzeba. Nie chcę by seks był tylko kolejnym narkotykiem, powinien być rozrywką na najwyższym poziomie dla kochających się, odpowiedzialnych ludzi.

Jedyne co pozostaje to dbać o siebie z nadzieją, że poznam kiedyś odpowiednią osobę. Ale jest to trudne, bo większość ludzi z poza środowiska wydaje mi się bardzo dziwna i nudna, jak stado baranów żyjących tylko tym co pokażą w TV. Czasem mi się wydaje, że na kilkadziesiąt chłopa przypada jedna kobieta. :D Ale nie mam zamiaru się nad sobą użalać, wolę być sam niż być na siłę w chorym związku.
 
 

     quantumfreak  


Dołączył: 14 Kwi 2012
Posty: 6

Wysłany: 2012-04-15, 00:19   

Poza tym ten demot wydaje mi się mocno trafny (chodzi w sumie o cytat, a nie sam fakt żeby kogoś demotywować).
http://demotywatory.pl/30...us-all.andquot;

Dokładnie, w życiu mam tak że za dużo rozkminiam, a za mało działam. Ogólnie wkrótce pewnie przejdzie mi ten stan i zajmę się czymś pożytecznym. Czasami fajnie byłoby tak po prostu nie myśleć, niczym się nie przejmować jak maszyna. :chytry:
 
 

     Martina  



Zaproszone osoby: 14
Tytuł: słodziak *^_^*
Dołączyła: 11 Paź 2005
Posty: 15490
Skąd: Poznań

Wysłany: 2012-04-15, 11:02   

quantumfreak, fajne i mądre chłopię z ciebie, na wszystko przyjdzie czas. jak nie teraz, to za rok, a jak nie za rok, to za trzy lata. bylebyś dalej myślał tak jak myślisz i nic na siłę, nie szukał byle kogo, byle znaleźć. będzie dobrze ^^
_________________
niezależność, radość życia, brak obsesji

 
 
 

     Starrk  



Tytuł: \_(O_o)_/
Dołączył: 09 Wrz 2006
Posty: 16281
Skąd: Shinbone Alley

Wysłany: 2012-04-15, 11:26   

quantumfreak napisał/a:
Jeszcze bardziej brakuje mi bliskiej osoby, z którą mógłbym spędzać czas, być może planować wspólną przyszłość, czegoś się dowiedzieć, bo wydaje mi się, że to musi być cholernie rozwojowe jeśli jest się z kimś kto jest niezależną osobą, ma inne zainteresowanie, inne spojrzenie na świat itp.
_________________
OH, U FINKZ DARKNES IZ UR ALLY. U MERELY ADOPTD TEH DARK; I WUZ BORN IN IT, MOULDD BY IT. I DIDNT C TEH LIGHT TIL I WUZ ALREADY MAN, BY DEN IT WUZ NOTHIN 2 ME BUT BLINDIN!
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Reklama:
Prawdopodobnie najlepsze Forum Dyskusyjne
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Pomagamy:
pajacyk

Sitemap:
tematy i użytkownicy