• Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Oferty Pracy • Korepetycje • Przyjaciele • Chwilówki Forum
• Rejestracja • Zaloguj • Album


Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Kerosine
2011-10-22, 16:07
Autor Wiadomość

     Patryk23  


Dołączył: 22 Paź 2011
Posty: 1
Skąd: Wrocław

Wysłany: 2011-10-22, 16:01   Zdradziła mnie co robić dalej.

Witam was jestem tu nowy.
Niewiem czy dobrze robię pisząc tu o swoim problemie ,ale spróbuję.
Mianowicie chodzi o to ,że zdradziła mnie dziewczyna ,którą kocham nad życie.
Bardzo mnie zabolała jej zdrada byliśmy razem 4 lata.
Ale najbardziej jednak zaboało mnie to,że z tej zdrady jest niby wciąży tak twierdzi.
Gdy to usłyszałem poczułem wielki żal.
Nie wiem co robić mam,czy jej wybaczyć czy zapomnieć.
 
 

     Kerosine  



Zaproszone osoby: 1
Tytuł: Frausz
Dołączyła: 10 Cze 2011
Posty: 3238

Wysłany: 2011-10-22, 16:10   

Ja bym kopnęła w d*pę pannę na Twoim miejscu. W takim przypadku, jak Twój, piłka jest dla mnie krótka, a sprawa jasna *wzrusza ramionami*. Nie zastanawiałabym się zbyt długo na Twoim miejscu; co najwyżej ustaliła, czy laska aby na pewno jest w tej rzekomej ciąży.
_________________
The paranoia is in bloom

Wybuchy rysuję, że niby bukiety. Psycholożka daje się nabrać.
 
 

     Smarkej  



Tytuł: Skądinąd
Dołączył: 25 Mar 2010
Posty: 4996

Wysłany: 2011-10-22, 16:54   

Co dalej robić? Zamiast się żalić ty ze sobą weź kogoś, bo rozstania i tak dalej to najwyżej powód, żeby nie chlać bez powodu znowu, czuj ziomuś, jak nawinął kiedyś Jura Smarki Smark. Się żyje się dalej

(moje wsparcie jak zawsze błyskotliwe i nieprzewidywalne)
_________________
It eluded us then, but that's no matter - tomorrow we will run faster, stretch out our arms further...
And one fine morning -

So we beat on, boats against the current, borne back ceaselessly into the past.
 
 

     Katharsis  



Dołączył: 20 Sie 2006
Posty: 4352
Skąd: Borsippa

Wysłany: 2011-10-22, 17:04   
   Polecający: Lewiatan


Pokaż jej kto jest jej pie*dolonym panem! Walcz o Twój honor. Z tym drugim kandydatem, na pięści. A dziecka się pozbądź.
_________________
http://katharsisworks.bandcamp.com/
 
 

     es-cs_wuv  



Zaproszone osoby: 1
Tytuł: niereformowalny
Dołączył: 01 Lut 2009
Posty: 1870
Skąd: z daleka

Wysłany: 2011-10-23, 00:32   
   Polecający: google


Patryk23 napisał/a:
Nie wiem co robić mam,


żyć dalej o brać wszystko na barki :cwaniak:
_________________
Bywają myśli tak głębokie, że pogrążają autora.


jestem oazą spokoju na pustyni gniewu, pierdo.. qrw... zaje... wyluzowanym kwiatem lotosu na tafli jeziora
 
 
 

     sylwia17  


Dołączyła: 21 Cze 2011
Posty: 55

Wysłany: 2011-10-23, 09:49   

Ja bym zostawiłą tę panne... ALe musisz się dowiedzieć czy jest naprawdę w ciąży.
_________________
xD
 
 

     Pasażer  



Dołączył: 03 Paź 2009
Posty: 2340

Wysłany: 2011-10-23, 18:14   

sylwia17 napisał/a:
ALe musisz się dowiedzieć czy jest naprawdę w ciąży.


A jaką by to zrobiło różnice, skoro i tak byś zostawiła?
_________________
"Żebym ja potrafił mówić tak, jak myślę." (D.D.)
 
 

     yaku  



Tytuł: Bohater Forum
Dołączył: 06 Cze 2011
Posty: 1282
Skąd: Poznań

Wysłany: 2011-10-23, 19:10   
   Polecający: Wujek Google


Smarkej napisał/a:
jak nawinął kiedyś Jura Smarki Smark


Brudne Serca, coś czuję Smarkej, że się dogadamy chyba.

Co do tematu, to ja nie umiałbym wybaczyć zdrady. Skoro to zrobiła, to miała jakiś powód, widocznie nie jest godna zaufania. Zostaw i już.
_________________
Smarkej napisał/a:
zakilowałbym yakuara, ale tylko pod warunkiem, że bymy się spikli w hall of szejm.
Ostatnio zmieniony przez yaku 2011-10-23, 19:10, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

     Pasażer  



Dołączył: 03 Paź 2009
Posty: 2340

Wysłany: 2011-10-24, 19:56   

Czy ona w ogóle chce tego przebaczenia? Powiedziała "wiesz, w sumie to dałam dupy (sic!), ale jest mi z tego powodu nie za bardzo, wybacz mi, luby; bajdełej - mogę być w ciąży, nie wiem czy to wpłynie na jakieś twoje decyzje i rozważania"? (Tak tak, trochę uprościłem, ale wiadomo o co chodzi).

Swoją drogą wydaje mi się, że w bardziej dorosłych związkach, kiedy jest się pewnym swoich uczuć do drugiej osoby, to można po takiej niewesołej zdradzie dojść do wniosku, że wina leży po stronie zdradzonego. (Wiem, wiem, to takie nieszablonowe podejście, ale zaszalejmy!).
_________________
"Żebym ja potrafił mówić tak, jak myślę." (D.D.)
 
 

     nisza  



Tytuł: kokocirumba
Dołączyła: 03 Sty 2011
Posty: 273

Wysłany: 2011-10-24, 23:26   

Znaczy ja nie chcialam tego pisac, ale skoro Pasazer juz zaczaaaal.. :P

Nie napisales drogi Patryku ile masz lat.. ale staz zwiazku dosc konkretny nawet. Pytanie teraz - jak Wam sie ukladalo? Bo taka zdrada rzadko bierze sie totalnie z niczego, no niestety.
Tak naprawde nie ma az tak wielu drani i zdzir, zeby z zimna krwia zdradzali. Zwlaszcza, jesli czynia to bedac z kims juz tyle lat..

Czy wybaczyc.. no tutaj nikt Ci nic nie poradzi. Sam musisz rozeznac, czy Twoje uczucie jest na tyle silne, ze - zakadajac, ze ona zaluje, ze chce wrocic - bedzesz w stanie zapomniec, zaufac na nowo oraz - co tu jest bardzo istotne - zajac sie dzieckiem obcego faceta?
Bo nie moze byc tak,ze niby jej wybaczysz, ale dziecko potem na tym ucierpi...

Zdrada jest dla mnie rzecza niewybaczalna, ale zawsze warto porozmawiac o tym, dlaczego do niej doszlo....
 
 

     Smok_ 



Tytuł: Jestem na nie!
Dołączył: 16 Paź 2011
Posty: 81

Wysłany: 2011-10-26, 18:17   

Ludzie! Rozumiem, że jest to tylko 'jakieś internetowe forum', ale facet ma naprawdę spory problem!

Cytat:
Mianowicie chodzi o to ,że zdradziła mnie dziewczyna ,którą kocham nad życie.



Cytat:
Ja bym kopnęła w d*pę pannę na Twoim miejscu. W takim przypadku, jak Twój, piłka jest dla mnie krótka, a sprawa jasna *wzrusza ramionami*.

Nie jest łatwo kopnąć kogoś w d*pę, gdy się go naprawdę kocha. Gdy problemom towarzyszą uczucia, sprawy nie są takie jasne...

Cytat:
Pokaż jej kto jest jej pie*dolonym panem! Walcz o Twój honor. Z tym drugim kandydatem, na pięści. A dziecka się pozbądź.

Pozwól, że poradę dotyczący dziecka pozostawię bez komentarza. Walka na pieści byłaby może niezła, ale czy to naprawdę coś teraz da?
Swoją drogą, na pewno masz udany związek! W końcu jesteś w nim "pie*dolonym panem"!

Cytat:
Skoro to zrobiła, to miała jakiś powód, widocznie nie jest godna zaufania.

Zgodzę się. Związek nie może istnieć bez zaufania.

Patryk. Musisz szczerze porozmawiać ze swoją (byłą?)dziewczyną. Dowiedz się dlaczego to zrobiła. Może czegoś brakowało jej w Waszym związku? Zapytaj się, czego oczekuję od Ciebie. No i koniecznie musisz porozmawiać sam ze sobą:
Cytat:
Czy wybaczyc.. no tutaj nikt Ci nic nie poradzi. Sam musisz rozeznac, czy Twoje uczucie jest na tyle silne, ze - zakadajac, ze ona zaluje, ze chce wrocic - bedzesz w stanie zapomniec, zaufac na nowo oraz - co tu jest bardzo istotne - zajac sie dzieckiem obcego faceta?
_________________
Ktoś Ci mówi, że nie możesz zmienić świata? Pieprz to, jasne, że... a nie zaraz. Nie możesz! :(
 
 

     Kerosine  



Zaproszone osoby: 1
Tytuł: Frausz
Dołączyła: 10 Cze 2011
Posty: 3238

Wysłany: 2011-10-26, 18:30   

Wow, ale kogoś poniosło... :luka:

Smok_ napisał/a:
Kerosine napisał/a:

Ja bym kopnęła w d*pę pannę na Twoim miejscu. W takim przypadku, jak Twój, piłka jest dla mnie krótka, a sprawa jasna *wzrusza ramionami*.

Nie jest łatwo kopnąć kogoś w dupę, gdy się go naprawdę kocha. Gdy problemom towarzyszą uczucia, sprawy nie są takie jasne...

I w tym właśnie tkwi największa słabość wszystkich "kochających nad życie" - miłość ich zaślepia. Co jednakowoż rady mojej jako takiej IMO nijak nie przekreśla, bo kubeł zimnej wody na głowę to jest coś, czego niejednokrotnie spora część zadurzonych po uszy bardzo potrzebuje. Trzymać swe uczucia na wodzy i pod jako tako kontrolą dobrze jest :P Niektórzy zaś po prostu na naszą "miłość nad życie" nie zasługują - i tych właśnie trzeba w d*pę kopnąć :)
_________________
The paranoia is in bloom

Wybuchy rysuję, że niby bukiety. Psycholożka daje się nabrać.
 
 

     nisza  



Tytuł: kokocirumba
Dołączyła: 03 Sty 2011
Posty: 273

Wysłany: 2011-10-26, 21:10   

Kerosine napisał/a:

I w tym właśnie tkwi największa słabość wszystkich "kochających nad życie" - miłość ich zaślepia. Co jednakowoż rady mojej jako takiej IMO nijak nie przekreśla, bo kubeł zimnej wody na głowę to jest coś, czego niejednokrotnie spora część zadurzonych po uszy bardzo potrzebuje. Trzymać swe uczucia na wodzy i pod jako tako kontrolą dobrze jest :P Niektórzy zaś po prostu na naszą "miłość nad życie" nie zasługują - i tych właśnie trzeba w d*pę kopnąć

Wiesz, nawet to nie musi byc wielka milosc i zaslepienie.
Jesli z kims jestes spory kawal czasu (4 lata to juz jednak troche jest..), do tego kogos sie przywiazujesz.
Jesli dodatkowo jest to chlopak/dziewczyna, z ktorym/ą wiaza czlowieka raczej silne i dosc specyficzne wiezi, dodatkowo przy zalozeniu,ze komus bardzo zalezy, to niestety, kopniecie w pewna czesc ciala nie jest takie latwe, wlasnie ze wzgledu na przywiazanie, moze tez i przyzwyczajenie, pewnie i specyficzne niedowierzanie, ze "jak to mozliwe, tyle czasu razem, bylo okej i nagle takie cos". Wspolne zycie, w mniejszym czy wiekszym stopniu, zwlaszcza w relacjach damsko-meskich, nawet przy braku "wielkiej milosci ponad zycie, ach!" sprawia, ze ciezko jest teg kogos potraktowac jak obca osobe.
Na tym polega zwiazek, a otrzasniecie sie nie jest latwe...

Wydaje m sie tez zreszta, ze bycie z kims i trzymanie uczuc na wodzy, a tej osoby na dystans przeczy nieco sensowi samego zwiazku, w ktorym przecie sie powinno komus ufac calkowicie...
Pewnie, ze trza byc tez rozsadnym, a nie naiwnie patrzec na swiat rozowo, ale mozna to osiagnac tez i innymi sposobami.
Ostatnio zmieniony przez nisza 2011-10-26, 21:12, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

     Kerosine  



Zaproszone osoby: 1
Tytuł: Frausz
Dołączyła: 10 Cze 2011
Posty: 3238

Wysłany: 2011-10-26, 21:17   

... inaczej zatem: W życiu należy być przygotowanym na doprawdy najróżniejsze sytuacje. Mam nadzieję, że teraz jest wszystko jasne? ;>
_________________
The paranoia is in bloom

Wybuchy rysuję, że niby bukiety. Psycholożka daje się nabrać.
 
 

     Katharsis  



Dołączył: 20 Sie 2006
Posty: 4352
Skąd: Borsippa

Wysłany: 2011-10-26, 21:27   
   Polecający: Lewiatan


Smok_ napisał/a:
Pozwól, że poradę dotyczący dziecka pozostawię bez komentarza. Walka na pieści byłaby może niezła, ale czy to naprawdę coś teraz da?
Swoją drogą, na pewno masz udany związek! W końcu jesteś w nim "pie*dolonym panem"!


podoba mi się Twoja logika :luka:
_________________
http://katharsisworks.bandcamp.com/
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Reklama:
Prawdopodobnie najlepsze Forum Dyskusyjne
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Pomagamy:
pajacyk

Sitemap:
tematy i użytkownicy