• Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Oferty Pracy • Korepetycje • Przyjaciele • Chwilówki Forum
• Rejestracja • Zaloguj • Album


Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Martina
2009-11-21, 02:44
Autor Wiadomość

     charon  



Dołączył: 25 Sty 2008
Posty: 840

Wysłany: 2008-04-13, 18:29   
   Polecający: Colorblind


Colorek napisał/a:
chociaż spotkałam też takowe osoby wśród swoich znajomych, które bez laptopa swojego nigdzie się nie ruszą

Też widziałem raz takich ludzi. Ktoś to usprawiedliwiał tym, że chce tylko puszczać muzykę. Mimo to uznałem to za zboczenie, którego nigdy bym się nie dopuścił. Komputer jest nieodzownym elementem mojej codzienności. Codzienności, od której ja chcę się oderwać na wakacyjnych wyjazdach.

Poza tym, szczególnie na wyjazdy studenckie, ktoś zawsze zabierze gitarę. Instrument ten, w połączeniu ze wspólnym wyciem ma jednak swój urok, którego nie zastąpi Winamp.
_________________
(...) The tiny strings inside our genome, they own us, they control us, and they torture us. Do not reproduce, do not support them, bring them to an end. Stop the agony of concious life, eradicate life.
 
 
 

     Sol  



Zaproszone osoby: 1
Tytuł: Smarkula
Dołączyła: 11 Cze 2007
Posty: 8307

Wysłany: 2008-04-14, 00:02   

charon napisał/a:
Poza tym, szczególnie na wyjazdy studenckie, ktoś zawsze zabierze gitarę.
...na której wreszcie muszę nauczyć się grać ;p

Poniekąd na pewno się uzależniłam, zwłaszcza, że net jest dla mnie podstawowym narzędziem utrzymywania kontaktu z ludźmi dla mnie ważnymi, ale oddalonymi o setki kilometrów. Drugim takim narzędziem jest kom - i brak dostępu do tego drugiego przez kilka dni naprawdę może być bolesny, o czym właśnie się przekonałam.

Jednak potrafię żyć bez internetu - to nie jest dziś łatwe, ale da się ^^ dlatego wiem, że jest dla mnie nadzieja. Gdybym tylko miała tych odległych Przyjaciół, rodzeństwo, tudzież innych znajomych bliżej siebie, to odpadłaby spora część mojego czasu spędzanego przed kompem ;)
_________________
Dum spiro, spero.

"It seems that once you get laid, your life basically turns to shit."
 
 
 

     len@  



Dołączyła: 27 Lis 2007
Posty: 52

Wysłany: 2008-04-14, 11:41   

chociaż wiecie co? Forum, gg, tlen są świetne. Ale czy nie zauważyliście, ze w cywilizacji zaczyna się zacierać sztuka rozmowy? Że dwoje ludzie nie umie ze sobą normalnie porozmawiać bez fonów, empetrójek albo muszą być pod wpływem alkoholu? Bo ja to zauważyłam i smutno mi z tego powodu... :(
 
 

     Starrk  



Tytuł: \_(O_o)_/
Dołączył: 09 Wrz 2006
Posty: 16281
Skąd: Shinbone Alley

Wysłany: 2008-04-14, 11:45   

len@ napisał/a:
chociaż wiecie co? Forum, gg, tlen są świetne. Ale czy nie zauważyliście, ze w cywilizacji zaczyna się zacierać sztuka rozmowy? Że dwoje ludzie nie umie ze sobą normalnie porozmawiać bez fonów, empetrójek albo muszą być pod wpływem alkoholu? Bo ja to zauważyłam i smutno mi z tego powodu... :(
Miałem o tym samym rozmowe z moją matką, przedwczoraj. Ona twierdziła, żew końcu wogle przestaniemy rozmawiać. ale ja bym tam nie demonizował, wiadomo, że wygodniej sie rozmawia nie patrząc komuś w oczy, ale raczej nie grozi nam kompletny zanik komunikacji słownej. :]
Internet/komórki traktuję jako ułatwienie raczej.
_________________
OH, U FINKZ DARKNES IZ UR ALLY. U MERELY ADOPTD TEH DARK; I WUZ BORN IN IT, MOULDD BY IT. I DIDNT C TEH LIGHT TIL I WUZ ALREADY MAN, BY DEN IT WUZ NOTHIN 2 ME BUT BLINDIN!
 
 

     Sol  



Zaproszone osoby: 1
Tytuł: Smarkula
Dołączyła: 11 Cze 2007
Posty: 8307

Wysłany: 2008-04-14, 11:51   

Psycho Krusher napisał/a:
Internet/komórki traktuję jako ułatwienie raczej.
Ułatwienie - albo konieczność. Jeśli nie ma szans na częste spotkania, to są to jedyne drogi podtrzymania kontaktu. Osobiście sto razy wolę szczerą rozmowę twarzą w twarz - zamiast 10 emotek wystarcza wówczas jeden gest, uśmiech, spojrzenie. Nic nie zastąpi takiej komunikacji.
_________________
Dum spiro, spero.

"It seems that once you get laid, your life basically turns to shit."
 
 
 

     Starrk  



Tytuł: \_(O_o)_/
Dołączył: 09 Wrz 2006
Posty: 16281
Skąd: Shinbone Alley

Wysłany: 2008-04-14, 12:05   

Sol napisał/a:
Psycho Krusher napisał/a:
Internet/komórki traktuję jako ułatwienie raczej.
Ułatwienie - albo konieczność. Jeśli nie ma szans na częste spotkania, to są to jedyne drogi podtrzymania kontaktu. Osobiście sto razy wolę szczerą rozmowę twarzą w twarz - zamiast 10 emotek wystarcza wówczas jeden gest, uśmiech, spojrzenie. Nic nie zastąpi takiej komunikacji.
Racja. Aczkolwiek ta "konieczność" używania komórek przyszła dopiero z nimi. Kiedyś jakoś ludzie obchodzili się bez nich. Tak samo teraz, jeśli nie masz komórki, umiesz poradzić sobie bez niej :]
_________________
OH, U FINKZ DARKNES IZ UR ALLY. U MERELY ADOPTD TEH DARK; I WUZ BORN IN IT, MOULDD BY IT. I DIDNT C TEH LIGHT TIL I WUZ ALREADY MAN, BY DEN IT WUZ NOTHIN 2 ME BUT BLINDIN!
 
 

     Sol  



Zaproszone osoby: 1
Tytuł: Smarkula
Dołączyła: 11 Cze 2007
Posty: 8307

Wysłany: 2008-04-14, 12:15   

Psycho Krusher napisał/a:
Kiedyś jakoś ludzie obchodzili się bez nich.
I płacili kosmiczne rachunki za stacjonarne ;P

Psycho Krusher napisał/a:
Tak samo teraz, jeśli nie masz komórki, umiesz poradzić sobie bez niej
...ale to niekoniecznie jest łatwe/proste/przyjemne.

Jeśli już znajomość internetową przenoszę w normalne życie, to znaczy, że ta osoba jest tego warta, że mi zależy, etc. A jeśli zależy, to chce się być jak najbliżej, albo chociaż mieć opcję stałego kontaktu. Bez komórek i netu byłoby to niemal awykonalne w wypadku np. moich ulubionych Poznaniaków ^^
_________________
Dum spiro, spero.

"It seems that once you get laid, your life basically turns to shit."
 
 
 

     len@  



Dołączyła: 27 Lis 2007
Posty: 52

Wysłany: 2008-04-14, 15:07   

Psycho Krusher napisał/a:
Miałem o tym samym rozmowe z moją matką, przedwczoraj.

Hej, tylko nie pomyślcie sobie, że jestem jak starsze, mocherowate pokolenie (bez urazy dla Twojej mamy :) ). Po prostu mówię co widze. Nie neguje neta (przecież gdybym go uważała za zło konieczne, to nie pisałabym teraz tego postu :P ) a tym bardziej komórek. Ale chcąc czy nie chcąc stajemy się niewolikami elektroniki. Nie zaprzeczycie temu... teraz dość często wolimy usiąść przed gadu zamiast wstać i podejść do znajomych, rodzice wolą swoim dzieciom kupić film na dvd zamiast pójść z nimi do kina, wolimy wysłać kartkę przez neta bo nie chce nam się iść na pocztę itp, itd. Ale nic na to nie poradzimy. Cywilizacja idxzie do przodu a my razem z nią...
 
 

     Colorblind  



Tytuł: zielona maupa
Dołączyła: 20 Cze 2007
Posty: 8036
Skąd: Bimini iiii Finimini

Wysłany: 2008-04-14, 15:07   

len@ napisał/a:
Że dwoje ludzie nie umie ze sobą normalnie porozmawiać bez fonów, empetrójek albo muszą być pod wpływem alkoholu?
zależy, jakoś tego nie zauważyłam bym ja bądź ktoś z moich znajomych nie umiał rozmawiać - wiadomo czasem trzeba skorzystać z takowych ułatwień w postaci komórki, internetu, komunikatorów przeróżnych, bo nie ma innego wyjścia, gdy dzieli ostra odległość między osobami. Gdyby nie ta odległość sto razy wolałabym spotkania face to face, ale jeśli wyjścia innego nie ma to jest dobrze, że można skorzystać z takich wygód, jakie niesie technika.

len@ napisał/a:
teraz dość często wolimy usiąść przed gadu zamiast wstać i podejść do znajomych,
gdybym miała tych fajnych ludzi obok siebie to uwierz mi wylazłabym z domu^^ a co tu poradzić, jak oni nie siedzą jak wszystkie normalne piejaki na wschodzie, tylko szlajają się w innych częściach Polski? ;>

Sol napisał/a:
Bez komórek i netu byłoby to niemal awykonalne w wypadku np. moich ulubionych Poznaniaków ^^
no dziękuję za uwagę xD
_________________
"Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"

"Doskonale. Wszystko przebiega zgodnie z moim planem. Jestem bezwzględnie inteligentny."

bo w życiu ważne jest poczucie koloru
 
 

     Sol  



Zaproszone osoby: 1
Tytuł: Smarkula
Dołączyła: 11 Cze 2007
Posty: 8307

Wysłany: 2008-04-14, 15:13   

len@ napisał/a:
teraz dość często wolimy usiąść przed gadu zamiast wstać i podejść do znajomych

len@ napisał/a:
wolimy wysłać kartkę przez neta bo nie chce nam się iść na pocztę
No to ja jestem relikt przeszłej epoki, bo do takich kontaktów uciekam się, gdy nie mam możliwości normalnego spotkania. Tylko i wyłącznie. No i o wiele bardziej wolę prawdziwe listy, na papierze, z kopertą i znaczkiem, niż maile ^^ nie tylko ja mam takie podejście, wielu moich znajomych również.

Colorblind napisał/a:
no dziękuję za uwagę xD
Ty jesteś oczywista oczywistość, ile razy mam Cię podawać za przykład? xD
_________________
Dum spiro, spero.

"It seems that once you get laid, your life basically turns to shit."
 
 
 

     sister 


Dołączył: 14 Kwi 2008
Posty: 6

Wysłany: 2008-04-15, 00:01   

heh mam kolege, ktory notorycznie spoznia sie do pracy, a dlaczego - bo jet komputerowym narkomanem. Sypia po 3 - 4 godziny, gdyz gra wirtualnie z kumplami z USA. Swoje gierki odbiera na 47 calowym ekranie. Ma swoj swiat, ciezko do niego dotrzec- a facet ok 40ki
 
 

     Żelkii^^  



Dołączyła: 15 Maj 2010
Posty: 517
Skąd: mnie możesz znać?

Wysłany: 2010-08-03, 14:39   

Tak. Internet uzależnia tak samo jak papierosy, jak alkohol, jak narkotyki. Ja zdecydowanie jestem uzależniona od internetu. Niedawno wyjechałam na 6 dni z domu, i niczego mi bardziej nie brakowało jak internetu. Uczucie podobne do silnego pragnienia : D
_________________
Pa
Pa tataj
Pa tataj
Pa tatatatatataj...
 
 

     Starrk  



Tytuł: \_(O_o)_/
Dołączył: 09 Wrz 2006
Posty: 16281
Skąd: Shinbone Alley

Wysłany: 2010-08-03, 14:44   

^ Ej, to nie jest ze mną jeszcze tak źle : D
Internetu łaknę wtedy gdy mam go w pobliżu, ewentualnie wiem, że mogę mieć do niego dostęp jak pojade do miasta do kafejki. Jak sobie na przykład jadę na praktyki, albo na wakacje gdzieś na zadoopie jakieś, to za netem nie tęsknię, bo są inne zajęcie a i łono przyrody jest ekscytujące.
_________________
OH, U FINKZ DARKNES IZ UR ALLY. U MERELY ADOPTD TEH DARK; I WUZ BORN IN IT, MOULDD BY IT. I DIDNT C TEH LIGHT TIL I WUZ ALREADY MAN, BY DEN IT WUZ NOTHIN 2 ME BUT BLINDIN!
 
 

     kanarinho  



Tytuł: PENETRATOR
Dołączył: 24 Cze 2008
Posty: 4807
Skąd: Dębno

Wysłany: 2010-08-03, 15:06   
   Polecający: Paulinaaa


W moim przypadku jest podobnie jak u Ciebie PK;p tylko, że czasami nawet jak mam internet w zasięgu ręki, to jakoś nie chce mi się z niego korzystać i wole iść na dwór pooddychać świeżym powietrzem;p
_________________
I tak nikt tego nie czyta.
 
 
 

     Smarkej  



Tytuł: Skądinąd
Dołączył: 25 Mar 2010
Posty: 4996

Wysłany: 2010-08-03, 17:44   

jak jestem w domu, bywam chory, jeśli nie dam rady raz dziennie at least ogarnąć swoich zakładek, co tam się ciekawego dzieje. gdy jestem poza domem i nie mam żadnych zobowiązań względem nikogo & niczego, internet może nie istnieć.
_________________
It eluded us then, but that's no matter - tomorrow we will run faster, stretch out our arms further...
And one fine morning -

So we beat on, boats against the current, borne back ceaselessly into the past.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Reklama:
Prawdopodobnie najlepsze Forum Dyskusyjne
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Pomagamy:
pajacyk

Sitemap:
tematy i użytkownicy