• Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Oferty Pracy • Korepetycje • Przyjaciele • Chwilówki Forum
• Rejestracja • Zaloguj • Album


Poprzedni temat :: Następny temat
Autor Wiadomość

     VANbONK 


Dołączył: 24 Lut 2012
Posty: 3

Wysłany: 2012-02-24, 12:48   Wszystko się wali

Witajcie. Jakieś 3 miesiące temu poznałem dziewczynę, która ma bardzo trudny charakter. Mimo wszelkich wad, które posiada, bardzo mi się podoba. Nie dzwoniłem do Niej często, ale raz czy dwa się zdarzyło. Wiadomości piszemy codziennie. Niestety, od jakichś 2/3 tygodni wszystko zaczyna się, mówiąc potocznie, walić. A było tak pięknie..

Na początku otrzymałem wiadomość o treści "niepotrzebnie mnie poznałeś". Wczoraj zasugerowała mi, że ciągle Ją ranię, i poniżam publicznie. Wyobraźcie sobie, że chodzi Jej o zupełnie nic nie znaczące dla mnie głupie komentarze, przyznam - dziecinne, na facebooku.

Pozwolę sobie przytoczyć kilka z nich :
Cytat:
- Ehehehe, X postanowiła dorośleć. A to dobre

- Za dużo photoshopa, nie lubię.
- (ONA) ej no nie odzywaj sie, powiedz ze ladne i tyle, jakies zbedne komentarze sa tu niepotrzebne.

- Podnieś na mnie rękę, bardzo szybko zamknę Ci gębę!

- Ślicznie kochanie
- (ja) Nie znasz się ;D

- Ja się nie mam zamiaru z Wami wszystkimi sprzeczać
To co wmawiacie mi tu, to po prostu ściema
Mówisz mi, że się nie znam? Gadaj sobie, bądź zdrowa
To jest ściema! Widzę tu za dużo photoshopa.

Taki z Niej cukiereczek, jak z Jej psa facet :) )

Te głupie komentarze, wydawałoby się, nic dla mnie nie znaczące, którymi chciałem przyciągnąć Jej uwagę, rozśmieszyć - bo wiem, że ma trudne życie, dać Jej trochę uśmiechu, dały wprost przeciwny obraz. Doprowadziły Ją do łez.

Kiedy przerobiłem Jej zdjęcie, do którego wstawiłem głowę kotka z "cojapacze", po prostu z zupełnych nudów, a że myślałem o Niej, to Ona padła ofiarą, wszystko doszło do zenitu (wysłałem je tylko Jej najlepszej przyjaciółce, która nie podała tego nigdzie dalej!). Stwierdziła, że bawię się Jej wizerunkiem, naruszam Jej prawa autorskie. Jakbym był jakimś przestępcą.. a przecież to tylko zwykły, milutki kotek.

Wiem, że nie jest taka jak inne kobiety w Jej wieku (20l.), bo naprzechodziła się już wiele w swoim życiu. Jej były Ją uderzył (planowała z Nim swoją przyszłość, teraz nie może zaufać innemu), przyjaciel się powiesił, chodziła do psychologa. Bardzo chciałbym Jej pomóc. Chciałbym, by czuła się przy mnie bezpiecznie, by wszystko wróciło do normy.

- Wiem, że jeszcze trochę Jej zależy na tej znajomości, bo (i znów, przytoczę dialog) :
Cytat:
Wydaje mi się, że momentami wymagasz ode mnie zbyt wiele, ja jestem tylko człowiekiem i kiedy nawarstwia się wiele problemów, zamiast pomóc mi zakończyć ten jeden, nawarstwiają się kolejne i to się ciągnie. Nie możemy dojść do porozumienia.
Moim skromnym zdaniem jedynym słusznym wyjściem jest rozmowa. Gdybym milczał, nadal żylibyśmy w mało przyjemnych stosunkach, nie wyjaśnilibyśmy wielu spraw. Owszem, atmosfera nadal jest napięta, ale rozmową idzie wszystko wyjaśnić. Naprawdę wszystko. Jeżeli tylko obie strony chcą.

- gdybym ci napisala wszystko co mi lezy na sercu to bys sie do mnie wiecej nie odezwał

Zobaczcie, ciągle zależy Jej na tym, abym pisał. To samo stwierdziła Jej przyjaciółka, u której szukałem ratunku. Powiedziała, że bardzo cieszyła się, kiedy dostawała ode mnie wiadomości.

Co mam robić? Przepraszałem i tłumaczyłem się już chyba milion razy. Próbuję doprowadzić do spotkania, ale Ona ciągle nie może się przemóc. Tak na dobrą sprawę jechałem do Niej już 3x, ale za każdym razem życie mi nie pozwalało.
Ja chciałem dobrze, chciałem dać Jej szczęście, i to nie takie chwilowe. Ciągle mam nadzieję, że jakoś nam się ułoży, i że damy radę. Ale kiedy jest źle Ona woli zamilknąć, zamiast rozwiązać problem. Nie skończymy jednego, zaczyna się następny. A kłócimy się o takie głupoty, że to głowa mała. Sami zresztą widzicie.

Moim skromnym zdaniem problem leży w tym, że jeszcze się dobrze nie poznaliśmy, i nie wiemy na co możemy sobie pozwolić. Głupimi postami chciałem przyciągnąć Jej uwagę, rozbawić, a wyszło zupełnie inaczej. Możnaby rzec, że traktuje mnie jak swojego byłego.. z tym, że z nim była przez 2 lata, a on najzwyczajniej w świecie zaprosił Ją na peron, gdzie publicznie zaczął krzyczeć i szarpać. Czy naprawdę jestem aż tak złym człowiekiem?

P.S. Obiecałem, że się zmienię. Że skończę z tymi głupimi postami. Stwierdziłem, że skoro dają one zupełnie inny obraz niż powinny, nie będę tego dłużej robił. Czas wydorośleć.
Ostatnio zmieniony przez VANbONK 2012-02-24, 12:49, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

     dneeht  



Dołączyła: 28 Paź 2006
Posty: 125

Wysłany: 2012-02-24, 13:50   

Wiesz, na etapie poznawania sie przez internet to co piszemy ma glowne i najwazniejsze znaczenie, a takimi komentarzami zniechecilbys do siebie tak naprawde kazdego. Emocje tego typu (zarty, ktorymi chciales przyciagnac jej uwage) trudniej interpretuje sie kiedy w gre nie wchodzi ton glosu, mimika twarzy, gesty, itp. Dlatego ja na jej miejscu rowniez nie odebralabym ich pozytywnie. Poza tym rozsmieszyc mogles ja na wiele innych sposobow, nie do konca rozumiem jaki byl w tym tak naprawde sens.

Tak szczerze sam odpowiedziales sobie na swoje pytanie w ostatnim zdaniu, czas wydoroslec.

A skoro klocicie sie o byle co nawet sie jeszcze nie znajac ''na zywo'' i skoro ma ona tak trudny Twoim zdaniem charakter + oczywiscie wady, a dodatkowo nie moze sie przemoc, zeby sie z Toba spotkac... No ja tam nie wiem :niepewny:
 
 

     VANbONK 


Dołączył: 24 Lut 2012
Posty: 3

Wysłany: 2012-02-24, 13:57   

Poznaliśmy się na imprezie. Studiujemy w dwóch różnych miastach, niestety. Sens był taki, by przyciągnąć Jej uwagę..
 
 

     Kerosine  



Zaproszone osoby: 1
Tytuł: Frausz
Dołączyła: 10 Cze 2011
Posty: 3238

Wysłany: 2012-02-24, 15:54   

... docinkami, uszczypliwościami i tekstami typu "Podnieś na mnie rękę, bardzo szybko zamknę Ci gębę"? [BTW, naprawdę jesteś autorem tej ostatniej odzywki? Lol] Faktycznie, pogratulować inwencji ;] W ten sposób, mój drogi, to Ty możesz się zwracać co najwyżej do swej dobrej koleżanki, przyjaciółki, bliskiej znajomej, jednym słowem - osoby, co do której będziesz miał stuprocentową pewność, że właściwie zrozumie Twoje... ekhem... "żartobliwe" intencje... a i tak zupełnie nie byłabym zdziwiona, gdyby owa koleżanka/przyjaciółka/znajoma dała Ci za podobne uwagi i komentarze po prostu w pysk.

VANbONK napisał/a:
Obiecałem, że się zmienię. Że skończę z tymi głupimi postami. Stwierdziłem, że skoro dają one zupełnie inny obraz niż powinny, nie będę tego dłużej robił. Czas wydorośleć.

Lepiej późno niż wcale, heh. Przy czym pamiętaj, że przede wszystkim liczą się czyny, a nie słowa, a odbudować utracone zaufanie jest baaardzo trudno i przede wszystkim wymaga to czasu.

Pzdr ;]
_________________
The paranoia is in bloom

Wybuchy rysuję, że niby bukiety. Psycholożka daje się nabrać.
 
 

     VANbONK 


Dołączył: 24 Lut 2012
Posty: 3

Wysłany: 2012-02-24, 16:55   

Wiem, że łatwo nie będzie, ale jestem w stanie zrobić naprawdę wszystko, by pokazać Jej że mi zależy. Szczerze? Chcę pojechać, i nadstawić się, żeby dała mi w pysk :)
 
 

     komandor  


Dołączył: 01 Sty 2013
Posty: 2

Wysłany: 2013-01-01, 20:56   

Daj sobie spokój
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Reklama:
Prawdopodobnie najlepsze Forum Dyskusyjne
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Pomagamy:
pajacyk

Sitemap:
tematy i użytkownicy