• Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Oferty Pracy • Korepetycje • Przyjaciele • Chwilówki Forum
• Rejestracja • Zaloguj • Album


Poprzedni temat :: Następny temat
Autor Wiadomość

     ŁukaszMaciek 


Dołączył: 12 Lis 2010
Posty: 2

Wysłany: 2010-11-12, 23:46   Studenci i problem z alkoholem..

Czesc,

Jest nas dwóch, tak jak w nicku Łukasz i Maciek jesteśmy studentami III roku na Opolskich Uczelniach(dokładnych szczegółów nie będę podawał).

Zacznę od naszego problemu, jest to tak jak w temacie Alkohol, przez pierwsze dwa lata wszystko było pod kontrolą, tak jak należy max jedna imprezka w tygodniu żeby wyluzować po tygodniu nauki(jak każdy student), ale problemy zaczęły się z rozpoczęciem III roku naszych studiów, zaczęliśmy nagminnie nadużywać alkoholu, nie potrafimy określić dokładnie przyczyny tego co się z nami stało, ale problem wydaje się dla nas poważny, pijemy praktycznie codziennie w wszelakich ilościach zaczynając od imprezy w domu i przysłowiowego pół litra na głowę i kończąc na wizycie w klubie wydając w barze sporo kwoty zaczynając od 100zl w górę... jak nie trudno się domyśleć większość tych imprez kończy się utratą świadomości a nawet skutkami prawnymi w postaci mandatów na wskutek zachowań niekontrolowanych, nasze zachowanie odbija się też na kontaktach z znajomymi, bliskimi i rodziną...na początku wydawało się nam że to początek trochę poszalejemy i będzie okej, ale to już trwa drugi miesiąc i dalej żadnych zmian...nie wiem czy to związane z tym że to w sumie ostatni rok naszego wspólnego studiowania czy jak...ale nie potrafimy zastopować jeśli ktoś mógłby udzielić jakiejś rady bądź porady jak poradzić sobie z tym problemem to będziemy bardzo wdzięczni...

Pozdrawiają Studenci z problemami Maciek i Łukasz...
 
 

     Sol  



Zaproszone osoby: 1
Tytuł: Smarkula
Dołączyła: 11 Cze 2007
Posty: 8307

Wysłany: 2010-11-13, 01:17   

Jest was dóch, co najmniej jeden powinien zawsze być tym głosem rozsądku. Jak jeden ciągnie do knajpy, to niech drugi go powstrzyma, jak drugi zaczyna, to niech pierwszy się opamięta. Silna wola i wzięcie się w garść powinno pomóc.

Jesli jednak uważacie, że problem jest już za poważny na to, to może warto poszukac pomocy specjalisty?
_________________
Dum spiro, spero.

"It seems that once you get laid, your life basically turns to shit."
 
 
 

     revelation  



Dołączyła: 13 Lis 2010
Posty: 39

Wysłany: 2010-11-13, 14:54   

Dziwne, przecież każdy ma w sobie na tyle rozsądku, żeby przystopować. Nie macie na co pieniędzy wydawać? Alkohol, mandaty...

To wasz ostatni najważniejszy rok, skupcie się na nauce a nie na imprezach. Albo poszukajcie sobie dziewczyn, które ukrócą smycz :P
 
 

     ŁukaszMaciek 


Dołączył: 12 Lis 2010
Posty: 2

Wysłany: 2010-11-13, 15:26   

Sol napisał/a:
Jest was dóch, co najmniej jeden powinien zawsze być tym głosem rozsądku. Jak jeden ciągnie do knajpy, to niech drugi go powstrzyma, jak drugi zaczyna, to niech pierwszy się opamięta. Silna wola i wzięcie się w garść powinno pomóc.

Jesli jednak uważacie, że problem jest już za poważny na to, to może warto poszukac pomocy specjalisty?


Hmm często jest tak że jeden mówi dzisiaj nie piję, ale to i tak nie pomaga co innego gadanie a robienie, jak przychodzi co do czego to każdy pije bez umiaru(co zemną nie wypijesz?)... co do specjalisty, jeszcze nie próbowaliśmy w ten sposób sobie pomóc, ale jeśli tak to ma wyglądać to będzie trzeba się rozejrzeć za jakimś...

Co do skupiania się na nauce akurat nasze studia nie są aż tak ciężkie, żeby sobie na tyle nimi głowę zawracać... zresztą nie wizytujemy tam zbyt często...

A co do głupich aluzji kolegi, to gdybym chciał sobie zmarnować życie, to nie szukał bym tutaj pomocy... dzięki za słowa otuchy jesteś PRO Koleś! Piątka...

Rozsądek- hmm zawsze wydawało mi się że go mam, co do pieniędzy to niby potrafimy zaoszczędzić, ale jak już jestem trochę wypity z kolegą to już mi wszystko jedno ile wydam pod barem, a rano się zaczyna "boshe ile znowu przeje**** kasy"...najgorsza jest ta ściana płaczu co 50m(bankomat)...powinni je rozmieszczać jak najdalej od klubów...

Co do dziewczyny, wczoraj wpadliśmy na podobny pomysł od poniedziałku zaczniemy go realizować, zobaczymy co z tego wyjdzie... w sumie to w mojej sytuacji problemy z alkoholem zaczęły się po tym jak rozstałem się z dziewczyną, może coś w tym jest że to ona potrafiła zapanować nad moimi nałogami...? Ale co z moim kolegą na jego zachowanie nie miała wpływu żadna podobna sytuacja...?
 
 

     Sol  



Zaproszone osoby: 1
Tytuł: Smarkula
Dołączyła: 11 Cze 2007
Posty: 8307

Wysłany: 2010-11-13, 16:04   

ŁukaszMaciek napisał/a:
(co zemną nie wypijesz?)
Tak, własnie z Tobą nie wypiję, a potem mi podziękujesz.
ŁukaszMaciek napisał/a:
zresztą nie wizytujemy tam zbyt często...
Może czas to zmienić?

Studiujecie, to jest własnie okres, w którym możecie zaangażować się w mnóstwo inicjatyw, rozwijać zainteresowania, szukać pasji. Nawet jeśli trzeba będzie za to zapłacić - cóż z tego? Na razie te pieniądze przepijacie, może lepiej je wydać na coś konstruktywnego? Skrajnym rozwiązaniem jest poproszenie np. rodziców o dozowannie wam kasy. Wtedy nawet bankomaty co 50 m was nie uratują.

Inni kumple, którzy pomogliby wamzerwać z ciągłym imprezowaniem, ktoś zaufany?
_________________
Dum spiro, spero.

"It seems that once you get laid, your life basically turns to shit."
 
 
 

     es-cs_wuv  



Zaproszone osoby: 1
Tytuł: niereformowalny
Dołączył: 01 Lut 2009
Posty: 1873
Skąd: z daleka

Wysłany: 2010-11-13, 16:26   
   Polecający: google


długo nie dacie rady zaszyjcie sobie takie coś co nie wolno pic
może to ograniczy wasze zbrodnicze zapędy do picia , dla mnie motywacją by było że ostatni rok ale jak wy robicie błazenade to pozdrawiam
_________________
Bywają myśli tak głębokie, że pogrążają autora.


jestem oazą spokoju na pustyni gniewu, pierdo.. qrw... zaje... wyluzowanym kwiatem lotosu na tafli jeziora
 
 
 

     Starrk  



Tytuł: \_(O_o)_/
Dołączył: 09 Wrz 2006
Posty: 16281
Skąd: Shinbone Alley

Wysłany: 2010-11-13, 17:12   

Wszyjcie sobie Esperal. Podobno dobrze działa na chęć picia.
_________________
OH, U FINKZ DARKNES IZ UR ALLY. U MERELY ADOPTD TEH DARK; I WUZ BORN IN IT, MOULDD BY IT. I DIDNT C TEH LIGHT TIL I WUZ ALREADY MAN, BY DEN IT WUZ NOTHIN 2 ME BUT BLINDIN!
 
 

     Martina  



Zaproszone osoby: 14
Tytuł: słodziak *^_^*
Dołączyła: 11 Paź 2005
Posty: 15490
Skąd: Poznań

Wysłany: 2010-11-14, 03:22   

Starrk napisał/a:
Wszyjcie sobie Esperal. Podobno dobrze działa na chęć picia.
nie działa. jak ktoś chce pić, będzie pić dalej.

nie wiem, co wam poradzić. zwykłe "ogarnijcie się" chyba tu nie wystarczy...
_________________
niezależność, radość życia, brak obsesji

 
 
 

     Smarkej  



Tytuł: Skądinąd
Dołączył: 25 Mar 2010
Posty: 4996

Wysłany: 2010-11-14, 10:29   

Martina napisał/a:
zwykłe "ogarnijcie się" chyba tu nie wystarczy...

jagnię wystarczy? wszystko leży gdzieś tam za ego & id, a jeśli czegoś naprawdę się pragnie, świat po cichu będzie temu sprzyjał, nawet jeśli miałoby to oznaczać grzebanie w podświadomości. "ogarnijcie się" wystarczy. tylko sami zainteresowani będą raczej musieli chcieć również coś z tym zrobić. gdy ktoś mówi, "weź się ogarnij", jest to wystarczający sygnał, że coś niekoniecznie gra, mimo niedoskonałości formy.
_________________
It eluded us then, but that's no matter - tomorrow we will run faster, stretch out our arms further...
And one fine morning -

So we beat on, boats against the current, borne back ceaselessly into the past.
 
 

     PiotrZBielska 


Dołączył: 07 Gru 2010
Posty: 228

Wysłany: 2010-12-09, 18:46   

Jestem na pierwszym roku w Katowicach i od dwóch tygodni nie ogarniam. Ciągle trawa i alkohol, ale chyba jeszcze nic złego się nie dzieje... A wiem, że może bo mam paru znajomych ćpunów. :D
 
 

     es-cs_wuv  



Zaproszone osoby: 1
Tytuł: niereformowalny
Dołączył: 01 Lut 2009
Posty: 1873
Skąd: z daleka

Wysłany: 2010-12-10, 00:27   
   Polecający: google


PiotrZBielska napisał/a:
A wiem, że może bo mam paru znajomych ćpunów. :D
faktycznie jest się z czego cieszyc
_________________
Bywają myśli tak głębokie, że pogrążają autora.


jestem oazą spokoju na pustyni gniewu, pierdo.. qrw... zaje... wyluzowanym kwiatem lotosu na tafli jeziora
 
 
 

     PiotrZBielska 


Dołączył: 07 Gru 2010
Posty: 228

Wysłany: 2010-12-10, 11:46   

Absolutnie się z tego nie cieszę, ale każdy jest panem swojego losu, a używki są dla ludzi, nie dla debili. Kumpla próbowałem wyciągnąć z shitu, ale się nie udało, a w zamian wypchał się na znajomość (prawdopodobnie dlatego, że wisiał mi kasę)...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Reklama:
Prawdopodobnie najlepsze Forum Dyskusyjne
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Pomagamy:
pajacyk

Sitemap:
tematy i użytkownicy