• Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Oferty Pracy • Korepetycje • Przyjaciele • Chwilówki Forum
• Rejestracja • Zaloguj • Album


Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Martina
2009-11-21, 02:38
Autor Wiadomość

     Starrk  



Tytuł: \_(O_o)_/
Dołączył: 09 Wrz 2006
Posty: 16281
Skąd: Shinbone Alley

Wysłany: 2010-12-11, 12:17   

W ostatnim Dużym Formacie był artykuł o chłopaku któremu dopalacze i trawa pomogły dostać ziarnice złośliwą i bonusowy płyn w osierdziu. Pozdrawiam i życzę wszystkiego najlepszego.
_________________
OH, U FINKZ DARKNES IZ UR ALLY. U MERELY ADOPTD TEH DARK; I WUZ BORN IN IT, MOULDD BY IT. I DIDNT C TEH LIGHT TIL I WUZ ALREADY MAN, BY DEN IT WUZ NOTHIN 2 ME BUT BLINDIN!
Ostatnio zmieniony przez Starrk 2010-12-11, 12:45, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

     kanarinho  



Tytuł: PENETRATOR
Dołączył: 24 Cze 2008
Posty: 4807
Skąd: Dębno

Wysłany: 2010-12-11, 15:57   
   Polecający: Paulinaaa


Cytat:
Moim osobistym narkotykiem jest czekolada, nie licząc oczywiście muzyki, to już jest tak oczywiste jak powietrze.
ale Witkacy mówił, że to nie są dragi...


jestem napisał/a:
Narkotyki będą tak długo istnieć jak problemy ludzkie.
Ludzie nie tylko biorą narkotyki bo borykają się z problemami. Niektórzy ćpają dla zabawy, bo im takie coś odpowiada. Gówno mi do tego, że ktoś sobie lubi przyćpać, jego sprawa i on wie najlepiej co robi.


Denerwuje mnie też podejście wielce uduchowionych pajaców, którzy pozjadali wszystkie rozumy i wiedzą lepiej czy masz problem, czy nie. To żadna pomoc z ich strony tylko niepotrzebne wpier*alanie się w nieswoje sprawy.
_________________
I tak nikt tego nie czyta.
 
 
 

     PiotrZBielska 


Dołączył: 07 Gru 2010
Posty: 228

Wysłany: 2010-12-13, 01:14   

Starrk napisał/a:
Tytoń i alkohol to nie narkotyki.

Przytoczyłem tylko cytat, z którym się zgadzam. Tak samo jak narkotyki uzależniają i również są psychoaktywne, jakich podobieństw jeszcze potrzeba ?
A wracając do dopalaczy to żadna trawa nigdy mi tak nie poryła głowy, jak którykolwiek "trawopodobny" wyrób ze sklepu. I tu nie chodzi o moc, ale ogólnie i sposób w jaki reaguję mózg i cały organizm... To taka trutka, która ma walnąć na tyle żeby poryło, ale nic się nie stało, jak już wiadomo granicę zdarza się przekroczyć...
Ostatnio zmieniony przez PiotrZBielska 2010-12-13, 01:18, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

     niechcicm 


Dołączył: 04 Wrz 2010
Posty: 347

Wysłany: 2010-12-13, 01:33   

Dokładnie PiotrZBielska.

Dopalacze działają na mózg i organizm WIELE godzin po i przy tym zostawiają coś na zawsze w sobie.

Trzeba podobno wielu miesięcy, może lat by wyzbyć się toksyn. W przypadku thc czy innych znanych środków sprawa przynajmniej jest zbadana.
 
 

     mambi 


Dołączył: 17 Gru 2010
Posty: 4

Wysłany: 2010-12-17, 15:08   

A ja czasem ziółko to lubie zapalić- na działce czy do filmu.
a nawet w gronie znajomych jak już impreza dogorywa. zawsze to jakoś działa rozweselająco
 
 

     Matanjah  


Dołączył: 17 Kwi 2011
Posty: 16

Wysłany: 2011-04-18, 23:04   

Osobiście uważam, że przypalenie zielonego raz na jakiś czas nie jest niczym złym, ale trzeba to robić z głową. Mam do tego takie same podejście jak do alkoholu - dobrze miarkowane nie szkodzi jakoś specjalnie i nie uzależnia. Wiem, że moje słowa są trochę kontrowersyjne i pewnie będą przez niektórych źle odbierane, ale takie po prostu mam zdanie na ten temat. Aha no i nie uważam, że ganja to narkotyk. Co do reszty gówna, tj. heroina, amfa, itp. to nigdy w życiu bym się tego nie chwycił... Ogólnie moim zdaniem głupie jest porównywanie rośliny do takiego chemicznego gówna. Wiadomo, że jak ktoś sobie kupuje procha do wciągania to każda ręka, przez która ten proch przejdzie coś dosypie (mąka i te sprawy)... W sumie można powiedzieć, że kupując zielone od przypadkowego gościa mamy tę samą sytuację i tu się zgodzę, więc jak już jarać to lepiej z jakiejś obeznanej hodowli, a nie pierwszego lepszego squna od przypadkowo napotkanego typka na stacji PKP.
 
 

     Draciel  


Tytuł: fuck guevarra
Dołączył: 24 Lut 2011
Posty: 607

Wysłany: 2011-04-19, 20:50   

Sam paliłem trzy razy w życiu zielona i powiem, że trzeba się kontrolować z ilością. Odstępy miałem 3,4 miesięczne, więc bani nie zryło. Nie uważam tego za coś złego, przecież to naturalny krzak, roślina etc. Co do cięższych rzeczy to nie próbowałem i nie chcę, bo gardzę tymi specyfikami.
_________________
"Naród, który nie szanuje swej przeszłości nie zasługuje na szacunek teraźniejszości i nie ma prawa do przyszłości" - J. Piłsudski
 
 

     She16  


Dołączyła: 18 Maj 2011
Posty: 25
Skąd: Szczecin

Wysłany: 2011-05-21, 23:10   

W ogole jaki jest zapach,gdy pali sie jakiegos jointa? Czy po jakims czasie,czestym uzywaniu tego ubrania moga tym przesmierdnac,ze tak powiem?
Bo znam pewna osobe,ktora pali jointy i wlasnie ubrania oraz samochod tej osoby dziwnie pachnie,czy to ma jakis zwiazek z tym,ze ewentualnie czesto pali? :P
Przepraszam za te glupie pytania,ale calkowicie sie na tym nie znam.
_________________
Rock 'n' Roll ! ;]
 
 

     Smarkej  



Tytuł: Skądinąd
Dołączył: 25 Mar 2010
Posty: 4996

Wysłany: 2011-05-23, 00:13   

benzodiazepiny są kul. nie żeby były to narkotyki, a fe, cóż za złe, straszne i stygmatyzujące słowo, ale bawiąc się np. nimi, można stać się kimś uznawanym za narkomana, tylko w społecznie akceptowany sposób.
_________________
It eluded us then, but that's no matter - tomorrow we will run faster, stretch out our arms further...
And one fine morning -

So we beat on, boats against the current, borne back ceaselessly into the past.
 
 

     Draciel  


Tytuł: fuck guevarra
Dołączył: 24 Lut 2011
Posty: 607

Wysłany: 2011-05-23, 16:14   

She, zapach dymu i już. Tyle tylko czuć.
_________________
"Naród, który nie szanuje swej przeszłości nie zasługuje na szacunek teraźniejszości i nie ma prawa do przyszłości" - J. Piłsudski
 
 

     strongboss 


Dołączył: 26 Paź 2011
Posty: 34

Wysłany: 2011-10-31, 13:00   

narkotyki na smietniki ! ; ) poza trawka nic nie powinno istniec ; P
 
 

     hasz 


Dołączył: 03 Lut 2012
Posty: 2

Wysłany: 2012-02-03, 13:43   

Jak dal mnie trawka to samo dobro :D a co do narkotyków to kawa tytoń alkohol to też narkotyki wiec teraz kilka słów dla przeciwników mery porównywanie dopalaczy z trawa jest głupie to 2 różne rzeczy paliłem na wakacjach bardzo czesto trawe przyszedł wrzesień zaczeła sie szkoła odlożyłem z dnia na dzien bez żadnego problemu a z papierosami do dzisiaj mam problem żeby rzucić. Denerwuje mnie to jak ktoś wypowiada sie jak to bardzo uzależnia szczerze mówiąc na pewno mniej niż wszech obecny alkohol. :
 
 

     HeadShot  



Dołączył: 27 Kwi 2007
Posty: 341

Wysłany: 2012-02-08, 23:47   

Starrk napisał/a:
Tytoń i alkohol to nie narkotyki.


Z medycznego punktu widzenia jak najbardziej.

Z dragami mam dosc duze doswiadczenie zarowno teoretyczne jak i praktycznie, klasyfikuje sie jako RDU (rozwaznego dysponenta uzywek) i nie przeszkadza mi to w zyciu. Czasem jest tylko wkurw, ze na cisnieniu sie po cos polecialo a moglo wydac ten hajs lepiej.. anyway, 'czas milo spedzony nie jest czasem straconym'. Preferuje psychodeliki a na drugim miejscu opiaty. Musze wylaczyc ze swojego zycia stymulanty, mimo ze nie biore ich czesto to jestem swiadom ich szkodliwosci psychicznej. Od alkoholu trzymam sie z daleka, stan po nim mi wybitnie nie odpowiada, od nikotyny sie juz uwolnilem.
_________________
Znajdź radość i spokój właśnie w tej chwili - teraz.

Szukam Rebaten. Znasz ją ? Daj mi znać.
 
 

     Detal45  


Dołączył: 20 Cze 2012
Posty: 24

Wysłany: 2012-06-24, 16:59   

Dla mnie trawka nie jest narkotykiem, oczywiście jeśli się pali ją rozsądnie to ok, a jak mam kumpla co dzień w dzień jara i jest tak przepalony że ledwo ogarnia to nie idę tą drogą. Marihuana ma w sobie substancje przeciwzapalne itp. Dlatego raz na jakiś czas jest zdrowo wręcz :D
 
 

     Starrk  



Tytuł: \_(O_o)_/
Dołączył: 09 Wrz 2006
Posty: 16281
Skąd: Shinbone Alley

Wysłany: 2012-06-24, 17:03   

Detal45 napisał/a:
a jak mam kumpla co dzień w dzień jara i jest tak przepalony że ledwo ogarnia
No ja też mam taką koleżankę, cały czas pali i jeszcze mnie częstuje cały czas. Ale ja się nie daje b nie chce być taki przepalony jak ona.
_________________
OH, U FINKZ DARKNES IZ UR ALLY. U MERELY ADOPTD TEH DARK; I WUZ BORN IN IT, MOULDD BY IT. I DIDNT C TEH LIGHT TIL I WUZ ALREADY MAN, BY DEN IT WUZ NOTHIN 2 ME BUT BLINDIN!
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Reklama:
Prawdopodobnie najlepsze Forum Dyskusyjne
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Pomagamy:
pajacyk

Sitemap:
tematy i użytkownicy