• Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Oferty Pracy • Korepetycje • Przyjaciele • Chwilówki Forum
• Rejestracja • Zaloguj • Album


Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Martina
2009-11-21, 02:24
Autor Wiadomość

     ciastko z dziurką  



Dołączyła: 19 Lis 2008
Posty: 803

Wysłany: 2009-01-23, 12:21   

Ja też uważam, że wręcz przeciwnie.
Po prostu nie deprecjonujcie uzależnień innych, a sami nie będziecie zbywani. Proste.
_________________
With an apple I will astonish Paris.
BMW: http://warszawa.bawariamotors.pl/
 
 

     Sol  



Zaproszone osoby: 1
Tytuł: Smarkula
Dołączyła: 11 Cze 2007
Posty: 8307

Wysłany: 2009-01-23, 19:15   

CzeRWonak;), Memento_Mori, samo pisanie na forum raczej wiele wam nie pomoże. Jeśli chcecie poważnego tematu - załóżcie, porozmawiamy poważnie. Ale nie zmienicie natury tematu, który ma już 10 stron :luka:

Przydałaby się pomoc specjalisty, bo niektórych rzeczy samemu się nie przeskoczy. Oczywiście - zależy to od indywidualnych predyspozycji itd, itp, ale skoro jednak wracacie, znaczy, że samemu jest trochę za trudno.

CzeRWonak;) napisał/a:
ciągle obcuje z trawą... dzisiaj była przy mnie palona 10razy...
Zmiana towarzystwa by się przydała. Albo chociaż wyjazd na jakiś czas, żeby się wyrwać z tego.
_________________
Dum spiro, spero.

"It seems that once you get laid, your life basically turns to shit."
 
 
 

     CzeRWonak;)  



Dołączył: 04 Mar 2007
Posty: 77
Skąd: lbn/pzn

Wysłany: 2009-01-25, 05:49   
   Polecający: google


wyjazd i zmiana towarzystwa nic nie da... bym musiał chyba odciąć sie od 90%znajomych... z nimi bywa różnie... niektórzy mówią że gadam głupoty i że mam palić, bo nigdy się nie zdażyło że odmówiłem... a jak odmawiam robią wielkie oczy i mówia, że mnie nie poznają, bo zawsze byłem pierwszy... a niektórzy wręcz przeciwnie

w piątek miałem kryzys... znajomi zrobili akwarium w samochodzie z 10batów, uwielbiam takie akcje... na początku na luzie.. później łaziłem jak głupi i w 2h spaliłem całą paczke fajek... w pewnym momencie prawie pękłem... chciałem wsiąść i tylko tam siedzieć, wziąść chociaż chmure. kumpel który się ledwo trzymał przemówił mi do rozumu - "Ku*wa Czerwony NIE!! jak kiedyś powiem że nie chce palić, obiecaj mi teraz, że będziesz mnie pilnować" dał mi fajke i zamknął drzwi... cos we mnie pękło...

już tydzień :D od roku nie miałem dłuższej przerwy.. ciesze się jak głupi, nie zaczne tego od nowa

Memento rozmowa z koleżanką, na której mi zależało na maxa pomogła raz jedynie na 6 dni... później było wszytsko od nowa

[ Dodano: 2009-01-25, 06:23 ]
chcieliście? macie http://www.forumnasze.net/-vt16188.htm

[ Dodano: 2009-01-25, 06:35 ]
Sol napisał/a:
Ale nie zmienicie natury tematu, który ma już 10 stron

uważam, że ten temat to żart i został źle nazwany
 
 
 

     Izabella  



Dołączyła: 22 Lis 2006
Posty: 350

Wysłany: 2009-06-22, 14:58   

Ja jestem uzalezniona na pewno od kawy.Własnie kupiłam sobie specjalny zaparzacz zeby jeszcze bardziej sie delektowac.A pije duzo czarnej Astry.Bardzo mnie pobudza.
 
 

     orelka  



Dołączyła: 11 Lut 2009
Posty: 158

Wysłany: 2009-07-02, 09:37   

A nie skacze Ci serce skoro tak mocno ta kawa pobudza? Mnie to zawsze kołacze jak mocną kawę piję.
 
 

     Izabella  



Dołączyła: 22 Lis 2006
Posty: 350

Wysłany: 2009-09-07, 19:24   

orelka napisał/a:
A nie skacze Ci serce skoro tak mocno ta kawa pobudza? Mnie to zawsze kołacze jak mocną kawę piję.


Astra jest łagodna dla żołądka, zawiera antyutleniacze i nie powoduje wzrostu poziomu cholesterolu. Przez co nie powoduje równiez tzw.kołatania serca.
 
 

     orelka  



Dołączyła: 11 Lut 2009
Posty: 158

Wysłany: 2009-09-13, 14:06   

No już się przekonałam, super kawa, w sam raz dla mego rozkołatanego serca :) Wreszcie się czuję spokojna.
 
 

     HadeSS 



Tytuł: DEGENERAT
Dołączył: 21 Lis 2009
Posty: 155

Wysłany: 2009-11-21, 13:04   

papierosy i... na razie tyle, chociaz były momenty uzaleznienia od alko (delirka jak chvj i to nie prze kilka dni po popijawie).
_________________
CHWDM!
 
 

     Nyara  



Dołączyła: 12 Lut 2010
Posty: 297

Wysłany: 2010-02-13, 10:57   

Kawa mocna sypana z cukrem , jak nie wypije co najmniej 2 źle się czuję. Od laptopa też jestem uzależniona , papierosy nadal nie dają mi spokoju no i jeszcze od kłopotów jestem uzależniona.
_________________
Znajduję ślad twoich zębów w moim mieście.
(...)
pierwsza warstwa - skóra.
druga warstwa - krew.
trzecia warstwa - kości.
czwarta warstwa - dusza.
a ślad twoich zębów jest najgłębiej.
najgłębiej.'
 
 

     chodnia 


Dołączył: 07 Lut 2010
Posty: 15

Wysłany: 2010-02-14, 20:26   

jestem uzależniona od laptopa i ostatnio od kurnika gram w 1000 nonstop
 
 

     UDH 


Dołączył: 19 Maj 2010
Posty: 14
Skąd: z uedżalni

Wysłany: 2010-05-19, 12:29   

Jestem uzależniony od narzekania i gotówki płynącej od rodziców
 
 

     werner4er 


Dołączył: 07 Maj 2010
Posty: 45

Wysłany: 2010-05-21, 20:29   

papierosy....standardowo...;]..chyba tylko to...
 
 

     Żelkii^^  



Dołączyła: 15 Maj 2010
Posty: 517
Skąd: mnie możesz znać?

Wysłany: 2010-05-22, 22:01   

Ja jestem uzalezniona od kawy, tigerow, intrnetu, telewizora, i czekoladek ^^ Milka :oczami: I oczywiscie zelkow... :luka:
_________________
Pa
Pa tataj
Pa tataj
Pa tatatatatataj...
www: http://www.czyscimykostke.pl/
 
 

     tamara  


Dołączyła: 23 Maj 2010
Posty: 11

Wysłany: 2010-05-23, 16:47   

Kawa-chyba jedyna rzecz od jakiej jestem uzależniona. Na szczęście tylko kawa :)
 
 

     Kerosine  



Zaproszone osoby: 1
Tytuł: Frausz
Dołączyła: 10 Cze 2011
Posty: 3238

Wysłany: 2012-04-09, 21:08   

Uzależnień parę mam, a jakże, począwszy od rzeczy jak najbardziej "klasycznych" i od dawien dawna do kanonu uzależniaczy należących, na itemach kompletnie dziwacznych i odjechanych skończywszy. But what's the main point - otóż ja paradoksalnie (wiedząc, że jestem uzależniona) w ogóle nie wyobrażam sobie bez nich życia ^^ I bynajmniej nie zamierzam się leczyć, lol. Życie bez wszystkich moich addictów wydawałoby mi się po prostu nieznośnie szare, puste i nijakie - bez znaczenia byłby fakt, iż byłabym wtedy (dopiero wtedy) naprawdę "wolna" i mogąca w pełni decydować o sobie i swoim życiu. Co z tego. Mniejsze i większe uzależnienia najzwyczajniej w świecie nadają mojemu życiu kolor - nawet jeśli je równocześnie w mniejszym lub większym stopniu rujnują.

Zresztą na podstawie wszystkich swych dotychczasowych doświadczeń z próbami zerwania z tym czy z tamtym nałogiem mogę śmiało powiedzieć, iż z najrozmaitszych "kuracji odwykowych" niewiele by wyszło - moja psychika jest tak uroczo zj*bana, że po prostu nie przyjmuje do wiadomości faktu, że czegoś w moim życiu ma już więcej nie być/czegoś nie wolno mi robić. Stąd całkowite zerwanie z uzależnieniem jest w moim przypadku po prostu niemożliwe. Niemniej, jestem w stanie regulować "stopień bliskości" i częstotliwość kontaktu z addictem - i dzięki temu jakoś panować nad nałogami [w ten właśnie sposób opanowywuję ostatnimi czasy uzależnienie od Internetu/laptopa - i autentycznie spędzam przed nim o wiele mniej godzin].
_________________
The paranoia is in bloom

Wybuchy rysuję, że niby bukiety. Psycholożka daje się nabrać.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


pozycjonowanie by s90.pl

Reklama:
Prawdopodobnie najlepsze Forum Dyskusyjne
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Pomagamy:
pajacyk

Sitemap:
tematy i u�ytkownicy