• Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Oferty Pracy • Korepetycje • Przyjaciele • Chwilówki Forum
• Rejestracja • Zaloguj • Album


Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Martina
2009-11-21, 02:47
Autor Wiadomość

     ara  



Dołączył: 26 Lip 2008
Posty: 38
Skąd: Przemyśl

Wysłany: 2008-07-31, 21:29   NIE alkoholowi

Jako, że pod moją nieobecność rozgorzała dyskusja na temat mojej wiecznej abstynencji... no cóż. Jestem pewien, że nigdy nie zapale papierosa, nie wypiję alkoholu (za swoje zdrowie?! Jak zwariuje to wtedy będę pił 'za zdrowie') i nie wezmę narkotyków. Jaką mam pewność? Taką samą jak o tym że, że nigdy nie utnę sobie nogi siekierą. To nie to samo? A czym się to różni? Pociąg do używek? Nie odnotowuję takiego. Ale ok, gnojek jestem i się nie znam na (swoim) życiu.
A temat nie jest o mnie (tylko takie małe sprostowanie, jeśli nie jest w porządku proszę usunąć) ale o ludziach wolnych od alkoholu itd. Niech się tutaj swobodnie dzielą myślami. A i zwolenników trucia się zachęcam do dyskusji.
 
 
 

     Bishop  



Dołączył: 31 Lip 2008
Posty: 73
Skąd: Ze wsząd

Wysłany: 2008-07-31, 21:35   

Wszystko jest dla ludzi, trzeba tylko znac umiar. Jedyne czego totalnie odradzam to cpanie. Niszczy zycie. Syf straszny. Kijem lepiej nie dotykac.
_________________
"I know it's only rock&roll but I like it..."
 
 

     oskarzet 


Dołączył: 31 Lip 2008
Posty: 1

Wysłany: 2008-07-31, 21:44   

Witam wszystkich!

Osobiście z racji wykonywanego zawodu nie stosuje żadnych używek. Od kiedy wstąpiłem do wojska tzn. 5 lat temu nie stosowałem żadnych używek. Mimo, iż jako cywil lubiłem zarówno piwo jak i papierosy :D .

pozdrawiam
Oskar
 
 

     dj RKNZ 



Dołączył: 04 Lip 2008
Posty: 740

Wysłany: 2008-07-31, 21:44   

Nie piłem do 19 roku życia, ale jakoś nigdy nie złożyłem deklaracji, że nigdy się nie napiję. Mogłem być przekonany, że pić nie będę, ale uważałam, że taka deklaracja jest po prostu głupia.
ara napisał/a:
Taką samą jak o tym że, że nigdy nie utnę sobie nogi siekierą. To nie to samo? A czym się to różni?

Tym, że takie na przykład wino w rozsądnych ilościach dobrze robi na serce. Poza tym jest możliwa sytuacja, w której pewnie byś sobie nogę odrąbał, niż życzę Ci tego, ale taka możliwość istnieje.
_________________
Unless I'm wrong, which, you know, I'm not...
człowiek honoru napisał/a:
ja nawet jak dobije do 600postów odczekam kolejny miesiąc i dopiero wtedy bede starałs ie o niebieskosc.
 
 

     ara  



Dołączył: 26 Lip 2008
Posty: 38
Skąd: Przemyśl

Wysłany: 2008-07-31, 21:47   

dj RKNZ napisał/a:
Poza tym jest możliwa sytuacja, w której pewnie byś sobie nogę odrąbał, niż życzę Ci tego, ale taka możliwość istnieje.


A jaka sytuacja mnie zmusi do napicia się? Ktoś mi przystawi pistolet do głowy?
 
 
 

     Starrk  



Tytuł: \_(O_o)_/
Dołączył: 09 Wrz 2006
Posty: 16281
Skąd: Shinbone Alley

Wysłany: 2008-07-31, 21:48   

Ja tam nie zamierzam sobie alkoholu odmawiać, papierosy tykam od święta a narkotyków nigdy nie próbowałem i nie zamierzam.

Ale nie zamierzam żadnych deklaracji robić w swoim imieniu, że nie będę. Nigdy nic nie wiadomo.
_________________
OH, U FINKZ DARKNES IZ UR ALLY. U MERELY ADOPTD TEH DARK; I WUZ BORN IN IT, MOULDD BY IT. I DIDNT C TEH LIGHT TIL I WUZ ALREADY MAN, BY DEN IT WUZ NOTHIN 2 ME BUT BLINDIN!
 
 

     Sol  



Zaproszone osoby: 1
Tytuł: Smarkula
Dołączyła: 11 Cze 2007
Posty: 8307

Wysłany: 2008-07-31, 21:48   

dj RKNZ napisał/a:
Tym, że takie na przykład wino w rozsądnych ilościach dobrze robi na serce.
Wino to alkohol. Alkohol to toksyna. Nie wierzę w stwierdzenia, że picie (nawet małych ilości) jakiegokolwiek alkoholu jest zdrowe.

Nie piłam do osiemnastki (swojej ;>), bo tak sobie samej obiecałam. Teraz czasami mogę się napić, ale w bardzo małych ilościach, mało który alkohol naprawdę mi smakuje.

Papierosa nie spróbuję nigdy, bo dym papierosowy mnie dusi, a smród odpycha.
Narkotykom też mówię stanowcze "nie", to jedno z najgorszych bagien w jakie można się wpakować.

Moją jedyną stałą używką pozostaje muzyka^^
_________________
Dum spiro, spero.

"It seems that once you get laid, your life basically turns to shit."
 
 
 

     dj RKNZ 



Dołączył: 04 Lip 2008
Posty: 740

Wysłany: 2008-07-31, 21:50   

ara napisał/a:
dj RKNZ napisał/a:
Poza tym jest możliwa sytuacja, w której pewnie byś sobie nogę odrąbał, niż życzę Ci tego, ale taka możliwość istnieje.


A jaka sytuacja mnie zmusi do napicia się? Ktoś mi przystawi pistolet do głowy?

Pytałeś się o różnicę to wskazałem. Picie alkoholu a odrąbywanie sobie nogi to dwie zupełnie różne bajki.
 
 

     Starrk  



Tytuł: \_(O_o)_/
Dołączył: 09 Wrz 2006
Posty: 16281
Skąd: Shinbone Alley

Wysłany: 2008-07-31, 21:51   

Sol napisał/a:
Nie wierzę w stwierdzenia, że picie (nawet małych ilości) jakiegokolwiek alkoholu jest zdrowe.

Tu chodzi jedynie o to, iż wino wzmacnia krążenie, co zmniejsza ryzyko chorob wieńcowych itp... takie tam, lekarkie badziewia ^^'

Sol napisał/a:

Moją jedyną stałą używką pozostaje muzyka^^
Metal, nie? :]
_________________
OH, U FINKZ DARKNES IZ UR ALLY. U MERELY ADOPTD TEH DARK; I WUZ BORN IN IT, MOULDD BY IT. I DIDNT C TEH LIGHT TIL I WUZ ALREADY MAN, BY DEN IT WUZ NOTHIN 2 ME BUT BLINDIN!
Ostatnio zmieniony przez Starrk 2008-07-31, 21:51, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

     Sol  



Zaproszone osoby: 1
Tytuł: Smarkula
Dołączyła: 11 Cze 2007
Posty: 8307

Wysłany: 2008-07-31, 21:52   

Psycho Krusher napisał/a:
Tu chodzi jedynie o to, iż wino wzmacnia krążenie, co zabezpiecza prze chorobami wieńcowymi itp
To samo można osiągnąć stosując inne środki. Alkohol nie przynosi organizmowi niczego pozytywnego.

Psycho Krusher napisał/a:
Metal, nie? :]
Nie, niekoniecznie ;]
_________________
Dum spiro, spero.

"It seems that once you get laid, your life basically turns to shit."
 
 
 

     ara  



Dołączył: 26 Lip 2008
Posty: 38
Skąd: Przemyśl

Wysłany: 2008-07-31, 21:54   

Psycho Krusher napisał/a:
Tu chodzi jedynie o to, iż wino wzmacnia krążenie, co zabezpiecza prze chorobami wieńcowymi itp... takie tam, lekarkie badziewia ^^'


Co wcale nie musi być prawdą. Co lekarz to opinia.

Mi alkohol NIE jest potrzebny i nie widzę przyszłości, w której będzie.

Sol napisał/a:
Moją jedyną stałą używką pozostaje muzyka^^

I wolę posłuchać muzyki jak jestem smutny itp. niż pójść się napić.
I fakt - muzyka to najlepszy, legalny i baardzo zdrowy narkotyk ;)
 
 
 

     dj RKNZ 



Dołączył: 04 Lip 2008
Posty: 740

Wysłany: 2008-07-31, 21:57   

Sol napisał/a:
Wino to alkohol. Alkohol to toksyna.

Ta toksyna to tylko jeden ze składników wina.
Sol napisał/a:
Nie wierzę w stwierdzenia, że picie (nawet małych ilości) jakiegokolwiek alkoholu jest zdrowe.

Wydaje mi się że to iż Ci którzy regularnie piją wino w niewielkich ilościach rzadziej chorują na serce jest faktem.
_________________
Unless I'm wrong, which, you know, I'm not...
człowiek honoru napisał/a:
ja nawet jak dobije do 600postów odczekam kolejny miesiąc i dopiero wtedy bede starałs ie o niebieskosc.
 
 

     Starrk  



Tytuł: \_(O_o)_/
Dołączył: 09 Wrz 2006
Posty: 16281
Skąd: Shinbone Alley

Wysłany: 2008-07-31, 21:58   

ara napisał/a:
Co wcale nie musi być prawdą. Co lekarz to opinia.
Ja nie stoję twardo przy tej tezie. To jedna z wielu, która ma jednak jakieśtam potwierdzenie w badaniach. Ale to jest marginalne działanie, rzeczywiście.


ara napisał/a:
I fakt - muzyka to najlepszy, legalny i baardzo zdrowy narkotyk
O ile nie jest ściągana z neta :P

dj RKNZ napisał/a:
Ta toksyna to tylko jeden ze składników wina.
Toksyny też są "jednym ze składników" papierosa. A co potem sie z płucami robi....
_________________
OH, U FINKZ DARKNES IZ UR ALLY. U MERELY ADOPTD TEH DARK; I WUZ BORN IN IT, MOULDD BY IT. I DIDNT C TEH LIGHT TIL I WUZ ALREADY MAN, BY DEN IT WUZ NOTHIN 2 ME BUT BLINDIN!
Ostatnio zmieniony przez Starrk 2008-07-31, 22:00, w całości zmieniany 2 razy  
 
 

     charon  



Dołączył: 25 Sty 2008
Posty: 840

Wysłany: 2008-07-31, 21:59   
   Polecający: Colorblind


Alkohol od czasu do czasu wypiję i nie mam zamiaru z tego rezygnować.

Papierosa ani jednego w życiu nie wypaliłem, czego nie mam zamiaru zmieniać. Narkotyków też nigdy nie brałem i nie zamierzam.
ara napisał/a:
Mi alkohol NIE jest potrzebny i nie widzę przyszłości, w której będzie.

Mi też nie jest potrzebny, a piję czasami tylko dlatego, bo lubię.
_________________
(...) The tiny strings inside our genome, they own us, they control us, and they torture us. Do not reproduce, do not support them, bring them to an end. Stop the agony of concious life, eradicate life.
 
 
 

     Sol  



Zaproszone osoby: 1
Tytuł: Smarkula
Dołączyła: 11 Cze 2007
Posty: 8307

Wysłany: 2008-07-31, 21:59   

dj RKNZ napisał/a:
Wydaje mi się że to iż Ci którzy regularnie piją wino w niewielkich ilościach rzadziej chorują na serce jest faktem.
Jak już pisałam, wino nie jest niezastąpionym eliksirem w tej sytuacji. Można osiągnąć to samo stosując inne środki, bez wprowadzania do organizmu kolejnej toksyny. Poza tym, nawet taka niewielka ilość może zrobić z Ciebie alkoholika ;>
_________________
Dum spiro, spero.

"It seems that once you get laid, your life basically turns to shit."
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Reklama:
Prawdopodobnie najlepsze Forum Dyskusyjne
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Pomagamy:
pajacyk

Sitemap:
tematy i użytkownicy