• Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Oferty Pracy • Korepetycje • Przyjaciele • Chwilówki Forum
• Rejestracja • Zaloguj • Album


Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Kerosine
2012-07-05, 09:23
Autor Wiadomość

     Ina22 


Dołączył: 04 Lip 2012
Posty: 4

Wysłany: 2012-07-04, 23:16   Ja Polka, on Hiszpan

Witam! Piszę tu na forum ponieważ nie mam się do kogo zwrócić z moim problemem, otóż kilka tygodni temu poznałam hiszpana. Spędziłam z nim kilka dni (nie spałam z nim;) ), które okazały się najwspanialszymi chwilami w moim życiu. Byłam już w kilku związkach ale czegoś takiego jeszcze nigdy nie czułam dlatego też nie umiem sobie z tym poradzić. Problem jest w tym, że on wyjechał. Chodzi o to, że ja nie rozumiem jego zachowania, jak tylko wyjechał pisał do mnie codziennie ale jakiś czas temu napisałam mu, że chyba się w nim zakochałam i że bardzo tęsknie za nim. On odparł, że również się we mnie zakochał, ze to trudna sytuacja ale jest to wszystko możliwe i że przyjedzie do mnie w wakacje. Pisałam później, że chyba wyjadę w wakacje do pracy do Holandii więc nie wiem jak się spotkamy, on napisał że to nie problem, że pojedzie do Holandii. Pisał również, że bardzo chce być ze mną. Teraz po wakacjach przeprowadza się do Anglii i oczywiście zaprosił mnie do siebie! Problem w tym, że on teraz w ogóle się do mnie nie odzywa teraz tak często. Pisałam ze chciałabym wiedzieć kiedy przyjedzie bo musze wziąć wolne on jakoś omija ten temat, jego ostatni wiadomość to taka że samolot nie ląduje w Gdańsku tylko w Krakowie i on chce zobaczyć Kraków! Kilka razy mu pisałam że bardzo mi na nim zależy, że chcę tylko być z nim. Teraz jakoś od tygodnia się nie odzywa, nie wiem co mam zrobić! Nie chcę tak go męczyć bo może jednak mu się wszystko odwidzi. Może jednak przesadziłam z tymi wyznaniami, nie wiem! Nie mogę zrozumieć czasami facetów. Mówi się, że trzeba mówić co się czuje i ja tak zrobiłam ale nie wiem czy dobrze postąpiłam! Ja wiem, że niektórzy z was pewnie myślą, że to tylko zauroczenia i że przejdzie, ja sama tak radziłam koleżanką, ale teraz sama nie daje rady. Straciłam chęć do życia, nie mogę jeść, a najgorsze że nie mogę spać, bardzo się tym wszystkim przejmuję. Czuję jakby ktoś mi wyrwał serce. Nie potrafię się już nawet śmiać. Koleżanki mi mówią, zapomnij o nim – nie ten to następny! Ale właśnie ja nie chcę o nim zapomnieć. Nie wiem czy mam mu w ogóle wierzyć w to co pisze. Pisał że ma wolne od 15 do końca sierpnia i teraz nie wiem czy mam cierpliwie czekać? Napisałam do niego, że czasami boję się tego, że napisze mi, że nie przyjedzie i że chcę żeby mi przyrzekł i napisał, że przyrzeka. Dłużej już nie wytrzymuję, tak bardzo nie chcę już cierpieć.
 
 

     Sol  



Zaproszone osoby: 1
Tytuł: Smarkula
Dołączyła: 11 Cze 2007
Posty: 8307

Wysłany: 2012-07-04, 23:23   

Nie chce Cię, tylko najwyraźniej nie ma jaj, żeby powiedzieć to wprost. Odpuść. Ewentualnie Tobie zależy duuuuuużo bardziej niż jemu, co też stawia Cię w kiepskiej sytuacji. Odpuść, dla własnego zdrowia.
_________________
Dum spiro, spero.

"It seems that once you get laid, your life basically turns to shit."
 
 
 

     Achar  



Tytuł: Sezonowiec:<
Dołączył: 28 Gru 2011
Posty: 558
Skąd: Dąbrowa Górnicza

Wysłany: 2012-07-04, 23:25   

Cytat:
radziłam koleżanką

Słodki Jezusię...
Cytat:
nie mogę jeść

Dzięki Bogu, im wcześniej tym lepiej.
@Topic
Weź kobieto sznurek i idź do lasu. Bo takich bredni to już dawno nie widziałem. Kur.wa - jakbyś miała lat 15. Zakochałaś się w Hiszpanie. Wiesz co to oznacza? Że na fecie po wygranej ME zaliczył ze 3 takie jak Ty. Jestem pewien, że każda z nich teraz pisze mu liściki miłosne i chce żeby przyjechał do niej. Jesteś po prostu naiwną kretynką, w dodatku obwieszczasz to wszystkim na forum internetowym. Czy ludziom już kompletnie się pojeba.ło we łbach?
_________________
Hopeless times approach
Just give into the chaos
Strangely I find comfort here
Impatient and curious of what may come
 
 
 

     Ina22 


Dołączył: 04 Lip 2012
Posty: 4

Wysłany: 2012-07-04, 23:31   

Ja mam to gdzieś co ktoś o mnie myśli! Tak czuję i tyle. Chciałam tylko znać opinie osób 3! Tylko tyle.
 
 

     Achar  



Tytuł: Sezonowiec:<
Dołączył: 28 Gru 2011
Posty: 558
Skąd: Dąbrowa Górnicza

Wysłany: 2012-07-04, 23:32   

Przy okazji iż Sol napisała pode mną:
Cytat:
(nie spałam z nim;) )


Zajebiście! Powiedziałaś już mamie?!
_________________
Hopeless times approach
Just give into the chaos
Strangely I find comfort here
Impatient and curious of what may come
 
 
 

     Ina22 


Dołączył: 04 Lip 2012
Posty: 4

Wysłany: 2012-07-04, 23:35   

Achar znam już Twoją opinię, szanuję to! Nie musisz się już więcej wypowiadać
 
 

     Kerosine  



Zaproszone osoby: 1
Tytuł: Frausz
Dołączyła: 10 Cze 2011
Posty: 3238

Wysłany: 2012-07-05, 09:29   

Niestety, moja opinia jest podobna do tej Achara: najprawdopodobniej byłaś dla niego jedynie miłym urozmaiceniem okresu mistrzostw i raczej nigdy nie traktował Cię w kategoriach poważniejszych niż "wakacyjny romans/przygoda w delegacji". Nawet jeśli faktycznie zaś miał jak najlepsze intencje i był szczerze Tobą zauroczony, to rozłąka + Twoje nader prędkie wyznanie miłosne i wręcz osaczanie go nieustannym strumieniem wiadomości i pytaniami, kiedy wreszcie przyjedzie mogły skutecznie ostudzić jego zapał. Z drugiej strony

Ina22 napisał/a:
Pisał że ma wolne od 15 do końca sierpnia i teraz nie wiem czy mam cierpliwie czekać?

zaczekać nie zaszkodzi, by w końcu ostatecznie rozwiać wszystkie wątpliwości... zachowując zarazem zdroworozsądkowy dystans.
_________________
The paranoia is in bloom

Wybuchy rysuję, że niby bukiety. Psycholożka daje się nabrać.
 
 

     es-cs_wuv  



Zaproszone osoby: 1
Tytuł: niereformowalny
Dołączył: 01 Lut 2009
Posty: 1870
Skąd: z daleka

Wysłany: 2012-07-05, 10:50   
   Polecający: google


Kerosine napisał/a:
zaczekać nie zaszkodzi, by w końcu ostatecznie rozwiać wszystkie wątpliwości... zachowując zarazem zdroworozsądkowy dystans.



po co czekać skoro chce resztę życia z nim spędzić niech weżnie się za zaliczanie czego popadnie później nie będzie czasu ani możliwościowi . Do 15 nie daleko , spieszmy się ruchać ludzi tak szybko uciekają
_________________
Bywają myśli tak głębokie, że pogrążają autora.


jestem oazą spokoju na pustyni gniewu, pierdo.. qrw... zaje... wyluzowanym kwiatem lotosu na tafli jeziora
 
 
 

     Ina22 


Dołączył: 04 Lip 2012
Posty: 4

Wysłany: 2012-07-05, 16:03   

Dzięki wielkie Kerosine;) chyba zrobię tak jak Ty uważasz! Cierpliwie poczekam!
 
 

     nisza  



Tytuł: kokocirumba
Dołączyła: 03 Sty 2011
Posty: 273

Wysłany: 2012-07-05, 18:56   

Ina22 napisał/a:
Mówi się, że trzeba mówić co się czuje i ja tak zrobiłam ale nie wiem czy dobrze postąpiłam!

no mowi sie, mowi.. ale moze nie po kilku dniach...?
co nagle to po diable, jak to sie mawia. i pytanie, zakochalas sie w nim - jego charakterze (w tym i wadach) czy w supermilym, przystojnym chlopcu, z ktorym spedzilas tylko kilka dni?
bo niestety (nie to,zebym byla nieromantyczna jakas, ale..) - czesto jest w takich sytuacjach, ze karmimy sie mrzonka i wspomnianiami kilku cudownych chwil, usmiechow, marzymy o czyms nie do konca osiagalnym, a gdy w koncu jednak sen sie zisci - nagle z hukiem spadamy z chmurek, bo ukochany na dluzsza mete jest meczacy, zrzedzi itd. i juz nie jestm tym slodkim przytsojniakiem, ktory radosnie z nami spedzil kilka dni na wakacjach.
wez takze to pod uwage, bo o ile taka sytuacja - choc boli - jest do przezycia, gdy oboje mieszkaja blisko, to gdybys chciala sie np. dla niego wyprowadzic do Hiszpanii, moga pojawic sie problemy.

Jesli on nie odpisuje, najlepszm rozwiazaniem bedzie, gdy napiszesz mu kiedy masz wolne i ze czekasz, skoro obiecal przyjechac. Nie naciskaj, nie jojcz mu, nie żądaj przysieg, nie wieszaj mu sie ( w tym wypadku oczywiscie tylko metaforycznie) na szyi.
Szczerze - gdyby mnie ktos tak osaczyl, zaraz bym uciekala..

Jesli faktycznie mu sie spodobalas i mu na Tobie zalezy, niech sie wykaze i przyjedzie, skoro obiecal. Zostaw mu otwarte drzwi w postaci informacji na temat wolnego, a co zrobi - sie okaze.
 
 

     Lobos inca  



Dołączyła: 09 Wrz 2012
Posty: 100
Skąd: Hispania

Wysłany: 2012-09-14, 22:17   

Witam! Ja jestem z Hiszpanem, i moge Ci jedynie powiedziec ze Hiszpanie to bardzo emocjonalni ludzie, wiele rzeczy robia impulsywnie, nie zawsze mysla nad tym co robia.
Mieszkam tu w Hiszpanii od 9 lat i doslownie wszyscy sa tacy.
Moze faktycznie czestymi wiadmosciami troche go przerazilas? Pewna nie jestem, ale mogl tak zreagowac, przestraszyc sie czegos odpowiedzialnego i uciec. Przykro mi!
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Reklama:
Prawdopodobnie najlepsze Forum Dyskusyjne
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Pomagamy:
pajacyk

Sitemap:
tematy i użytkownicy