• Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Oferty Pracy • Korepetycje • Przyjaciele • Chwilówki Forum
• Rejestracja • Zaloguj • Album


Poprzedni temat :: Następny temat
Autor Wiadomość

     Honest92  


Dołączyła: 11 Gru 2011
Posty: 2

Wysłany: 2011-12-12, 21:14   Problem z bylym chlopakiem

Witam mam problem z moim bylych chlopakiem. Z P. bylismy 7 miesiecy, on dal mi sile na to abym przerwala trwajacy 2,5 roku toksyczny zwiazek z D.P. byl przy mnie i pomagal mi przez ten caly czas gdy D.nachodzil i grozil mi.Cala ta sytuacja bardzo zblizyla nas do siebie i zostalismy para.Zwierzyl mi sie ze mial problemy z zaangazowaniem, spowodowane bylo to tym iz w przeszlosci zostawily go dwie dziewczyny, ktore bardzo kochal w dosc chamski i perfidny sposob.Z jedna jak i z druga byl krotko, ale to wystarczylo zeby obdarzyl je tak silnym uczuciem.Przezyl to bardzo, w pozniejszych zwiazkach angazowal sie, ale po jakims czasie( miesiacu, dwoch) to slablo i odchodzil. Mnie zapewnial odrazu ze ze mna jest inaczej bo nie spotkal jeszcze takiej wyjatkowej dziewczyny.Po trzech miesiacach od tej rozmowy przedstawil mnie swojej rodzinie, bardzo mnie polubili.Pod koniec pazdziernika gdy pojechalam do niego, wyznal mi, ze chcialbybyc ze mna, ale nie jest pewny co tak naprawde do mnie czuje, powiedzial ze ze ma w sobie bolkade ktora nie pozwala mu w zaangazowac ze w 100%.Prosil bym dala mu tydzien czasu na przemyslenie.Po tygodniu zdania nie zmienil, powiedzal ze musi troche odpoczac, uporzadkowac sobie to wszystko. Bardzo przezylam to rozstanie, ale nie narzucalam sie mu.Od tego czasu minely dwa miesiace nie pisalismy przez pewniem czas do siebie i mozliwe ze potrwaloby to do tej pory, gdyby nie to ze w czasie trwania naszego zwiazku P zalatwil mi korki u swojega szwagra.Pojechalam kilka razy na korki z poczatku rozmowa nam sie nie kleila, ale pozniej juz bylo coraz lepiej. Ostatnio zaczal pisac do mnie na gadu, wypytuje sie czy sie z kims spotykam, bardzo sie mna interesuje, sam nawet chcal mi pomoc z D. ktory dal o sobie znac. To badzo dobry chlopak moze rzeczywiscie musi sobie to poukladac sama juz nie wiem co mam o tym myslec.A Wy co o tym sadzicie? Zaznacze ze ja ma 19 lat a on 23 lata.Pozdrawiam.
 
 

     Smarkej  



Tytuł: Skądinąd
Dołączył: 25 Mar 2010
Posty: 4996

Wysłany: 2011-12-12, 21:19   

Honest92 napisał/a:
w przeszlosci zostawily go dwie dziewczyny, ktore bardzo kochal w dosc chamski i perfidny sposob

Tzn. jak? Weźmy, drobny fetysz, to nic złego raczej.

Sądzę, że różnica wieku was przekreśla. Znajdź sobie kogoś młodszego, kogo poprowadzisz przez meandry wrednego, chłodnego i smutnego życia.
_________________
It eluded us then, but that's no matter - tomorrow we will run faster, stretch out our arms further...
And one fine morning -

So we beat on, boats against the current, borne back ceaselessly into the past.
 
 

     nisza  



Tytuł: kokocirumba
Dołączyła: 03 Sty 2011
Posty: 273

Wysłany: 2011-12-12, 21:25   

Moze glupia jestem, ale nie rozumiem koncowki... szWagier sie zaczyna Toba interesowac?
Optymistycznie zaloze, ze chodzi jednak caly czas o tego, co to sie nie moze zdecydowac i jednak cos zaczyna mu wychodzic z tym mysleniem..

Roznica 4lat w tym wieku nie jest juz taka straszna, jak sadze.
Kwestia wazniejsza jest,co Ty o tym myslisz i czy czujesz sie na silach zniesc kolejne "ja jednak nie wiem, musze sie zastanowic".
Poza tym, nie do konca wiem, o co prosisz - my Ci nie powiemy,co masz zrobic.
Ale chlopak Ci sie przecie nie oswiadcza.. Mozecie kontynuowac znajomosc na stopie kolezenskiej, a jak cos z tego wyjdzie,to wyjdzie.
Najlepiej nie spinac sie, nie myslec ze probujecie od nowa, tylko rozmawiac jak kolega i kolezanka, powoli, bez zakladania,ze bedzie z tego zwiazek.
Niech sie chlop namysli, jesli Tobie nie przeszkadza sytuacja, w ktorej czekasz i czekasz :)
 
 

     Pasażer  



Dołączył: 03 Paź 2009
Posty: 2340

Wysłany: 2011-12-12, 21:27   

No więc sprawa jest raczej prosta: jakby chciał z tobą być, to by z tobą był.
_________________
"Żebym ja potrafił mówić tak, jak myślę." (D.D.)
 
 

     Honest92  


Dołączyła: 11 Gru 2011
Posty: 2

Wysłany: 2011-12-12, 21:57   

Szwagier nie ma tu nic do rzeczy to P. ostatnio bardzo sie mna interesuje,wypytuje sie czy sie z kims spotykam, sam wyskakuje z pomoca, ok zerwal ale po co sie tak wypytuje nie powinno go to juz interesowac?, pamietam ze w dniu w ktorym ze mna zerwal powiedzial ze jeszcze moze kiedys bedziemy razem ze nie przekresla tego. :/
 
 

     Pasażer  



Dołączył: 03 Paź 2009
Posty: 2340

Wysłany: 2011-12-12, 22:19   

Rozpamiętujesz jego pojedyncze "nie wykluczam", a on sobie dzięki temu po prostu trzyma ciebie w odwodzie. Gdyby naprawdę cię chciał, pragnął, gdyby podchodził do tego tak jak ty, to już dawno bylibyście ze sobą. Karmisz się złudzeniami. Mam nadzieję, że smakują.
_________________
"Żebym ja potrafił mówić tak, jak myślę." (D.D.)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Reklama:
Prawdopodobnie najlepsze Forum Dyskusyjne
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Pomagamy:
pajacyk

Sitemap:
tematy i użytkownicy