• Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Oferty Pracy • Korepetycje • Przyjaciele • Chwilówki Forum
• Rejestracja • Zaloguj • Album


Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Martina
2010-02-07, 22:03
Autor Wiadomość

     sylwia15 



Dołączył: 15 Lis 2008
Posty: 75

Wysłany: 2010-02-07, 21:58   Problem z alkoholem

Mam 17 lat, pierwsze doświadczenie z alkoholem miałam w wieku 12. Od jakiegoś czasu próbuje przestać pić, a pije co najmniej raz w tygodniu. Zawsze kończy się tym samym, łapie się za wódkę upijam do zgonu i budzę się z kacem, dzień po kacu znowu planując picie. Zawsze sobie wmawiam, że nie muszę pić, ale nie mogę się powstrzymać. Przez moje zamiłowanie do alkoholu mam już spore problemy w szkole. Bo nie mogłam się powstrzymać od picia w środku tygodnia, picie raz w tygodniu przestało mi wystarczać. Ostatnio po upiciu się zasnęłam na dworze i ledwo co mnie uratowali w szpitalu na intensywnej terapii. Nie wiem do kogo mam się zwrócić z takim problemem, bo w moim wieku trudno mieć taki problem.

Do tego wszystkiego dochodzi moje dziwne zachowanie po alkoholu. A mianowicie po wypiciu zawsze się z kimś całuje,zdarza mi się nawet z dziewczynami. Zdarzyło mi się wylądować z kimś w łózko po wypiciu. Właśnie dlatego nie powinnam sobie pozwolić na upijanie się, ale łatwiej powiedzieć niż zrobić, bo jak już zaczynam pić nie mogę sobie odmówić picia dopóki jestem w stanie. Często przez alkohol trzęsą mi się ręce na początku picia i następnego dnia, nawet kiedy tylko o tym myślę.

Po ostatnim razie w szpitalu wiem, że sama sobie z tym nie poradzę bo w piciu nie przeszkadza mi nawet brak towarzystwa (chociaż zawsze się ktoś znajdzie) Nie wiem do kogo się zwrócić bo moja mama jest za granicą, a ojciec też pije. Boje się z tym zwrócić do kogokolwiek bo nie wiem jaka będzie reakcja.
 
 

     Martina  



Zaproszone osoby: 14
Tytuł: słodziak *^_^*
Dołączyła: 11 Paź 2005
Posty: 15490
Skąd: Poznań

Wysłany: 2010-02-07, 22:05   

sylwia15 napisał/a:
Boje się z tym zwrócić do kogokolwiek bo nie wiem jaka będzie reakcja.
jeśli zwrócisz się z tym do odpowiedniej osoby, na pewno pomyśli, żeś mądra dziewczyna, że chcesz przestać.

tylko musisz faktycznie chcieć, chcieć dać sobie pomóc. na początek polecam pedagoga szkolnego. poważnie.
_________________
niezależność, radość życia, brak obsesji

 
 
 

     sylwia15 



Dołączył: 15 Lis 2008
Posty: 75

Wysłany: 2010-02-07, 22:44   

Do pedagoga szkolnego?? Pedagog chce mi dać kuratora, a najlepiej umieścić w jakimś ośrodku, dzięki niemu nachodzą mnie ludzie z opieki społecznej i inni tacy co sprawdzają moje warunki. Boje się do niego iść bo to tylko pogorszy moją teraźniejszą sytuacje i utwierdzi go w przekonaniu, że mnie trzeba zabrać do jakiegoś domu dziecka.
 
 

     Martina  



Zaproszone osoby: 14
Tytuł: słodziak *^_^*
Dołączyła: 11 Paź 2005
Posty: 15490
Skąd: Poznań

Wysłany: 2010-02-08, 07:49   

jak już, to do ośrodka wychowawczego, przynajmniej do momentu, kiedy twoja mama wróci zza granicy lub do skończenia 18 lat. i powiem ci, że szczerze zastanowiłabym się, czy to nie byłoby dla ciebie dobre wyjście. jak ci się żyje z ojcem, ktory też pije? nie masz nieprzyjemności w domu? pomyśl, że w ośrodku przynajmniej pilnowaliby cię i nie mogłabyś pić.

inne wyjście - zajmij się czymś. nie wiem, jazda konna, wolontariat w domu opieki, cokolwiek, co wymagałoby od ciebie dużego zaangażowania czasowego i emocjonalnego. tak, żebyś nie miała czasu pić.
_________________
niezależność, radość życia, brak obsesji

 
 
 

     sylwia15 



Dołączył: 15 Lis 2008
Posty: 75

Wysłany: 2010-02-09, 01:31   

Tylko że przez ośrodek musiałabym zawalić rok. Ojciec wypije i pójdzie spać nie ma z nim problemów. Dzięki za rade. Znalazłam sobie fajny wolontariat w szpitalu (w którym z resztą ostatnio byłam na intensywnej) i mam nadzieje że czytanie dzieciom zajmie mnie na tyle że na picie nie będę miała czasu.
 
 

     Martina  



Zaproszone osoby: 14
Tytuł: słodziak *^_^*
Dołączyła: 11 Paź 2005
Posty: 15490
Skąd: Poznań

Wysłany: 2010-02-09, 11:50   

sylwia15 napisał/a:
Tylko że przez ośrodek musiałabym zawalić rok.
dzieci i młodzież z osodków wychowawczych również chodzą do szkoły, orabiają lekcje etc. także niekoniecznie.

spróbuj z tym wolontriatem w takim razie. i przede wszystkim nie chodź na imprezy. wcale. nie "pójdę ale nie będę piła" albo "pójdę na jedno piwo", bo dobrze wiesz jak się to w końcu skończy. po prostu póki jesteśtrzeźwa, myśl mądrze i odmawiaj sobie wyjść na jakiś czas.
_________________
niezależność, radość życia, brak obsesji

 
 
 

     essien15  


Dołączył: 04 Wrz 2008
Posty: 65
Skąd: Zielona Góra :D

Wysłany: 2010-02-09, 14:34   
   Polecający: google xD


Nie ma wytłumaczenia na takie coś. Jak byś naprawdę chciała przestać pić to nie ma żadnej przeszkody. Ale jak sama piszesz, że zaraz po piciu planujesz kolejny raz to sorry... Ja piłem średnio, jakieś piwko od czasu do czasu, ale od grudnia powiedziałem, że stopuje i... stopuje. Nie widze problemu w czym innym niż w Tobie samej.
_________________
'Napraw się człowieku, wreszcie oddaj w ręce Pana, bo demon powróci jak nocna mara'
 
 
 

     Sol  



Zaproszone osoby: 1
Tytuł: Smarkula
Dołączyła: 11 Cze 2007
Posty: 8307

Wysłany: 2010-02-09, 14:44   

essien15 napisał/a:
Jak byś naprawdę chciała przestać pić to nie ma żadnej przeszkody.
Jest. A nazywa się uzależnienie.
sylwia15, trzymam kciuki, by Ci się udało, aczkolwiek obawiam się, że sama możesz nie dać sobie z tym rady. Nie masz kogoś zaufanego, do kogo mogłabyś się zwrócić choćby o wsparcie moralne, jesli nie jakieś konkretniejsze?
_________________
Dum spiro, spero.

"It seems that once you get laid, your life basically turns to shit."
 
 
 

     essien15  


Dołączył: 04 Wrz 2008
Posty: 65
Skąd: Zielona Góra :D

Wysłany: 2010-02-09, 20:21   
   Polecający: google xD


No każdy ma swój pogląd. A ja problemu szukam zawsze najpiew w sobie a nie w jakiś dziwnych rzeczach, ludzie swoim życiem kierują sami chić nie we wszystkich przypadkach rzecz jasna. Ale skoro sama sobie nie radzisz to nawet pogadaj o tym z najlepszym przyjacielem/przyjaciółką.
_________________
'Napraw się człowieku, wreszcie oddaj w ręce Pana, bo demon powróci jak nocna mara'
 
 
 

     sylwia15 



Dołączył: 15 Lis 2008
Posty: 75

Wysłany: 2010-02-10, 00:09   

Niestety z wolontariatem mi nie wyszło. Teraz jeszcze wywalili mnie z internatu. :( Z resztą nie ważne, moja przyjaciółka jest teraz daleko, jak większość moich koleżanek. mam nadzieje, że macie racje i jedyny problem jaki teraz mam to sama ze sobą. Na pewno mi się uda nie pić przez ferie, bo nie mam kasy, ale co będzie po?? Sama nie wiem, ale nie długo się dowiem. Teraz mi się wydaje, że nie mam żadnego problemu i mogę nie pić, kiedy nie będę chcieć. Więc mogę sobie darować to wszystko i się napić, nie dlatego, że muszę, ale dlatego, że chcę. Dzięki za rady pewnie nie raz sobie je jeszcze poczytam i wszystko dokładnie przemyślę. :) Na razie doszłam do wniosku, że niepotrzebnie tragizuje, i oprócz problemu z samą sobą nie mam problemów. Nie wiem co wy o tym myślicie, ale jak na razie brak kasy powstrzymuje mnie przed piciem więc jest ok. :]
 
 

     kanarinho  



Tytuł: PENETRATOR
Dołączył: 24 Cze 2008
Posty: 4807
Skąd: Dębno

Wysłany: 2010-02-10, 19:15   
   Polecający: Paulinaaa


sylwia15 napisał/a:
Nie wiem co wy o tym myślicie,
Wszystko jest dla ludzi, nie jest z Tobą tak źle, wpaść w nałóg alkoholowy jest mimo wszystko trudniej niż np. w papierosowy(nadal wytrzymuje). Miej do tego dystans i nie przejmuj się zbytnio.
_________________
I tak nikt tego nie czyta.
 
 
 

     sylwia15 



Dołączył: 15 Lis 2008
Posty: 75

Wysłany: 2010-02-11, 19:48   

No cóż i tak nie wyszło z tym nie piciem trudno, teraz po wszystkim pozostał tylko kac . Może od teraz się uda :niepewny:
 
 

     reeeni  


Dołączyła: 06 Sie 2012
Posty: 2

Wysłany: 2012-08-06, 09:25   

Jednym z wielu rozwiązań tego problemu moze byc ubezwłasnowolnienie takiej osoby.
 
 

     wolfik  


Dołączył: 14 Sie 2012
Posty: 6

Wysłany: 2012-08-14, 10:14   

sposób z zajęciem się czymś jest dobry. Ja osobiście piłem nieustannie lecz u mnie było spowodowane to innymi czynnikami.. od kiedy zacząłem pracować pije mniej, lecz nie przestałem. Doszło do tego że nie wiem jak się zachowam po alkoholu, nie panuje nad sobą. Ale mam duży zapał i ćwiczę swoją wole. Jest coraz lepiej i uwierz ze chęci są podstawą. Trzeba naprawdę chcieć.
 
 

     Hakiruono  



Dołączyła: 21 Paź 2011
Posty: 135

Wysłany: 2012-08-16, 14:32   

Musisz sobie strzelić moralniaka i przemyśleć ile złego zrobiłaś po alkoholu i czy z czasem nie będzie gorzej...
_________________
Lubisz innowacyjne rozwiązania? Tu znajdziesz coś dla siebie
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Reklama:
Prawdopodobnie najlepsze Forum Dyskusyjne
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Pomagamy:
pajacyk

Sitemap:
tematy i użytkownicy