• Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Oferty Pracy • Korepetycje • Przyjaciele • Chwilówki Forum
• Rejestracja • Zaloguj • Album


Poprzedni temat :: Następny temat
Zamknięty przez: Kerosine
2012-10-03, 17:15
Autor Wiadomość

     SUZI  


Dołączyła: 19 Lut 2010
Posty: 2

Wysłany: 2010-02-19, 08:30   SAMOTNOŚĆ W MAŁŻEŃSTWIE

Mam 31 lat, od 4 jestem mężatką..Niestety, związek ten nie ma nic wspólnego z tym, czego oczekiwałam od małżeństwa. Pierwszy raz związałam się z kimś, wyszłam za mąż z miłości, myśląc, że to jest to, na co czekałam całe życie. Dziś stwierdzam z bólem, że jestem z kimś obcym, kimś, na kogo normalnie nie zwróciłabym uwagi. Nie ufam mu, jesteśmy w ciągłym konflikcie, nie potrafimy się porozumieć. Nie mamy dzieci, jest między nami mur nie do przebicia. Męczymy się chyba oboje, ale jakoś trudno jest podjąć radykalne kroki. Jestem bardzo samotna, czuję pustkę. Jak sobie z tym poradzić?
 
 

     es-cs_wuv  



Zaproszone osoby: 1
Tytuł: niereformowalny
Dołączył: 01 Lut 2009
Posty: 1870
Skąd: z daleka

Wysłany: 2010-02-19, 09:19   
   Polecający: google


rozwód ciężka sprawa ale chyba dla ciebie najlepsze wyjście i

młoda jesteś to jeszcze masz pare lat szaleństwa
_________________
Bywają myśli tak głębokie, że pogrążają autora.


jestem oazą spokoju na pustyni gniewu, pierdo.. qrw... zaje... wyluzowanym kwiatem lotosu na tafli jeziora
 
 
 

     kenusarf  



Zaproszone osoby: 1
Dołączył: 04 Sie 2006
Posty: 2354

Wysłany: 2010-02-19, 11:02   

SUZI napisał/a:
Jak sobie z tym poradzić?

Przyszłaś tu tylko, po to żeby ktoś Ci napisał to co chcesz przeczytać.

Jeżeli Twój mąż jest dla Ciebie " kimś obcym, kimś, na kogo normalnie nie zwróciłabyś uwagi" to nie ma innej opcji jak rozwód.

SUZI napisał/a:
Pierwszy raz związałam się z kimś, wyszłam za mąż z miłości, myśląc, że to jest to, na co czekałam całe życie. Dziś stwierdzam z bólem, że jestem z kimś obcym, kimś, na kogo normalnie nie zwróciłabym uwagi.

Pytanie trochę poza tematem: Czy wychodząc za mąż "z miłości" uprawiałaś wcześniej seks ze swoim wybrankiem, który okazał się być "kimś obcym, kimś, na kogo normalnie nie zwróciłabyś uwagi"?
_________________
You know Sarge, I had a cat once, but everytime I tried to give him a bath, the fur stuck to my tongue.
 
 

     SUZI  


Dołączyła: 19 Lut 2010
Posty: 2

Wysłany: 2010-02-19, 11:39   

[quote="kenusarf"][quote="SUZI"] Jak sobie z tym poradzić?[/quote]
Przyszłaś tu tylko, po to żeby ktoś Ci napisał to co chcesz przeczytać.

Jeżeli Twój mąż jest dla Ciebie " kimś obcym, kimś, na kogo normalnie nie zwróciłabyś uwagi" to nie ma innej opcji jak rozwód.

Hmm..ja wiem po co tu jestem, czego nie może wiedzieć ktoś, kto zupełnie mnie nie zna i wnioskuje o mnie coś na podstawie rzuconego tematu i kilku zdań. Taka pseudoanaliza nie prowadzi do niczego, nie pomaga i nie ma nic na celu. Piszę, bo jestem w kropce.Takie jst chyba założenie wszelkich forów - rozmawiać.
Jeśli chodzi o seks, to mąż jest moim pierwszym w tym kontekście partnerem; nie wiem jednak, co to ma do rzeczy...
 
 

     kenusarf  



Zaproszone osoby: 1
Dołączył: 04 Sie 2006
Posty: 2354

Wysłany: 2010-02-19, 11:55   

SUZI napisał/a:
Jeśli chodzi o seks, to mąż jest moim pierwszym w tym kontekście partnerem; nie wiem jednak, co to ma do rzeczy...

Nie ma sensu się rozwodzić, jeżeli masz w przyszłości popełnić ten sam błąd. Musisz się poważnie zastanowić dlaczego wymyśliłaś sobie, że kochaś kogoś, kto później okazał się być "kimś obcym, kimś, na kogo normalnie nie zwróciłabyś uwagi". Mój typ to pomyliłaś pożądanie z miłością, ale to już pozostawiam Tobie pod rozwagę, bo roztrząsanie tego na forum z pewnych względów nie ma sensu.

SUZI napisał/a:
Hmm..ja wiem po co tu jestem, czego nie może wiedzieć ktoś, kto zupełnie mnie nie zna i wnioskuje o mnie coś na podstawie rzuconego tematu i kilku zdań. Taka pseudoanaliza nie prowadzi do niczego, nie pomaga i nie ma nic na celu.

Każda napisana tutaj opinia będzie bazowała na podstawie kilku rzuconych zdań, ale to jakoś Ci nie przeszkadza. Pseudoanalizą nazwałaś tę opinię, która Ci się nie spodobała.
SUZI napisał/a:
Piszę, bo jestem w kropce.

Z tego co napisałaś wniosek jest tylko jeden rozwód, więc nie rozumiem czemu jesteś w kropce.
_________________
You know Sarge, I had a cat once, but everytime I tried to give him a bath, the fur stuck to my tongue.
Ostatnio zmieniony przez kenusarf 2010-02-19, 12:16, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

     matra  



Tytuł: Buka zimna suka
Dołączyła: 15 Sty 2010
Posty: 1042
Skąd: Dolina Muminków

Wysłany: 2010-02-19, 12:13   

Dokładnie. Przeanalizuj ile Was łączy, a ile dzieli i będziesz miała odpowiedź. Dzieci nie macie, a to duży 'plus' dla rozwodu. Jeżeli do niego faktycznie dojdzie, to może na przyszłość dwa razy się zastanowisz zanim się ożenisz, choć w sumie to i tak Ci niczego nie gwarantuje. Ludzie się łączą w pary i rozstają ze sobą a i tak nie jest powiedziane, że znajdą w końcu tą prawdziwą miłość.
Należy tylko pamiętać, że rozwód jest ostatecznością. Nie pisałaś nic o czym, czy rozmawialiście o swoim konflikcie otwarcie, czy byliście u psychologa. Czasem wystarczy zmienić dosłownie kilka rzeczy, żeby się polepszyło.
_________________
ocal życie - adoptuj!

m. gallery
 
 
 

     silna.kobietka 


Dołączył: 27 Wrz 2012
Posty: 2

Wysłany: 2012-10-03, 13:48   

rozwód to naprawdę nie jest nic łatwego... ale jesteś jeszcze młoda i szkoda żebyście obydwoje się męczyli:( zresztą... co za różnica ile lat masz... nie jesteś szczęśliwa, męczysz się...musisz to zrobić.

Trzymam kciuki, żeby wszystko się udało:)
 
 

     foremka  


Dołączyła: 03 Paź 2012
Posty: 164
Skąd: Polska,Austria

Wysłany: 2012-10-03, 15:18   
   Polecający: google


suzi - a próbowałaś o tym wszystkim porozmawiać z mężem? Może dojdziecie jeszcze do porozumienia?. Nie szkoda Ci tych 4 lat?. Czy on rzeczywiście jest takim ,jakby tu delikatnie powiedzieć "nieudacznikiem". Czy on wcale nie posiada żadnych zalet?, musiało Ciebie coś w nim ująć skoro zdecydowałaś się zostać jego żoną. Może spróbuj jeszcze z nim tak szczerze od serca porozmawiać. Nie podejmuj pochopnie decyzji. Chyba się nad Tobą nie znęca?,nie bije Ciebie, nie jest też alkoholikiem? no i pewnie też nie zdradza Ciebie?. I masz słuszność forum jest po to,aby sobie porozmawiać i móc się wyżalić. Ja Ciebie rozumiem. Może jeszcze wszystko da się jakoś posklejać?.Przemyśl to. Pa.
_________________
Warto trzymać się raz obranej drogi i ludzi, którym się zaufało.
 
 

     Kerosine  



Zaproszone osoby: 1
Tytuł: Frausz
Dołączyła: 10 Cze 2011
Posty: 3238

Wysłany: 2012-10-03, 17:15   

Zamykam temat ze względu na przedawnienie.
_________________
The paranoia is in bloom

Wybuchy rysuję, że niby bukiety. Psycholożka daje się nabrać.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Reklama:
Prawdopodobnie najlepsze Forum Dyskusyjne
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Pomagamy:
pajacyk

Sitemap:
tematy i użytkownicy