• Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Oferty Pracy • Korepetycje • Przyjaciele • Chwilówki Forum
• Rejestracja • Zaloguj • Album


Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Martina
2009-11-21, 02:38
Autor Wiadomość

     ciastko z dziurką  



Dołączyła: 19 Lis 2008
Posty: 803

Wysłany: 2008-11-25, 22:46   

Hermes napisał/a:

Już nie było bardziej bezproduktywnej specjalności?

Była. Odpowiadanie na głupie pytania na forum.

Robisz problem z dupy:) Doskonale rozumiem, że Grg nie uznaje się za katolika itd., itp., że nie reprezentuje stanowiska KK i że powołuje się li i tylko na Pismo Św. Jednak w swoich wypowiedziach był tak reprezentatywny dla tego stanowiska, że w tym wątku zakpiłam sobie z tej postawy, zwłaszcza, że to co tu pisze o alkoholizmie woła o pomstę do nieba. I tak, to jest moje zdanie.
Dlatego nie rozumiem skąd w ogóle Twoje zainteresowanie tym tematem. Zwłaszcza, że nie dotyczy ani on, ani moja wypowiedź - Ciebie. Więc wyluzuj.
_________________
With an apple I will astonish Paris.
BMW: http://warszawa.bawariamotors.pl/
 
 

     Hermes 



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 109

Wysłany: 2008-11-25, 22:57   

ciastko z dziurką napisał/a:
Jednak w swoich wypowiedziach był tak reprezentatywny dla tego stanowiska

Nie był. Wykazałaś już, że z logiką Ci nie po drodze, nie rób jeszcze z siebie ignorantki. Jest coś takiego ja Katechizm KK, to dość dobre źródło, jeżeli chodzi o nauki KK, przeczytaj, a potem się zastanów czy grg był reprezentatywny.
_________________
Znów patrzysz nie tam, gdzie trzeba patrzeć
Ostatnio zmieniony przez Hermes 2008-11-25, 22:58, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

     ciastko z dziurką  



Dołączyła: 19 Lis 2008
Posty: 803

Wysłany: 2008-11-25, 23:04   

Już Ty mnie do lektur wszelakich nie odsyłaj. Katechizm cytowałam w temacie o homoseksualizmie, przypomnę. Masz problemy z wyłapaniem ironii i robisz problem z dupy. Większość przeszła nad tym do porządku dziennego, zrozumiała albo nie, wzięła do siebie albo olała, a Ty masz jakieś fanatyczne zapędy dookreślające.
Podałam wątki, w których stanowisko kolegi Grg było zgodne ze stanowiskiem KK. Temat uważam za zamknięty, bo nie mam w zwyczaju mówić do ściany.
Miłego wieczoru:)
_________________
With an apple I will astonish Paris.
BMW: http://warszawa.bawariamotors.pl/
 
 

     Hermes 



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 109

Wysłany: 2008-11-26, 00:01   

ciastko z dziurką napisał/a:
Już Ty mnie do lektur wszelakich nie odsyłaj. Katechizm cytowałam w temacie o homoseksualizmie, przypomnę

Oprócz czytania poprosiłem też o zastanowienie się. Skoro już przeczytałaś to zacznij się zastanawiać.
ciastko z dziurką napisał/a:
Masz problemy z wyłapaniem ironii

Ja ironię wyłapałem tak dobrze, że byłem w stanie zauważyć błąd, który przy okazji ironizowania popełniłaś.
ciastko z dziurką napisał/a:
Temat uważam za zamknięty,bo nie mam w zwyczaju mówić do ściany.

Nie ma się argumentów to najlepiej zakończyć dyskusję zwalając winę na kogoś innego. A ja nadal czekam na uzasadnienie zadania tego ironicznego pytania, bo"Podałam wątki, w których stanowisko kolegi Grg było zgodne ze stanowiskiem KK" to za mało, aby mówić, że KK to autorytet dla Grg, a jego postawa jest zgodna z naukami KK.
_________________
Znów patrzysz nie tam, gdzie trzeba patrzeć
 
 

     ciastko z dziurką  



Dołączyła: 19 Lis 2008
Posty: 803

Wysłany: 2008-11-26, 00:13   

Naprawdę nie rozumiesz?
W temacie o homoseksualizmie Grg wypowiadał się w sposób następujący: homoseksualizm to choroba i wynaturzenie, masturbacja jest nieprzyzwoita, dawniej były lepsze czasy, bo wszyscy chórem potępiali h. Co sądzi o tym KK?
Katechizm KK, art. 2357 akty seksualne -, „uniemożliwiają aktowi seksualnemu możliwość stania się darem życia. Nie są owocem prawdziwej komplementarności uczuciowej i seksualnej. W żadnym przypadku nie mogą być aprobowane." i dalej "Compedio della morale cattolica": W sensie generalnym (homoseksualizm) to dewiacja instynktu seksualnego charakteryzująca się pociągiem mniej lub bardziej wyłącznym do osób tej samej płci, bez względu na to, czy skłonność ta wyrazi się w zbliżeniu seksualnym. Gdy to następuje mamy do czynienia z sodomią, czyli stosunkiem analnym (Rdz 19, 1-19) lub pederastią, choć to ostatnie określenie jest właściwe jedynie homoseksualizmowi nastolatków.
Czyż z tym, że to dewiacja i coś nieaprobowanego nie zgadzał się Grg w swoich wypowiedziach? Rozumiem, że to jest uogólnienie i że Grg odnosił się przede wszystkim do Pisma Św., a nie do dokumentów kościelnych (co już zaznaczałam i przyznałam Ci też), niemniej analogie istnieją. Ze względu na nie (a także inne związane z podejściem np. do masturbacji i seksu oralnego) w sposób ironiczny odwołałam się w tym temacie do wypowiedzi Grg na temat alkoholu, która to przeczy i odbiega od zaleceń biblijnych - i kościelnych. (Tajemnicą i zaskoczeniem zapewne żadnym nie jest, że KK też się powołuje na PŚ, nie).
Być może moje pytanie zabarwione ironią było odrobinę zawaluowane, niemniej parafrazując Schulza, czytelnik na jakiego liczy ta wypowiedź - odpozna i zrozumie jej zamysł.

Uważam, że czepiasz się już z braku laku.
_________________
With an apple I will astonish Paris.
BMW: http://warszawa.bawariamotors.pl/
 
 

     Hermes 



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 109

Wysłany: 2008-11-26, 09:30   

ciastko z dziurką napisał/a:
czytelnik na jakiego liczy ta wypowiedź

A Tobie biedactwo trafił się czytelnik, który myśli logicznie. A to pech.

No ale skoro wyznajesz zasadę, "piszę co chcę, a jak ktoś się ze mną nie zgadza to niech nie czyta" to trudno. Ja nie mam mocy, aby Cię wyrzucić z tego forum dyskusyjnego, mogę tylko polecić pisanie bloga.
_________________
Znów patrzysz nie tam, gdzie trzeba patrzeć
 
 

     ciastko z dziurką  



Dołączyła: 19 Lis 2008
Posty: 803

Wysłany: 2008-11-26, 09:37   

:)

Hermes napisał/a:
A Tobie biedactwo trafił się czytelnik, który myśli logicznie. A to pech.

Kurczę, na co ja liczę. Nie rozumiesz aluzyjności cytatu literackiego, nie łapiesz ironii, a przyczepiłeś się, jakby w ogóle gdzieś i po coś o Ciebie chodziło.
_________________
With an apple I will astonish Paris.
BMW: http://warszawa.bawariamotors.pl/
Ostatnio zmieniony przez ciastko z dziurką 2008-11-28, 00:04, w całości zmieniany 2 razy  
 
 

     Hermes 



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 109

Wysłany: 2008-11-26, 09:50   

ciastko z dziurką napisał/a:
Kurczę, na co ja liczę

Na bezmyślność czytelnika.
ciastko z dziurką napisał/a:
Nie rozumiesz aluzyjności cytatu literackiego, nie łapiesz ironii

Jeżeli nie pamiętasz to przypomnę co napisałaś:
ciastko z dziurką napisał/a:
W dyskusji o homoseksualizmie grg7133 powoływał się na skostniałe nauki KK

Nie wydaje mi się, aby tu była aluzyjność cytatu, albo ironia, której nie załapałem. Jest natomiast nieprawda. Odwołaj to, a się odczepię.
_________________
Znów patrzysz nie tam, gdzie trzeba patrzeć
 
 

     ciastko z dziurką  



Dołączyła: 19 Lis 2008
Posty: 803

Wysłany: 2008-11-26, 09:58   

Hermes napisał/a:
Nie wydaje mi się, aby tu była aluzyjność cytatu, albo ironia, której nie załapałem. Jest natomiast nieprawda. Odwołaj to, a się odczepię.

A miało być logicznie, tak?

1. Aluzyjność cytatu dotyczyła parafrazy Schulza o czytelniku prawdziwym, który odpozna, odczyta zamysł ironii.
2. Ironia dotyczyła pytania: Co na to kościół?
3. Została ona skonstruowana zgodnie z tym, co tłumaczę przez ostatnie dwie strony.

4.
Hermes napisał/a:
Odwołaj to, a się odczepię.


ciastko z dziurką napisał/a:
Zgadzam się z tym, że Grg nigdzie nie napisał, że oficjalnie przyjmuje stanowisko KK, a wręcz przeciwnie, niemniej w swoich wypowiedziach dotyczących stanowiska w tej kwestii głosił identyczne poglądy jak KK. Stąd moje pytanie


ciastko z dziurką napisał/a:
Doskonale rozumiem, że Grg nie uznaje się za katolika itd., itp., że nie reprezentuje stanowiska KK i że powołuje się li i tylko na Pismo Św.


ciastko z dziurką napisał/a:
Rozumiem, że to jest uogólnienie i że Grg odnosił się przede wszystkim do Pisma Św., a nie do dokumentów kościelnych (co już zaznaczałam i przyznałam Ci też


Proponuję bardziej się skupić na tym, co czytasz:)
_________________
With an apple I will astonish Paris.
BMW: http://warszawa.bawariamotors.pl/
 
 

     Hermes 



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 109

Wysłany: 2008-11-26, 10:10   

I oto Twoja postawa. Napisałaś "A" i uzasadniłaś to, "bo B". Gdy "B" okazuje się być nieprawdą zamiast wycofać piszesz "to nie miało być B tylko C i wtedy A jest prawie prawdziwe, tylko potrzebny jest odpowiedni czytelnik"
_________________
Znów patrzysz nie tam, gdzie trzeba patrzeć
Ostatnio zmieniony przez Hermes 2008-11-26, 10:10, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

     ciastko z dziurką  



Dołączyła: 19 Lis 2008
Posty: 803

Wysłany: 2008-11-26, 10:18   

Nadinterpretacja i manipulacja.
- zadałam pytanie o kościół (ironia)
- napisałam, że G. powołuje się na niego - wyjaśniając to następnie, dlaczego użyłam takiego słowa, a nie innego, (uproszczenie związane ze zbieżnością faktów, równie dobrze mogłam zadać pytanie, a co na to Bóg? wybrałam kościół, ze względu na lżejszy ciężar gatunkowy słowa), gdyż rozróżnienie jest tu jak najbardziej oczywiste (i tu przyznałam Ci przecież rację, że G. bezpośrednio i orzekająco nigdzie nie powołuje się na kościół),
- kiedy to nie wystarczyło, aby zrozumieć odwołałam się do poczucia ironii (z pytania nr 1), a kiedy to nie wystarczyło - pokusiłam się o literacką parafrazę ukazującą ten stosunek ironia - odpoznanie - uważny czytelnik

Zatem: przyznałam Ci rację, że oficjalnie i orzekająco G. się nie powołuje na KK, bo nie uznaje się za katolika i że z szeregu jego wypowiedzi pozwoliłam sobie na ironiczne potraktowanie tego stosunku i skumulowanie go w pytaniu o kościół, tak samo, jak przy zasadzie tworzenia pytań: a co na to mama/ żona/ ksiądz.

Toteż: czepiasz się z dupy.
_________________
With an apple I will astonish Paris.
BMW: http://warszawa.bawariamotors.pl/
Ostatnio zmieniony przez ciastko z dziurką 2008-11-26, 10:22, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

     Greggy  



Zaproszone osoby: 3
Dołączył: 19 Wrz 2006
Posty: 2745

Wysłany: 2008-11-27, 10:06   

Katharsis napisał/a:
Czemu nie spedzic zycia uzywajac ich?

No, właśnie, czemu nie?
Katharsis napisał/a:
Spoleczenstwo krytykuje wszystko, co polega na zwyklej, prymitywnej rozrywce. Bo ta rozrywka jest prymitywna. Ale jednak bawi

MAm dokładnie takie samo zdanie na ten temat.
ciastko z dziurką napisał/a:
Stanowisko jakie przyjął odnośnie homoseksualizmu i homoseksualistów pokrywało się z naukami głoszonymi przez KK i z podejściem KK do tego zagadnienia.

Nie.

ciastko z dziurką napisał/a:
Rozumiem, że subtelna ironia nie była do wychwycenia.

W dyskusji o homoseksualizmie grg7133 powoływał się na skostniałe nauki KK - przy podejściu do homoseksualizmu i homoseksualistów, uznając tych ostatnich za grzeszników. Nadużywanie alkoholu to wg KK również grzech, więc zapytuję z niezmierną ciekawością, jak grg7133 widzi to przez tenże pryzmat, joł.

KK to jedna wielka ściema, wystarczy przeczytać choćby dziesięć przykazań biblijnych i porównać je z głoszonymi przez tę organizację. Sram na cały KK, od każdego wikariusza aż po samego papieża. I nie gadać mi tylko proszę czegokolwiek o szacunku, bo nigdy nie nabiorę tegoż do osoby robiącej wodę z mózgu tylu milionom osób.


A co do picia, to w Biblii apostoł Paweł zalecał Tymoteuszowi picie wina, a Jezus Chrystus zamienił ludziom wodę w tenże napój.
Ostatnio zmieniony przez Greggy 2008-11-27, 10:08, w całości zmieniany 2 razy  
 
 

     Mrs. Smith 



Dołączył: 04 Gru 2008
Posty: 10

Wysłany: 2008-12-04, 22:47   Re: Alkoholizm i szczęście

Greggy napisał/a:
A przecież ci ludzie po prostu chcą być szczęśliwi, robiąc to, co dla nich najwspanialsze: pijąc. Moim zdaniem, jeśli tylko nie dochodzi do patologi w stylu bicia rodziny czy gwałtów na nieletnich, picie nawet do przesady to po prostu dążenie do szczęścia, chociaż w dość prymitywny sposób. Co wy na ten temat sądzicie? Czy można poświęcać zdrowie dla picia, skoro daje taką satysfakcję?

To nie jest szczęście, to chwilowe uczucie ekstazy (chyba, że ktoś chleje na okrągło). Drink od czasu do czasu, czy bodajże lampka wina do obiadu dla zdrowia jest OK, ale OK być przestaje, gdy bez niej życie staje nieciekawe i irytujące. To uzależnienie.
Naprawdę, tłumaczysz się jak ktoś, kto nie chodzi w niedzielę do kościoła ;)
Tak poważniej - masz dzieci? żonę? Jakbyś się czuł, gdybyś musiał im powiedzieć, że umierasz na jakąś chorobę spowodowaną alkoholem?
 
 

     Lola  



Dołączyła: 11 Mar 2006
Posty: 2647
Skąd: Częstochowa

Wysłany: 2008-12-04, 23:01   
   Polecający: religia tv


Greggy napisał/a:
Czy można poświęcać zdrowie dla picia, skoro daje taką satysfakcję?


Miałeś do czynienia z alkoholizmem w rodzinie ? Bo mam wrazenie ze nie i tak pieprzysz trzy po trzy ;] Satysfakcje to daje picie na imprezce , dla niektórych picie wina w bramie po szkole, picie trzech piwek w pubie ... tak, satysfakcja , luz, relaks , humor , wszystko fajnie. Ale ALKOHOLIZM to jest nazwa choroby, więc nie rozumiem dlaczego miałaby byc szczęsciem. Alkoholicy juz nie pija dla satysfakcji, nie piją dla szczęscia. Alkoholicy chodza po scianach gdy piją. Pójdziesz do szkoły to sie bedziesz o tym uczył, a na razie nie zycze Ci doświadczać choroby alkoholowej , czy to na sobie czy to w rodzinie, bo uwierz mi nie jest to takie super jak Ci sie wydaje. To nie jest kraina wiecznej szczesliwosci gdzie tylko czasem ma sie kaca. Jeszcze nie doświadczyłeś złych skutków picia dlatego tak Ci sie wszystko wydaje. Pij jak najczesciej przez pare lat ... zobaczymy jakie wtedy bedziesz miał zdanie. Ale nie wiadomo czy bedzie Cie stac na to by wejśc na forum. Raz ze nie bedziesz miał na to pieniedzy, bo sprzedasz kompa za alkohol a dwa odwagi rozmawiać z ludzmi o tym ze sie jest na dnie.
Na razie wszystko fajnie , oby tak dalej, nie zycze Ci zle, ale musisz zrozumiec pewne rzeczy ze jedne sa w porzadku, inne przekraczaja granice, i wtedy nie mozna mówic o satysfakcji. Alkoholicy przezywają wielkie cierpienia, bóle, depresje, stany skrajnego wycienczenia i nie sadze by ktoryś z nich nazwał sie wtedy szczęsliwym człowiekiem. Pomysl nad tym zanim kolejny raz dopiszesz wielka idee do rzeczy, w której ta idea miejsca miec nie może.

[ Dodano: 2008-12-04, 23:12 ]
I powtórze to jeszcze raz ALKOHOLICY nie pija dla przyjemności. To nałóg jak kazdy inny pociągający za sobą katastrofalne skutki. Pewnie na poczatku kazdy alkoholik gdy pił czuł ulge. Ale nie pił bo chciał byc szczesliwy. Alkoholizm to ślepa drózka. Idziesz sobie i jest fajnie a tu nagle wielki mur nie do przeskoczenia. Ale w koncu go przeskakujesz, trzezwiejesz i znowu jest rzeczywistość. Ale potem znowu trafisz na dróżke a na jej koncu coraz wieksze przeszkody. Az wkoncu dojdziesz do momentu kiedy juz nie mozesz przeskakiwac , nie masz siły. Zostajesz w tym miejscu i pijesz dalej by nie pamietac o tym ze pijesz. Slepe, błędne koło zataczające coraz wieksze kręgi - wpływające na rodzine , znajomych. Pozniej tracisz prace, sprzedajsz pokoleji wszystko co masz w domu zeby zdobywac pieniądze. Gdy nie ma bierzesz kredyty. Gdy masz wsparcie w rodzinie pojdziesz na odwyk. Wrócisz znajdziesz prace. Ale pewnego dnia kolega w pracy ma imieniny , przynosi wódke , stawia na stole i wszyscy sie bawią. Ty o swoim problemie nikomu nie powiesz bo sie wstydzisz. Więc pijesz bo czujesz presje i masz w razie czego usprawiedliwienie. Tylko ze koledzy wytrzezwieją a Ty juz nie bo każda dawka alkoholu po odwyku prosi sie o nastepna a Tobie coraz trudniej odmówić. WKoncu ktoś zyczliwy mówi szefowi o Twoim problemie i znowu tracisz prace i lądujesz na bruku. I tak całe zycie. Paryszwe i nie ma miejsca na myslenie o satysfakcji i szczęsliwosci. Samo picie dla picia ? Ulotna chwila , potem sie budzisz z reką w nocniku i juz nie jest tak rózowo. Ale wybór nalezy do Ciebie.
A to co pisze jest przykładem z zycia, bo w mojej rodzinie jest własnie taki przypadek i sadze ze niejedna osoba równiez znając taka sytuacje, czytając to co piszesz łapie sie za głowe i ma ochote Ci sie zasmiac w twarz.
_________________
srutututu
 
 
 

     vanila  



Dołączyła: 04 Gru 2008
Posty: 23

Wysłany: 2008-12-05, 01:40   

kazdy robi to co lubi. mozna pic tyle ile sie chce. tylko trzeba na tym panowac. jesli straci sie kontrole lub stanie sie to nieodlaczna codziennoscia nie znajdzie sie w tym przyjemnosci. prosze Was nie mydlijcie oczu ze to nie zdrowe. gdyby jesc i pic tylko to co zdrowe dawno poumieralibysmy z glodu. ludzie jedza przesadne ilosci slodyczy - tyja co tez jest nie zdrowe i nikt w tym problemu nie widzi. dopoki osoba pijana nie stwarza zagrozenia dla innych niech pije do woli. oczywiscie moje zdanie.
_________________
'Kazdy z nas ma wielka sile. nie wierzysz? - masz pecha.!
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


pozycjonowanie by s90.pl

Reklama:
Prawdopodobnie najlepsze Forum Dyskusyjne
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Pomagamy:
pajacyk

Sitemap:
tematy i u�ytkownicy