• Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Oferty Pracy • Korepetycje • Przyjaciele • Chwilówki Forum
• Rejestracja • Zaloguj • Album


Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Martina
2009-11-21, 02:38
Autor Wiadomość

     Greggy  



Zaproszone osoby: 3
Dołączył: 19 Wrz 2006
Posty: 2745

Wysłany: 2008-11-22, 16:25   Alkoholizm i szczęście

Nie jestem alkoholikiem. Piję żadko, nigdy sam, ale jak już piję, to w sumie dość dużo.
Od pewnego czasu zastanawiam się, czy alkoholicy to faktycznie takie zło jak się ich przedstawia. Że niby zmarnowanie sobie życia, tylko picie i nic poza tym. A przecież ci ludzie po prostu chcą być szczęśliwi, robiąc to, co dla nich najwspanialsze: pijąc. Moim zdaniem, jeśli tylko nie dochodzi do patologi w stylu bicia rodziny czy gwałtów na nieletnich, picie nawet do przesady to po prostu dążenie do szczęścia, chociaż w dość prymitywny sposób. Co wy na ten temat sądzicie? Czy można poświęcać zdrowie dla picia, skoro daje taką satysfakcję? Czy różni się to czymś od spędzania całych dni przed kompem i zatracania kontaktu z rzeczywistością?
 
 

     Starrk  



Tytuł: \_(O_o)_/
Dołączył: 09 Wrz 2006
Posty: 16281
Skąd: Shinbone Alley

Wysłany: 2008-11-22, 17:07   

Nie sądzę by coś co prowadzi do wyniszczenia organizmu mogło być dobre. Nawet jeśli nie krzywdzisz innych to krzywidzisz siebie, bo to szczescie jakiego doznajesz po wypiciu pól lytra jes chwilowe i pozorne. To tak jak z zażywaniem narkotyków.
_________________
OH, U FINKZ DARKNES IZ UR ALLY. U MERELY ADOPTD TEH DARK; I WUZ BORN IN IT, MOULDD BY IT. I DIDNT C TEH LIGHT TIL I WUZ ALREADY MAN, BY DEN IT WUZ NOTHIN 2 ME BUT BLINDIN!
 
 

     Greggy  



Zaproszone osoby: 3
Dołączył: 19 Wrz 2006
Posty: 2745

Wysłany: 2008-11-22, 17:11   

olifkafanki napisał/a:
hej ej jestem pierwszy raz na forum


Litości...

Psycho Krusher napisał/a:
pól lytra


Ostanio było 0,7 na łeb ;)

Psycho Krusher napisał/a:
chwilowe i pozorne


Hmm... pozorne... nie jestem pewien. Wydaje się pozorne tylko podczas trzeźwienia. A jednak chce się do tego wrócić.
 
 

     Starrk  



Tytuł: \_(O_o)_/
Dołączył: 09 Wrz 2006
Posty: 16281
Skąd: Shinbone Alley

Wysłany: 2008-11-22, 17:17   

grg7133 napisał/a:
A jednak chce się do tego wrócić
Tym gorzej panie, tym gorzej. Bo jak do czegoś ciągnie to znaczy że jest sie w nałogu a nałóg to nic dobrego jak wiadomo. I wątroba sie niszczy i umrzeć mozna w bólach.
_________________
OH, U FINKZ DARKNES IZ UR ALLY. U MERELY ADOPTD TEH DARK; I WUZ BORN IN IT, MOULDD BY IT. I DIDNT C TEH LIGHT TIL I WUZ ALREADY MAN, BY DEN IT WUZ NOTHIN 2 ME BUT BLINDIN!
Ostatnio zmieniony przez Starrk 2008-11-22, 17:18, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

     Greggy  



Zaproszone osoby: 3
Dołączył: 19 Wrz 2006
Posty: 2745

Wysłany: 2008-11-22, 17:27   

Wiem. Dlatego od dawna wiem, na co umrę, na marskość wątroby (prawdopodobnie). I wcale nie uważam, że to źle. Pytanie, czy faktycznie nie jest to nic złego. Twój argument to "nie rób tego c niezdrowe, bo to niezdrowe". Wem, że niezdrowe. Ale ileż daje radości... Naprawdę nie warto?
 
 

     Starrk  



Tytuł: \_(O_o)_/
Dołączył: 09 Wrz 2006
Posty: 16281
Skąd: Shinbone Alley

Wysłany: 2008-11-22, 17:30   

Nie. Po prędzej czy pózniej przestanie być to przyjemnością a zacznie być nawykiem, jak nie koniecznością.
_________________
OH, U FINKZ DARKNES IZ UR ALLY. U MERELY ADOPTD TEH DARK; I WUZ BORN IN IT, MOULDD BY IT. I DIDNT C TEH LIGHT TIL I WUZ ALREADY MAN, BY DEN IT WUZ NOTHIN 2 ME BUT BLINDIN!
Ostatnio zmieniony przez Starrk 2008-11-22, 17:40, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

     Hermes 



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 109

Wysłany: 2008-11-22, 17:37   

grg7133 napisał/a:
A przecież ci ludzie po prostu chcą być szczęśliwi, robiąc to, co dla nich najwspanialsze: pijąc.

Nigdzie nie jest powiedziane, że alkoholik to ktoś dla kogo picie jest najwspanialszą rzeczą. Alkoholik to ktoś, kto musi pić, nawet jeżeli nie daje mu to żadnej radości.
_________________
Znów patrzysz nie tam, gdzie trzeba patrzeć
 
 

     Greggy  



Zaproszone osoby: 3
Dołączył: 19 Wrz 2006
Posty: 2745

Wysłany: 2008-11-22, 17:44   

Hermes napisał/a:
Nigdzie nie jest powiedziane, że alkoholik to ktoś dla kogo picie jest najwspanialszą rzeczą
W takim razie tam, gdzie widzisz Alkoholik wstaw "osoba, dla ktorej picie jest wspaniałe" bo to miałem na myśli. A nie bardzo chciało mi się wypiswać to za każdym razem.
 
 

     Hermes 



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 109

Wysłany: 2008-11-22, 17:51   

W takim razie cały temat nie ma sensu, bo czegoś takiego:
grg7133 napisał/a:
osoby, dla ktorych picie jest wspaniałe to faktycznie takie zło jak się ich przedstawia

nie ma. Osoby, dla których picie jest wspaniałe, nie są przedstawiana jako zło. Ba, koneserzy drogich win to są nawet dość poważani.
_________________
Znów patrzysz nie tam, gdzie trzeba patrzeć
Ostatnio zmieniony przez Hermes 2008-11-22, 17:54, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

     Greggy  



Zaproszone osoby: 3
Dołączył: 19 Wrz 2006
Posty: 2745

Wysłany: 2008-11-22, 18:02   

Ależ tacy ludzie SĄ uważani za zło. Lubię się CZASAMi na**ać, wracać do domu kompletnie nagrzany, nie wiedząc za bardzo co się dzieje. I za to mnie besztają. A nie jestem pijakiem. Chociażby dlatego nie jestem, że potrafię się kontrlować. Ostatnio coś takiego przydarzyło mi się miesiąc temu. Od tego czasu nic nie piłem. A okazje miałem. Nnie piłęm, by udowodnić, że potrafię się powściągnąć. Ale znowu pytam, czy jednak warto się hamować. Bo stac mnie, eby tak robić choćby codzienne.
 
 

     Starrk  



Tytuł: \_(O_o)_/
Dołączył: 09 Wrz 2006
Posty: 16281
Skąd: Shinbone Alley

Wysłany: 2008-11-22, 18:05   

grg7133 napisał/a:
Ale znowu pytam, czy jednak warto się hamować. Bo stac mnie, eby tak robić choćby codzienne.
Ja bym czuł niechęc, gdybym miał sobie pofolgować i wracać do domu codziennie zażygany i pijany jak ostatni żul.
_________________
OH, U FINKZ DARKNES IZ UR ALLY. U MERELY ADOPTD TEH DARK; I WUZ BORN IN IT, MOULDD BY IT. I DIDNT C TEH LIGHT TIL I WUZ ALREADY MAN, BY DEN IT WUZ NOTHIN 2 ME BUT BLINDIN!
 
 

     Greggy  



Zaproszone osoby: 3
Dołączył: 19 Wrz 2006
Posty: 2745

Wysłany: 2008-11-22, 18:07   

Nie przesadzajmy, nie rzygałem po alko już dawno... A pijany być lubie, ale nie bardzo wypada. To mnie smuci, bo to jednak przyjemne. Problem stanowi tylko kac.
 
 

     Anka_DD  



Zaproszone osoby: 2
Dołączyła: 30 Lip 2008
Posty: 1135

Wysłany: 2008-11-22, 18:07   

W sumie Twoje zdrowie, więc truj się jeśli lubisz.

grg7133 napisał/a:
Nnie piłęm, by udowodnić, że potrafię się powściągnąć.


I po co komuś udowadniasz, że potrafisz nie pić? Ważne jest to z czym Ty się dobrze czujesz. Ktoś powie nie pij, udowodnij, że potrafisz się powstrzymać to nie zrezygnujesz ze swojego ulubionego nałogu? :] Ktoś powie skocz dla mnie w ogień i udowodnij w ten sposób, że Ci na mnie zależy to skoczysz? Głupie rozumowanie...
_________________
Sometimes devil tempts me to believe in God...
Ostatnio zmieniony przez Anka_DD 2008-11-22, 18:11, w całości zmieniany 2 razy  
 
 

     Hermes 



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 109

Wysłany: 2008-11-22, 18:15   

grg7133 napisał/a:
Ależ tacy ludzie SĄ uważani za zło. Lubię się CZASAMi na**ać, wracać do domu kompletnie nagrzany, nie wiedząc za bardzo co się dzieje. I za to mnie besztają

Być może dlatego, że gdy już jesteś nagrzany tak, że nie wiesz co się dzieje to raczej już się nie kontrolujesz i możesz być w takim stanie niebezpieczny zarówno dla siebie jak i dla innych. Towarzystwo osoby pijanej to raczej wątpliwa przyjemność.
_________________
Znów patrzysz nie tam, gdzie trzeba patrzeć
 
 

     Greggy  



Zaproszone osoby: 3
Dołączył: 19 Wrz 2006
Posty: 2745

Wysłany: 2008-11-22, 18:22   

Anka_DD napisał/a:
I po co komuś udowadniasz, że potrafisz nie pić?


Po to, żeby nie mieli mnie za kogoś bezwartościowego.

Anka_DD napisał/a:
Ważne jest to z czym Ty się dobrze czujesz


Egoistyczne myślenie
Anka_DD napisał/a:
Głupie rozumowanie...

W takim razie głupi jest też np. celibat, bo każdy lubi się bzykać, a składa się go po to, by do końca życia tego nie robić.

Dla nie jest ważne, co o mnie ludzie myślą. Nie chce być postrzegany jako alkoholik, zwłaszcza, że nim nie jestem, ale lubię czasami się upić i nie widzę nic takiego w tym. Ale jesli wymagają ode mnie, żebym nie pił, by udowodnić, ze potrafię nie pić, to nie piłem, bo mi na opini tej akurat osoby zależało.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Reklama:
Prawdopodobnie najlepsze Forum Dyskusyjne
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Pomagamy:
pajacyk

Sitemap:
tematy i użytkownicy