• Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Oferty Pracy • Korepetycje • Przyjaciele • Chwilówki Forum
• Rejestracja • Zaloguj • Album


Poprzedni temat :: Następny temat
Autor Wiadomość

     OcalMnie 


Dołączył: 25 Lis 2012
Posty: 1

Wysłany: 2012-11-25, 02:44   Zdrada

Witajcie. Wiem , że to co zrobiłam jest straszne i skrytykujecie mnie. Ale dobrze ... powinnam wziąć to na barki ! Otóż zdradziłam mojego mężczyznę. Tzn w sumie nie byliśmy w tym czasie razem ale ja po krótkim czasie znalazłam kogoś na jego miejsce. I wiecie co ... czuje się z tym strasznie. Bo kocham go bardzo mocno a głupio jest mi sie przyznać , ze między mną a kims innym coś zaszło. No i jeszcze po takim krótkim czasie ... Czuję się jak dziwka. Chciałabym wszystko naprawić , ale zupełnie nie wiem jak. Bardzo źle się z tym wszystkim czuje ponieważ kiedyś byłam bardzo uczciwa , miłość była najważniejsza ... taka nieskazitelna , piękna , czysta. A ja wszystko popsułam. Jestem do niczego. Teraz każdej nocy nie moge spac - wiem mam za swoje. Mogłam pomyslec wcześniej... Ale czy istnieje jeszcze dla mnie szansa ? Czy mogę się jeszcze kiedyś poczuć wartościowa ? Chcialabym się zmienić. Ale czuję , ze przy tym mężczyźnie będę całe zycie czuć winę i że tego tak na prawde nie odbuduję. Ale go kocham :( I tu jest własnie ten problem. Uważacie , że lepiej by było gdybym ułożyła życie z innym mężczyzną i nigdy już więcej nie doprowadziła do takiej sytuacji czy przyznać się mojemu facetowi , że to zrobiłam i próbować (o ile mi na to pozwoli ) odbudować zaufanie ?
 
 

     Martina  



Zaproszone osoby: 14
Tytuł: słodziak *^_^*
Dołączyła: 11 Paź 2005
Posty: 15490
Skąd: Poznań

Wysłany: 2012-11-25, 11:25   

OcalMnie napisał/a:
zdradziłam mojego mężczyznę

OcalMnie napisał/a:
Tzn w sumie nie byliśmy w tym czasie razem


więc go nie zdradziłaś i do niczego się nie musisz "przyznawać". nie musisz się spowiadać z czegoś, co robiłaś, jeśli nie byliście razem. rozumiem że teraz jesteście znowu? to nie psuj tego. i się więcej nie rozstawajcie, to nie będzie problemu.
nie ogarniam związków w których się co chwilę rozstaje i wraca do siebie, dla mnie zero w tym sensu i logiki. no i później wychodzi jak wychodzi :oczami:
_________________
niezależność, radość życia, brak obsesji

 
 
 

     Smarkej  



Tytuł: Skądinąd
Dołączył: 25 Mar 2010
Posty: 4996

Wysłany: 2012-11-26, 18:30   

Martina napisał/a:
nie ogarniam związków w których się co chwilę rozstaje i wraca do siebie, dla mnie zero w tym sensu i logiki.

bo to są te tzw. love-hate relationships, znam jednego ziąka, który w takim czymś koegzystuje już, ho, ho (ciekawe, co na to "ho, ho!" powiedziałby Wienia Jerofiejew!), jakieś, panie, dobre cztery, pięć lat. zdążył się ze dwa razy jej oświadczyć, ona zdążyła ze dwa razy go poprosić, żeby to powtórzył, bo akurat była na fajce i nie słyszała, choć słyszała cała sala, zdążyli się rozejść z kilka razy, jak zawsze definitywnie i permanentnie, i zejść drugie tyle, jak zazwyczaj sążniście się scalając, trudno. some people are just born with... patheticness ( : D word coinage here, ladies and gentlemen, compensatory communicative strategy over here) in their blood.
_________________
It eluded us then, but that's no matter - tomorrow we will run faster, stretch out our arms further...
And one fine morning -

So we beat on, boats against the current, borne back ceaselessly into the past.
Ostatnio zmieniony przez Smarkej 2012-11-26, 18:34, w całości zmieniany 2 razy  
 
 

     es-cs_wuv  



Zaproszone osoby: 1
Tytuł: niereformowalny
Dołączył: 01 Lut 2009
Posty: 1870
Skąd: z daleka

Wysłany: 2012-11-26, 19:59   
   Polecający: google


OcalMnie napisał/a:
Witajcie. Wiem , że to co zrobiłam jest straszne i skrytykujecie mnie. Ale dobrze ... powinnam wziąć to na barki ! Otóż zdradziłam mojego mężczyznę. Tzn w sumie nie byliśmy w tym czasie razem ale ja po krótkim czasie znalazłam kogoś na jego miejsce. I wiecie co ... czuje się z tym strasznie. Bo kocham go bardzo mocno a głupio jest mi sie przyznać , ze między mną a kims innym coś zaszło. No i jeszcze po takim krótkim czasie ... Czuję się jak dziwka. Chciałabym wszystko naprawić , ale zupełnie nie wiem jak. Bardzo źle się z tym wszystkim czuje ponieważ kiedyś byłam bardzo uczciwa , miłość była najważniejsza ... taka nieskazitelna , piękna , czysta. A ja wszystko popsułam. Jestem do niczego. Teraz każdej nocy nie moge spac - wiem mam za swoje. Mogłam pomyslec wcześniej... Ale czy istnieje jeszcze dla mnie szansa ? Czy mogę się jeszcze kiedyś poczuć wartościowa ? Chcialabym się zmienić. Ale czuję , ze przy tym mężczyźnie będę całe zycie czuć winę i że tego tak na prawde nie odbuduję. Ale go kocham :( I tu jest własnie ten problem. Uważacie , że lepiej by było gdybym ułożyła życie z innym mężczyzną i nigdy już więcej nie doprowadziła do takiej sytuacji czy przyznać się mojemu facetowi , że to zrobiłam i próbować (o ile mi na to pozwoli ) odbudować zaufanie ?



_________________
Bywają myśli tak głębokie, że pogrążają autora.


jestem oazą spokoju na pustyni gniewu, pierdo.. qrw... zaje... wyluzowanym kwiatem lotosu na tafli jeziora
 
 
 

     Martina  



Zaproszone osoby: 14
Tytuł: słodziak *^_^*
Dołączyła: 11 Paź 2005
Posty: 15490
Skąd: Poznań

Wysłany: 2012-11-27, 11:27   

znałam kiedyś dziewoję (bo kolesia trochę mniej znałam) która ze swoim facetem schodziła się i rozchodziła średnio raz na miesiąc. i tak sobie żyli od rozstania do rozstania przez dobre 3 lata, po czym w końcu lasia poszła po rozum do łba i znalazła sobie innego. teraz jest szczęśliwą mężatką. hue hue.
_________________
niezależność, radość życia, brak obsesji

 
 
 

     Enigmatic  


Dołączył: 24 Gru 2012
Posty: 17

Wysłany: 2012-12-24, 03:54   

myślę, że zdrada jest jednym z najgorszych, co nas może spotkać :(

lecz w niewielu procentach da się ją przeżyć - wybaczyć (przez zdradzonego)
i zrehabilitować (przez zdradzającego) tyle że trzeba by tu się sporo nadyskutować

a ja dziś w Wigilię o wczesnej porze - po prostu > Wesołych Świąt :)
 
 

     kajametrowska 



Dołączył: 11 Lis 2013
Posty: 311

Wysłany: 2015-01-20, 11:40   

Enigmatic napisał/a:
myślę, że zdrada jest jednym z najgorszych, co nas może spotkać :(

lecz w niewielu procentach da się ją przeżyć - wybaczyć (przez zdradzonego)
i zrehabilitować (przez zdradzającego) tyle że trzeba by tu się sporo nadyskutować

a ja dziś w Wigilię o wczesnej porze - po prostu > Wesołych Świąt :)

Niektórzy wybaczają chociaż jest to bardzo trudne.Sama przeżyłam zdradę ponieważ tak zachował się swego czasu mój mąż. Było mi bardzo trudno. Rozstaliśmy się na kilka miesięcy, potem do siebie wróciliśmy. Zaufanie powróciło ale po pewnym czasie.
Była to jednak jedynie zdrada emocjonalna. Nie wiem czy wybaczyłabym zdradę fizyczną.
Odsylam Was do poradnika:
http://www.bezpiecznyroma...zpoznac-zdrade/
Znajduje sie tam artykuł o tym jak można ją rozpoznać.
_________________
Mój blog modowy http://modnawo.pl/
 
 

     renia12 


Dołączył: 22 Lip 2014
Posty: 641

Wysłany: 2016-05-11, 15:20   

Myślę, że mogą się przydać również usługi detektywistyczne w celu podejrzeń o zdradę. Kojarzę tylko te namiary z Warszawy- http://www.asvalia.pl/ . Sprawdźcie, może się wam przydadzą.
 
 

     volume  


Dołączył: 11 Wrz 2014
Posty: 12

Wysłany: 2016-08-18, 12:38   

Laska mówi Ci to facet to nie byla zdrada!
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Reklama:
Prawdopodobnie najlepsze Forum Dyskusyjne
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Pomagamy:
pajacyk

Sitemap:
tematy i użytkownicy