• Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Oferty Pracy • Korepetycje • Przyjaciele • Chwilówki Forum
• Rejestracja • Zaloguj • Album


Poprzedni temat :: Następny temat
Autor Wiadomość

     piekielnik  


Dołączył: 21 Wrz 2009
Posty: 57

Wysłany: 2010-05-31, 13:20   

Zdaję sobie sprawę z tego, że ćwiczenia były do chrzanu - co do tego nie ma wątpliwości. Chodzi mi jednak o to, że nie był to odosobniony przypadek. Cały system nauczania języków w tym kraju jest archaiczny (innych przedmiotów zresztą też). Szkoły językowe na szczęście próbują jakoś to prostować. Dzięki temu w takim Axonie można się w semestr nauczyć z dobrym lektorem i właściwym podejściem metodycznym więcej niż w czasie trzech lat w szkole średniej...
 
 

     Izabella  



Dołączyła: 22 Lis 2006
Posty: 344

Wysłany: 2010-10-06, 16:17   

Ale to nie tylko w tej szkole o której piszesz tak jest.W kazdej innej.To normalne ze podczas nauki w liceum uczysz sie pierdoł,nie ucza konkretnych rzeczy,tylko przez tydzień odpowiada sie na pytania do czytanek...i to potem wychodzi.
Ostatnio zmieniony przez Izabella 2010-10-06, 16:18, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

     polinea  


Dołączyła: 25 Cze 2009
Posty: 125

Wysłany: 2010-10-22, 15:21   

niestety to prawda, na lekcjach angielskiego w szkole mało czego można się nauczyć, także jeżeli chce się na prawdę zapoznać z językiem to trzeba albo zapisać się na porządny kurs, albo po prostu wyjechać zagranicę i tam rozmawiać z obcokrajowcami, bo w w szkole niestety nauka nie jest efektywna
 
 

     Izabella  



Dołączyła: 22 Lis 2006
Posty: 344

Wysłany: 2010-10-26, 13:56   

Mozna tez spróbowac ze szkołami jezykowymi.Moja kolezanka zapisała sie do speak'up i widze ze nie boi sie juz mówic po angielsku.Jesli chodzi o wyjazdy to jest to tez super rozwiazanie,ale znacznie kosztowne i nie kazdy sobie moze na to pozwolic niestety.
Ostatnio zmieniony przez Izabella 2010-10-26, 13:57, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

     sonia2010 


Dołączył: 14 Lut 2011
Posty: 26

Wysłany: 2011-02-16, 12:02   

W moim przypadku najbardziej sprawdzają się trochę niestandardowe, typowo szkolne metody nauki. Moja znajoma jest anglistką, więc umówiałam się z nią na pogawędki przy kawie, w dodatku u mnie w domu - wygodne i przyjemne, Słyszałam o wspólnych wypadach za miasto z native. Niektóre szkoły organizują np. warsztaty (L'aetrie de francis np. organizuje warsztaty teatralne połączone z nauką języka - super sprawa)/
 
 

     marta112 


Dołączył: 25 Lis 2010
Posty: 268

Wysłany: 2011-02-18, 09:50   

Izabella napisał/a:
Mozna tez spróbowac ze szkołami jezykowymi.Moja kolezanka zapisała sie do speak'up i widze ze nie boi sie juz mówic po angielsku.Jesli chodzi o wyjazdy to jest to tez super rozwiazanie,ale znacznie kosztowne i nie kazdy sobie moze na to pozwolic niestety.


Bo tak to jest w dobrych szkołach. Nie sztuką jest czegoś nauczyć, ale jeszcze odblokować coś w głowie, by słowa w obcym języku same z nas wychodziły. Całkiem przydatna sprawa przed wyjazdem za granicę. ;)
_________________
pzdr
 
 

     kowalskil  


Dołączył: 31 Gru 2010
Posty: 19
Skąd: New Jersey, USA

Wysłany: 2011-05-12, 05:09   Re: Jak to jest z tymi językami obcymi?

femme_ange napisał/a:
Hej.Jestem młodą osobą i wydaje mi się,że biegłe opanowanie jakiegoś jeżyka obcego jest niemożliwe.A może poprostu źle się do tego zabieram???Jak słyszę,że ktoś zna 3 czy 4 języki obce to zastanawiam się jak ta osoba tego dokonała...Macie jakieś swoje sprawdzone sposoby na naukę języka?Czy osoba,która nie ma możliwości wyjechać za granicę do kraju,którego języka chce się nauczyć,a na kursy też nie bardzo ją stać może sama się nauczyć języka?Ja znam trochę angielski, bardzo bym chciała opanować choć troche francuski i hiszpański.Czy może mi sie to udać?Jeśli Wy sie uczyliście jakimś skuteczym sposobem to napiszcie.Jeśli znacie jakieś dobre książki lub programy do nauki języka to również możecie się podzielić tą wiedzą;)Pozdrawiam.


Kiedys, bardzo dawno temu, poradzono my by ogladac ten sam obcojezyczny film kilka razy. Byla to bardzo dobra rada.

Ludwik Kowalski
Stary dziad co ma juz 80 lat.
.
_________________
Ludwik Kowalski byl Stalinista, jak opisuje w
      http://csam.montclair.edu...life/intro.html

Pamietniki 1946-2004 w ZSRR, Polsce, Francji i USA

http://www.twojaeuropa.pl...ylego-komunisty
 
 

     Martina  



Zaproszone osoby: 14
Tytuł: słodziak *^_^*
Dołączyła: 11 Paź 2005
Posty: 15490
Skąd: Poznań

Wysłany: 2011-05-12, 06:57   

zakupiłam sobie książkę Beaty Pawlikowskiej z serii "blondynka na językach". na razie angielski (brytyjski), oczywiście...

Cytat:
Jest to kurs rozmawiania w języku obcym. Uczy mówienia i rozumienia. Zero gramatyki, zero wykuwania słówek, zero odmian czasowników, które trzeba na pamięć wbić sobie do głowy.

„Blondynka na językach” to kurs nauki języków obcych, oparty o zupełnie nową metodę uczenia. Powstała ona w oparciu o moje doświadczenia w nauce języków obcych. Bo pewnego dnia zorientowałam się, że języka obcego można się uczyć na zasadzie logicznej układanki.

Standardowe kursy języków obcych bazują na wyjaśnianiu zasad gramatyki, podając uczniowi przykłady ich zastosowania.

W moim kursie najważniejszym założeniem jest to, że języka obcego można się nauczyć instynktownie – najpierw zapamiętać dane wyrażenia i zdania poprzez systematyczne powtarzanie ich na głos, a potem zgodnie z zasadą logiki budować z nich własne przykłady. Nauczenie się na pamięć przykładowych konstrukcji oraz ich składowych elementów, pozwala na budowanie nowych zdań i wyrażeń, a więc poprawne posługiwanie się obcym językiem.

Najważniejszym narzędziem kursu „Blondynka na językach” jest płyta CD. Towarzysząca im książka jest przeznaczona tylko dla tych osób, które chcą zobaczyć jak pisze się dane słowo albo poczytać o zasadach gramatycznych rządzących danym przykładem.


wydaje mi się, że to może być coś fajnego. uderza dokładnie w tę część, z którą mam największy problem - rozumienie i odpowiadanie. poświęcę na to trochę czasu, a potem dam znać, czy to taka rewelacja, jak mówią :luka:

w tej samej serii jest wydany angielski amerykański, hiszpański europejski, hiszpański łaciński, włoski, francuski i niemiecki...
_________________
niezależność, radość życia, brak obsesji

 
 
 

     Sol  



Zaproszone osoby: 1
Tytuł: Smarkula
Dołączyła: 11 Cze 2007
Posty: 8307

Wysłany: 2011-05-12, 15:03   

Martina, na pierwszy rzut oka nie wydaje mi się to żadną rewolucyjną metodą, tylko zwykłym Callanem, sprzedawanym pod innym szyldem.
_________________
Dum spiro, spero.

"It seems that once you get laid, your life basically turns to shit."
 
 
 

     marta112 


Dołączył: 25 Lis 2010
Posty: 268

Wysłany: 2011-05-17, 09:41   Re: Jak to jest z tymi językami obcymi?

kowalskil napisał/a:


Kiedys, bardzo dawno temu, poradzono my by ogladac ten sam obcojezyczny film kilka razy. Byla to bardzo dobra rada.

Ludwik Kowalski
Stary dziad co ma juz 80 lat.
.


Zawsze najlepszy będzie dobry kurs językowy. To faktycznie są koszty. Jeżeli ktoś ma jednak jakieś podstawy i faktycznie ważniejsze wydatki na głowie, to filmy można oglądać i to nie tylko anglojęzyczne, ale także uczyć się słówek za pomocą oglądania filmów (ale nie polskich) z napisami angielskimi.
Można przeglądać zachodnie portale, fora dyskusyjne.
_________________
pzdr
 
 

     kowalskil  


Dołączył: 31 Gru 2010
Posty: 19
Skąd: New Jersey, USA

Wysłany: 2011-05-17, 15:30   Re: Jak to jest z tymi językami obcymi?

marta112 napisał/a:
kowalskil napisał/a:


Kiedys, bardzo dawno temu, poradzono my by ogladac ten sam obcojezyczny film kilka razy. Byla to bardzo dobra rada.

Ludwik Kowalski
Stary dziad co ma juz 80 lat.
.


Zawsze najlepszy będzie dobry kurs językowy. To faktycznie są koszty. Jeżeli ktoś ma jednak jakieś podstawy i faktycznie ważniejsze wydatki na głowie, to filmy można oglądać i to nie tylko anglojęzyczne, ale także uczyć się słówek za pomocą oglądania filmów (ale nie polskich) z napisami angielskimi.
Można przeglądać zachodnie portale, fora dyskusyjne.


Za sto lat potomkowie nasi beda kupowac pigulki jezykowe w aptekach. :)
.
Ludwik Kowalski (see Wikipedia)
_________________
Ludwik Kowalski byl Stalinista, jak opisuje w
      http://csam.montclair.edu...life/intro.html

Pamietniki 1946-2004 w ZSRR, Polsce, Francji i USA

http://www.twojaeuropa.pl...ylego-komunisty
 
 

     marta112 


Dołączył: 25 Lis 2010
Posty: 268

Wysłany: 2011-05-19, 09:34   

Ojej! Skąd taki pomysł z pigułkami językowymi?
Fantastyka jest fajna, ale cóż.
Na razie trzeba się samemu uczyć. Za sto lat mnie nie będzie.
Zresztą sądzę, że nie tą drogą pójdzie edukacja. Tym bardziej, że nawet spory postęp nie doprowadzi do wymyślenia pigułek wiedzy.
Ewentualnie jakieś stymulatory mózgu, które radykalnie podniosą zdolność zapamiętywania. Ale to i tak wymagałoby nauczyciela.
_________________
pzdr
 
 

     seeven  



Dołączył: 19 Maj 2011
Posty: 19

Wysłany: 2011-05-19, 12:43   

haha a może będą wgrywać języki za pomocą dyskietki jak w "matrixie"
A co do nauki to prawda najlepiej jest rozmawiać w danym języku i myślę że oglądanie zagranicznych filmów z napisami i wsłuchiwanie się też dużo pomaga.
_________________
I've got a secret.
It's on the tip of my tongue, it's on the back of my lungs.
And I'm gonna keep it.
I know something you don't know.
 
 
 

     kowalskil  


Dołączył: 31 Gru 2010
Posty: 19
Skąd: New Jersey, USA

Wysłany: 2011-05-19, 14:13   

marta112 napisał/a:
Ojej! Skąd taki pomysł z pigułkami językowymi?
Fantastyka jest fajna, ale cóż.
Na razie trzeba się samemu uczyć. Za sto lat mnie nie będzie.
Zresztą sądzę, że nie tą drogą pójdzie edukacja. Tym bardziej, że nawet spory postęp nie doprowadzi do wymyślenia pigułek wiedzy.
Ewentualnie jakieś stymulatory mózgu, które radykalnie podniosą zdolność zapamiętywania. Ale to i tak wymagałoby nauczyciela.


To byl zart. Stymulacja mozgow jest bardziej prawdopodobna (tez tylko fantastyka, narazie).

Problemem wartym dyskutowac jest zupelnie co innego. Mysle o esperanto, mysle o swiecie z ogolnie przyjetym jezykiem miedzynarodowym. Byl to bardzo dobry pomysl.

Ludwik Kowalski (see Wikipedia)
.
_________________
Ludwik Kowalski byl Stalinista, jak opisuje w
      http://csam.montclair.edu...life/intro.html

Pamietniki 1946-2004 w ZSRR, Polsce, Francji i USA

http://www.twojaeuropa.pl...ylego-komunisty
 
 

     seeven  



Dołączył: 19 Maj 2011
Posty: 19

Wysłany: 2011-05-19, 14:19   

Pomysł może i dobry ale ciężko by było z realizacją.
_________________
I've got a secret.
It's on the tip of my tongue, it's on the back of my lungs.
And I'm gonna keep it.
I know something you don't know.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Reklama:
Prawdopodobnie najlepsze Forum Dyskusyjne
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Pomagamy:
pajacyk

Sitemap:
tematy i użytkownicy