• Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Oferty Pracy • Korepetycje • Przyjaciele • Chwilówki Forum
• Rejestracja • Zaloguj • Album


Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Colorblind
2009-11-22, 15:45
Autor Wiadomość

     niechcicm 


Dołączył: 04 Wrz 2010
Posty: 347

Wysłany: 2010-09-06, 16:59   

Dopalacze wpływają na psychikę dużo bardziej niż Mary Jane(którą jest spoko:)). Fatalna sprawa. Widziałem wiele przypadków nie do pozazdroszczenia, nie chodzo nawet o 'stan w trakcie' ale długo po próbowaniu...
 
 

     Hikaru  



Tytuł: Prawie poetka
Dołączyła: 19 Wrz 2010
Posty: 148

Wysłany: 2010-09-22, 20:16   

Ja raz paliłam to coś. Chciałam po prostu spróbować, bo nigdy czegoś tego typu nie brałam. Oczywiście przegięłam. Nie polecam XD Człowiek po tym ma takie schizy...

Ja dostałam ataku paniki. Ubzdurałam sobie że otaczająca mnie rzeczywistość... Nie istnieje XD Ze cały ten świat jest tylko wytworem mojej chorej wyobraźni. A miałam jeszcze wtedy faze że naczytałam się artykułów na temat DMT, miałam mega problemy w domu i miałam wrażenie, ze to wszystko co mnie otacza jest tak nierealne, że nie istnieje.
Pytałam się wszystkich jak ja mogę sprawdzić czy Ich jaźń, świadomość istnieje, skoro to niemożliwe xD Chodziłam po pokoju i dotykałam ścian, okien, mebli zastanawiając się czy są rzeczywiste, czy to faktycznie wytwór mojej wyobraźni, czy to możliwe abym umarła i mój umysł tak bardzo bał się śmierci że przedtem wykreował sobie wyimaginowany świat? A może umarłam i jestem w piekle? Wpadłam też na pomysł zę zapadłam w głęboki sen, śpiączkę i to wszystko mi się śni.

Po dopalaczach można wpaść na takie dziwne pomysły, ze potem trudno się z tego otrząsnąć XD
_________________
"Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło się nudno, kiedy umrzesz."

Honto.. Zuru zuru zuru zuru.. Ne.. Mo yurushite agetara..?
 
 

     c0bra  


Tytuł: HoodBoyz
Dołączył: 25 Wrz 2010
Posty: 5

Wysłany: 2010-09-25, 14:14   

Jeśli mowa o dopalaczach nie polecam tego gówna, robi dziury w głowie, lepiej zapal sobie zioło
LEGALIZACJA
_________________
Pr0 3l0 ;)
 
 

     Goofy 


Dołączył: 08 Lis 2010
Posty: 18

Wysłany: 2010-11-09, 13:10   

Gówno straszne już lepiej se ziółko zapalcie z dobrego źródła bo dopalacze to niesamowite gówno. Paliłem i śmierdzi zgniłymi rybami :/
 
 

     palisun  



Tytuł: cuchnąca krew
Dołączyła: 08 Lis 2010
Posty: 77
Skąd: z podziemia

Wysłany: 2010-11-09, 15:33   

Z tym, że śmierdzi rybami to fakt. Ja dopatruje się w tym śledzi, ewentualnie gorsza. Słyszałam porównanie smrodu do jajka.
Ogólnie próbowane, ciekawe. Ale tylko i wyłącznie do palenia. Nie mam i nie będę miała odwagi eksperymentować z twardymi dopalaczami.
_________________
"To wódka? - słabym głosem zapytała Małgorzata. - Na litość boską, królowo - zachrypiał - czy ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus."
 
 

     smektaj  


Dołączył: 09 Lis 2010
Posty: 8

Wysłany: 2010-11-09, 19:48   

Markus napisał/a:
dopalacz napisał/a:
no tak napewno poleci najfajniesze ...


No cóż, nie wyczułeś ironii?


Bo nie zażył dopalaczy. Jakby zażył, to by wyczuł- każdy wie, że dopalacze są niezbędne do normalnego funkcjonowania w społeczeństwie;)
 
 

     PiotrZBielska 


Dołączył: 07 Gru 2010
Posty: 228

Wysłany: 2010-12-09, 18:47   

Dopalacze ryją łeb. Miałem okazję palić kilkakrotnie legendarnego Tajfuna. Odradzam.
 
 

     !katun!  


Dołączył: 27 Mar 2006
Posty: 8
Skąd: Gliwice

Wysłany: 2011-01-31, 20:08   
   Polecający: google


Troszkę odświeżę temat, ale może komuś się przydadzą, bo dopalacze są dostępne nadal, choć już nie tak łatwo jak kiedyś.

Poznałem kolegę, który z narkotykami ma często do czynienia. I tak się zaczęło z dopalaczami - u mnie nazywało się Pop-eye i speedway. Typowo speedujące rzeczy. W pewnym momencie tak się wkręciłem, że nie było chwili kiedy nie byłem "na papaju". Pomijając pieniądze wyrzucone na te śmieci, przestałem kontrolować siebie, swoje życie. Prowadzę firmę, choć mam tylko 20 lat, i ewidentnie zaniedbywałem obowiązki. I teraz najgorsze- zaniedbywałem swoją dziewczynę, z którą niestety już nie jestem. Przez dopalacze. Dopiero teraz, po czasie widzę co to ze mną robiło. Naprawdę nie pakujcie się w to- problem największy w tym, że te negatywne efekty dopalaczy widać dopiero w momencie gdy to rzucisz. I dochodzi wtedy do Ciebie, jakim idiotą byłeś.
_________________
Nie czujesz że żyjesz póki nie osiągniesz granicy możliwości.
 
 
 

     fooooo  



Dołączył: 29 Sty 2011
Posty: 8

Wysłany: 2011-01-31, 21:54   

naprawdę wspaniała historia. I co teraz? Mamy płakać, współczuć? O dopalaczach jest (a raczej było) tak głośno, że wątpię iż aktualnie ktokolwiek postanowi korzystać z tego typu rozrywki. Jak będzie chciał się zabawić, używając środków psychoaktywnych - zwyczajnie się schleje, ew. zajara sobie coś. Aktualnie wygląda to tak, że łatwiej jest załatwić marihuanę, haszysz niż te dopalacze.

Co do twojej wspaniałej historii - tak byłeś idiotą, ale skoro sam o tym wiesz, znaczy to, że zmądrzałeś.

Cała ta sprawa pokazała, że lepiej jest zalegalizować cannabis, niż zatruwać ludzi chemią. Jak mówili o tym co znajdowali w dopalaczach, n/c. Zdecydowanie lepiej jest korzystać z tego co dał nam "Bóg", czyli natury.

btw. jeżeli mowa o tym, to również raz paliłem dla "sprawdzenia". Ja nie miałem żadnych większych faz. Wszystko co u mnie wysątpiło? Wyostrzenie słuchu, zwolnienie tempa, wszystko się kołysało i nie mogłem przestać się śmiać. Ale po tym jak zobaczyłem co wyprawiali moi znajomi... Więcej nie spróbowałem. Tzn. wciągały ich jakieś czarne dziury, krzyczeli bez powodu, napady strachu itp. Były też śmieszne sceny - kolega zawinął się w dywan i udawał gąśniecie, mówił, że zostanie motylem.
_________________
...jakie to prawo jest kruche, skoro łamie je buchem?

Posłuuuuu-chaj głosu manifestu,
Ty jeden na nie,
na tak tysiące Nas jest tu.
 
 

     !katun!  


Dołączył: 27 Mar 2006
Posty: 8
Skąd: Gliwice

Wysłany: 2011-02-01, 06:54   
   Polecający: google


Mój post nie napisałem, aby się wszyscy rozczulali nade mną, tylko jako przestroga. Wiesz, całe szczęście że łatwiej dostać lolka niż dopalacze, bo.. te dopalacze są po prostu nieprzewidywalne. Wydaje Ci się że jest ok, że wszystko kontrolujesz, a tak naprawdę wszystko wokół Ciebie się sypie, a Ty się bawisz :dobani: Nie powiem, "kapa" jest na tym fajna, ale nie warte późniejszych konsekwencji.
O takich skutkach jak piszesz również słyszałem, ale ja nic takiego nigdy nie miałem.
_________________
Nie czujesz że żyjesz póki nie osiągniesz granicy możliwości.
 
 
 

     kenusarf  



Zaproszone osoby: 1
Dołączył: 04 Sie 2006
Posty: 2357

Wysłany: 2011-02-01, 10:36   

fooooo napisał/a:
Cała ta sprawa pokazała, że lepiej jest zalegalizować cannabis, niż zatruwać ludzi chemią.

Mało wiesz, głupio piszesz.
fooooo napisał/a:
Zdecydowanie lepiej jest korzystać z tego co dał nam "Bóg", czyli natury.

Jak wyżej.

To co sztuczne może wyleczyć, a to co naturalne może zabić. Liczą się właściwości substancji, a nie jej pochodzenie.

Masz piętnaście lat i żyjesz w przeświadczeniu, że marihuana jest zdrowa, więc pewnie za kilka lat nawet pojęcie tak prostej rzeczy będzie poza Twoim zdolnościami intelektualnymi, kiedy już sobie mózg wypalisz do cna.
_________________
You know Sarge, I had a cat once, but everytime I tried to give him a bath, the fur stuck to my tongue.
 
 

     fooooo  



Dołączył: 29 Sty 2011
Posty: 8

Wysłany: 2011-02-01, 10:55   

Zapewne. Tylko, że cannabis był uznany za "świętą roślinę" i ma wiele substancji leczniczych. No ale Ty wiesz lepiej od naukowców, którzy badają tę roślinę, prawda? To, że jesteś straszy i masz sporo postów nie czyni z Ciebie wszechwiedzącej osoby.

btw. akurat marihuana Cię nie zabije, nie da się jej przedawkować. A chemia tak czy inaczej, zawsze będzie szkodzić naszemu organizmowi - oprócz tego, że trzeba dawkować, bo można przesadzić to jeszcze niszczy wątrobę.
_________________
...jakie to prawo jest kruche, skoro łamie je buchem?

Posłuuuuu-chaj głosu manifestu,
Ty jeden na nie,
na tak tysiące Nas jest tu.
 
 

     Nasim  



Tytuł: Don
Dołączył: 31 Sty 2011
Posty: 51
Skąd: Nowy Sącz

Wysłany: 2011-02-01, 11:02   

kenusarf napisał/a:
Masz piętnaście lat i żyjesz w przeświadczeniu, że marihuana jest zdrowa, więc pewnie za kilka lat nawet pojęcie tak prostej rzeczy będzie poza Twoim zdolnościami intelektualnymi, kiedy już sobie mózg wypalisz do cna.

Chciałbym zacytować samego siebie z tematu "Legalizacja"

Cytat:
Natomiast absurdem jest delegalizacja konopii indyjskiej... Tani, łatwy w hodowli naturalny środek leczący do 50 chorób, z którego można wytwarzać świetnej jakości (a bardziej ekologiczny od tego z celulozy drzewnej) papier, a olej konopny jest nie dość,że jadalny to również sprawdza się jako paliwo! Można tę roślinę wykorzystać również do produkcji płótna. Konopia indyjska jest najlepszym środkiem pomagającym w chemioterapii, nic tak dobrze nie działa.
Dodatkowo jeszcze zastosowanie rozrywkowe. Marihuana jest najbezpieczniejszą z substancji aktywnych.
Czemu więc jest nielegalna? O co chodzi? Nie wiadomo o co chodzi, a kiedy nie wiadomo o co chodzi - chodzi o pieniądze. Konopia jest zwyczajnie zbyt... tania, co nie jest na rękę producentom drogich leków chemicznych, papierosów, alkoholu... O, ironio...
_________________
To absurd!
 
 
 

     Nasim  



Tytuł: Don
Dołączył: 31 Sty 2011
Posty: 51
Skąd: Nowy Sącz

Wysłany: 2011-02-01, 11:53   

kenusarf napisał/a:
Skoro lubisz cytować rzeczy, które nie mają związku z tematem.
To ty zacząłeś ten mały offtop.
Cytat:
Nastolatki i ludzie po dwudziestce, którzy regularnie popalają "trawkę", muszą się mieć na baczności: marihuana, najbardziej popularny z miękkich narkotyków, zaburza rozwój mózgu - twierdzą amerykańscy naukowcy.
Wszystko szkodzi, a marihuana jest najmniej szkodliwą substancją aktywną. Zarzucasz linkiem? Też ci coś dam: http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,666
Cytat:
Naukowcy porównali 14 osób w wieku 19 lat, które od trzynastego roku życia regularnie palą marihuanę (przeciętnie sześć skrętów dziennie), z taką samą liczbą ich zdrowych rówieśników. Co się okazało? U miłośników trawki zaburzona była gospodarka wodna wewnątrz tkanek mózgowych. - A to sugeruje, że palenie marihuany może wpływać negatywnie na rozwój otoczki mielinowej, która chroni komórki nerwowe - wyjaśnia Ashtari.
Łahahhahaha, no to nie ma się co dziwić :D
fooooo napisał/a:
akurat marihuana Cię nie zabije, nie da się jej przedawkować.
Teoretycznie. W praktyce, przyjmując ją w postaci jointa, po wypaleniu 600 zatrułbyś się substancjami smolistymi.

[ Dodano: 2011-02-01, 12:03 ]
Przy takich ilościach przyjmowanego narkotyku naukowcy zauważyli jakieś tam zaburzenie w gospodarce wodą. Powiem ci, że faktycznie ciekawe, ale to akurat argument za nieszkodliwością.
_________________
To absurd!
Ostatnio zmieniony przez Nasim 2011-02-01, 11:55, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 

     Nasim  



Tytuł: Don
Dołączył: 31 Sty 2011
Posty: 51
Skąd: Nowy Sącz

Wysłany: 2011-02-01, 12:39   

kenusarf napisał/a:
Ale Twój cytat nie pasuje nawet do tego małego offtopu.
Ja nie, jak tak?
kenusarf napisał/a:
I jaki niby to ma związek z tym co ja napisałem w tym temacie?
Pisałeś coś o wypalaniu mózgu?
_________________
To absurd!
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Reklama:
Prawdopodobnie najlepsze Forum Dyskusyjne
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Pomagamy:
pajacyk

Sitemap:
tematy i użytkownicy